...

Do zaczytania! (04/2014)

by libroteka

on

Report

Category:

Sales

Download: 0

Comment: 0

204

views

Comments

Description

Biuletyn książkowy księgarni internetowej Libroteka.pl
Download Do zaczytania! (04/2014)

Transcript

  • 1. DO ZACZYTANIA! W numerze: Nowości Recenzje Fragmenty książek Książkowe hity kwietnia Biuletyn książkowy księgarni internetowej Libroteka.pl | Kwiecień 2014
  • 2. Do zaczytania! Kwiecień 2014 BESTSELLERY Jego powieści sprzedały się w 350 milionach egzemplarzy. Wydał 65 książek. Opublikował ponad 200 opowiadań. Przetłumaczono go na niemal wszystkie języki świata. Stephen King to dziś niekwestionowany król nie tylko horroru, ale literatury popularnej w ogóle. W Polsce jednak nikt nie napisał o nim książki… aż do teraz. STEPHEN KING. SPRZEDAWCA STRACHU – to pierwsza polska książka o królu grozy. Opowieść o Kingu i jego twórczości, ale snuta z perspektywy kina. Robert Ziębiński omawia tu każdą ekranizację prozy Kinga. Od pierwszej adaptacji, czyli Carrie, po serial Pod kopułą. Nie jest to leksykon. Filmy i seriale są tu punktem wyjścia do opowieści o samym Kingu – pisarzu, który swoją karierę zawdzięcza kinu. Przez szalone lata siedemdziesiąte, przepitą i przećpaną następną dekadę, po powolną stabilizację lat dziewięćdziesiątych, próbujemy pokazać, jak zmienił się King, jego pisanie i pozycja na rynku. Dlaczego Dolores Claiborne to jeden z najważniejszych filmów w bogatej filmografii Kinga? Po co komu wybuchające puszki piwa? Dlaczego King nie może mówić źle o Stanleyu Kubricku? Na te i wiele innych pytań odpowie wam książka Stephen King. Sprzedawca strachu. Stephen King. Sprzedawca strachu Robert Ziębiński Cena w przedsprzedaży: 25,21 PLN Biografie Najnowsza powieść E. Gilbert autorki światowego bestsellera Jedz, módl się, kochaj. Fascynująca historia niezwykłej kobiety, której życie wyprzedziło epokę. Elizabeth Gilbert, po 13 latach i spektakularnym sukcesie powraca do literackiej fikcji i zabiera czytelników w podróż, o której trudno będzie zapomnieć. Alma Whittaker, bohaterka Botaniki duszy, to pod każdym względem postać nieprzeciętna – o nieposkromionej ciekawości świata, błyskotliwym intelekcie i silnej potrzebie niezależności. Jej historia rozpoczyna się w roku 1800, w Filadelfii, jednak głód wiedzy i pragnienie spełnienia w miłości zawiodą ją w tak egzotyczne zakątki świata jak Tahiti. Botanika duszy Elizabeth Gilbert Cena: 27,05 PLN Literatura kobieca Polski świadek koronny numer jeden przerywa milczenie! Kim były matki, żony i kochanki polskich gangsterów? Wstrząsająca opowieść o kobietach w cieniu wielkich mafiosów. Co porabia piękna i bezwzględna Inka, która wystawiła ministra Dębskiego? Poznaj Monikę Z, żonę Słowika, damę z zamiłowaniem do ogromnego luksusu i potencjałem mafijnego bossa. Agnieszka R., konkubina Świni. Git-falbana, czyli prawdziwa kobieta mafii. Niewiarygodna historia pięknej Polki, która trzęsła kalabryjską mafią! Szaleńczo zakochane? Żądne sławy i luksusu? A może z ambicjami, by wpływać na decyzje polskiej mafii? Wiele osób odradzało pisanie tej książki. Ci, o których napiszecie, wciąż są groźni! – ten argument padał najczęściej. MASA o kobietach polskiej mafii Artur Górski Cena: 26,70 PLN Wywiad, Na faktach HIT HIT
  • 3. Do zaczytania! Kwiecień 2014 FRAGMENT FRAGMENT: I Dlaczego uwielbiam Stephena Kinga? Kiedy w prasie pojawia się tak sformułowane pytanie, możecie być pewni trzech najbardziej wyświechtanych odpowiedzi. Pierwsza brzmi: „Uwielbiam Kinga, bo jest mistrzem narracji”. Owszem, mistrzem jest, ale czy jedynym we współczesnym świecie? Stephen King. Sprzedawca strachu Robert Ziębiński Nie sądzę. Jest wielu innych pisarzy, którzy radzą sobie z narracją równie dobrze jak on. (Tu z miejsca przychodzi mi do głowy niedoceniony wciąż w Polsce Peter Straub, który znany jest u nas głównie z faktu, iż napisał dwie książki… z Kingiem). Druga odpowiedź brzmi: „Uwielbiam Kinga, bo jest królem literackiego horroru”. Jest mistrzem, to nie ulega wątpliwości. Ale nie niedościgłym. Żyjemy w specyficznym kraju, w którym gatunek literacki zwany horrorem jest przekleństwem wydawców, a nie błogosławieństwem. Po tym jak w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku przez nasz rynek przetoczyła się dosłownie lawina szmatławych (dobra, będę uczciwy − doskonałe też się trafiały) powieści grozy, rynek się nasycił. I ten stan utrzymuje się do dziś. Powieści grozy nie sprzedają się tak, jak powinny i potwierdzi to każdy wydawca w Polsce (a jak twierdzi inaczej − zwyczajnie kłamie). Owszem, osiągają swoje malutkie nakłady, ale nie powalają one nikogo. Dobrze sprzedają się u nas oczywiście King, Masterton czy… No właśnie. Oto, co się ostało z horrorowego boomu. Światowa gwiazda i taki nasz horrorowy Jonathan Carroll. Clive Barker umarł dla polskich czytelników dawno temu, Peter Straub nie miał szansy zaistnieć, Ramsey Campbell, Jack Ketchum… Tę litanię moglibyśmy ciągnąć tu w nieskończoność. Dobrze sprzedaje się Dean Koontz, ale zwróćcie uwagę na drobny szczegół – jego powieści w Polsce opatrzone są szyldem „Thriller”. Chcesz się u nas sprzedawać – uciekaj jak najdalej od określenia „Horror”. Wreszcie trzecia odpowiedź: „Uwielbiam Kinga, bo pod płaszczykiem grozy snuje on opowieści o ludziach i małych amerykańskich miasteczkach”. Taaa… Jakby on jedyny. Setki amerykańskich pisarzy wychowanych na brytyjskiej wiktoriańskiej prozie (bo tego ich uczą w szkołach) kontynuuje dickensowską, szczegółową narrację, czego najlepszym przykładem niech będzie kariera Richarda Russo, czy Johna Irvinga. Ta przydługa dygresja miała do czegoś prowadzić. Do odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego uwielbiam Stephena Kinga?”. Otóż uwielbiam Stephena Kinga z jednego prostego powodu. Nie ma na tym świecie drugiego takiego pisarza, który jak King uosabiałby sobą cały rynek wydawniczy. Kiedy myślę: „King”, nie myślę: „groza, psychologia postaci, narracja”. Myślę: „historia wydawniczego rynku w pigułce”. Chcecie dowiedzieć się, jak osiągnąć sukces? Chcecie przekonać się, jak zmieniały się zasady wydawania powieści, styl promocji, układania list bestsellerów? Chcecie poznać każdy znany ludzkości model literackiej kariery? Wystarczy, że przyjrzycie się bliżej życiorysowi Stephena Kinga. Tam jest wszystko. Lata wykładów na bibliotekoznawstwie (czy w szkołach marketingu) zamknięte w życiorysie jednego faceta z prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka. Potrzebujecie dowodów? Proszę bardzo. King pisał od zawsze. Taką wersję podają wszyscy znani biografowie, i sam autor potwierdza ją w swojej autobiografii. Pisanie stało się dla niego ucieczką: od biedy, chorób, dzieciństwa, które upłynęło mu na ciągłych przeprowadzkach. Od zawsze (czyli mniej więcej odkąd skończył pięć lat) interesowała go proza gatunkowa i w niej się doskonalił. Najpierw, jak na małego chłopca przystało, pisał o króliczkach, potem o cmentarnych hienach i postapokaliptycznych wizjach upadku ludzkości, by wreszcie dorosnąć do debiutu − powieści o dręczonej przez bliskich i przez własne wyrzuty sumienia dziewczynce o tajemnej mocy. (Po drodze dopuścił się jeszcze bodaj jedynego w karierze plagiatu – czyli przepisał po swojemu Studnię i wahadło Edgara Alana Poe – ale to zupełnie inna historia.)
  • 4. Do zaczytania! Kwiecień 2014 Wspominam o tym, aby pokazać jak płynnie początki kariery literackiej Kinga wpisywały się w klasyczny model kariery pisarza, jaki panował wówczas na rynku literatury pop. Pod tym względem King nie różnił się niczym od Richarda Mathesona czy Philipa K. Dicka. Całe życie chciał pisać, pisał i pragnął się z tego utrzymywać. Publikował hurtowe ilości opowiadań, tak w pismach pornograficznych, jak w tanich magazynach SF. Nieistotna była jakość gazety, liczyła się publikacja. Im częściej pojawiało się jego nazwisko, tym lepiej. Portfolio rosło, agenci od czasu do czasu trafiali na jego teksty, ale przede wszystkim dbał o to, co najważniejsze – dziś nazwalibyśmy to bazą użytkowników, czyli czytelników, którzy zaczynali kojarzyć jego nazwisko. „Kariera przez wytrwałość” – tak działał Mickey Spilane, Raymond Chandler, Jim Thompson, John MacDonald i wielu, wielu innych. Jeśli którymś z waszych ulubionych pisarzy jest amerykański autor, który debiutował jakieś cztery dekady temu − sprawdźcie listę jego publikacji. Na dziewięćdziesiąt osiem procent jest imponująca. Czy Carrie ukazałaby się, gdyby nie fakt, że King po prostu miał szczęście i polubił go redaktor? Pewnie nie. Niestety – element szczęścia w karierze jest dość istotny, choć oczywiście niedecydujący. W końcu któraś z jego kolejnych powieści by się ukazała. Z książki na książkę King stawał się coraz bardziej sprawny… Ale czy bez Carrie zostałby królem? Chyba nie. Ta powieść (mimo że była finansową klapą) utorowała mu drogę do prawdziwego sukcesu. A wszystko to dzięki jej ekranizacji, o czym przeczytacie więcej w dalszej części niniejszej książki. I tu pojawia się kolejny model kariery literackiej – tej, której siłą napędową staje się film. Fakt, że Carrie Briana de Palmy okazała się hitem kinowym sprawił, że ludzie zainteresowali się najnowszą powieścią Kinga (wówczas trzecią) − Lśnieniem. Wydawnictwo Doubleday, z którym wówczas związany był King, wcale nie wierzyło w rynkowy potencjał powieści. Ukazała się w nakładzie zaledwie dwudziestu pięciu tysiącach egzemplarzy! Dopiero nagły wzrost zainteresowania sprawił, że wydawnictwo zdecydowało się na dodruki. Tak narodził się najstraszniejszy facet w Ameryce. Przydomek, który King pielęgnował przez lata, by potem stał się on jego kulą u nogi − jak się występuje w telewizyjnych reklamach kart kredytowych jako postać demoniczna, to potem można mieć pretensje tyko do siebie. Ale o tym za chwilę. W 1977 roku King powoli staje się gwiazdą. Może jeszcze nie największą (wydawca wciąż grzebie mu w książkach i narzuca własne zmiany – jak miało to miejsce w przypadku pierwszego wydania Bastionu w 1979 roku), ale całkiem solidną. Każdy dbający o swoje dobre imię autor, pretendujący do miana literackiej gwiazdy, po takim hicie jak Lśnienie szybko wydałby kolejną przebojową powieść. Ale nie King. On zdecydował się na dziwny eksperyment (dziś, z perspektywy czasu, wiemy, że spory wpływ na ten eksperyment miał fakt, iż King sporo wówczas pił) – otóż wydał zbiór opowiadań oraz powieść pod pseudonimem. Rage, podpisane nazwiskiem Richard Bachman, przepadło w księgarniach, ale już zbiór Nocna zmiana sprzedał się tak świetnie, że ustanowił rekordy pośród sprzedaży antologii. Podsumowując ten etap kariery Kinga: od ambitnego chłopaka, który chce pisać za wszelką cenę, przez pisarza, którego powieść adaptowano w kinie, co znacznie przyspieszyło jego karierę, po niestroniącego od eksperymentów rynkowych autora. Nieźle. A to dopiero początek. FRAGMENT
  • 5. Do zaczytania! Kwiecień 2014 NOWOŚCI Najnowsza książka Pauliny Wilk, autorki nagradzanego debiutu „Lalki w ogniu. Opowieści z Indii” „Znaki szczególne” to prywatny zapis dorastania w czasie demokratycznych przemian. Osobista i poruszająca historia do rodzinnego czytania. Współczesna Polska ujęta w autobiograficznej opowieści trzydziestolatki, która razem z rówieśnikami przeżywała zachwyty i rozczarowania nową rzeczywistością. Ukształtowani w okresie gwałtownych przemian i entuzjastycznej atmosferze wolności, stworzyli różnorodne pokolenie. Autorka, jak wszystkie dzieci transformacji, nosi własne znaki szczególne. Od lat osiemdziesiątych XX wieku do dziś. Od socjalistycznych podwórek do open space i przestrzeni wirtualnej. Od pożyczanych rowerów i kapsli do kupionych na kredyt mieszkań i samochodów. Od pomysłowych zabaw na dywanie do schematycznych zadań w koncernach. I od baśniowej wizji demokracji do realnej, gorzkiej polityki. „Znaki szczególne” są zapisem dorastania w wolności, która także dzieciom i nastolatkom postawiła zaskakujące wyzwania. Ostatni obywatele PRL, a jednocześnie pierwsi obywatele wolnej Polski – są generacją szczególną. Przecięci na pół, starzy i nowi zarazem. Wychowani w poczuciu równości i oswojeni z niedostatkiem, ale dorastający w atmosferze rywalizacji i wielkich szans. Nie w pełni nowocześni, bo także nieco staromodni. Znaki szczególne Patrycja Wilk Cena: 26,63 PLN Powieść Kontynuacja głośnego i skandalizującego Wilka z Wall Street. Historia sfilmowana przez Martina Scorsese, z Leonardem Di Caprio w roli głównej. Jordan Belfort, właściciel jednej z największych firm brokerskich w Stanach Zjednoczonych wpada w poważne kłopoty. W wieku trzydziestu pięciu lat opływa w atrybuty typowego dla Wall Street sukcesu, takie jak luksusowe rezydencje, jachty, prywatne samoloty, limuzyny i tabuny prostytutek, od których roiło się nawet w podziemiach budynku firmy. Wie, że po piętach depczą mu agenci FBI - bynajmniej nie z powodu rozwiązłego trybu życia - lecz jest przekonany, że zdoła ich przechytrzyć. Polowanie na Wilka z Wall Street Jordan Belfort Cena: 30,43 PLN Biografie, Na faktach Eric Lomax wiele lat po zakończeniu wojny spędził w samotności. Wycofany, zamknięty w sobie, skrywał bolesną tajemnicę. Wspomnienie II wojny światowej, podczas której trafił do japońskiego obozu jenieckiego, nie dawało mu spokoju, odbierało szansę na szczęście. Kiedy jednak spotkał kobietę swojego życia, zdał sobie sprawę, że musi jeszcze raz zmierzyć się z koszmarem z przeszłości, zawalczyć o siebie. Po wielu latach Eric odnajduje jednego ze swoich oprawców. Spotkanie z nim stanie się okazją do zemsty czy pojednania? Pełna dramatyzmu, poruszająca, wielokrotnie nagradzana książka jest niezwykłą opowieścią o próbie wyzwolenia się spod wpływu tragicznych wspomnień. To jedna z tych historii, które pozwalają lepiej zrozumieć XX wiek. Droga do zapomnienia Eric Lomax Cena: 26,92 PLN Powieść, Na faktach HIT
  • 6. Do zaczytania! Kwiecień 2014 DLA KOBIET Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna to przejmująca historia Sary Connell i jej męża Billa, którzy przez siedem lat starali się o dziecko. W tym czasie przeszli dwuletnie leczenie akupunkturą i siedem cykli sztucznego zapłodnienia z towarzyszącymi im trzema setkami zastrzyków, stracili dwoje bliźniąt w piątym miesiącu ciąży i przeżyli jedno wczesne poronienie. Kiedy już niemal porzucili nadzieję na dziecko, z pomocą przyszła im mama Sary. Sześćdziesięcioletnia Kristine Casey została matką zastępczą i w 2011 roku urodziła małego Finneana. Autorka relacjonuje swoją długą i wyboistą drogę do macierzyństwa w bardzo intymny, szczery, ale pogodny sposób. Szczegółowo opisuje różne kuracje stosowane w leczeniu niepłodności oraz opowiada o wyjątkowej i silnej więzi, która wytworzyła się między nią a jej mamą. Ta poruszająca opowieść dowodzi, że wszystko jest możliwe, gdy ludzi łączy bezwarunkowa miłość. Sara Connell (ur. 1975) jest trenerem rozwoju osobistego. Prowadzi warsztaty i szkolenia dla kobiet. Jej „Surogatka” została nominowana w 2012 roku przez magazyn „Elle” w kategorii „Książka roku”. Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna Sara Connell Cena: 30,43 PLN Powieść, Na faktach Ona nie pamięta, kim była… On jest jedynym mężczyzną, któremu może zaufać… Oszałamiająco piękna kobieta budzi się w łożu nieznajomego; cudem uratowana z lodowatych wód Tamizy, niczego nie pamięta. Okazuje się, że po wypadku trafiła pod opiekę enigmatycznego, czarującego Granta Morgana. Jej życie jest teraz w jego rękach, a ona w głębi serca podejrzewa, że z kimś ją pomylono… Jako jeden z najbardziej pożądanych, a jednocześnie nieosiągalnych kawalerów w Londynie, Grant Morgan wie wszystko o kobietach. Ta, która znalazła się w jego ramionach, wydaje się tak niewinna, tak krucha, że musi ulec jej urokowi. Bez pamięci Lisa Kleypas Cena: 25,94 PLN Powieść Stephanie ma niebywały talent do przebywania w niewłaściwych miejscach w niewłaściwym czasie. Prosty wypad na lunch kończy się wybuchem samochodu. Łowczyni staje się celem. Taka karma. Jednak stara się znaleźć kryjówkę. Idealne jest mieszkanie Komandosa, twardego faceta, który wprowadził ją w tajniki zawodu. Groteskowy wyścig z czasem i szalonymi pomysłami wścibskiej babci Mazurowej połączony z polowaniem na pączki. Nazywam się Stephanie Plum i dżemem umazałam się nie raz, w przenośni i dosłownie. Na przykład wtedy, gdy przez przypadek spaliłam zakład pogrzebowy. To była gigantyczna plama, matka wszystkich plam. Doczekałam się za nią zdjęcia w gazecie. I teraz, gdy idę ulicą, to ludzie mnie rozpoznają. Stephanie Plum Dziesięć kawałków Janet Evanovich Cena: 30,43 PLN Powieść, Kryminał, Humor HIT
  • 7. Do zaczytania! Kwiecień 2014 NA FAKTACH oznaj bestsellerowy pierwowzór głośnego filmu! Kiedy wojska hitlerowskie stopniowo podporządkowywały sobie coraz nowsze kraje Europy, jednym z ich zadań było wyszukiwanie i przywłaszczanie sobie najciekawszych europejskich dzieł sztuki. Hitler planował część z nich umieścić w swojej prywatnej kolekcji lub muzeum swojego imienia, a inne, te według niego "zdegenerowane" – po prostu zniszczyć, wymazując tym samym wybrane karty z dziedzictwa kulturowego ludzkości. By temu zapobiec, współpracujące rządy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii powołały specjalną grupę operacyjną nazwaną Monuments Men. Złożona z ekspertów, koneserów i historyków sztuki jednostka stanęła przed niełatwym zadaniem ochrony długiej tradycji światowej sztuki przed barbarzyństwem Führera. Książka Edsela, której akcja toczy się na przestrzeni jedenastu miesięcy dzielących Lądowanie w Normandii i koniec wojny, opisuje sensacyjne losy specjalnej jednostki całkowicie oddanej swojej misji i walczącej po żołniersku głównie przy użyciu inteligencji, sprytu i odwagi. Obrońcy skarbów Robert M. Edsel Cena: 34,24 PLN Na faktach, II wojna światowa Ks. Sławomir Oder, postulator procesu kanonizacyjnego Karola Wojtyły, w poruszającej rozmowie z włoskim dziennikarzem Saverio Gaetą odsłania „kuchnię” procesu i nieznane fakty z pontyfikatu papieża Polaka. - Które cuda i dlaczego właśnie te wybrano jako dowody świętości? Które budziły wątpliwości? - Czy to przypadek, że najwięcej uzdrowień stwierdzono w krajach, które najczęściej odwiedzał papież? - Dlaczego w kolejce do ucałowania papieskich relikwii w jednym z krajów stali narkomani, prostytutki, przestępcy i… transwestyci? - Czy świadkami w procesie kanonizacyjnym byli przywódcy komunistycznie? Zostałem z Wami Saverio Gaeta, Ks. Sławomir Oder Cena: 24,00 PLN Biografia, Na faktach Niezwykły cud. Niezwykła historia. Niezwykłe zakończenie. Dzień beatyfikacji Jana Pawła II Floribeth Mora Diaz spędziła ze swoim mężem przed telewizorem. Oglądali watykańskie uroczystości, trzymali się za ręce, modlili się i płakali. Zaledwie kilka dni wcześniej kobieta dowiedziała się, że ma nieoperacyjnego tętniaka mózgu i w każdej chwili może umrzeć. „Karolu Wojtyło, pomóż nam!” – modlili się wspólnie. Kiedy następnego dnia Floribeth odwiedziła swojego lekarza, ten nie mógł uwierzyć w to, że kobieta jest jego pacjentką. Tętniak zniknął. Po śmiertelnej chorobie nie było nawet śladu. Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II Elżbieta Ruman Cena: 23,07 PLN Na faktach
  • 8. Do zaczytania! Kwiecień 2014 RECENZJA Niemiecki bestseller, ponad 700 tys. sprzedanych egzemplarzy! W 2011 roku w Berlinie niespodziewanie pojawia się Adolf Hitler, który w tajemniczych okolicznościach budzi się na jednej z miejskich ławek wśród całkiem obcej dla siebie rzeczywistości rządzonych przez Angelę Merkel zjednoczonych Niemiec. Początkowo uznany za wariata, stopniowo zaczyna budzić coraz większe zainteresowanie. Robi furorę w mediach jako wyjątkowo wytrwały aktor-komik. Coraz popularniejszy Führer z czasem zdobywa pewne wpływy polityczne i przekonuje do siebie pokaźną część narodu niemieckiego. Czy oznacza to, że makabra Trzeciej Rzeczy mogłaby się powtórzyć w dzisiejszym świecie? On wrócił Timur Vermes AUTOR RECENZJI: AGATA Książka Timura Vermesa narobiła sporo szumu na niemieckim rynku książki. "On wrócił" sprzedała się za naszą zachodnią granicą w ponad 700 tysiącach egzemplarzy. Pomimo kontrowersyjnego tematu ta powieść nie odbiła się szerokim echem wśród polskich mediów, ani nie oburzyła/poruszyła polskich czytelników. Kim jest tytułowy "on"? To Adolf Hitler, który 31 sierpnia 2011 roku budzi się na niezabudowanej parceli, gdzieś w Berlinie. Nie pamięta co mu się przydarzyło, ani jak się tam znalazł. Okolica nie wygląda tak, jak zapamiętał. Gdy nie poznaje go trzech młodych chłopaczków, Hitler wie, że coś jest nie tak. Szczęśliwie trafia w ręce obrotnego właściciela kiosku, który w jego osobie widzi niezły interes. I tak Führer trafia do popularnego w Niemczech satyrycznego programu telewizyjnego, gdzie gra...samego siebie. Początkowo uznany za nieszkodliwego wariata i świetnego aktora, stopniowo zaczyna zdobywać co raz większe wpływy i powoli realizuje własny plan. - Niech mi pan powie, nie splądruje mi pan chyba kiosku? Spojrzałem na niego z oburzeniem. - Czy ja wyglądam na zbrodniarza? Popatrzył na mnie. - Wygląda pan jak Adolf Hitler. - No właśnie - powiedziałem.* Trudno ocenić książkę Vermesa. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czytałam i pewnie prędko nie przeczytam. Z jednej strony, to książka momentami dość zabawna, ale w sposób, który wywołuje raczej krzywy uśmiech niż salwy śmiechu. Szczególnie początek książki generuje wiele "zabawnych" sytuacji. Ot choćby Hitler w pralni chemicznej Yilmaz. Im dalej jednak tym ton książki staje się poważniejszy, bowiem kariera jaką robi Führer jest zawrotna. "On wrócił" to doskonała satyra społeczeństwa niemieckiego, a nawet całej cywilizacji Zachodu. Oczywiście najwięcej tu odniesień do niemieckiej polityki i kultury, ale obserwacje Vermesa na temat np. współczesnej telewizji czy prasy są bardzo trafne. Czemu więc ta książka nie poruszyła polskiego czytelnika tak jak niejednego Niemca? Ja upatrywałabym tego w mocnym osadzeniu powieści w niemieckich realiach. Osoba, taka jak ja, która niezbyt dobrze orientuje się w polityce i kulturze naszych zachodnich sąsiadów, zwyczajnie nie wyłapie pewnych rzeczy. Szkoda, że tłumaczka nie dodała żadnych przypisów. To na pewno wzbogaciłoby polskie wydanie i ułatwiło czytelnikom życie. Drugą rzeczą, która zupełnie mnie nie porwała, były przedłużające się rozważania Hitlera, na dłuższą metę zwyczajnie męczące. Pomimo pewnych wad "On wrócił" to jedna z najciekawszych książek jakie miałam w tym roku przyjemność przeczytać. A puenta genialna i przerażająca. HIT
  • 9. Do zaczytania! Kwiecień 2014 KRYMINAŁ/THRILLER Pracowitą codzienność Łodzi początku ostatniej dekady XIX wieku zakłóca makabryczna zbrodnia. Ktoś zamordował dwie młode kobiety, a ich ciała okrutnie okaleczył. Rozpoczyna się śledztwo, które miejscowa policja musi jednak szybko przesunąć na dalszy plan. W mieście zaczynają bowiem wybuchać strajki, które historia nazwie później „buntem łódzkim”. Jedyną nadzieję na dotarcie do prawdy bliscy ofiar widzą w prywatnym detektywie Stanisławie Bergu. Młody Polak wyrusza w pełną niebezpieczeństw drogę ku rozwiązaniu zagadki. „Pozdrowienia z Londynu” to druga część serii zapoczątkowanej przez „Trzeci brzeg Styksu” (Dom Wydawniczy REBIS, 2012). Autor pracuje obecnie nad kolejną częścią, „Doliną Popiołów”. Krzysztof Beśka (ur. 1972 w Mrągowie) – prozaik, dziennikarz, twórca słuchowisk radiowych i tekstów piosenek. Wydał powieści „Wrzawa” (2004) i „Bumerang” (2007), przez krytykę zaliczone do nurtu prozy ukazującej w krzywym zwierciadle nową, wolnorynkową rzeczywistość. Autor rozliczeniowej „Fabryki frajerów” (2009), za którą otrzymał Wawrzyn – Literacką Nagrodę Warmii i Mazur oraz Wawrzyn Czytelników, a także kryminałów „Wieczorny seans” (2012) i „Ornat z krwi” (2013). Pozdrowienia z Londynu Krzysztof Beśka Cena: 25,70 PLN Kryminał Trzecia część cyklu z sędzią śledczą Martine Poirot. Na barce, która przypłynęła do Villette z ładunkiem rudy żelaza, zostają odkryte zwłoki młodego dziennikarza. W dłoni miał skrawek szwedzkiej gazety. Okazuje się, że zlecono mu napisanie publikacji o katastrofie górniczej, która wydarzyła się w roku 1956 i pochłonęła 162 ofiary. Kiedy sędzia śledcza Martine Poirot zaczyna badać sprawę, pewne tropy wskazują na związek brutalnego morderstwa z korupcją i przekrętami w miejscowej stalowni francuskiego biznesmena. Kilka tropów prowadzi do małego uśpionego osiedla górniczego w Hanaberget, w szwedzkim okręgu Bergslagen. Kiedy w Villette dochodzi do kolejnego morderstwa, Martine, bliska dotarcia do prawdy, uświadamia sobie, że jej życie też jest w niebezpieczeństwie. Pod ziemią w Villette Ingrid Hedström Cena: 26,68 PLN Thriller Dziesiąta część serii kryminałów opowiadających o dziennikarce śledczej Annice Bengtzon. Annika Bengtzon wraca do pracy w redakcji „Kvallspressen”. Kiedy przedsiębiorca i były członek szwedzkiego parlamentu, Ingemar Lerberg, zostaje znaleziony zmasakrowany w swoim domu w ekskluzywnej podsztokholmskiej dzielnicy, Annika otrzymuje zlecenie zajecia się sprawą. Mnożą się wątpliwości: Gdzie jest żona polityka, Nora? Kto zadręczył na śmierć Kaggena, miejscowego włóczęgę? Co wspólnego z tym wszystkim ma Viola Soderland? I dlaczego wszyscy nienawidzą redaktora naczelnego gazety, Andersa Schymana? Ofiara napaści walczy o życie, a w sieci rozpętuje się kampania nienawiści, obnażająca prawdziwe oblicze idylicznego przedmieścia. Szczęśliwa ulica Liza Marklund Cena: 23,72 PLN Thriller HIT HIT
  • 10. Do zaczytania! Kwiecień 2014 FANTASTYKA Dora Wilk udowadnia, że męska skleroza jest początkiem wszelkich kłopotów. I tak – wampiry zapominają, że słońce im szkodzi, wilki zapominają, kto jest ich Alfą, Gajusz zapomina o dobrym wychowaniu, Miron zapomina o tym, co ważne, Baal zapomina, że nie może wpadać bez zaproszenia i robić jej śniadania, a nowy koleś zapomina, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Wiedźma Dora, z właściwym sobie wdziękiem, musi posprzątać cały ten bajzel, zanim ktoś przeprowadzi naprawdę morderczy test białej rękawiczki. A że od mopa woli glocka i miecz... nie obejdzie się bez przelania krwi, ale wszystko zostaje w rodzinie. Wszystko zostaje w rodzinie Aneta Jadowska Cena: 32,03 PLN Fantasy Jak na dwutysiącletniego druida Atticus O`Sullivan całkiem szybko biega. I dobrze się składa, bo musi uciekać przed dwiema boginiami łowów - Artemidą i Dianą, wspomaganymi przez Olimpijczyków. Umykając przed ich ostrzałem, Atticus, Granuaile i wilczarz Oberon pędzą jak szaleni od Rumunii przez Polskę po Francję, by prosić o pomoc przyjaciela Tuatha Dé Danann. Cały ten radosny maraton panteonów psuje nordycki bóg Loki. Wystarczy przecież, że zabije w końcu tego uprzykrzonego druida, a będzie mógł rozpętać wreszcie swoją małą apokalipsę - Ragnarök.... Kronika Wykrakanej Śmierci Kevin Hearne Cena: 29,89 PLN Fantasy Ujmująco piękne i mądre arcydzieło Marka Helprina przenosi nas do Nowego Jorku z początku dwudziestego wieku, targanego arktycznymi wiatrami i rozświetlonego bielą niespotykanie obfitego śniegu. Dzięki płomiennej wyobraźni autora to miasto żyje i ma duszę. Pewnej mroźnej nocy młody Peter Lake próbuje okraść rezydencję na Manhattanie. Niespodziewanie zastaje w domu córkę właścicieli, umierającą na gruźlicę Beverly Penn. Tak zaczyna się miłość, która odmieni jego los. Potężne, niepojęte uczucie zaskakuje Petera, daje mu siłę i każe podjąć próbę zatrzymania czasu i przywrócenia przeszłości. Historia jego zmagań to jedna z najwspanialszych opowieści w literaturze amerykańskiej. Zimowa opowieść Mark Helprin Cena: 31,78 PLN Fantastyka HIT HIT
  • 11. Do zaczytania! Kwiecień 2014 FRAGMENT Aurora Teagarden – dla przyjaciół: Roe – sympatyczna, choć niezbyt wysoka okularnica, tym razem na tropie mrocznej zagadki sprzed sześciu lat. Wydaje się, że odkąd w jej życie wkroczył bogaty biznesmen Martin Bartell, Roe wreszcie czuje się spełniona. Pomimo różnicy wieku i doświadczenia, Martin doskonale wie, czego pragnie jego narzeczona, i w ramach prezentu ślubnego ofiarowuje jej dom Juliusów. Historia budynku od lat fascynuje Aurorę – rodzina, która poprzednio w nim mieszkała, sześć lat temu zniknęła bez śladu... Pomiędzy kolejnymi przymiarkami do ślubu Roe radośnie zabiera się do remontu nowego domu. Szybko okazuje się, że jej szczęście może zakłócić nie tylko ciążąca na domu tajemnica, ale i niejasna przeszłość Martina. Dom Juliusów Charlaine Harris FRAGMENT: Rodzina Juliusów zniknęła sześć lat przed moim ślubem z Martinem Bartellem. Zniknęli tak nagle, że niektórzy mieszkańcy Lawrenceton dzwonili do „National Enquirera”, żeby powiedzieć, że Juliusów porwali kosmici. Po ukończeniu college’u już przez kilka lat mieszkałam w domu i pracowałam w Bibliotece Publicznej Lawrenceton, gdy coś — cokolwiek to było — przydarzyło się T.C., Hope i Charity Juliusom. Ale kiedy czas upływał, a po rodzinie Juliusów nie było ani śladu, przestałam się nad całą tą sprawą zastanawiać. I tylko gdy okazjonalnie w rozmowie pojawiało się nazwisko „Julius”, miałam dreszcze nie­samowitości. Potem Martin dał mi ich dom w prezencie ślubnym. Powiedzieć, że byłam tym zaskoczona, to niedopowiedzenie; byłam wręcz oszołomiona. Owszem, chcieliśmy kupić dom i szukaliśmy pośród nowocześniejszych budynków na nowszych przedmieściach Lawrenceton, starego południowego miasta, które samo — w pożałowania godnym procesie — właśnie staje się sypialnią dla dojeżdżających do Atlanty. Większość domów, które braliśmy pod uwagę, było dużych, z kilkoma przestronnymi pokojami odpowiednimi do prowadzenia życia towarzyskiego; według mnie za dużych dla bezdzietnej pary. Ale Martin miał ten swój odchył nakazujący mu lubić zewnętrzne oznaki powo­dzenia finansowego. Na przykład jeździł mercedesem. I chciał, żeby nasz dom pasował do tego mercedesa. Obejrzeliśmy dom Juliusów, ponieważ zaznaczy­łam w rozmowie z Eileen Norris, moją koleżanką i agentką sprzedaży nieruchomości, żeby dołączyła go do listy. Oglądałam go już, kiedy sama szukałam domu dla siebie. Ale Martin nie zakochał się z miejsca w domu Juliusów tak jak ja. W gruncie rzeczy widać było, że moją słabość do niego uznał za dziwną. Uniósł te swoje ciemne brwi i popatrzył na mnie z powątpiewaniem jasnobrązowymi oczami. — Trochę na uboczu — powiedział. — Tylko mila od miasta. Prawie widać stąd dom mojej matki. — Jest mniejszy od tego na Cherry Lane. — Mogłabym sama się nim zająć. — Nie chcesz gosposi? — A po co?
  • 12. Do zaczytania! Kwiecień 2014 Nie mam nic innego do roboty, dodałam w myślach. (I to nie była wina Martina, ale wyłącznie moja. Rzuciłam pracę w bibliotece, zanim go poznałam. Z biegiem czasu coraz bardziej żałowałam tego kroku). — A to mieszkanie nad garażem? Chciałabyś je wynająć? — Pewnie tak. — A garaż jest w osobnym budynku… — Jest zadaszony chodnik. Podczas gdy Martin i ja prowadziliśmy ten mały dialog, Eileen taktownie kręciła się gdzie indziej. — Zastanawiasz się, co się z nimi stało — powiedziała później, gdy zamknęła za sobą drzwi i wrzuciła klucz do torebki. A Martin popatrzył na mnie z nagłym zrozumieniem w oczach. ◆ ◆ ◆ Dlatego właśnie, gdy wymieniliśmy prezenty ślubne, byłam oszołomiona tym, że wręczył mi akt własności domu Juliusów. I sam był równie zaskoczony moim prezentem dla niego. Byłam niesamowicie przebiegła. Ja także podarowałam mu nieruchomość. ◆ ◆ ◆ Wybieranie prezentu dla Martina było koszmarem. Nie dało się ukryć, że nie znaliśmy się zbyt dobrze i bardzo się różniliśmy. Co mogłam mu dać? Czy kiedykolwiek wykazał chęć posiadania czegoś? Siedziałam w swoim brązowym zamszowym fotelu, w pokoju „rodzinnym” mojego domu, w którym mieszkałam od lat, i męczyłam się, próbując wymyślić, co byłoby idealnym prezentem. Nie miałam pojęcia, co dała mu jego poprzednia żona, ale bardzo mi zależało, żeby mój był bardziej znaczący. Kocica Madeleine rozlewała się z moich kolan na poduchy. Jej ciepłe, ciężkie ciało poruszało się lekko, gdy mruczała. Madeleine wydawała się czuć, kiedy zaczynam dochodzić do wniosku, że więcej z nią kłopotu, niż jest tego warta — prezentowała wówczas przywiązanie, co do którego byłam pewna, że było fałszywe. Madeleine należała do Jane Engle, a moja przyjaciółka, stara panna Jane, zostawiła mi po śmierci fortunę; Madeleine przypominała mi więc o dwóch dobrych rzeczach — przyjaźni i pieniądzach. Myśli o Jane przypomniały mi, że sprzedałam jej dom, dzięki czemu teraz miałam jeszcze więcej pieniędzy. Zaczęłam myśleć ogólnie o nieruchomościach — i nagle już wiedziałam, czego pragnął Martin. Mój narzeczony, wyrafinowany pracownik korporacji, pochodził z rolniczego Ohio. Trudno było w to uwierzyć. Jedyne oczywiste powiązanie tego faktu z jego obecnym życiem stanowiła praca dla Pan-Am Agra, producenta rolnego związanego z bardziej rolniczymi krajami Ameryki Łacińskiej, zwłaszcza Gwa­temalą i Brazylią. Ojciec Martina zmarł młodo, a jego matka ponownie wyszła za mąż. Martin i jego siostra Barby nigdy nie dogadywali się z mężem numer dwa, Josephem Flockenem, zwłaszcza po śmierci ich matki. Martin powiedział mi gorzko, że farma popadła w ruinę, ponieważ ich ojczym cierpiał na zaawanso­wany artretyzm i nie mógł na niej pracować, a jednak jej nie sprzedał, bo chciał zrobić na złość Martinowi i jego siostrze. FRAGMENT
  • 13. Do zaczytania! Kwiecień 2014 ◆ ◆ ◆ Musiałam sprytnie wymyślić jakiś dobry powód do kilkudniowej nieobecności w mieście. Wreszcie oświadczyłam narzeczonemu, że jadę odwiedzić moją przyjaciółkę Aminę, która obecnie mieszkała w Houston i była w drugim trymestrze ciąży. Zadzwoniłam do niej i spytałam, czy ona i Hugh mieliby coś przeciwko temu, bym przez kilka dni korzystała z ich automatycznej sekretarki. Dzwoniłabym co wieczór, a gdyby to Martin do mnie zadzwonił, mogłabym oddzwaniać do niego z Ohio. Amina uznała, że ten pomysł jest bardzo romantyczny i przypomniała mi, że niedługo przyjeżdża z mężem do Lawrenceton, na uroczystości poprzedzające mój ślub oraz na wesele. — Nie mogę się doczekać, żeby poznać Martina — powiedziała radośnie. — Tylko nie próbuj go oczarować — zastrzegłam wesoło i nagle do mnie dotarło, że mówię poważnie. Na myśl, że Martin mógłby się zainteresować inną kobietą, poczułam wściekłość. — A jaka ja mogę być czarująca? — parsknęła Amina. — Mam brzuszysko jak stąd do Chin! Wiedziałam, że moja przyjaciółka ma co najwyżej lekką wypukłość na brzuchu. Skończyłyśmy naszą zwyczajową pogawędkę, jednak mój nagły napad zazdrości dał mi materiał do przemyśleń podczas lotu do Pittsburgha (najbliższe lotnisko) i jazdy wynajętym samochodem na zachód do miasteczka, z którego było najbliżej do rodzinnej farmy Martina. W miasteczku tym (Corinth, trochę mniejszym od Lawrenceton) znajdował się Holiday Inn, gdzie zarezerwowałam sobie pokój, nie mając pewności, co innego można było tam znaleźć. Musicie zrozumieć, że dla mnie była to egzotyczna przygoda. Pomimo że cały czas sobie powtarzałam, że ludzie ciągle jeżdżą sami w nieznane miejsca, byłam potężnie zdenerwowana. Podczas lotu co chwila patrzyłam na mapę, na parkingu przy lotnisku niespokojne szukałam wynajętego forda taurusa… i zachwycałam się faktem, że nikt na świecie nie wiedział, gdzie dokładnie byłam. Moje pierwsze wrażenie z Corinth w Ohio: wszystko wydaje się tu znajome. Prawda, ukształtowanie terenu nieco się różniło i ludzie byli ubrani trochę inaczej, i być może wiodący styl architektoniczny był cięższy, ta czerwona cegła, częściej trzy piętra… Jednak było to małe, farmerskie miasteczko, zgrupowane wokół centrum, z nieadekwatną przestrzenią parkingową; a na wielkich placach handlowych tuż za granicami miasta stało mnóstwo traktorów John Deere. Zameldowałam się w Holiday Inn i zadzwoniłam do pośrednika. Było ich tu tylko trzech; Corinth było skromne, jeśli chodzi o możliwości sprzedażowe. Firmą, która reklamowała się jako specjalizująca się w farmach („areał pod uprawy”) była Bishop Realty. Trzymając słuchawkę w ręce, zawahałam się. Właśnie miałam skłamać, a nie byłam do tego przyzwyczajona. — Bishop Realty, przy telefonie Mary Anne Bishop — odezwał się energiczny głos. — Mówi Aurora Teagarden — powiedziałam wyraźnie i czekałam na ryk śmiechu. Bardziej przypominał parsknięcie. — Chciałabym obejrzeć parę farm w tych okolicach, zwłaszcza te, które nie są w najlepszym stanie. Szukam czegoś raczej na uboczu. Mary Anne Bishop trawiła moje słowa w pełnej namysłu ciszy. — Jaka duża powierzchnia panią interesuje? — spytała wreszcie. FRAGMENT
  • 14. Do zaczytania! Kwiecień 2014 23 kwietnia Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich to ustanowione w 1995 roku przez UNESCO doroczne święto mające na celu promocję czytelnictwa, edytorstwa i ochronę własności intelektualnej prawem autorskim. Pomysł organizacji święta zrodził się w Katalonii. W 1926 roku wystąpił z nim wydawca, Vicente Clavel Andrés. 23 kwietnia jest tam hucznie obchodzonym świętem narodowym, jako dzień jej patrona – Świętego Jerzego. Zgodnie z długą tradycją w Katalonii obdarowywano w ten dzień kobiety czerwonymi różami, mającymi symbolizować krew pokonanego przez Św. Jerzego smoka. Z czasem kobiety zaczęły odwzajemniać się mężczyznom podarunkami w postaci książek. 23 kwietnia to również symboliczna data dla literatury światowej. W tym dniu, w roku 1616 zmarli Miguel de Cervantes, William Shakespeare i Inca Garcilaso de la Vega (przy czym datę śmierci Shakespeare’a podaje się według kalendarza juliańskiego, a pozostałych dwóch – według gregoriańskiego). Na ten sam dzień przypada również rocznica urodzin lub śmierci innych wybitnych pisarzy, np. Maurice’a Druona, Halldóra Laxnessa, Vladimira Nabokova, Josepa Pla i Manuela Mejía Vallejo. W Hiszpanii Dzień Książki jest świętem oficjalnym już od roku 1930. Od 1964 tradycja ta kultywowana jest we wszystkich krajach hiszpańskojęzycznych. Obecnie Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich celebrowany jest na całym globie – od Nowej Zelandii po Kanadę. Źródło: swiatowydzienksiazki.pl
  • 15. Do zaczytania! Kwiecień 2014 Wyślij zgłoszenie na adres biuro@libroteka.pl i zapytaj o swój rabat. Zgłoszenie można również wysłać faxem pod numer 61 653 64 30 wew. 21 Nazwa placówki ………………………………………………………………………………………………………………………………….. Adres ………………………………………………………………………………………………………………………………………………… Nr kontaktowy ……………………………………………… Adres e-mail ……………………………………………………………… Preferowany rodzaj płatności: Za pobraniem / Przelew 7 dni / Przelew 14 dni / Przelew 21 dni Tytuł Liczba sztuk Stephen King. Sprzedawca strachu Botanika duszy MASA o kobietach polskiej mafii Znaki szczególne Polowanie na Wilka z Wall Street Droga do zapomnienia Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna Bez pamięci Stephanie Plum. Dziesięć kawałków Obrońcy skarbów Zostałem z Wami Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II On wrócił Pozdrowienia z Londynu Pod ziemią w Villette Szczęśliwa ulica Wszystko zostaje w rodzinie Kronika Wykrakanej Śmierci Zimowa opowieść Dom Juliusów Inne tytuły
  • 16. Do zaczytania! Kwiecień 2014 Uwagi: …………………………………………………………………………………………………….……………………………………….…………… ………………………….……………………………………….……………………………………….……………………………………………… ………………………….……………………….……………………………………….……………………………………….……………………… …………………………………………………………………………………………………….……………………………………….…………… ………………………….……………………………………….……………………………………….……………………………………………… ………………………….……………………….……………………………………….……………………………………….……………………… …………………………………………………………………………………………………….……………………………………….…………… ………………………….……………………………………….……………………………………….……………………………………………… ………………………….……………………….……………………………………….……………………………………….……………………… …………………………………………………………………………………………………….……………………………………….…………… ………………………….……………………………………….……………………………………….……………………………………………… ………………………….……………………….……………………………………….……………………………………….………………………
  • 17. Do zaczytania! Kwiecień 2014 Księgarnia internetowa Libroteka.pl to:  rabaty od cen podanych w sklepie od 4%  darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 300 zł  wybór spośród ponad 300 000 produktów  przy wysyłce kurierskiej egzemplarz książki "Fikołki na trzepaku" gratis  dodatkowe promocje i rabaty dla odbiorców newslettera  szybka realizacja zamówienia  dogodne warunki płatności (przelew, płatności internetowe, płatność przy odbiorze) Jak zamawiać?  na stronie www.libroteka.pl po wcześniejszym otrzymaniu kodu rabatowego  telefonicznie pod numerem 61 828 49 88  mailowo pod adresem biuro@libroteka.pl ZAPRASZAMY!
  • Fly UP