...

Swiadkowie Jehowy. Pochodzenie-historia-wierzenia

by siloam

on

Report

Category:

Spiritual

Download: 0

Comment: 0

4,630

views

Comments

Description

Download Swiadkowie Jehowy. Pochodzenie-historia-wierzenia

Transcript

  • 1.O.ELIZEUSZ BAGIŃSKI OCD ŚWIADKOWIE JEHOWYPOCHODZENIE - HISTORIA WIERZENIA WYDANIE DRUGIE przejrzane i uaktualnione(ze świadectwami) O Maryjo, Niepokalana Dziewico i nasza Matko, doCiebie zwracamy się pokornie za tymi, którzy się doCiebie nie uciekają. Wyproś im wszystkim łaskę zna-lezienia prawdy w Twoim Synu, a naszym Panu Jezu-2004sie Chrystusie. Amen. WYDAWNICTWO KARMELITÓW BOSYCH31 - 222 KRAKÓW, UL. Z. GLOGERA 5
  • 2. Redaktor o. Sebastian Ruszczycki OCD SŁOWO WSTĘPNE DO WYDANIA DRUGIEGORedakcja techniczna i skład komputerowy o. Elizeusz Bagiński OCD Minęło już kilka dobrych lat od pierwszego wydania tejksiążki (1997). W międzyczasie była ona dwukrotnie wzna-wiana. Przygotowanie tego drugiego wydania, stało się więckoniecznością. W samej organizacji Świadków Jehowy za-szły pewne zmiany, np. od 2000 r. ich nowym prezydentem(prezesem Towarzystwa Strażnica) jest Don Adams. Dodatkowym bodźcem, który skłonił autora tej książki IMPRIMATUR do opracowania nowego jej wydania, były bezustannie na-+ Jan Szkodoń pływające do Wydawnictwa na nią zamówienia, pomimo żeKraków, dnia 1 sierpnia 1997 r. na dodrukach widniał ciągle ten sam rok - 1997. Ale też L. 974/97prawdą jest, że książka ta od razu spotkała się z wyjątkowociepłym przyjęciem licznych czytelników (już po 3 miesią-cach rozszedł się jej cały nakład!), wśród których nie zabra-kło oczywiście, co najbardziej cieszy jej autora, ŚwiadkówJehowy, którzy opuścili szeregi sekty. To dzięki nadesłanymprzez nich do Wydawnictwa listom z różnymi uwagami Wydawnictwo Karmelitów Bosychi prośbami, mogły ukazać się kolejne cztery książki poświę-31-222 Kraków, ul. Z. Glogera 5 cone Świadkom Jehowy {Siewcy kąkolu 1998, Królestwotel.: (012) 416-85-00, 416-85-01Boże w nauczaniu Świadków Jehowy 1998, Świadkowie fax: (012) 416-85-02 Jehowy od wewnątrz 1999, Wiara Świadków Jehowy nie e-mail: wydawnictwo@wkb.krakow.plprowadzi do zbawienia 2001). Dlatego im wszystkim pragnę http://www.wkb.krakow.pl w tym miejscu jeszcze raz serdecznie podziękować. Zwłasz-www.karmel.pl cza książka Świadkowie Jehowy od wewnątrz, została napi-sana jako uzupełnienie niniejszej. Dzięki wysiłkom wielu ludzi i różnych organizacji(zwłaszcza coraz liczniejszych ośrodków pomocy i informacji ISBN 83-7305-102-3
  • 3. SŁOWO WSTĘPNE DO WYDANIA DRUGIEGO SŁOWO WSTĘPNE DO WYDANIA DRUGIEGO o sektach i nowych ruchach religijnych)*, sekta Świadków Dziś nieocenionym źródłem informacji o Świadkach Je- Jehowy przeżywa u nas w ostatnich latach dosyć głębokihowy jest Internet. Dotarcie do tych informacji jest niezwy- kryzys. W roku 2000 Świadkowie musieli nawet przyznać kle łatwe (wystarczy wpisać do wyszukiwarki „Świadkowie się do jednoprocentowego w Polsce spadku liczby swoichJehowy" albo imiona i nazwiska autorów często piszących głosicieli, co nie zdarzyło się im dotąd przynajmniej od 10 o tej sekcie, np. Jan Lewandowski, Iszbin, Włodzimierz la;* . Niemniej, Świadkowie Jehowy są nadal jedną z najgroź-Bednarski, Jarosław Zabiełło, Marcin Majchrzak, Joanna niejszych sekt (słusznie przez wielu zaliczaną do sekt destruk- Czapska, Piotr Andryszczak...). Jeden z ostatnich numerów cyjnych), która każdego roku wciąga w swoje szeregi tysiące kwartalnika informacyjno-profilaktycznego „Sekty i Fakty" polskich katolików (w 2002 r. było ich prawie 4 tys.).zamieścił adresy stron internetowych o Świadkach Jehowy, Świadkowie nie przestają też poszerzać w Polsce swojej bazy które warto odwiedzać. materialnej i szkoleniowej, zwłaszcza poprzez wznoszenie Uzupełnieniem książki będą świadectwa osób, które w wielu miastach i miasteczkach nowych Sal Królestwa i tzw. były w jakiś sposób (bezpośrednio czy pośrednio) związane Centrów Kongresowych Świadków Jehowy, mogących po-z organizacją Świadków Jehowy. Świadectwa te mają poka- mieścić tysiące ludzi. Stale również rosną nakłady ich dwóchzać „owoce" (mówiąc wprost: „zatrute owoce") (por. Mt 7, podstawowych pism, które wychodzą dwa razy w miesiącu:16), jakie rodzi , jedyna prawdziwa religia", za jaką uważają „Strażnicy" (obecnie ukazuje się w 147 językach i nakładzie się Świadkowie Jehowy. Większość z nich zaczerpnęliśmy ponad 25 milionów egz.) i „Przebudźcie się!" (w 86 języ-nieprzypadkowo z książek p. Tadeusza Kundy, człowieka, kach i nakładzie blisko 23 milionów egz.). Każdego też roku który jest w Polsce sztandarową postacią w walce z tą sektą Świadkowie otrzymują z Brooklynu, gdzie mieści się ich(od ponad 40 lat!). Tadeusz Kunda wydał już 4 książki ze centrala, jakieś nowe podręczniki do „studiowania" ichświadectwami nawróconych Świadków: Abyś nie wpadł „prawdy" (zawsze powtarzają, że „chodzą w prawdzie"), np. w sidła Złego! (1991), Wróć..., synu, wróć z daleka (1995), w ub. roku były to zwłaszcza dwie książki: Oddawaj cześć Odnalazłem zagubione owce (1999) i Wreszcie, synu, wróci-jedynemu prawdziwemu Bogu (nowa wersja książki: Zjedno- łeś... lak czekałem! (2002). Wszystkie te wybrane przez nas czeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, wyd. świadectwa (czasami z konieczności tylko fragmentaryczne), ang. - 1983, wyd. poi. - 1989) i Zbliż się do Jehowy. Obok pragną być gorącą zachętą do sięgnięcia do tych książek. książek, Ciało Kierownicze Świadków Jehowy w Brookly- Można bowiem długo snuć różne teoretyczne rozważania nie przygotowuje im stale nowe broszury i tzw. traktaty, nad takimi czy innymi błędami doktrynalnymi danego wy- które natychmiast są tłumaczone na różne języki i masowo znania, ale to dopiero w konkretnym życiu widać, jakie kolportowane. owoce wydaje wiara, którą wyznajemy. Tylko dobre drzewoW naszej książce, czytelnik znajdzie trochę nowych przy- może wydawać dobre owoce (por. Ml 7, 17-20).pisów, które zwrócą uwagę na różne (nowsze) zagadnienia*1 które będą czasami odsyłały do nowszej literatury.Na koniec pragnę serdecznie podziękować Dyrektoro- wi Wydawnictwa Karmelitów Bosych w Krakowie, Ojcu* Zob. Z. Marzpc, P. Andryszczak, Walka na wersety. ProwadzenieKrzysztofowi Twarowskiemu, który zdopingował mnie dorozmów ze Świadkami Jehowy, Kraków 2003, s. 141-146. szybkiego przygotowania tej książki." Zob E. Bagiński OCD, Mniej Świadków Jehowy w Polsce, art.w: „Nasz Dziennik" 27/2000, s. 11. ł Zob. „Sekty i Fakty" 1/2003, s. 42.
  • 4. WSTĘP DO WYDANIA PIERWSZEGO tylko usprawiedliwić jakoś swój początek od C.T. Russella. Wymyślono więc określenie „nowożytna historia Świadków Jehowy". Jeżeli więc istnieje „nowożytna historia", to mu- siała też być i „starożytna", czyli biblijna. I w taki oto prosty sposób Świadkowie Jehowy stali się najstarszą religią świata!Z kilkuosobowej grupki skupionej wokół C.T. RussellaWSTĘPsekta rozrosła się do ponad 5 milionów (w Polsce ok. 130 DO WYDANIA PIERWSZEGOtysięcy -jeśli wierzyć oficjalnym danym) i jest obecna prawie we wszystkich krajach świata (w 232)*. Liczba ŚwiadkówJehowy nie jest może imponująca w porównaniu z innymiPrzyjdzie bowiem chwila, kiedywyznaniami, ale jeśli weźmie się pod uwagę, że prawie zdrowej nauki nie będą znosili, ale wszyscy oni są aktywnymi głosicielami, ich wpływ może według własnych pożądań - ponie-okazać się znacznie większy, niż sądzimy. Wystarczy sobie waż ich uszy świerzbią - będę sobie uświadomić, że tylko w samej Polsce każdego dnia człon- mnożyli nauczycieli. Będą się odwra- kowie sekty odwiedzają tysiące rodzin! cali od słuchania prawdy, a obrócą Wobec tak dużego zagrożenia Kościoła ze strony sekty, się ku zmyślonym opowiadaniom (2staje się więc naglącą potrzebą zaznajomienie jak najszer- Tm 3-4).szych rzesz wiernych z historią i wierzeniami ŚwiadkówJehowy. Niestety, doświadczenie mówi, że wiedza religijnaAle wy, bracia - przypominał św. Paweł Tesalonicza-wielu katolików bardzo często nie może sprostać wyzwaniu, nom - nie jesteście w ciemnościach (...) Wszyscy wy bowiem jakie niosą sekty. Nic więc dziwnego, że znaczna liczba wier-jesteście synami światłości i synami dnia (1 Tes 5, 4-5).nych łatwo pada łupem takich Świadków Jehowy (w Polsce Czyż nie jest czymś zastanawiającym, że sami członkowie na stronę sekty przechodzi w skali rocznej do 8 tysięcy osób, sekty wiążą swe powstanie z nocą? Jeśli wierzyć A. H. Mac-głównie katolików!). Winę za taki stan rzeczy ponosimy za- millanowi, bliskiemu współpracownikowi drugiego prezy-równo my, kapłani, jak i sami wierni, którzy niewiele przy- denta sekty, J.F. Rutherforda, myśl o powołaniu do istnienia kładają się do pogłębienia własnej wiary, chociaż o tym Świadków Jehowy przyszła prezydentowi o drugiej w nocy,obowiązku ciągle przypomina Kościół. tuż przed rozpoczęciem się przełomowego kongresu w Co- Trzeba też niestety z przykrością powiedzieć, że jest lumbus (USA) w 1931 r. Można tylko sobie wyobrazić za-niezwykle trudno zdobyć w Polsce jakąś książkę na temat skoczenie uczestników zjazdu, którzy musieli w jednej chwiliŚwiadków Jehowy. Nawet w tak dużym mieście jak Kra- zapomnieć, że byli dotąd Badaczami Pisma Świętego, byków, należy mieć dużo szczęścia, aby trafić na chwilę, gdy przeistoczyć się w nikomu nie znanych jeszcze „Świadkówna półce księgarskiej ukaże się jakaś „nowość" z tego zakre- Jehowy"! Sprawozdanie z kongresu donosi, że po krótkiej ciszy, jaka nastąpiła po ogłoszeniu woli prezydenta co do nowej nazwy, zgromadzonych ogarnął entuzjazm. Niedługo * Według sprawozdania z działalności Świadków Jehowy w „roku po tym wydarzeniu Świadkowie Jehowy dowiedzieli się, żesłużbowym" 2002 było na świecie - w 234 krajach - 6 304 645jednym z nich był już biblijny Abel - pierwszy na ziemi głosicieli (w Polsce - 126 538, skupionych w 1774 zborach) świadek Jehowy! Teraz kierownictwu sekty pozostało już („Strażnica" 1/2003, s. 12-15).
  • 5. 10 WSTĘP DO WYDANIA PIERWSZEGO WSTĘP DO WYDANIA PIERWSZEGO 11 su. nie mówiąc już o pozycjach wcześniej wydanych. Jeszcze Autor ma nadzieję, że jego niemały trud włożony w napi-mniej można liczyć na antykwariaty! Pomimo tych trudno- sanie tej książki nie pójdzie na marne i pozwoli niejednemuści, piszącemu te słowa udało się w przeciągu kilkunastuwiernemu ustrzec się przed tymi, którzy chcieliby „przekręcić lat zgromadzić sporą literaturę, bez pomocy której nie by- Ewangelię Chrystusową" (Ga 1, 7), by następnie oderwać ichłoby możliwe napisanie tej książki (zob. Bibliografia naod „wiary raz tylko przekazanej świętym" (Jud 3).końcu książki).Pierwsza część książki podejmuje głównie tematykę hi-storyczną. Skromne rozmiary książki nie pozwoliły na peł- Ukazanie się tej książki było możliwe dzięki życzliwo-niejsze przedstawienie dziejów sekty. W tej części głównyści i modlitwie wielu ludzi. Im wszystkim, a szczególnieakcent położono na osobę założyciela, C.T. Russella. DrugąDyrektorowi Wydawnictwa Karmelitów Bosych, Ojcu Be-część poświęcono krytycznej ocenie wierzeń Świadków Je-nedyktowi Belgrau, składam serdeczne podziękowanie.howy. Za podstawę nauki sekty przyjęto cztery najważniej-sze podręczniki (zob. Wprowadzenie do cz- II). Przy jejOsobne podziękowanie pragnę skierować w stronę Ojcaopracowywaniu autor korzystał z tych samych w zasadzieSebastiana Ruszczyckiego, długoletniego i zasłużonego redak-źródeł, co przy pisaniu części pierwszej (doszły tylko różnetora naszego Wydawnictwa. Ojciec Sebastian jako pierwszypomoce biblijne). Każdy z rozdziałów opracowano wedługzetknął się z maszynopisem tej książki i, pomimo nawałuprzyjętego schematu, który obejmuje trzy elementy: (1) od-innych prac, życzliwie zgodził się na jej zredagowanie. Jegopowiedni fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego (naj-liczne i krytyczne uwagi pod adresem książki, znaczniebardziej miarodajnego źródła wiary katolickiej), (2) naukęulepszyły tekst, który stał się jeszcze bardziej jasny i kla-Świadków Jehowy i wreszcie (3) jej ocenę. Poszczególnerowny.argumenty (najczęściej biblijne) oddzielono trójkącikami,Wszystkim zainteresowanym poruszoną w tej książceco powinno ułatwić ich odszukanie, gdy zajdzie tego potrzeba. tematyką, pragnę z góry podziękować za nadesłanie swoichuwag i spostrzeżeń. Listy proszę kierować na nazwisko auto-Przy opracowywaniu drugiej części (doktrynalnej) wielkąra i adres Wydawnictwa (31-222 Kraków, ul. Z. Glogera 5).pomoc oddała autorowi książka Włodzimierza Bednarskiego:Pismo Święte a nauka Świadków Jehowy, którą należałobygorąco polecić tym wszystkim, którzy pragnęliby jeszczebardziej pogłębić znajomość błędnych wierzeń sekty. W swejksiążce Autor zebrał i przystępnie opracował najważniejszeargumenty biblijne przeciwko naukom sekty i dodatkowouzupełnił je świadectwami Ojców Kościoła (pisarzy chrze-ścijańskich z pierwszych wieków), na których czasami po-wołują się Świadkowie Jehowy, aby - wypaczając ich myśli- dyskredytować Kościół i chrześcijaństwo*.* Kilka lat temu wyszło poszerzone wydanie tej cennej książkiWłodzimierza Bednarskiego pt. W obronie wiary. Pismo Święte Gdańsk 1997. Książkę można jeszcze nabyć, pisząc na adres: Punkta nauka Świadków Jehowy, innych sekt i wyznań niekatolickich, Poradnictwa Religijnego, ul. J. Zator-Przytockiego 3,80-245 Gdańsk.
  • 6. I. KLIMAT, KTÓRY SPRZYJAŁ POWSTANIU r rŚWIADKÓW JEHOWYCZĘSC PIERWSZASekta Świadków Jehowy (pod nazwą „Badaczy PismaPOCHODZENIE I HISTORIA Świętego") powstała w drugiej połowie XIX w. w Stanach Zjednoczonych. Około roku 1870 C.T. Russell zainicjowałŚWIADKÓW JEHOWYtzw. „ruch badacki", który po zorganizowaniu się, otrzymał od niego oficjalną nazwę „Międzynarodowego Stowarzy- szenia Badaczy Pisma Świętego" (zarejestrowane w Londy- nie w 1914 r.). Obecną nazwę sekta zawdzięcza następcy Russella, J.F. Rutherfordowi, który dokonał tej zmiany w 1931 r. Z tego m. in. powodu Rutherforda uważa się za współtwórcę Świadków Jehowy. Pomimo nowej nazwy Świadkowie Jehowy nie wypierają się własnej przeszłości i uznają Russella za pierwszego prezydenta (prezesa) włas- nej organizacji .Obecnie pragniemy przedstawić kilka istotnych czynni- ków, które zdaniem znawców sekty (m. in. G. Marinellego) stworzyły odpowiedni klimat do powstania ruchu badackie- 2 go i nadały temu ruchowi specyficzne oblicze .Powszechnie wiadomo, że okresy trudne i przełomowe stanowią urodzajną glebę sprzyjającą powstawaniu różnych sekt i ruchów religijnych. Do takich okresów w historii Sta- nów Zjednoczonych należał niewątpliwie wiek XIX. Przez 1 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego, Bro- oklyn 1995, s. 42-60. 2 G. Marinelli, / Testimoni di Geova: storia, dottrina, probierni, prassi, Ferrara 1988, s. 17-24.
  • 7. 16POWSTANIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. KLIMAT, KTÓRY SPRZYJAŁ POWSTANIU ŚWIADKÓW JEHOWY 17cały ten okres do Ameryki Północnej wlewały się szerokimcia, to staje się zrozumiałe, że nie wszyscy w społeczeństwiestrumieniem niezliczone rzesze imigrantów w poszukiwaniuamerykańskim nadążali za ogólnym trendem cywilizacyj-nowego domu, lepszego życia, a nierzadko i fortuny. Obli- nym. Nie brakowało więc takich, którzy z lękiem i niepew-cza się, że pierwsza większa fala przyjezdnych liczyła nienością spoglądali w przyszłość i którzy łatwo dawali wiaręmniej niż 5 milionów osób (przeważali w niej Anglicy, różnym „prorokom", przepowiadającym bliski kres tegoNiemcy i Irlandczycy). Największe nasilenie fali imigracyj- niegodziwego świata. Jednym z nich był Russell, który za-nej przypadło jednak na lata 1870-1920. W tym okresie powiedział na rok 1914 koniec świata.osiedliło się w USA ponad 20 milionów osób (tym razemDodatkowo, masowy napływ z Europy protestantów róż-przyjezdnymi byli głównie Włosi, Austriacy, Węgrzy, Pola- nych odłamów sprawił, że protestantyzm w zasadzie zdomi-cy i Rosjanie). nował kontynent północnoamerykański. Protestantyzm ten, Wraz z nowymi osiedleńcami dotarła do Ameryki ichoderwany od swych europejskich korzeni, zaczynał corazwłasna kultura, zwyczaje i religia. Większość z nich posia- bardziej żyć swym własnym życiem. Jego cechą charaktery-dała rodowód protestancki, chociaż wcale nie tak małą grupę styczną były tzw. „ruchy przebudzeniowe". I tak, inicja-stanowili katolicy, prawosławni i żydzi. Nic więc dziwnego, torami „pierwszego przebudzenia" byli w 1745 r. braciaże ta tak zróżnicowana mozaika kultów, wierzeń i odmien- Wesley, co też dało początek metodyzmowi. W niecałe stonych koncepcji społeczno-religijnych, skupionych zwłaszczalat później doszło do kolejnego, „drugiego przebudzenia" zaw aglomeracjach, rodziła od czasu do czasu napięcia i kon-sprawą metodysty Finneya (1830). A już w roku następnymflikty. Miller, rolnik ze stanu Nowy Jork, powołał do istnienia Dodatkowym źródłem napięć i niepokojów był gwał- „ruch adwentystyczny", którego poznanie jest niezwykletowny i nierównomierny rozwój przemysłu na terenie Ame- istotne dla zrozumienia wspomnianego wcześniej ruchu ba-ryki Północnej. Rewolucja przemysłowa objęła szczególnie dackiego Russella.stany północnoamerykańskie, gdy stany południowe całe sweObok pojawiania się nowych ruchów religijnych, którebogactwo czerpały przede wszystkim z ogromnych i dobrzebyły najczęściej wyrazem protestu wobec dotychczasowejprowadzonych gospodarstw rolnych, ale, niestety, opartych na religijności wielu „kościołów", inną jeszcze istotną cechąniewolnictwie. Z czasem doszło do konfliktu Północy z Połu-protestantyzmu amerykańskiego był jego antykatolicyzm. Dladniem, który przerodził się w wojnę domową, zw. secesyjnąniektórych jego odłamów, np. purytanów, Kościół katolicki(1861-1865). był uosobieniem wszelkiego zła i z którym można było wal-Ale nie tylko wojna domowa niepokoiła mieszkańcówczyć również przy pomocy oszczerstw i pomówień. Przy-Nowego Świata. W wyniku dynamicznie rozwijającego siękładem tego może być np. wspólna akcja kilkudziesięciuekonomicznie kraju, wielu Amerykanów dorobiło się znacz- pism protestanckich, które pragnęły napiętnować „papizm"nych fortun. W ślad za wzrastającym bogactwem i zamożno- za jego rzekomą niemoralność i okrucieństwo (akcję zaini-ścią, zaczęły powstawać, na niespotykaną dotąd skalę, dobrze cjowali baptyści w 1827 r.). Próbowano na wszelkie możli-zorganizowane grupy przestępcze typu mafijnego. Środki ma- we sposoby zdyskredytować Kościół katolicki, publikującsowego przekazu informowały społeczeństwo o mnożącychjako „prawdziwe" różne obsceniczne historie o rozwiązłychsię zabójstwach i napadach rabunkowych. Jeżeli do tych spowiednikach, uwiedzionych penitentkach, ukrytych przej-nowych, negatywnych zjawisk dodamy jeszcze szybko za-ściach między plebaniami a klasztorami żeńskimi. Obrazuchodzące przemiany we wszystkich niemal dziedzinach ży-dopełniały doniesienia o trupach noworodków pogrzebanych Świadkowie Jehowy - 2
  • 8. 18POWSTANIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYw ogrodach klasztornych. Oszczercza kampania zaowoco-wała licznymi napadami uzbrojonych band protestanckichna kościoły, klasztor)/ i plebanie (uciekano się do gwałtówi podpaleń). Nie brakowało też ulicznych starć protestantówz katolikami, w których byli ranni i zabici . Protestanci w szczególny sposób atakowali duchowień-stwo katolickie. Zarzucali na przykład duchownym, że nie II. C.T. RUSSELL, ZAŁOŻYCIEL RUCHUpozwalają wiernym na korzystanie z Biblii. Nie był to BADACKIEGOoczywiście zarzut prawdziwy, gdyż zakaz dotyczył jedyniekorzystania z niekatolickich wydań Pisma św. Jak wiadomo,Biblie protestanckie, nie zawierają pełnego kanonu ksiągświętych (tzw. ksiąg deuterokanonicznych) i są ponadto po-1. LATA DZIECIŃSTWAzbawione przypisów, objaśniających trudniejsze fragmenty(Reformacja opowiedziała się za prawem każdego wiernego do własnego rozumienia tekstów świętych, tzw. libero esa-Charles Taze Russell, twórca ruchu badackiego, urodził rne, stąd w protestantyzmie jest tyle różnych wyznań i „Ko- się 16 lutego 1852 r. w Allegheny (dziś przedmieście Pitts- ściołów", których nauki są często sprzeczne ze sobą). Nie burgha) w stanie Pensylwania (USA). Jego rodzice: Joseph bez znaczenia jest również poprawność tłumaczenia ksiąg L. Russell i Anna Eliza (z domu Birney), byli prezbiterianami Pisma Świętego (np. tzw. „Przekład Nowego Świata", czyli- ortodoksyjnymi protestantami pochodzenia kalwińskiego. Biblia Świadków Jehowy, został „dopasowany" do nauk Ich przodkowie przybyli do Ameryki ze Szkocji i Irlandii. sekty). Franciszek Chrosnowski pisze o jego żydowskim pocho- dzeniu5.Dla katolików amerykańskich niemałym problemem by-Gdy Charles miał dziewięć lat stracił matkę, do której ły też szkoły, do których posyłali swoje dzieci. W niektórych był bardzo przywiązany. Jego matka była osobą pobożną i to szkołach zmuszano katolickie dzieci do korzystania z pod- ona miała mu zaszczepić pociąg ku religii. Gdy zmarła, czę- ręczników, które obrażały ich wiarę. sto rozmyślał o jej dalszym losie po śmierci. Na tyle już znałPowracając do ruchu badackiego należy stwierdzić, że i rozumiał naukę o predestynacji (wg tej kalwińskiej nauki, antykatolicki klimat szczególnie mocno udzielił się temuktórą wyznawali prezbiterianie, Bóg przeznaczył z góry właśnie ruchowi. Russell dał temu wielokrotnie wyrazniektórych ludzi na potępienie), że nasuwająca się mu myśl w swoich pismach (np. w t. 3 Wykładów Pisma Świętego). Tę o możliwości pobytu matki w piekle, nie dawała mu nigdy wrogość wobec katolicyzmu uwydatnił jeszcze bardziej jego spokoju, a z czasem przerodziła się w duchową obsesję. Beznastępca, Rutherford. Wrogość wobec Kościoła katolickiegonależy więc uznać za „zasadniczy rys ich doktryny i dzia-5 F. Chrosnowski, Świadkowie Jehowy, art. w: Homo Dei 1/1958,łalności"4.s. 79; por. O. M. Markiewicz, Słudzy szatana a Cerkiew Boga, Puchły 1995, cz. I, s. 4; Z. Danielewicz, W oczekiwaniu na paru- 3 Ks. T. Pietrzyk, Świadkowie Jehowy - kim są?, Wrocław 1992, zją. Nauka Adwentystów Dnia Siódmego i Świadków Jehowy, Lu- blin 1999, s. 223; Z. Marzec, P. Andryszczak, Walka na wersety, s. 16-19. dz. cyt., s. 7. 4 Tamże, s. 19.
  • 9. 20POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. C.T. RUSSELL, ZAŁOŻYCIEL RUCHU BADACKIEGO21wątpienia te trudne chwile z dzieciństwa wpłynęły późniejkongregacjonalistów (odłam protestantyzmu, którego inicja-na jego zdecydowaną postawę wobec nauki o piekle. Gdy torem był anglikanin Robert Brown w XVI w.). Już po rokuw młodości przyłączy się do adwentystów, którzy odrzucająopuszcza to wyznanie i zapisuje się do YMCA („Chrześci-istnienie piekła, z wielką ulgą zaakceptuje ich stanowiskojańskie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej", którego celemi będzie odtąd przez całe życie głosił, że nauka o piekle jestjest pogodzenie życia biznesmena z duchem Ewangelii). Alewielkim kłamstwem6. i w tej organizacji nie zdołał dłużej zagościć9. Kryzys wiary Ojciec Charlesa był zamożnym kupcem-hurtownikiem,młodego Russella nieustannie się pogłębiał. Dostrzegał onwłaścicielem kilku sklepów o różnym asortymencie (teksty- wyraźnie liczne i głębokie sprzeczności, jakie istniały mię-lia, obuwie). Gdy zaledwie Charles ukończył szkołę podsta-dzy różnymi wyznaniami chrześcijańskimi (protestanckimi).wową, a miał wówczas tylko jedenaście lat, ojciec postawiłNa domiar złego spotkał pewnego razu sceptyka, który pu-go za ladą w jednym ze swoich sklepów. Najwidoczniej nieblicznie ośmielił się zanegować istnienie piekła. Gdy w dys-był zainteresowany dalszym kształceniem syna i uznał, żekusji z nim Charles przytaczał mu liczne cytaty z Biblii,zawodu kupieckiego jest zdolny nauczyć go sam7. które mówią o piekle, ów niedowiarek potrafił za każdym Zainteresowanie Charlesa T. Russella Biblią datuje razem powiedzieć coś, co w oczach Russella podważało ichsię od czasu jego pracy u boku ojca. Charles czytał Biblięmoc dowodową. Russell był wstrząśnięty śmiałością roz-w wolnych chwilach w sklepie, a po powrocie z pracy kon-mówcy, ale nie krył też podziwu dla jego zdecydowanejtynuował jej lekturę w domu, głównie wieczorami. Kontaktpostawy. Spór o istnienie piekła dobiegł końca, gdy roz-z Pismem Świętym nie pozostawał bez wpływu na jego życie. mówca zadał mu kłopotliwe pytanie: „Jak mógł dobry BógPragnął w jakiś sposób apostołować i wkrótce taką formę apo-kalwinów przeznaczyć do piekła miliony istnień ludzkich?"stołowania sobie znalazł. Późnym wieczorem wymykał sięRussell nie zdołał udzielić na nie odpowiedzi i jego wiaraczasami z domu i w uczęszczanych miejscach wypisywałzałamała się10.kredą na murach różne hasła i apele, wzywające ludzi doPo tym zdarzeniu Russell porzuca lekturę Biblii i prze-nawrócenia8.staje wierzyć w prawdy wyznawane w chrześcijaństwie.Odrzucenie przez Russella chrześcijaństwa nie oznaczało, żezaprzestał on dalszych poszukiwań. Panująca wówczas mo- 2. KRYZYS WIARYda na Wschód i na wszystko co się z nim łączyło, popchnęłai jego do poszukiwań prawdy na tym gruncie. Russell zainte-Pierwsze trudności z wiarą pojawiły się w życiu Charle- resował się religiami Wschodu. Ale i tu fascynacja Wscho-sa wkrótce po śmierci matki. Ale trudności te pogłębiły się dem trwała krótko, bo - jak wyzna po latach - poszukiwaniaznacznie, gdy osiągnął piętnasty rok życia. Charles nie mógłte okazały się bezowocne".nadal pogodzić się z naukami o predestynacji i wiecznej ka-Zrezygnowany i zniechęcony do życia, osiemnastoletnirze piekła. W wieku szesnastu lat porzuca więc wyznanie Russell wybrał się pewnego dnia na spacer po mieście, któryprezbiteriańskie, w którym się wychował i przechodzi do okaże się dla niego niezwykle brzemiennym w skutkach.6G. Marinelli, Apparenza e realtd dei Testimoni di Geova, Carro- 9 B. Blandre, La storia dei Testimoni do Geova, Milano 1989,ccio 1985, s. 9. s. 17-18.7Por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 43.10 Ks. P. Siwek TJ, Wieczory paryskie, Poznań 1960, s. 347.sG. Marinelli, / Testimoni di Geova..., dz. cyt., s. 26. 1Por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 43.
  • 10. 22 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY3. RUSSELL ODKRYWA ADWENTYZM Był już wieczór, gdy Russell idąc ulicą w pobliżu skle-pu swojego ojca, usłyszał pieśń religijną dobywającą sięgdzieś z sali w suterenie. Od znajomych wiedział, że w tymmiejscu odbywają się zebrania religijne. W ten wieczór po-stanowił wstąpić na chwilę i zorientować się, czy zbierająca III. RUSSELL I ADWENTYZMsię tu gromadka ludzi mogłaby mu zaoferować coś rozsąd-niejszego niż to, co już poznał w innych wyznaniach. W takiwięc sposób Russell zetknął się po raz pierwszy z adwenty-stami, gdy przekroczył próg sali, w której odbywali właśnie1. RYS HISTORYCZNY ADWENTYZMUzebranie. Wśród zebranych był obecny Jonas Wendell, wędrownykaznodzieja adwenty styczny. J. Wendell objeżdżał właśnie Profesor Bernard Blandre, znany francuski badacz sekt,w tym czasie miasta z odczytami na temat wtórnego przyj- uważa, że adwentyzm, podobnie jak i wiele innych sekt i ru-ścia Zbawiciela na ziemię i zawitał do Pittsburgha (datę chów religijnych powstałych w XIX wieku, zrodził się z na-powrotu Chrystusa wyznaczono na rok 1874). Russell na- pięcia, jakie towarzyszyło przejściu ze świata cywilizacjitychmiast zaprzyjaźnił się z Wendellem, a ten bez większychrolniczej do świata uprzemysłowionego (wpływ „rewolucjitrudności zdołał go przekonać, że nauka o piekle nie jestprzemysłowej"). Następstwem gwałtownych przemian w każ-nauką biblijną i należy ją odrzucić. Podobnie, pouczał Rus-dej niemal dziedzinie życia oraz wzrostu natężenia negatyw-sella, należy postąpić z nauką o nieśmiertelności duszy. Przynych zjawisk, było narastające poczucie zagrożenia pewnychtej okazji Russell przejął również od Wendella ideę bliskiegoczęści społeczeństwa amerykańskiego (por. rozdz. I). Topowrotu Chrystusa. Wszystkie te nauki staną się w niedalekiejgłównie z tych kręgów społeczeństwa wywodzili się ludzie,przyszłości fundamentem wierzeń Badaczy Pisma Świętego,którym wydawało się, że obecny świat zmierza nieuchronniea następnie Świadków Jehowy12. ku końcowi. A ponieważ byli chrześcijanami, sięgali po Biblię, którą jako wierzący protestanci darzyli najwyższym autorytetem. Wszyscy oni spodziewali się, że w Biblii uda się im odnaleźć klucz, przy pomocy którego będą mogli 13 odczytać „czasy i chwile", kiedy to nastąpi .Jednym z tych, którzy podjęli się tego zadania i ogłosili, że zdołali odnaleźć ów klucz, był baptysta William Miller (1782-1849). Miller w oparciu o własną interpretację niektó- rych tekstów biblijnych (głównie Ks. Daniela i Apokalipsy), wskazał na rok 1843 jako datę końca świata. Wynikami swoich dociekań podzielił się następnie z innymi (uczynił to12 G. Marinelii, / Testimoni di Geova..., dz. cyt., s. 26-27; por. B.a.,Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 44-46.B. Blandre, dz. cyt., s. 14.
  • 11. 24 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY III. RUSSELL I ADWENTYZM 25 w 1818 r.). Miller nie ograniczył się tylko do odszukaniazwolenników Millera, aby opuścili „Babilon" (pod tym poję- daty końca, lecz podał również szczegółowy scenariusz wy-ciem rozumiał on wszystkie kościoły chrześcijańskie)16. darzeń, których należy oczekiwać. Jego naukę można streścić Ruch adwenty styczny bardzo boleśnie przeżył rok 1843. następująco: Chrystus powróci na ziemię w apokaliptycznejNie sprawdziło się proroctwo o przyjściu Chrystusa i końcu atmosferze (z nieba spadnie na ziemię ogień i oczyści ją świata. Miller podjął rozpaczliwą próbę ratowania sytuacji z wszelkiego zła). Oczyszczona ziemia stanie się miejscemi wskazał na kalendarz żydowski, według którego rok 1843 zamieszkania ludzi sprawiedliwych na przeciąg tysiąca lat. zakończy się 21 marca roku przyszłego (1844 r.). Ale i ten Przy końcu tysiącletniego królestwa na ziemi pod rządami zabieg na nic się nie zdał. Miller, przygnieciony niepowo- Chrystusa Króla, Bóg ożywi grzeszników i dokona naddzeniami, poważnie się rozchorował i w kilka lat później nimi sądu, tzn. uzna ich za niegodnych życia wiecznego zmarł. Wcześniej jednak zdobył się na szczerość i w otwar- i unicestwi14. tym liście przyznał się do błędu. Z tą chwilą wszystkimPocząwszy od roku 1831 Miller i jego zwolennicy roz-zdawało się, że dla adwentyzmu nastał koniec. Tak by się poczęli na wielką skalę przepowiadać i pisać o tym odkryciu. zapewne stało, gdyby nie postawa pewnego adwentysty.Organizowano nierzadko wielkie publiczne zgromadzenia. Samuel S. Snów, niezwykle energiczny kaznodzieja ad- Stosunkowo wcześnie zwolenników Millera zaczęto nazywaćwentystyczny oświadczył, że Miller pomylił się w swych „adwentystami", tzn. osobami, które oczekują powtórnegoobliczeniach tylko nieznacznie i że Chrystus powróci z całą przyjścia Chrystusa i końca świata (od łac. słowa adventus - pewnością 22 października 1844 r. Jego zdecydowanie wy- „przyjście")15.zwoliło wśród adwentystów prawdziwą gorączkę. Zwolen-Adwentyści wywodzili się z wielu różnych wyznań nicy nowej daty końca tak bardzo uwierzyli zapowiedzichrześcijańskich (protestanckich). Pracujący na rzecz ruchu Snowa, że utworzyły się wręcz kolejki tych, którzy pragnęli adwentystyczni kaznodzieje zapewniali wszystkich, że ce- ofiarować swoje klejnoty i oszczędności, by wesprzeć koń- lem adwentyzmu nie jest stworzenie nowego wyznania, lecz cową akcję propagandową!jedynie przekazanie jak najszerszemu ogółowi ludzi ważne-Dzień 22 października 1844 r. przeszedł w atmosferzego odkrycia Millera i przygotowanie ich na zbliżający się wielkiego oczekiwania. Adwentyści w odświętnych szatach,kres istnienia tego świata. zgromadzeni najczęściej na wolnym powietrzu, bezustanniePomimo tych zapewnień, z dnia na dzień rosło napięcie wpatrywali się w niebo w nadziei, że za chwilę ujrzą powra- pomiędzy sympatykami Millera a duchowieństwem różnychcającego Pana. Ale gdy minęła północ i Chrystus nie powró-kościołów protestanckich, z których wielu od samego po- cił, wszyscy odczuli bolesny zawód i wielu zrozumiało, żeczątku krytycznie odnosiło się do nowego ruchu. Co bardziej dali się zwieść fałszywym prorokom . niecierpliwi duchowni zaczęli otwarcie oskarżać baptystęPo roku 1844 ruch adwentystyczny rozpadł się na wieleMillera o głoszenie herezji i bez skrupułów usuwali ze swo- samodzielnych grupek. Każda z nich przyjęła dla siebie od- ich wspólnot niektórych mało pokornych członków. rębną nazwę. Spora część zwolenników Millera powróciła 18Odpowiedzią na te represje było wezwanie kaznodziei do swoich macierzystych wspólnot .adwentystycznego K. Fitcha, skierowane do wszystkich16 Tamże.17 Tamże.18 14 Tamże.Poniższy mat. oprać, na podst: G. Kulik, Ruch Okrzyku Półno-15 Tamże, s. 15.cy, art. w: „Effatha" 2/1993, s. 13-14.
  • 12. 26POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIII. RUSSELL I ADWENTYZM 27 Wśród tych, którzy początkowo trwali przy założycielu Chrześcijanie Adwentowi (nazywano ich również „Wtór-ruchu, powstały trzy odrębne ugrupowania. Najmniej liczne nymi Adwentystami") wydawali pismo pt. „Kryzys Świato-ugrupowanie dało początek Kościołowi Adwentystów Dnia wy". Właśnie spośród tego ugrupowania zrodził się w latachSiódmego. Cesar Vidal Manzanares, współczesny badacz 1858-1859 „Ruch Okrzyku Północy", na którego czele stałsekt, tak pisze o tym ugrupowaniu: „Prawdopodobnie to, co Nelson H. Barbour, przyszły bliski współpracownik C.T.okazało się klęską millerystów, stało się jednym z zasadni- Russella. Członkowie Ruchu uwierzyli w konieczność przyj-czych elementów doktryny adwentystów dnia siódmego. 23ścia Chrystusa na ziemię w 1873/74 r. (według ich obliczeńpaździernika 1844 H. Edson [jeden z założycieli i przywód-w 1873 r. minie 6 tys. lat od stworzenia Adama i powinnoców nowej sekty obok E.G. Harmon (White), J. Whitea, rozpocząć się tysiącletnie panowanie Chrystusa na ziemi).J. Batesa i innych - p. E.B.] bowiem ogłosił, że miał wizję,Nazwa Ruchu wzięła się stąd, że jego członkowie usłyszeliw której Chrystus zstępował na ołtarz w świątyni niebiań- „wołanie o północy". Wykorzystano w tym celu przypo-skiej. Wysnuto stąd wniosek, że Miller nie pomylił się co dowieść Chrystusa „o pannach roztropnych i niemądrych" (Mtdaty, lecz co do miejsca, ku któremu miał się skierować 25, 1-12) i utożsamiono „panny" z millerystami wyczekujący-Chrystus. Później sekta zapowiedziała koniec świata jeszcze mi przyjścia Pana w 1843/44 r. Gdy „panny nieroztropne",na rok 1854 i 1873"9. W roku 1860 grupa ta przyjęła nazwęczyli milleryści, zniechęcili się opóźnianiem „pana młode-„Adwentyści Dnia Siódmego", a w roku 1863 powstał go" (Chrystusa), „panny roztropne" - członkowie Ruchuoficjalnie „Kościół Adwentystów Dnia Siódmego", który Okrzyku Północy usłyszeli „wołanie o północy" (Mt 25, 6).odrzucił wiarę w nieśmiertelność duszy ludzkiej, czyściec Powstanie Ruchu na przełomie lat 1858-59 było spowodo-i piekło. wane właśnie usłyszeniem tego „wołania". Drugie ugrupowanie, nieco liczniejsze od poprzedniego,Członkowie Ruchu postarali się nawet o argumentacjęzaczęło głosić, że Chrystus powrócił na ziemię w 1844 r., ale „biblijną" roku powstania własnego ugrupowania. Argumen-duchowo. Z tego powodu nazywano ich „spirytualnymi".towano następująco: skoro „panny" oczekiwały „pana mło-Ostatecznie ugrupowanie to rozpadło się na mniejsze odła- dego" przez 30 lat, a wołanie rozległo się o północy, to tamy, które z czasem zanikły. północ, czyli połowa nocy, liczy sobie 15 lat. Gdy teraz do- Wreszcie trzecie i najliczniejsze ugrupowanie utworzyłodamy te 15 lat do roku 1843/44, otrzymamy akurat rokw 1858 r. „Stowarzyszenie Millenialne" (nazywane również1858/59, czyli czas powstania Ruchu Okrzyku Północy!„Adwentystami Ewangelicznymi"). Odrzuciło ono podstawy Rok 1843/44 posłużył również do wyznaczenia daty po-milleryzmu. Z początkiem naszego wieku liczba zwolenników wtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię w roku 1873/74.Stowarzyszenia stopniowo obniżała się (w 1906 r. liczyło oko- Aby otrzymać ten rok należy do roku 1843/44 dodać 30 latło 500 wyznawców) i wkrótce sekta przestała istnieć.(Jezus rozpoczął nauczanie, gdy miał 30 lat!) a otrzymamy Stowarzyszenie Millenialne wyznaczyło na rok 1853/54 rok 1873/74 (rok 1874 uznawał jeszcze przez pewien czasnową datę powrotu Chrystusa. Po rozczarowaniu niepowo-drugi prezydent Świadków Jehowy, Rutherford).dzeniem, ze Stowarzyszenia wyodrębniły się w 1854 r. dwa Nadzieje Ruchu na rok 1873 zawarł Barbour w broszur-odłamy: „Unia Życia i Adwentu" (liczyła 234 członków) ce pt. „Dowód przyjścia Pana w 1873 r., albo Okrzyk Półno-i „Chrześcijanie Adwentowi" (około 30 tys. członków). cy" (wyd. w 1871 r.). Barbour pisał na ten temat równieżw swoim piśmie pt. „Okrzyk Północy", które było wsparte19jeszcze innym pismem, wydawanym przez Ruch o nazwie CV. Manzanares, Prekursorzy Nowej Ery, Warszawa 1994, s. 18.
  • 13. 28POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIII. RUSSELL I ADWENTYZM29„Okrzyk Stróża" (wydawane w latach 1872-1875). Jednymcjonalizm"), negującą istnienie wiecznego potępienia. Istotąz aktywniejszych współpracowników Barboura był wspo- tej nauki jest przekonanie, że życie wieczne jest daremmniany wcześniej Jonas Wendell, który wciągnął młodego Bożym i otrzyma je tylko ten, kto uwierzy w EwangelięRussella do Ruchu (zob. rozdz. II, p. 3).(wszystkich pozostałych czeka unicestwienie). Większość adwentystów przyjęła tę naukę.Russell z wielką uwagą czytał pismo Storrsa. O jego 2. RUSSELL I ADWENTYŚCI wielkim wpływie na poglądy Russella piszą sami Świadko- wie Jehowy: „[Storrs wywarł] silny i korzystny wpływ na Jak już zaznaczyliśmy, ruch adwentystyczny uległ po młodego Charlesa T. Russella"22.roku 1844 całkowitemu rozbiciu na wiele małych sekt (zob. W trzecim tomie Wykładów Russell szeroko pisze o pi-p. 1). Ich wierzenia nie były i nie mogły być jednolite (róż-ramidzie Cheopsa, która była dla niego ważnym źródłemnie np. tłumaczono rok 1844). Jednakże wspólne ich pocho-objawienia Bożego. Zainteresowanie piramidą zawdzięczadzenie od twórcy adwentyzmu, Millera, pozostawiło trwały Russell głównie Storrsowi, który w 1875 r. opublikował na tenślad w wyznawaniu niektórych ważnych nauk, np. negowa- temat artykuł zachęcający do uważnego badania piramidy23.nie istnienia piekła i duszy nieśmiertelnej.Najsilniejszy jednak wpływ na Russella wywarł adwen- Od czasu spotkania z Jonasem Wendellem (w 1870 r.), tysta Nelson H. Barbour, któremu wypada poświęcić osobnyRussell żywo interesował się naukami adwentystów. Po la- punkt.tach będzie życzliwie wspominał wielu z nich. Oprócz Wen-della, jednym z nich był George W. Stetson (1814-1879), 20pastor Adwentystycznego Kościoła Chrześcijańskiego . Rus- 3. WSPÓŁPRACA RUSSELLA Z BARBOUREMsell zapoznał się z nim już w roku 1871, gdy ten przybył21z cyklem kazań do Pittsburgha . Również i on był członkiemPismo Barboura „Okrzyk Północy" już od pewnego cza-Ruchu Okrzyku Północy. Od 1863 r. prowadził z Wendel-su przeżywało poważny kryzys. Bardzo wielu jego dotych-lem zbór w Norwalk (w stanie Ohio). Gdy Stetson zmarł, czasowych czytelników rezygnowało z kupowania pisma,Russell wygłosił na jego pogrzebie przemówienie i zamieściłponieważ żadne z zamieszczanych na jego łamach proroctwo tym wzmiankę w „Strażnicy" (w numerze listopadowym nigdy się nie sprawdziło (nakład pisma spadł gwałtownie1879 r.).z 15 tys. do zaledwie 200 egzemplarzy!). W każdej chwili Innym adwentystą, który odegrał ważną rolę w życiunależało spodziewać się upadku pisma. Ale w tym niezwy-Russella był George Storrs (1796-1879), wydawca biblijne-kle krytycznym dla pisma momencie jeden ze współpracow-go pisma „The Bibie Examiner" („Egzaminator Biblijny").ników Barboura, B.W. Keith, dokonał „odkrycia". KeithW młodości Storrs był kaznodzieją metodystów, ale późniejzauważył mianowicie podczas lektury „Emphatic Diaglott"przeszedł do adwentystów (w 1842 r.) i zaangażował się (międzywierszowy przekład Biblii z roku 1864 dokonanyw głoszenie nauki Millera o powrocie Chrystusa. Storrs wy- przez B. Wilsona), że w tej Biblii greckie słowo „parousia"znawał naukę o tzw. „warunkowej nieśmiertelności" („kondy- przetłumaczono na „obecność" a nie na „przyjście", jak to 1120 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 45.B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 46.21 23 G. Kulik, Charles Taze Russell, art. w: „Effatha" 3/1993, s. 21-22.G. Kulik, Charles Taze Russell, art. cyt., s. 22.
  • 14. 30POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIII. RUSSELL I ADWENTYZM31 zwykle czyniono w innych przekładach. Keith natychmiastby przewidywać przyszłość), a po drugie, grupie chodziło powiadomił o tym spostrzeżeniu Barboura i zdołał go prze-o „zbadanie" zgodności religii chrześcijańskiej (wierzeń róż- konać, że w oparciu o to tłumaczenie można by głosić naukę nych kościołów) z nauką zawartą ich zdaniem w Biblii. 0 „obecności" Chrystusa na ziemi od października 1874 r., W jaki sposób odbywały się spotkania grupy Russella, tyle tylko, że byłaby to obecność Pana duchowa, a więc czyli „badaczy" Pisma Świętego, relacjonuje nam jeden z jego niewidzialna24.współpracown ikó w: Pod wpływem sugestii Keitha, Barbour zmienił tytuł„Ktoś z obecnych zadawał pytanie. Potem rozwijała się pisma na „Zwiastun Poranka" (tytuł wyraźnie już nawiązuje dyskusja. Odszukiwano wszelkie wersety związane z tema- do obecności Chrystusa i wydarzeń, które wkrótce muszątem, a gdy wszyscy byli już przekonani, że one ze sobą har- nastąpić, o czym pismo poinformuje swoich czytelników). monizują, formułowali na koniec wynikający z nich wniosek Przed głównym redaktorem stanęło teraz niełatwe zadanie: .,28 i go zapisywali w jaki sposób przekonać zawiedzionych czytelników o słusz- Efektem tych „badań" było odrzucenie w krótkim czasie ności roku 1874, i to w oparciu o niewidzialny powrót Pa-większości prawd i nauk chrześcijańskich, które uznano za na?! Gdyby nie bliskie spotkanie Barboura z Russellem,„niebiblijne". Russell i jego sympatycy doszli też wkrótce do upadek nowego tytułu byłby zapewne tylko kwestią czasu.wniosku, że ich rola nie powinna ograniczyć się tylko do W styczniu 1876 r. Russell po raz pierwszy zetknął się ze„badania", ale że powinni swoimi dociekaniami podzielić „Zwiastunem Poranka"25. Podczas jego lektury szczególniesię z innymi. Zwolennicy Russella rozpoczęli więc w nie- zainteresowała go nauka o duchowym, czyli niewidzialnymdługim czasie kampanię propagandową, w której rozgłaszali, powrocie Chrystusa w 1874 r.26że ludzie swymi naukami sfałszowali prawdziwe przesłanie Od 1870 r. Russell systematycznie organizował spotkaniaBiblii. biblijne w gronie bliskich i przyjaciół. Początkowo w skład tej W lecie 1876 r. Russell spotkał się z Barbourem w Fila-grupy biblijnej wchodziło sześć osób (Charles wraz z ojcemdelfii29. Podczas tego spotkania zdołał on przekonać Russella 1 siostrą Mae oraz trzej jego znajomi: A.D. Jones, W.I. Mann 27 0 niewidzialnej obecności Chrystusa na ziemi od roku 1874 i W.H. Conley, podobnie jak i on sprzedawcy) . Z czasem1 pouczył go o chronologii. Kierując się tymi wskazaniami grupa biblijna rozrosła się do trzydziestu osób. GłównymRussell wydał w roku następnym broszurę pt. Ceł i sposób celem tych spotkań było, po pierwsze, analizowanie apoka-powrotu naszego Pana. Broszura ukazała się w imponującym liptycznych tekstów Biblii (zwłaszcza Ks. Daniela i Apoka-nakładzie 50 tys. egzemplarzy! Pierwotnie był to referat, lipsy), które Russell, podobnie jak to wcześniej uczynił Mil-na który Russell zaprosił wszystkich pastorów z Pittsburgha ler, uznał za podstawę i centrum swych dociekań (chodziłoi okolicy. Jednakże nikt z przybyłych nie zainteresował się mu o odczytanie Bożego planu zbawienia i nakreślenie nabliżej jego wywodami. Pewne zainteresowanie wywołałajego podstawie chronologii biblijnej, z pomocą której mógł-wspomniana broszura, a to głównie z powodu jej masowego24 B. Blandre, dz. cyt., s. 17; por. K. Guindon, Prawda was wy-28zwoli, Kraków 1995, s. 23. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 44; por.25 G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 29. T. Połgensek, Zanim zostaniesz „świadkiem Jehowy" -przeczytaj,26 B. Blandre, dz. cyt., s. 19; por. B.a., Świadkowie Jehowy - gło- Gdańsk 1994, s. 14.29siciele..., dz. cyt., s. 46. B. Blandre, dz. cyt., s. 19; por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosi-27 G. Kulik, Charles Taze Russell, art. cyt., s. 21.ciele..., dz. cyt., s. 46.
  • 15. 32POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY III. RUSSELL I ADWENTYZM33 kolportażu. Reakcją na jej pojawienie się, były polemiczneWspólnym owocem współpracy Russella i Barboura by- artykuły w lokalnej prasie °. ła broszura Trzy światy i żniwo tego świata (wyd. w 1877 r.).C.T. Russellowi bardzo odpowiadały poglądy adwentys- Jakkolwiek na stronie tytułowej widnieją oba ich nazwiska, tów, dlatego zdecydował się na przyłączenie własnej grupy to jednak główny wkład w jej napisanie wniósł Barbour. biblijnej do adwentystycznego ugrupowania w Rochester,Broszura rozwija i precyzuje temat wcześniejszej pracy Rus- kierowanego przez Barboura. Natychmiast po tym wydarze- sella (Cel i sposób powrotu...). Jej główną nowością było niu Russell wspiera finansowo upadające pismo Barbourawyznaczenie tzw. „Dnia Jehowy", czyli okresu 40 lat (1874- („Zwiastun Poranka") i zostaje jego wicedyrektorem. Od tej-1914), który, ich zdaniem, ma się charakteryzować gwał- pory obaj starają się przekonywać czytelników pisma o nie-townymi przewrotami społecznymi, które położą kreswidzialnej obecności Pana na ziemi od roku 1874. Dowodzi-wszelkim strukturom społeczno-politycznym i religijnym. li, że Chrystus przybył po to niewidzialnie na ziemię, abyOstatecznym kresem pogłębiającej się anarchii będzie dopie-w duchowy sposób przygotować „stadko wybranych" na swoje ro widzialny powrót Chrystusa na ziemię w 1914 r. Następ- ostateczne i widzialne przyjście. Ale -jak pisali - data tego stwem powrotu Pana -jak zapewniają- będzie powstanie na powrotu winna być przedmiotem dalszych poszukiwań31.gruzach starego i złego systemu, chwalebnego tysiącletniegoNie minęły dwa lata, gdy Barbour i Russell zgodnie królestwa Chrystusa Króla34.ogłosili w „Zwiastunie", że brakująca data widzialnego po-Zwykły przypadek sprawił, że wyliczenie Barboura i Ru-wrotu Chrystusa na ziemię została odszukana i Pan z całą ssella zbiegły się z wybuchem I wojny światowej. Jakkol- pewnością powróci w 1914 r.! Dziś przyjmuje się, że obajwiek nie sprawdziła się zapowiedź o powrocie Chrystusa,redaktorzy „Zwiastuna" oparli swoją chronologię biblijną nakierownictwo sekty umiało wykorzystać ten zbieg okolicz- identycznym rachunku, jakiego dokonał żyjący wcześniejności. W użytkowanym w przeszłości podręczniku wiary,angielski protestant J.A. Brown. Różnica w obliczeniachŚwiadkowie Jehowy pisali: między nimi sprowadzała się tylko do tego, że Brown przy- „Już na wiele lat przedtem badacze Biblii zrozumieli, żejął rok 604 przed Chr. za datę zdobycia Jerozolimy przezrok 1914 będzie miał wielkie znaczenie. Chronologia biblijnakróla Nabuchodonozora, gdy Barbour z Russellem posłużyliwyraźnie wskazywała właśnie na ten rok i uważni badacze się rokiem 606, zgodnie z nowszymi wynikami studiówSłowa Bożego wiedzieli o tym. Spodziewali się wielkich zmianbiblijnych32. Dzisiaj wiemy, że wspomniany fakt miał miej-i fakty potwierdzają, że rok 1914 był rzeczywiście rokiem sce w roku 586 przed Chr. 3znamiennym"35. W cytowanym wyżej fragmencie przywódcy sekty nie30 Ks. S. Ufniarski, Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pis-raczyli wspomnieć nawet słowem, że nie tego spodziewalima Św. (Świadkowie Jehowy), Kraków 1947, s. 15.31 M. Introvigne, / Testimoni do Geova: le origini, la storia, ladottńna, Torino 1988, s. 8.dzenia Chrystusa - tradycji rabinów żydowskich, twórców Talmu-32 Julian Stefańczak w swej książce Kiedy koniec świata? (Koszalin du"(s. 13). 33 1994) pokazuje, że obliczenia chronologiczne Świadków Jehowy Tamże, s. 9-10; por. W. Bednarski, Pismo Święte..., dz. cyt.,nie tylko zostały zapożyczone od innych, ale mają one nawet swes. 154-157. 34pozachrześcijańskie źródło. „Obliczenia chronologiczne świadków B.Blandre, dz. cyt., s. 19. 35Jehowy - pisze w konkluzji J. Stefańczak - nie tkwią więc w tra-B.a., Prawda, która prowadzi do życia wiecznego (wyd. ang. -dycji chrześcijańskiej, lecz w tysiącletniej - począwszy od naro-1968, wyd. poi. - brak miejsca i roku wyd.), s. 107. Świadkowie Jehowy - 3
  • 16. 34POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIII. RUSSELL 1 ADWENTYZM35się „badacze". Dzisiaj kierownictwo w Brooklynie przyznaje Po rozejściu się z Barbourem, Russell natychmiast za-otwarcie, że lata 1914-1918 były „czasem próby", „godziną kłada własne pismo pt. „Strażnica Syjońska i Zwiastunpróby", ale nie z powodu realizacji zapowiedzi Russella Obecności Chrystusa", którego pierwszy numer ukazał sięi Barboura, lecz w wyniku głębokiego kryzysu sekty, jakiw lipcu 1879 r. w nakładzie 6 tys. egz. (do chwili obecnejnastał po nie spełnieniu się tej zapowiedzi. Badacze spo- „Strażnica" jest podstawowym pismem doktrynalnym Świad-dziewali się przecież w roku 1914 swojego ostatecznegoków Jehowy).wniebowzięcia! W najnowszym podręczniku historii Świad- Obok Barboura wielką pomoc w rozwijaniu ruchukowie cytują wypowiedź Russella ze „Strażnicy" z roku badackiego oddał Russellowi J.H. Paton, adwentystyczny 1916, który wyznał otwarcie, że „nasze nadzieje w związkukaznodzieja i były redaktor „Zwiastuna". Russell finansowałz październikiem roku 1914 były niesłuszne..."36 Po roku jego działalność kaznodziejską, gdy ten niestrudzenie od- 1914 Russell nie tylko przyznał się do błędu, ale wyznaczyłwiedzał jego zwolenników i czytelników „Strażnicy". Patonnowe daty „końca" (najpierw rok 1915, a później rok 1918).przez swoje liczne podróże i artykuły w „Strażnicy" stał sięNieoczekiwana śmierć zaoszczędziła mu przeżycie kolejne-wkrótce osobą bardziej znaną od samego Russella i zagroziłgo zawodu w 1918 r. (zm. w 1916 r.). jego pozycji jako lidera ruchu badackiego. Russell postano- Powracając jeszcze do broszury Trzy światy, Barbourwił więc pozbyć się Patona i zaczął cenzurować jego artyku-i Russell piszą, że lata 1874-1878 obejmują tzw. „czas żni- ły. Wszczęty spór zakończył się odejściem Patona, którywa". W tym okresie Chrystus ma skompletować „małe stad-jednak doprowadził do rozłamu w redakcji „Strażnicy". Odko", tzn. grupkę wiernych przeznaczonych do życia w niebie. Russella odeszła spora grupa jego dotychczasowych zwo-W broszurze podano nawet dokładną datę wniebowzięcialenników (do rozłamu doszło w 1881 r.).zwolenników Barboura i Russella: 9 kwiecień 1878 r.!Nelson H. Barbour, działający od pewnego czasu samo-I rzeczywiście w wyznaczonym dniu widziano jedną z grupekdzielnie, nie zaprzestał wydawania „Zwiastuna". W jednymbadaczy na moście w Pittsburghu, którzy odziani w białe sza-z numerów swojego pisma zapowiedział na rok 1881 kolejnety wyczekiwali swego „porwania na obłoki"! 37 wniebowzięcie badaczy. Russell z uwagą śledził poczynania Po nieudanym wniebowzięciu badaczy współpraca Rus- Barboura i w odpowiedzi na tę jego zapowiedź, opublikowałsella z Barbourem zaczęła się wyraźnie psuć. Na łamach całą serię artykułów w „Strażnicy" (ukazywały się od grudnia„Zwiastuna" dochodziło coraz częściej między nimi do po-1880 r. do maja 1881 r.), w których dowodził tego samego.lemik, które dotyczył) różnych spraw doktrynalnych. IchWspółpracownik Russella, A.D. Jones, potwierdził nawetspory wywoływały niemałe zamieszanie wśród ich zwolen-słuszność tych zapowiedzi obliczeniami astrologicznymi!ników. Russell nie mogąc sobie podporządkować Barboura,Jednakże tuż przed wyznaczoną datą Russell roztropniedecyduje się zerwać z nim współpracę i zaprzestaje wspieraćzmienił zdanie, czym zraził sobie Jonesa i wielu czytelnikówfinansowo jego pismo. Odchodząc od Barboura Russell spo-„Strażnicy", ale uniknął rozczarowania, które było udziałemwodował również rozłam w jego redakcji i pociągnął za Barboura i jego zwolenników. Również Jones ostateczniesobą kilku wpływowych redaktorów „Zwiastuna" (m. in. Pa- opuścił Russella i rozpoczął samodzielną działalność po za-tona i Keitha).łożeniu własnego pisma „Jutrzenka Syjońska" . B.a., Świadkowie Jehowy — głosiciele..., dz. cyt., s. 62. 38 Tamże, s. 22; por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz."B.Blandre, dz. cyt.,s. 20.cyt., s. 620-621.
  • 17. 36 P O C H O D Z E N I E I HISTORIA Ś W I A D K Ó W JEHOWYPo odejściu tych kilku, wyżej wspomnianych, czoło-wych „badaczy", Russell stał się, począwszy od 1882 r.,niekwestionowanym przywódcą ruchu badackiego. Z jegonajbliższych współpracowników nie pozostał już nikt, ktomógłby zagrozić mu w kierowaniu ruchem badackim sku-pionym wokół „Strażnicy", pisma, które stale zwiększałoswój nakład i grono czytelników. IV. DZIAŁALNOŚĆ PISARSKA C.T. RUSSELLA1. DOROBEK PISARSKI Założyciel ruchu badackiego pozostawił po sobie znacz-ny dorobek pisarski. Pierwszą jego większą pracą byławspomniana wcześniej broszurka pt. Cel i sposób powrotunaszego Pana (wyd. w 1877 r.). Począwszy od roku 1876Russell pisze regularnie artykuły, najpierw do „ZwiastunaPoranka" Nelsona H. Barboura, później już tylko do włas-nych pism: „Strażnicy" (od 1879 r.), „Badacza Pisma św."(od 1889 r.) i „Trybuny Ludów" (od 1909 r.). W roku 1886 ukazał się pierwszy tom zapowiadanej seriiksiążek Russella, zatytułowanej Brzask Tysiąclecia. W latach następnych wyszło pięć kolejnych tomów. Russell planował wydanie całości, złożonej z siedmiu tomów, ale ostatniego tomu nie zdołał już ukończyć. Początkowo każdy z tomów nosił własny tytuł, jednakże gdy w roku 1904 wydano je pod wspólnym tytułem Wykłady Pisma Świętego, nowa nazwa przyjęła się powszechnie, a poszczególne tomy oznaczono jako „seria I" (tom I), „seria II" (tom II), itd. A oto wykaz tytułów poszczególnych tomów i rok ich wydania: - Boski plan wieków, 1.1, 1886, - Nadszedł czas, t. II, 1889, - Przyjdź Królestwo Twoje, t. III, 1891, - Dzień pomsty, t. IV, 1897 (później zmieniono na: Wal-ka Armagieddonu),
  • 18. 38 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIV. DZIAŁALNOŚĆ PISARSKA C.T. RUSSELLA39- Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem, t. V, 1899, wieść, na czym się opiera, cytując obok poważnych autorów- Nowe Stworzenie, t. VI, 1904. wycinki z gazet, listy nieznanych pastorów. W działalnościpiśmienniczej K. T. Russella widać znamionującą Amerykan Tom VII pt. Dokonana tajemnica ukazał się w rok po gorączkowość, brak sumiennego przemyślenia materiału i nale-śmierci Russella (zm. w 1916 r.) i jest prawie w całości dzie-żytego usystematyzowania. W sposobie układu dzieła, w frapu-łem jego następców: Woodwortha i Fishera . jących tytułach, ujawnia się Russell kupiec, który interesują- W Wykładach, które obejmują ponad 3 tys. stron drukucymi, tajemniczymi tytułami pragnie pozyskać nabywcę. (...)(wg oryg. tekstu ang.), Russell usiłował zawrzeć całą swoją Stworzył system religijny pełen fantazji i sprzeczności. (...) Ja-naukę. Z pracą nad ukończeniem ostatniego tomu najwyraź-sne systematyczne ujęcie doktryny sekty badaczy, jak to już nainnym miejscu zaznaczono [ks. S. Grelewski odwołuje się doniej zwlekał, gdyż wolał każdą wolną chwilę poświęcić na własnego tekstu ze s. 639], jest niezmiernie trudne. Ks. drgłoszenie kazań.S. Ufniarski określa, iż praca w tej dziedzinie jest bardzo Przed śmiercią „pastor" Russell opublikował jeszcze uciążliwa i często niewdzięczna. Nieraz kilka godzin wczyty-z większych prac broszurkę Co mówi Pismo św. o pieklewania się w sekciarskie pisma nie przyniosło żadnej nowej(wyd. w 1896 r.) i książkę Stworzenie, czyli historia biblijna myśli, nowego punktu nauki. Wpływała na to specyficznaw obrazach (wyd. w 1914 r.). terminologia badaczy i kompletny chaos w pismach. Na jednej stronie druku porusza założyciel badaczy 10 tematów i znowu jeden i ten sam temat porusza w kilku tomach. Oprócz chaosu 2. OCENA TWÓRCZOŚCI PISARSKIEJmyślowego utrudnia także poznanie nauki badaczy specyficz- na terminologiaNiezwykle trafnie ocenili twórczość pisarską założyciela W podobnym duchu pisał wspomniany przez ks. Grelew-Badaczy Pisma Świętego dwaj polscy uczeni, którzy zajmo-skiego ks. Stanisław Ufniarski, najwybitniejszy w przeszłościwali się sektąjeszcze w okresie międzywojennym.polski znawca Świadków Jehowy:Oto w jaki sposób pisał o merytorycznej stronie pismRussella ks. dr Stefan Grelewski: „Brak podstawowych studiów biblijnych i dyletantyzm w najjaskrawszym tego wyrazu znaczeniu widać w dziełach „K. T. Russell pozostawił po sobie pokaźną spuściznęRussella na każdej stronicy. Wywody swe Russell opiera napiśmienniczą. Jedyną dziedziną, która go interesowała było apriorystycznej koncepcji [tzn. powziętej z góry, bez liczeniaPismo św., i z niego czerpał wnioski dla swej nauki. Nie był się z faktami - p. E.B.]; z dowodu, w ten sposób wywodzące-on jednak przygotowany do studium ksiąg świętych. Nie znał go swoją genezę, argumentuje Russell jakoby «a posteriori)) języków starożytnych, a do swych wykładów posługiwał się[tzn. na podstawie faktów - p. E.B.] jedynie dlatego, że wy-tzw. konkordancjami. Brak przygotowania do studium Pisma prowadzony wniosek odpowiada założeniu, jakie dla autoraśw. wyraźnie razi kompetentnego czytelnika. Drugim fatalnymbyło potrzebne. Dlatego to, chociaż Russell sam doszedł do błędem Russella jest to, iż cytaty Pisma św. starał się dopaso- syntetycznej koncepcji swej nauki, jednak niełatwąjest rzecząwać do z góry obmyślanych tez, naginając je w sposób zupełniedoszukać się jej w «Wykładach», gdyż nie wiadomo, co autordowolny. Sposób przedstawiania treści najczęściej jest zawiły. przyjmuje, na czym się opiera i czego chce dowieść. Znalezie-W «Wykładach» niekiedy nie wiadomo, co autor chce do-nie syntezy, a nawet zorientowanie się w doktrynie Badaczy,39Zob. G. Hebert, Los Testigos de Jehova: su storia y su doctńna,40Madrid 1977, s. 52; por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. Ks. S. Grelewski, Wyznania protestanckie i sekty religijne w Pol-cyt., s. 66-67. sce współczesnej, TN KUL, t. 19, Lublin 1937, s. 639-640,645-646.
  • 19. 40 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY IV. DZIAŁALNOŚĆ PISARSKA C.T. RUSSELLA 41 ogromnie utrudnia terminologia o specyficznym sekciarskimpiramida w Gizie nie była już „dziełem Bożym" („Kamien- zabarwieniu"41.nym Świadkiem Boga", „Biblią w Kamieniu"), lecz... „dzie- Wykłady Russella są więc przykładem sekciarskiej in- łem Szatana"! („Strażnica" z 1929 r.)44.terpretacji Pisma Świętego. Russell uważał bowiem, że od Autorytet Russella po jego śmierci trwał wśród Badaczychwili śmierci Apostołów nikt nie rozumiał ani nie podałniezwykle krótko, do czego przyczynił się głównie jego na-właściwej wykładni Biblii, i że to tylko jemu udało się tegostępca. Rutherford tak pisał jeszcze niedługo po jego śmierci:dzieła dokonać. Wykłady są-jak pisał w „Strażnicy" z 1910 r.„Od czasu Apostoła Pawła istnieli na świecie różni wiel-- nieodzowną pomocą do zrozumienia Biblii. Aby przekonać cy reformatorzy. Atoli gdy historia Kościoła będzie dokładnieinnych do własnego dzieła, Russell posłużył się następującym spisana, jasne się okaże, że miejsce najbliższe św. Pawła w tejprzykładem:galerii wykładaczy Ewangelii wielkiego Mistrza [tj. Chrystu- sa] zajmie nie kto inny jeno K. T. Russell"45.Gdyby ktoś poświęcił 10 lat na zapoznanie się z treścią jego Wykładów a potem je odłożył i zajął się tylko czytaniemAle już zaledwie w rok po śmierci Russella, Rutherford Biblii, „to wówczas choćby przez 10 lat wnikał w Biblię, wydaje siódmy tom Wykładów pt. Dokonana tajemnica przejdzie w ciągu 2 lat do ciemności. O ile zaś będzie czytał(1917 r.), który w wielu miejscach podważał naukę i autory- tylko Wykłady Pisma Świętego z cytatami Biblii, to po 2 latach tet Russella! Na przykład książka ta dowodziła, że zapo- będzie jeszcze w świetle, gdyż posiadł światło Biblii"42.wiedź końca świata na rok 1914 była ogłoszona z inspiracji Podstawowe dzieło Russella doczekało się wielu wydań szatana! Przeciwko tym jawnym fałszerstwom nauki Russella i licznych tłumaczeń, o które zabiegał sam autor. Jeszcze za przez Rutherforda (gdyż z jego inicjatywy ona się ukazała)jego życia Wykłady przetłumaczono na 30 języków i roz-wystąpiło kilku dyrektorów Towarzystwa Strażnica, którzyprowadzono po świecie w ilości ponad 15 milionów egzem- zarzucili prezydentowi pominięcie istotnej nauki Russellaplarzy! Russell tak bardzo cenił swoje Wykłady, że zaklinał i zastąpienie jej własnymi koncepcjami. W odpowiedzi,swoich uczniów, a nawet groził karami, gdyby któryś z nichRutherford natychmiast usunął opornych dyrektorów, a na 4643ośmielił się cośkolwiek w nich zmienić . Jednakże po fia- ich miejsce powołał innych, całkowicie sobie uległych .sku przepowiedni na rok 1914, sam pozmieniał w wielu Książka Dokonana tajemnica była wyraźnym odejściemmiejscach tekst, aby osłabić nieco wymowę swoich fałszy-od dotychczasowej nauki Badaczy. Winę za taki stan rzeczywych przepowiedni (łatwo to stwierdzić, gdy porówna się ponosi przede wszystkim sam Russell, który już nie miałwydania Wykładów sprzed i po roku 1914).niczego do zaoferowania Badaczom po roku 1914. Jak wia-Następca Russella na fotelu prezydenckim, Rutherford, domo, wszyscy oni spodziewali się w tym roku ostatecznegonie przejął się bynajmniej klątwami swego poprzednika i cen-swego wniebowzięcia i końca świata.zorską ręką pozmieniał i skorygował wiele tekstów ojca zało- Po niepowodzeniu roku 1914 Russell wyznaczył nowyżyciela. Usunął np. z Wykładów teksty o piramidzie Cheopsai ostateczny „koniec": rok 1918 (pomijamy „przejściowy"w Gizie (por. t. III sprzed i po roku 1916). Dla Rutherforda44 Tamże.41 Ks. S. Ufniarski, dz. cyt., s. 22-23.45 Cyt. za: H. A. Szczepańscy, T. Kunda, Pismo święte przeczy42 Bp Z. Pawłowicz, Człowiek a świadkowie Jehowy, Gdańsk 1991,nauce świadków Jehowy, wyd. 2, 1991 (nie podano miejsca wyd.),s. 22; por. J. McDowell, D. Stewart, Oszukani, Lublin 1994, s. 78-79. s. 250.43 Ks. S.Grelewski, dz. cyt., s. 647.46 Bp Z. Pawłowicz, dz. cyt., s. 26.
  • 20. 42POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY IV. DZIAŁALNOŚĆ PISARSKA C.T. RUSSELLA 43 koniec w 1915 r.). Z tej przepowiedni skorzystał Rutherford ca", (np. w każdej „Strażnicy" na jej drugiej stronie widnieją i wydał wspomnianą książkę Dokonana tajemnica. Jego od lat ciągle te same zwodnicze słowa: „Królestwo Boże zamiarem było najwyraźniej odwrócenie uwagi Badaczy odwkrótce usunie tych, którzy ciemiężą bliźnich, a ziemię prze- roku 1914 i skierowanie ich oczu ku przyszłości. Książka, obrazi w raj").jak zaznaczyliśmy, spotkała się z gwałtowną reakcją niektó-rych Badaczy i znacznie przerzedziła ich szeregi, ale dała za to prezydentowi czas na umocnienie swojej pozycji i na usunięcie z kierownictwa sekty ludzi sobie nieprzychylnych (jeszcze za życia Russella Rutherford nie cieszył się sympatią wielu Badaczy). Wydaniem tej książki Rutherford zamknął ostatecznie dotychczasowy rozdział historii sekty i wyelimi- nował raz na zawsze wpływ osoby Russella jako pisarza i nauczyciela Badaczy („niewolnika wiernego i roztropne- go", który „dostarczał pokarmu na czas słuszny"). O wyda- wanie dzieł Russella troszczyć się będą odtąd jedynie różne odłamy badackie, których jest obecnie na świecie ok. 70 (w Polsce 5) fRutherford nie czekał oczywiście na koniec świata w 1918 r. W międzyczasie pracował intensywnie (z bliskimi sobie współpracownikami) nad nową datą „końca". Już wkrótce wręczy Badaczom pierwszą swoją książkę pt. Mi- liony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!, w której proroko- wał na rok 1925 wypełnienie wszystkich obietnic z roku 1914. W książce zapowiedział ponadto widzialne zmar- twychwstanie patriarchów ze Starego Testamentu! Badacze uwierzyli prorockiemu duchowi Rutherforda i rozprowadzili książkę w ogromnym nakładzie po całym świecie, przyno- sząc nie małe zyski akcjonariuszom Towarzystwa Strażnica. Po sukcesie wydawniczym Rutherford uwierzył w swój ta- lent pisarza i proroka, i to on będzie od tej chwili dostarczał Badaczom „pokarmu duchowego na czas słuszny" (iden- tyczną taktykę zastosują w przyszłości jego następcy, a więc Knorr, Franz, Henschel - a obecnie Adams). „Strażnica" do dzisiaj nie przestaje zwodzić członków sekty bliskością „koń-47Polskie grupy Badaczy Pisma Świętego, zob.: G. Fels, dz. cyt,s. 123-134.
  • 21. V. NAUKA C.T. RUSSELLA45 na przezeń ułożona zasługuje na nazwę kompilacji ułożonej z dawnych i po części zapomnianych błędnych wierzeń"49.Za główną podstawę swej nauki Russell przyjął Biblię protestancką (uboższą jak wiadomo o tzw. księgi deuteroka- noniczne). Gdy chodzi o natchnienie Pisma Świętego, Rus- sell utożsamia je z prawdomównością, przez co pozbawia jeV. NAUKA CHARLESA T. RUSSELLAcharakteru nadprzyrodzonego, czyli uznania Boga za główne- go autora tekstów świętych. Niezrozumienie istoty natchnie- nia Pisma Świętego pozwoliło mu na jego ocenzurowanie, podobnie jak to zwykł czynić z artykułami innych, przed ich Kierownictwo sekty w Brooklynie próbuje od lat przed- opublikowaniem w „Strażnicy"! Russell polecił więc wykre-stawiać osobę Charlesa T. Russella w nowym, mniej ekspo- ślić swoim wyznawcom liczne fragmenty z Biblii, które nienowanym świetle w historii własnego wyznania. Russell niezgadzały się z jego nauką (oto wykaz niektórych z nich: Mkma być odbierany przez członków sekty jako ich założyciel,16, 9-20; Łk 22, 43; 23, 34; J 5, 25; 1 P 2, 5; 2 P 1, 1; Jk 5, lecz jako jeden z wielu „Świadków", których prawdziwy16; Ap 5, 3. 13). Z tego samego powodu kazał wysoko cenićrodowód ciągnie się - według nauki sekty - od sprawiedli-swoje Wykłady i stawiać je, jeżeli nie wyżej od Biblii, towego Abla, pierwszego „Świadka na rzecz Jehowy". Russell przynajmniej na równi z nią50.odegrał z pewnością ważną rolę - czytamy czasami w pu-Założyciel Badaczy nie uznawał Tradycji Kościoła i świa-blikacjach sekty - gdyż Jehowa Bóg posłużył się jego osobą,dectw wiary pisarzy pierwszych wieków chrześcijaństwa.aby zainicjować „nowożytną" historię Świadków Jehowy Nazywał Tradycję bałwanem i przesądem. Pomimo negatyw-przed bliskim końcem „tego systemu rzeczy" i nastaniem nej oceny Tradycji Russell widział potrzebę wskazania ja-tysiącletniego królestwa Bożego na ziemi. Przywódcy sektykichś swoich poprzedników od czasu śmierci Apostołów,wykorzystują następnie brak oryginalności w jego nauczaniu którzy broniliby przynajmniej pewnych prawd przez niegoi głoszą, że on sam nie uważał się za odkrywcę nowychwyznawanych. I tak do swoich poprzedników Russell zali-prawd, ani tym bardziej nie uważał się za założyciela nowejczył m. in. Ariusza, ponieważ odrzucił naukę o Trójcy Świę-religii. Russell miał być, ich zdaniem, jedynie tym, który tej; Piotra Waldo - za negowanie potrzeby spowiedzi,wykonał pracę zbierania rozproszonych przez wieki frag-modlitwy za zmarłych oraz odrzucenie sakramentu chrztumentów prawdy i uważał, że różne społeczności religijnei kapłaństwa; Jana Wiclifa - za odrzucenie Mszy św.;porozdzielały między siebie nauki biblijne i wymieszały je Marcina Lutra - za głoszenie nauki o usprawiedliwieniuz ludzkimi spekulacjami i błędnymi poglądami. Tak więc rolaprzez wiarę, a nie przez uczynki. Jak łatwo można zauwa-„nowożytnego Świadka Jehowy", jakim był Russell, polegałażyć, wszystkie wymienione przez Russella osoby stałynie tyle na tworzeniu, ile na odtwarzaniu, dopasowywaniu w opozycji do Kościoła, który odrzucił ich nauki i potępiłi harmonizowaniu wszystkich tych prawd48.jako heretyckie.O braku oryginalności w nauce Russella, tak pisał jużprzed laty ks. Stanisław Ufiiiarski: „Był eklektykiem, doktry- 4949Ks. S. Ufniarski, dz. cyt., s. 4.48 50 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 40 Tamże, s. 82-83.
  • 22. 46POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY V. NAUKA C.T. RUSSELLA 47 Russell cenił sobie nie tylko wiele nauk z odległej prze- W początkowym okresie nauka Russella ulegała ciągłe-szłości, lecz także nie mniej uważnie przyglądał się nauczaniu mu rozwojowi i nieustannym korektom (głównie pod wpły-różnych sekt sobie współczesnych, którym często wyrażałwem polemik z różnymi autorami, podobnie jak i on wydaw-swoje uznanie. Jego zdaniem na przykład prezbiterianie (wy-cami własnych pism religijnych). Dopiero wraz z rokiemznanie, w którym się wychował) doceniali Bożą sprawie- 1886 (ukazał się wtedy pierwszy tom jego Wykładów) możnadliwość, moc i mądrość, metodyści cenili miłość i miłosier-zauważyć u Russella dążenie do pracy bardziej systematycz-dzie Boga, adwentyści głosili cenną naukę o powrocie Pana, nej i próbę uporządkowania tego wszystkiego, w co sambaptyści dobrze rozumieli symboliczne znaczenie chrztu,wierzył i w co kazał wierzyć swoim zwolennikom, Bada-a uniwersaliści zaczęli pojmować naukę o restytucji. czom Pisma św.5 Chociaż inni, jak sądził, bronili wiele skądinąd słusz-nych nauk, to jednak tylko jego wybrał Bóg, by ukazaćświatu pełne posłannictwo zawarte w Biblii. Russell wierzył, 51W ostatnich latach coraz częściej wskazuje się na okultystyczneże gdyby nie on podjął się sprawy Bożej, musiałby to uczynić i masońskie korzenie nauki Russella. Dostrzegają to nawet byliktoś inny, gdyż - jak uczył - zrozumienie posłania biblijnegoŚwiadkowie Jehowy. Na przykład grupa byłych wysoko postawio-następuje stopniowo, według pewnego rytmu ustalonego nych Świadków Jehowy, członków Kwatery Głównej w Brookly-przez Boga i w ramach tak samo ustalonej przez Niego chro- nie, opublikowała w 1992 r., w wydawanym przez siebie piśmienologii. Innymi słowy, Russell wierzył, że na zrozumienie„Bethel Ministries", obszerny na ten temat materiał pt. The Occul-pewnych spraw przyszedł właściwy moment, tzn. zbliżający tic Ońginis of the Watchtower (zob.: http://pages. globetrotter.się rok 1914, który będzie rokiem końca tego świata i chwilą net/mleblank/occulte/rwi.html). Spośród najbardziej znanych sym- boli masońskich, których używał Russell, wymienia się zwykle:widzialnego przyjścia Chrystusa (raczej należałoby mówić egipskiego boga słońce Ra (Re), władcę bogów, ludzi i państwao „ukazaniu się Pana", obecnego przecież duchowo, a więc zmarłych, którego symbolem jest uskrzydlony dysk słonecznyniewidzialnie od 1874 r.). I o tym czekającym ludzkość (Russell kazał wytłoczyć ten symbol na okładkach m.in. swoichwydarzeniu Russell pragnął wszystkich powiadomić, abyWykładów, którego znaczenia, jak się wydaje, żaden ze zwykłychkażdy mógł się na tę chwilę należycie przygotować. Badaczy nie rozumiał); krzyż w koronie - symbol używany i u- Nauki Russella nie można należycie zrozumieć bez bliż-mieszczany w lożach masońskich The York Rite (Russell kazałszego zaznajomienia się z wierzeniami adwentystów. Przy- swoim Badaczom nosić ten symbol jako odznakę; zob. Świadko- wie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 200); kaganek oliwny spo-pomnijmy jeszcze raz, że Russell był sam przez pewien czas czywający na „Świętej Księdze"(Biblii) - symbol wytłoczony naadwentystą i to z adwentyzmu przejął dwa najważniejsze grzbiecie Wykładów Russella (zob. tamże, s. 52). Znawcy tegopoglądy. Pierwszy dotyczył nauki o powtórnym (niewidzial-zagadnienia podkreślają, że używanie przez Russella tych symboli,nym) przyjściu Chrystusa na ziemię w roku 1874, drugi po-a zwłaszcza dwóch pierwszych, świadczy o jego wysokiej randzegląd wyrażał się w sprzeciwie wobec nauki o nieśmiertelności w masonerii rytu York („Knight Templars"). Zwraca się takżeduszy, która prowadziła w konsekwencji do zanegowaniauwagę na wyjątkowe miejsce pochówku Russella, z którego roz-istnienia piekła (wpływ Wendella, Barboura, Patona i in.). ciąga się doskonały widok na świątynię masońską, a stojąca obokKolejnym krokiem było przyjęcie przez Russella idei mille- grobu Russella piramida, z „płonącym wierzchołkiem", ma rów-naryzmu, czyli wiary w tysiącletnie królestwo Boże na zieminież świadczyć o bardzo wysokim stopniu wtajemniczenia („oświe-pod rządami Chrystusa Króla (rezultat dosłownego odczyta-cenia") założyciela Badaczy, który posiadł „Wiedzę Najwyższą". Fakty te wskazują na to, że najważniejsza część życiorysu Russellania pewnych fragmentów Apokalipsy św. Jana). nie jest jeszcze dobrze poznana.
  • 23. 48 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYV. NAUKA C.T. RUSSELLA 49Poniżej przedstawimy (z konieczności w skrócie) pod-rozumianej Jedyności" Boga, konsekwentnie odmawiał Du-stawy nauk Russella, w ramach których kształtował się jego, chowi Świętemu istnienia osobowego. Trzecią Osobę Trójcyzupełnie obcy duchowi Pisma Świętego, system52. uważał za pewnego rodzaju energię, którą posługuje się A. BIBLIA. - Russell, podobnie jak adwentyści, przyj-Jehowa dla dobra człowieka. Co do Chrystusa, to był On dlamował Biblię za podstawę swej nauki. Ale nie był w tymniego zwykłym stworzeniem, istotą duchową podobną dokonsekwentny i gdy chodziło o uzasadnienie roku 1914, anielskiej. Uczył, że gdy Syn Boży przyszedł na ziemię,sięgał z taką samą łatwością i powagą do źródeł pozabiblij- wyzbył się swojej duchowej natury i stał się człowiekiem,nych (zob. t. III Wykładów, w którym pisze o piramidzie Jezusem. Po swojej śmierci na krzyżu (Russell uznawałCheopsa jako „Świadku Boga" i wylicza - na podstawie dłu-jeszcze tradycyjny krzyż) Jezus zmartwychwstał z woli Je-gości korytarzy grobowca - czas końca świata, tj. rok 1914).howy i otrzymał od Niego w nagrodę naturę boską, dziękiktórej przewyższył On wszystkie duchy anielskie, ale po- Wzorem adwentystów Russell odczytywał Biblię na dwazostał niższym od Jehowy. Do roku 1874 Chrystus prze-sposoby: przyjmował znaczenie dosłowne tekstu, a równocze-bywał w niebie, a od tego roku jest już na ziemi i przygo-śnie uznawał jego sens symboliczny. W konsekwencji oso- towuje się na objęcie tysiącletniego Królestwa Bożego naby, zwierzęta i różne wydarzenia opisane na kartach Pisma ziemi (w 1914 r.).Świętego, miały obok istnienia historycznego dodatkowoznaczenie symboliczne i dotyczyły przyszłości. Russell wie- C. BOSKI PLAN WIEKÓW. - Jest to centralna i naj-rzył, że chwila odczytania znaczenia symbolicznego nade- ważniejsza część nauki Russella. Założyciel Badaczy uczył,szła, ponieważ zbliża się rok 1914. Mamy więc w nauceże Bóg od samego początku obmyślił plan uszczęśliwieniaRussella do czynienia z tzw. „typami" i „antytypami" (typy człowieka. Nawet po upadku pierwszych ludzi Jehowa niesymbolizują i zapowiadają rzeczywistość przyszłą, czyli an-zaniechał jego realizacji. Boski plan osiągnie swój kres, gdytytypy). Russell używa też i innych określeń: „cień" (typ) rozpocznie się tysiącletnie Królestwo Boże na ziemi. Russelli „rzeczywistość" (antytyp). Na przykład Noe jest cieniem, wierzył, że to jemu tylko przypadło w udziale zadanie od-typem Chrystusa (Rdz 6, 8), trzej synowie Noego cieniemczytania z Biblii sposobu, w jaki Bóg zamierza dokonać„wielkiego tłumu" (Ap 7, 9), Abraham cieniem Jehowy, dzieła uszczęśliwienia ludzkości. O pierwszych ludziach,Izaak cieniem Chrystusa, itd. Charakterystyczny jest pod Adamie i Ewie, Russell uczył, że gdyby nie zgrzeszyli, mo-tym względem tytuł jednej z jego książek: Cienie Przybytku gliby żyć wiecznie w raju na ziemi. Ale Bóg zechciał, aby«Lepszych Ofiar» (1881 r.).zetknęli się ze złem i dlatego poddał ich próbie w raju. Od Stosowanie metody typów i antytypów dawało Russel-tamtej chwili, tzn. upadku człowieka, Bóg realizuje planlowi prawie nieograniczoną możliwość manipulowania tek-zbawienia etapami.stami Biblii dla własnej nauki. Russell wyróżnił więc następujące etapy „Boskiego Pla-B. TRÓJCA ŚWIĘTA. - Russell odrzucił objawioną nu Zbawienia" (schemat tego planu przedstawiamy tutajw Piśmie Świętym naukę o Trójcy Świętej. Uczył, że Bóg w uproszczeniu - por. „Wykres Wieków", zamieszczony najest jeden i ma na imię Jehowa, Ojciec. Trzymając się takkońcu tomu pierwszego Wykładów). 1. Pierwszy świat - obejmuje czas od grzechu pierwo-52 Por. B. Blandre, dz. cyt., s. 25-29; bp Z. Pawłowicz, dz. cyt,rodnego do potopu. W tym okresie czasu Bóg powierzyłs. 39; ks. S. Ufniarski, dz. cyt., s. 97-100; ks. A. Jagucki, Świadkowie władzę nad ludzkością aniołom. Aniołowie jednak nie wy-Jehowy czy świadkowie Jezusa Chrystusa, Warszawa 1987, s. 3-9. Świadkowie Jehowy - 4
  • 24. 50 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYV. NAUKA C.T. RUSSELLA51wiązali się z zadania i ciężko zgrzeszyli. Za karę Bóg zesłał uczestniczyć w dziele zbawienia ludzkości (przez rozpowsze-na ziemię potop i wygubił bezbożnych. Z ludzi uratował sięchnianie jego nauk). Na znak poświęcenia Russell nakazałtylko Noe wraz z rodziną (por. B.a., Będziesz mógł żyć wiecz- Badaczom noszenie oznaki przedstawiającej krzyż w ko-nie w raju na ziemi, s. 18-24, 93-95).ronię . 2. Drugi świat - „obecny zły świat". Drugi świat obej- Rok 1914. - Ten rok wyznacza ostateczny kres ist-muje okres, w którym człowiek rozporządza samym sobąnienia wszystkich państw i wszelkiej religii (głównie „Babi-i ciągle doświadcza niepowodzeń. Dzieli się on na kilka lonu"). W miesiącu październiku Badacze Pisma Świętegomniejszych podokresów:powinni ulec przemianie w istoty duchowe i zostać „porwani Wiek patriarchów - od Noego do Jakuba, syna Iza- do nieba", aby z Chrystusem rozpocząć królowanie.aka. W tym okresie Bóg interesuje się tylko poszczególnymiosobami.3. Trzeci świat - obejmuje „Wiek Tysiąclecia" i „Wieki Przyszłe". Wiek Tysiąclecia (chwalebny początek od roku Wiek żydowski - o d Jakuba do upadku Jerozolimy1914) oznacza „czas odnowienia", czyli restytucji (nauka,w 606 r. przed Chr. (miasto upadło w rzeczywistości w 586 r. której Russel! zawsze zawzięcie bronił). Restytucja ma po-przed Chr.). W tym czasie Bóg bierze w opiekę tylko jeden legać na stopniowym przywracaniu doskonałości ludziomlud - naród żydowski.w tysiącletnim Królestwie na ziemi. Russell sądził, że ci, Siedem czasów pogan - od upadku Jerozolimy do którzy przez sto lat (!) nie będą chcieli czynić postępówroku 1914. W pierwszej fazie tego okresu Bóg okazywałw kierunku sprawiedliwości i doskonałości, będą wytraceni54.łaskawość dla Żydów, która trwała do chwili ukrzyżowaniaGdy zaś chodzi o przyszłe losy wszystkich ludzi, toChrystusa, tj. do roku 33 po Chr. Po śmierci Jezusa nastał Russell podzielił całą ludzkość na trzy klasy. Do pierwszej„Wiek Ewangelii", w którym Bóg wyselekcjonował „Ko-zaliczył tzw. „świętych poświęconych", którzy dzielą się naściół", czyli pewną część „małego stadka" (z grupy 144 000 dwie grupy: „małe stadko" i „wielki tłum" (por. Ap 7, 9).„wybranych", przeznaczonych do współkrólowania z Chry- Russell wierzył jeszcze, że inni ludzie (spoza „małego stad-stusem w niebie). Po „Wieku Ewangelii" nastał „Czas Żniwa" ka") mogą znaleźć się w niebie. Otóż „wielki tłum" uzna,i „Dzień Jehowy" - od niewidzialnego powrotu Chrystusajego zdaniem, Chrystusa w Dniu Jehowy i przyłączy się dow 1874 r. do roku 1914. Okres ten nosi nazwę „Czasu Żniwa",„małego stadka" w niebie (jego następca, Rutherford, wy-ponieważ w tym czasie ma się dokonać dopełnienie „małego kluczy taką możliwość i „zarezerwuje" niebo wyłącznie dlastadka" wybranych (tylko ze zwolenników Russella). Jest to 144 000 wybranych). Druga klasa obejmie tylko miesz-również „Dzień Jehowy", gdyż w tym czasie dojdzie z woli kańców ziemi, którzy, jakkolwiek wierzyli w Chrystusa,Jehowy do nieobliczalnego kryzysu światowego, który poło-to jednak nie usłuchali wezwania Russella i nie opuściliży kres wszystkiemu co człowiek stworzył.„Babilonu". Na tę klasę oczekuje ziemia, gdzie będą oni, Russell nie ustawał w zapewnieniach, że wszystko to siępod kierunkiem zmartwychwstałych sprawiedliwych ze Sta-spełni do roku 1914. Swoim zwolennikom przypominałrego Testamentu, dążyli do doskonałości.o gotowości przyjęcia prześladowań, które ich mają wkrótceoczekiwać ze strony „Babilonu" (kościołów chrześcijań-skich) i Antychrysta (papieża). Powinni też ochotnie po-53 Zob. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt, s. 200.święcić swoją naturę ludzką (na wzór Chrystusa) i aktywnie54 Zob. C.T. Russell, Wykłady, t. I, s. 241-242 (wg nowego tłum.najęz. poi. z 1994 r.).
  • 25. 52 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYAle Russell przewiduje, że nie wszyscy ludzie w tysiąc-letnim Królestwie Bożym na ziemi będą chcieli zmierzaćdo doskonałości. Po okresie próby spotka ich nieuchron-nie „śmierć druga", czyli unicestwienie. I to są właśnie człon-kowie trzeciej klasy, o których będzie się tylko wspominać,że kiedyś istnieli.Szerzenia tej to właśnie nauki podjął się Russell przyVI. POWSTANIE I ROZWÓJ ORGANIZACYJNYużyciu wszelkich dostępnych mu środków, i do propagowania SEKTYktórej zobowiązał wszystkich swoich zwolenników - BadaczyPisma Świętego. Świadkowie Jehowy, kontynuatorzy Badaczy, nie wzna-wiają co prawda dzieł Russella, ale ich nauka w wielu punk-tach niewiele odbiega od myśli ojca założyciela. Russell Pierwszą formą organizacyjną przyszłej sekty Badaczyodrzucił naukę chrześcijańską, którą uznał za demoniczną,Pisma Świętego była wspomniana wcześniej kilkuosobowai tą jego postawę starannie pielęgnują Świadkowie Jehowy.grupa biblijna. Od roku 1870 jej członkowie spotykali sięJeden ze znawców jehowityzmu, Juan Antonio Monroy, pozapewne w domu rodzinnym Russellów (przypomnijmy, żeprzestudiowaniu całości Wykładów stwierdził, że Russellwśród pierwszych „badaczy" Pisma Świętego byli ojciec„pomieszał ze sobą Stary i Nowy Testament, nie odróżniłCharlesa i jego siostra).Prawa od Łaski, czasem pisał jak żyd, innym razem jak po- W późniejszym okresie, tzn. po nawiązaniu przez Rus-ganin, a bardzo rzadko jak chrześcijanin" . 55 sella więzi z adwentystami, jego grupa (liczyła ok. 30 osób) Następca Russella, Rutherford, poszedł wiernie jego śla-połączyła się w 1876 r. z adwentystami z Rochester, kiero-dami i jeszcze bardziej odsunął Świadków Jehowy od myśli wanymi przez Nelsona H. Barboura.chrześcijańskiej. Początkowo Russell był przeciwny tworzeniu jakich- kolwiek struktur organizacyjnych dla swoich zwolenników i z tego powodu często atakował „zorganizowane kościoły". Jego pierwotnym zamiarem było prawdopodobnie utworzenie dużego domu wydawniczego, przy pomocy którego mógłby skutecznie szerzyć swoje nauki. I ten cel rzeczywiście zrealizował, gdy w 1881 r. założył korporację wydawniczo- -propagandową o nazwie „Towarzystwo Traktatowe - Straż- nica Syjońska". W 1844 r. przybrała ona formę spółki akcyj-nej, która prawnie została zarejestrowana w Pensylwanii. Najej rozwój Russell przeznaczył cały majątek otrzymany poojcu (ok. 300 tys. dolarów, co było znaczną sumą jak natamte czasy). Towarzystwo Strażnica (często używany skrót55Wypowiedź J. A. Monroya cyt. za: J.G. Hernando, Los Testigos nazwy korporacji) już wkrótce wypuściło akcje o wartościde Jehova, w: Pluralismo religioso en Espana, t. II, Salamanca 10 dolarów za jedną. Każda taka akcja dawała nabywcy1983, s. 94.,jeden głos" podczas walnych zjazdów akcjonariuszy. Jesz-
  • 26. 54 P(tCHOnZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYVI. POWSTANIE I ROZWÓJ ORGANIZACYJNY SEKTY 55c/e w 1912 r. na 50 tys. wypuszczonych przez Towarzystwo trzebę włączania się wszystkich do służby w charakterzeStrażnica akcji, 47 tys. należało, choć nie wprost, do Rus-kolporterów publikacji Towarzystwa Strażnica.sciia!56 Nic więc dziwnego, że działalność Russella nabierałaGdy w roku 1879 Russell rozpoczął wydawanie pisma coraz większego rozmachu i w niedługim czasie wykro-„Strażnica", usilnie zachęcał czytelników do wzajemnego czyła poza granice Ameryki. Dla lepszej koordynacji Russellzapoznawania się i dzielenia spostrzeżeniami na temat lektu-otwierał biura oddziałów Towarzystwa Strażnica w różnychry jego tekstów. W rok później zapowiedział w „Strażnicy" krajach. Pierwsze takie biuro powstało w Londynie jużswoją podróż do kilku stanów, aby móc osobiście spotkać w 1900 r.się z czytelnikami swojego pisma. Z tych właśnie spotkań „Pastor" Russell nie ograniczył się tylko do utworzeniawyłoniły się pierwsze grupki „badaczy", które Russell na- Towarzystwa Traktatowego - Strażnica Syjońska. W rokuzywał „klasami" albo „eklezjami" (później przyjęto nazwę 1909 powstała nowa korporacja o nazwie „Stowarzyszenie„zbór", jak to jest u protestantów).Kazalnicy Ludowej", znana od roku 1956 pod nazwą „Zare-Ze względu na niewielką początkowo liczbę zwolenni- jestrowane Nowojorskie Towarzystwo Biblijne i Traktatoweków Russella, spotkania zainteresowanych jego nauką organi- - Strażnica".zowano w domach prywatnych. Ale w miarę wzrostu liczby Do roku 1913 zwolennicy Russella nie posiadali oficjal-chętnych. Badacze rozpoczęli wynajmowanie sal.nej nazwy. W tym roku Russell nazwał swoich zwolennikówW pierwszym etapie swej działalności Russell sądził, że „Międzynarodowym Stowarzyszeniem Badaczy Pisma Świę-ze względu na bliski koniec świata (1914 r.; pomijamy tutego" i zarejestrował w Londynie w 1914 r. (należy jednak sprawę wspomnianej wcześniej wielokrotnej gotowości Rus- pamiętać, że pod tą samą nazwą kryje się trzecia zarejestro-58 sella i jego zwolenników na „wniebowzięcie") i duchową wana korporacja w służbie sekty) . Do tego czasu wyznaw- obecność Chrystusa (od 1874 r.), nie ma już potrzeby ani ców Russella określano różnymi nazwami: „russellici", czasu na organizowanie jakichkolwiek struktur wśród Bada-„ludzie Strażnicy", „ludzie Brzasku Tysiąclecia", „badacze czy w trwającym „okresie żniwa". Jednakże napływ nowychPisma Świętego". Natomiast od 1931 r. członkowie sekty wiernych do ruchu badackiego, zmusił go do zmiany stano- znani sąjuż jako „Świadkowie Jehowy". wiska. W roku 1895 Russell pisze w „Strażnicy" o koniecz- Dom Biblijny w Allegheny (powstał w 1889 r.) spełniał ności wprowadzenia „porządku podczas zgromadzeń świę-początkowo rolę głównej siedziby sekty. Po 19 latach okazał07 tych . Następnie poleca wybór „starszych", którzy pełniliby się za mały i w 1909 r. Russell zakupił w Brooklynie (obec- nadzór nad eklezjami.nie dzielnica Nowego Jorku) kilka budynków z przeznacze- Obok tworzenia eklezji Russell od samego początkuniem na nowy ośrodek (głównym jednak powodem zmiany troszczył się o pozyskanie chętnych do rozpowszechniania miejsca były jednak skandale wokół osoby Russella, o czym jego nauk. W „Strażnicy" z 1881 r. zamieścił artykuł pt. będzie mowa w następnym rozdziale). W Brooklynie po-..Potrzeba 1000 kaznodziejów". W artykule tym zachęcałwstała też zaraz szkoła kolporterów („kaznodziejów").wszystkich członków eklezji do poświęcenia jego sprawieDzieło organizacyjne Russella było z całą pewnościątyle czasu, ile to jest tylko możliwe. Mocno akcentował po- czymś imponującym, i jak widać, było ono całkowicie pod-porządkowane propagowaniu jego tylko poglądów. W tym s " G. Hebert, dz. cyt„ s. 47.; * B.a., Świadkowie Jehowy — głosiciele..., dz. cyt., s. 205.Zob. tamże, s. 229.
  • 27. 56 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYmiejscu wypada podkreślić jeszcze raz, że jego pierwotnymzamiarem nie miało być najprawdopodobniej stworzenie ja-kiejś nowej religii, lecz jedynie powołanie instytucji han-dlowej, spółki wydawniczo-kolportażowej, „co uwydatniłw samej nazwie towarzystwa"59. Biskup Z. Pawłowicz takpisze o dziele Russella:„Nie zamierzał on założyć nowej wspólnoty religijnej, VII. PROCESY SĄDOWE „PASTORA" RUSSELLA lecz pragnął być ponadwyznaniowym szefem spółki wydaw- niczej, niezależnym od jakichkolwiek organizacji kościelnych. Motywem gromadzenia wokół siebie zwolenników była chęć zainteresowania ludzi studiowaniem Biblii z jego komenta- Od człowieka, który ogłosił się posłańcem Bożym (a za rzem"60. takiego pragnął uchodzić C.T. Russell, „Anioł z Laody- Akcyjny charakter dzieła Russella stawia pod znakiem cei"!), wymaga się pozostawienia po sobie szczególnegozapytania czysto religijny charakter sekty (ostatnio liczbę świadectwa, które potwierdziłoby, że to posłanie rzeczywi-akcjonariuszy zredukowano do ok. 400, i to oni nadal, jak ście pochodziło od Boga. Od takiej osoby oczekuje sięsię wydaje, decydują o wyborze kolejnych prezydentówprzede wszystkim świadectwa świętości życia. Czy Russell(prezesów) Świadków Jehowy, z czego na ogół nie zdają należał do tego typu ludzi? Gdy bliżej zapoznamy się z jegosobie sprawy zwykli członkowie sekty). W.J. Schnell słusz-życiem i działalnością, trudno byłoby wskazać kogoś bar-nie nazwał kiedyś Świadków Jehowy „religią kupowaniadziej nieodpowiedniego do tej roli!i sprzedawania książek"! 61 Wydaje się, że zdawali sobie z tego doskonale sprawęsami Badacze, a później Świadkowie Jehowy, skoro takniewiele o nim się mówiło i pisało w literaturze sekty(członkowie sekty znani są z ignorancji, jeśli chodzi o zna- jomość własnej historii). Ostatnio zauważa się tendencję do przypominania jego osoby, ale niestety, nie jest to już tensam Russell, o którym mówi historia. Charles T. Russell ukazywany w dzisiejszej literaturze Świadków Jehowy, zo- stał starannie wykreowany przez Brooklyn dla potrzeb utwier- dzenia w „wierze" szeregowych członków sekty. Brooklyn starannie ukrywa wiele ważnych epizodów z jego życia, a wszystkie pozostałe ukazuje zawsze w świetle pozytyw- nym i zawsze go uniewinniającym. Na szczęście zachowało się wiele dokumentów i świadectw, które pozwalają dosyć59 Bp Z. Pawłowicz, dz. cyt, s. 116. dokładnie odtworzyć jego życie i sprawiedliwie je ocenić.60Tamże.Ze względu na zgłaszaną przez Russella konieczność61 W.J. Schnell, Trzydzieści lat w niewoli „Strażnicy", Wyd. „odfałszowania" z woli Bożej chrześcijaństwa (dzisiaj Świad-„Słowo Prawdy" (nie podano miejsca i roku wyd.), s. 99; por. kowie Jehowy odróżniają „chrystianizm" z I w., do któregotamże, s. 12 i 29.
  • 28. 58POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYVII. PROCESY SĄDOWE „PASTORA" RUSSELLA59sami nawiązują, od „chrześcijaństwa", które ich zdaniem jestDziałalność pani Russell nie ograniczała się tylko doinspirowane przez szatana i demony) i przypisywanie sobie korespondencji, była ona jeszcze skarbniczką, pisała artykułyroli proroka czasów ostatecznych, mamy prawo, a nawet do „Strażnicy" oraz występowała na zebraniach. Prawdopo-obowiązek, zapytać się, czy tego człowieka rzeczywiście dobnie przyczyną pierwszego poważnego konfliktu międzyposłał Bóg. W zasadzie na to pytanie nie musimy już dzisiaj nią a mężem było ocenzurowanie któregoś z jej artykułów6.udzielać odpowiedzi, gdyż historia dała na nie przekonującą Ponadto w tym mniej więcej czasie twarz pani Russell pokryłodpowiedź. Charles T. Russell był fałszywym prorokiem,wyprysk skórny, który uniemożliwił jej publiczne występy0 czym mógł się sam przekonać po roku 1914. Podobnie(ona również czuła się powołana przez Boga do głoszenia1 jego osobiste życie nie obyło się bez licznych skandali. To „prawdy"). Russell natychmiast wykorzystał tę okolicznośćgłównie z ich powodu, o których było czasami głośno w lo-i oświadczył wobec innych, że Bóg chłoszcze Marię Fran-kalnej prasie, był on zmuszony przenieść się z Pittsburghaciszkę i nie życzy sobie, aby wykonywała urzędu kazno-gdzie indziej (do Brooklynu), aby zatrzeć za sobą ślady i spró- dziejskiego64. Nasilająca się wzajemna niechęć i corazbować ponownie szczęścia na nowym miejscu.częstsze domowe konflikty skłoniły ją do opuszczenia męża Poniżej zatrzymamy się tylko nad trzema z nich, które w 1897 r.65poważnie nadszarpnęły jego reputację jako „Pastora".W 1906 r. sprawa ich małżeństwa trafia do sądu. Pani Russell występuje z oskarżeniem na męża o złe traktowanie. W sądzie wyznała, że jej mąż, „Pastor", wielokrotnie ubliżał1. PROCES O SEPARACJĘ (1906-1909) jej w obecności osób trzecich i ograniczał wolność. Następ- nie, w związku z zaistniałą dla niej trudną sytuacją, poprosi- W 1879 r. Charles T. Russell (wówczas dwudziesto- ła sąd o wydanie orzeczenia o separacji ciał i dóbr. Sąd po siedmioletni) poślubił Marię Franciszkę Acley. Przez 18 lat rozpatrzeniu skargi uznał jej zasadność i orzekł winę Russel- małżeństwa ich pożycie układało się bez większych kon-la. W roku następnym pani Russell ponownie zwróciła się fliktów. Pani Russell ściśle współpracowała z mężem i wy- do sądu, prosząc o przyznanie jej prawa do alimentów na datnie przyczyniła się do liczebnego wzrostu sekty, m. in.własne utrzymanie. Tym razem sprawa przeciągnęła się do skrupulatnie zbierała adresy osób zainteresowanych naukamiroku 1908, ale ostatecznie sąd ponownie przychylił się do jej męża i prowadziła obszernąjego korespondencję.żądania. Pomimo, że wyrok sądu padł na korzyść pani Rus- W związku z tym małżeństwem należy przypomnieć, żesell, nie od razu otrzymała od męża należne jej alimenty.jego zawarcie zbulwersowało wielu Badaczy, zważywszy naWezwany do sądu Russell oświadczył, że jest biedny i nie „krótki czas jaki pozostał" („Strażnica" zapowiedziała wła- stać go na ich wypłacanie! Na dowód tego przedstawił są- śnie na rok 1881 „wniebowzięcie" Badaczy). Russell łatwodowi wyniki licytacji jego własnych akcji w Towarzystwiejednak wybrnął z kłopotliwej sytuacji i zgorszonym jego de-Strażnica, które przyniosły mu zaledwie 67 dolarów! Ale był cyzją wskazał tekst w Biblii, w którym jest mowa o „synachto tylko wybieg. Russell, pragnąc uniknąć płacenia żonie na Bożych", biorących sobie za żony córki ludzkie (por. Rdz 6,jej utrzymanie, szybko „przepisał" cały swój majątek (317 2). Już wówczas Russell uważał się za „Anioła z Laodycei" (Ap 3, 14), i to określenie widnieje na jego nagrobku6".63 B. Blandre, dz. cyt., s. 40.6462 Ks. S. Ufniarski, dz. cyt, s. 14. Zob. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 64. 65 Q z. cyt, s. 35.
  • 29. 60 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYVII. PROCESY SĄDOWE „PASTORA" RUSSELLA61tys. dolarów) na rzecz Towarzystwa Strażnica. Jednakże caławyraźny „znak", zapowiadający nadchodzące milenium, czylita żenująca operacja na nic mu się nie zdała i specjalna ko- tysiącletnie Królestwo Boże na ziemi.misja bez trudu dowiodła, że 90% wszystkich akcji Towa- Russell, syn kupca, postanowił natychmiast wykorzy-rzystwa figuruje na jego nazwisko (Russell był dozgonnym stać nadarzającą się okazję, by zdobyć tak bardzo potrzebneprezesem Towarzystwa Strażnica). I gdy sąd zagroził Rus- mu pieniądze. Badacze zakupili więc nieco tej pszenicy,sellowi więzieniem, kilku jego przyjaciół natychmiast wy-którą Russell powierzył swemu uczniowi, Bohnetowi, abypłaciło w jego imieniu pani Russell sumę 9 tys. dolarów66. ten obsiał nią pole należące z całą pewnością do Towarzy- Przy okazji tego procesu wyszły na jaw inne jeszcze stwa Strażnica70.sprawy „Pastora". Wyszła mianowicie sprawa dochowywa- Już w roku 1910 pojawił się w „Strażnicy" interesującynia przez niego przyrzeczenia wierności małżeńskiej. Po- raport Bohneta, który donosił o sprzedaży części plonówwszechnie uważa się, że pani Russell świadomie prosiła i przekazaniu na rzecz Towarzystwa pewnej sumy pieniędzy.sąd o separację, a nie o rozwód oraz ograniczyła dochodze- W następnym roku „Strażnica" zamieściła ogłoszenie o mo-nie sądowe tylko do lat 1896-1897. Uzyskując w sądzieżliwości kupna „cudownej pszenicy". Wkrótce potem do kasyorzeczenie o separacji, mogła liczyć na otrzymanie alimen- Towarzystwa wpłynęło kilka tysięcy dolarów od rolników.tów i, co nie jest bez znaczenia, chciała w ten sposób unie- Russell żądał za swoją „cudowną pszenicę" cenę 60-krotniemożliwić mężowi ponowne ożenienie się. To miałyby byćwyższą od ceny rynkowej! W sierpniu 1911 r. gazeta „Bro-główne powody, dla których nie wystąpiła do sądu z oskar-oklyn Daily Eagle" oskarżyła „Pastora" o oszustwo i przy-żeniem męża o zdradę małżeńską, którą by mogła bez więk- równała do nieuczciwego finansisty. W odpowiedzi Russellszego trudu dowieść67. Russell nie krył się zbytnio przed nią, zaskarżył gazetę o zniesławienie i zażądał 100 tys. dolarówi to we własnym domu, ze swoich zainteresowań panią Rosę odszkodowania. Zwołana specjalna komisja przebadała „cu-Bali, swą sekretarką i służącą Emily Mathew .68 downą pszenicę", ale nie wykryła w niej niczego niezwykłe- Wiele też daje do myślenia o moralności „Pastora" jegogo. Wydajność tego zboża była rzeczywiście wyższa odwypowiedź w sądzie. Russell oświadczył wprost sędziemu:przeciętnej, ale żądana za jej kupno cena nie miała żadnego„Mężczyzna ma potrzebę dwunastu kobiet, podczas gdy ko-ekonomicznego uzasadnienia. Nie zaobserwowano też żad-biecie wystarcza jeden"!69 nych niezwykłych cech tego zboża. Aby zachęcić rolników do jego zakupu rozgłaszano, że pszenica ta jest w stanie wydać liczne kłosy z jednego ziarna!712. HANDEL „CUDOWNĄ PSZENICĄ" (1908-1913)Sąd uznał za bezzasadną skargę Russella na gazetę i ob- ciążył go kosztami procesu. W roku 1908 Charles T. Russell zamieścił w „Strażnicy" „Pastor" nie ograniczył się tylko do handlowania „cudo-informację o pewnym rolniku, który odkrył przypadkowowną pszenicą". Na przykład 15 stycznia 1912 r. „Strażnica"pszenicę o zwiększonej wydajności. Nazwano ją „cudowną oferowała czytelnikom „fasolę milenijną", żądając aż jedne-pszenicą". Russell pragnął, aby w tym odkryciu widziano 70B.Blandre, dz. cyt., s. 35. 7166 Tamże, s. 37; por. ks. S. Ufniarski, dz. cyt., s. 24. G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 31. Z odczytu Marinelle-67 Tamże, s. 35 (zob. przypis oznaczony gwiazdką). go ze spotkania w Niepokalanowie w 1990 r. dowiadujemy się, że68 B.Blandre,dz. cyt., s. 40-41. z jednego ziarna «złotej pszenicy» „miały wyrastać 142 łodygi69 G. Marinelli, Apparenza..., dz. cyt., s. 10.z tyleż kłosami"! („Effatha" 2/1991, s. 4).
  • 30. 62 POCHODZENIE 1 HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYVII. PROCESY SĄDOWE „PASTORA" RUSSELLA63 go dolara za 5 sztuk! W innym numerze „Strażnicy" propo- chore, aby przekazywały swoje dobra na rzecz Towarzystwa nowano znowu „cudowne środki" na zapalenie wyrostkaStrażnica . robaczkowego, a nawet na nowotwory! („Strażnica" z 1 lipca 1913 r.)72.Gdy chodzi o te różne „cudowne" środki lecznicze za- 3. PROCES PRZECIWKO ROSSOWI (1912-1913) chwalane i oferowane przez „Strażnicę", to niektórzy znaw- cy sekty widzą w tym pewien rodzaj rywalizacji RussellaJ.J. Ross, pastor baptystów z Hamilton (Kanada), wydał z M. Baker, założycielką sekty „Christian Science". Bakerbroszurę, w której oskarżył Russella o bezprawne posługi-głosiła, że w Biblii odkryła klucz do zdrowia, który pozwalawanie się tytułem „pastora" i głoszenie niechrześcijańskich leczyć choroby73.nauk. Ross przypomniał opinii publicznej, że Russell nie Założyciel Badaczy był gotów zdobywać pieniądzeukończył wymaganych studiów filozoficzno-teologicznychz każdego możliwego źródła, nie pomijając okazji sprzeda- i nie został przez nikogo wyświęcony na urząd pastora. Do-wania wspomnianych wyżej różnych „cudowności". Prowa- datkowo oskarżył go o bogacenie się kosztem naiwnych76.dzona przez niego propaganda była niezwykle kosztowna.Za radą Rutherforda, który pełnił wówczas w sekcie0 systematycznym opłacaniu każdego tygodnia dwóch ty- urząd radcy prawnego i adwokata, Russell podał Rossa dosięcy gazet za zamieszczenie jego kazania (wraz z jegosądu o zniesławienie. Gdy doszło do rozprawy, „Pastor" za-zdjęciem) była już mowa wcześniej (Świadkowie Jehowyprzeczył wszystkim zarzutom Rossa z wyjątkiem handluprzechwalają się dzisiaj, że w ten sposób nauka Russella„cudowną pszenicą" (widocznie o tej głośnej w USA spra-docierała do „15 000 000 czytelników w USA, Kanadzie, wie pisała również i prasa kanadyjska). Broniąc się przedWielkiej Brytanii, Australii i Ameryce Południowej")74. Rów-zarzutami Rossa Russell oświadczył m.in. w sądzie, że znanież zrealizowany przez Russella film pt. „Fotodrama stwo-języki starożytne Biblii, ale gdy podano mu Nowy Testa-rzenia" kosztował go równo 300 tys. dolarów! (ten wybitniement po grecku, czyli w oryginale, i poproszono o przeczy-propagandowy film był wyświetlany w wielu krajach świata,tanie pewnego fragmentu, nie był w stanie rozpoznać nawet1 to zawsze ze wstępem wolnym). Russell nie żałował rów- liter greckiego alfabetu! Musiał też ze wstydem przyznać, żenież pieniędzy na bezpłatne rozprowadzanie broszur („trak- nie studiował języków Biblii. Jednakże prawie natychmiasttatów"). Na przykład pismo „Badacz Pisma św." było roz-zaczął się usprawiedliwiać, że przecież może jeden pastor narzucane w ilości 50 milionów egz. rocznie! A któż byłby tysiąc jest ekspertem w tych językach i że do zrozumieniaw stanie policzyć, ile musiały kosztować „Pastora" jegoPisma Świętego nie jest potrzebna ich znajomość, skoro ist-niezliczone podróże propagandowe, jeśli weźmie się pod nieją poprawne tłumaczenia Biblii na język angielski!77uwagę to, że w tych podróżach towarzyszył mu nierzadko Podczas procesu poruszono również sprawę jego ordy-cały sztab pomocników, liczący nawet do 250 osób! Nicnacji na pastora. Początkowo Russell utrzymywał, że zostałwięc dziwnego, że Russell nieustannie zabiegał o pieniądze.wyświęcony, ale przyparty argumentami adwokata Rossa,Znane są przypadki wywierania przez niego presji na osoby78 musiał przyznać mu rację, że jednak święceń nie otrzymał .75 G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 32. B. Blandre, dz. cyt., s. 36. 76 B. Blandre, dz. cyt, s. 37. G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 31. 77 G. Hebert, dz. cyt., s. 41.74 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 561. 78 Tamże, s. 42.
  • 31. 64POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY Lista kłamstw „Pastora" objęła także sprawę jego mał-żeństwa. Russell skłamał w sądzie, gdy zaprzeczył prawdzi-wości historii o jego separacji z żoną i płaceniu alimentów.Obrona Rossa postarała się o przyjazd na rozprawę paniRussell, która potwierdziła prawdziwość tej historii i Russellponownie musiał przyznać, że wszystko co napisał o tejsprawie Ross jest prawdą79.VIII. OSTATNIA PODRÓŻ „PASTORA"Proces zakończył się całkowitym zwycięstwem Rossa.Sąd nie doszukał się w jego broszurze żadnych materiałówzniesławiających „Pastora" Russella80.Charles T. Russell zmarł 31 października 1916 r. Śmierć zaskoczyła go podczas podróży propagandowej, gdy prze- mierzał Teksas (USA) z wykładem pt. „Świat się pali"81.Założyciel Badaczy Pisma Świętego lubił podróże, któ- re najczęściej łączył z głoszeniem propagandowych kazań. W pierwszą taką podróż udał się wkrótce po uruchomieniu własnego pisma „Strażnica" w 1879 r. W roku 1891 odbył podróż do Kanady, a następnie, jeszcze tego samego roku, przybywa do Europy, gdzie odwiedza m. in. Irlandię, Szko- cję (kraje, z których wywodzili się jego przodkowie), An- glię, aby przez Rosję dotrzeć na Bliski Wschód. Russell najczęściej przyjeżdżał do Europy (1903, 1908, 1909, dwu- krotnie w 1910 i 1911, w 1913 i 1914). W latach 1911-1912 odbył podróż dookoła świata wraz z sześcioosobowym ze- 82 społem .Podczas tych podróży Russell odwiedził również Pol- skę. W roku 1910 spotkał się z grupą 14 osób i zabiegał przy tej okazji o prawne uznanie Towarzystwa Strażnica na tere- 81Śmierć Russella w pociągu opisał jego osobisty sekretarz Stur- geon, który mu towarzyszył w podróży. Jak na „męża Bożego", „wielkiego proroka", „sługę Wszechmocnego Boga" (jak go na- zywali Badacze), była to bardzo dziwna śmierć. Umierający Rus- sell, który prosił swego sekretarza o różne usługi, odchodził z tego świata nie wydawszy z siebie nawet najmniejszego westchnienia do Boga. Zmarł tak, jakby był człowiekiem niewierzącym. Spra- wozdanie Sturgeona ze śmierci Russella, zob.: J. Grzesik, Historia79 Tamże.Ruchu Badaczy Pisma Świętego, Lublin 1999, s. 354-355.80 Tamże.82Por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 406-407. Świadkowie Jehowy - 5
  • 32. 66POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY VIII. OSTATNIA PODRÓŻ „PASTORA"67nie Polski, lecz jego starania osiągną zamierzony skutek do- i broszurami stał się za bardzo widoczny (prowadzony bezpiero trzy lata później, w 1913 r. licencji), ci jego kolporterzy przeistoczyli się nagle w „kazno-Nagła śmierć prezydenta Towarzystwa Strażnica byładziejów", aby dalej handlować milionowymi nakładamiwielkim zaskoczeniem dla Badaczy Pisma Świętego. Zgodniewłasnej literatury, tyle tylko, że pod pozorem działalnościz jego wolą pochowano go w rodzinnym mieście Allegheny. ewangelizacyjnej! Sprzedaż tej literatury przynosiła ogromneNa nagrobkowym pomniku, bez śladu krzyża, umieszczono zyski nie tylko akcjonariuszom Towarzystwa Strażnica, alenapis: „The Laodicean Messenger" („Anioł z Laodycei").również samym Badaczom (pisze o tym interesująco W.J.Russell istotnie lubił utożsamiać się z tym aniołem z Apoka-Schnell, były członek sekty) .lipsy (Ap 3, 14-22). Obok pomnika Badacze umieścili minia- Dalsza historia sekty pokazuje, że następcy Russella to-turę tak drogiej mu piramidy Cheopsa, „Kamiennego Bożegoczyli prawdziwe boje w sądach wielu krajów, aby uzyskaćŚwiadka" (por. Wykłady, t. III).zwolnienie z obowiązku płacenia podatków za działalnośćPierwszy prezydent Świadków Jehowy przeżył zaledwie wydawniczą i kolportażową. I ten cel rzeczywiście oni osiąg-64 lata, ale w tym czasie zdołał wygłosić ok. 30 tys. kazań nęli w imię tolerancji i wolności religijnej! „W roku 1943 -i napisać ponad 50 tys. stron książek, broszur i artykułów!jak piszą - Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł,Jak się oblicza, długość trasy jego podróży wystarczyłaby naże od Świadków Jehowy rozpowszechniających swą literaturę40-krotne okrążenie ziemi! Dla swoich zwolenników C.T.nie można wymagać uzyskiwania koncesji za handel domo-Russell był godnym czci prorokiem nie ustępującym św. krążny" . Rodzi się zatem pytanie, dlaczego Sąd NajwyższyPawłowi, natomiast dla przeciwników (w tym byłych jegonie rozciągnął tego przywileju na inne wyznania, które prowa-zwolenników) - wcieleniem diabła . dzą podobną działalność? Widocznie komuś w USA bardzoOdchodząc z tej ziemi Russell pozostawił Badaczom, zależy na dopomaganiu Świadkom Jehowy w ich antychrze-87a po nich Świadkom Jehowy, patent na zdobywanie dużych ścijańskiej działalności .pieniędzy. Russell na własnym przykładzie dowiódł, że lite-W naszych czasach, gdy Świadkowie Jehowy liczą jużratura o treści religijnej łatwo się sprzedaje. Nic więc dziwne- sobie miliony członków na całym świecie, kierownictwogo, że znawcy sekty uważają go bardziej za sprytnego kupca,sekty w Brooklynie nie musi już tak bardzo zabiegać o upłyn-handlowca i dobrego organizatora, niż założyciela nowej wia- nienie wielomilionowych nakładów własnej literatury. Ma 84ry . Założone przez niego korporacje były od samego po-ono bowiem stale do dyspozycji wielomilionową rzeszę swo-czątku pomyślane jako spółki wydawniczo-kolportażowe,ich członków! To właśnie oni, zwykli Świadkowie Jehowy, sąa więc jako najzwyklejsze instytucje produkcyjno-handlowe! pierwszymi nabywcami (za własne pieniądze!) całej literatu-To właśnie te akcyjne spółki-korporacje dostarczały mu wy- ry sekty, ponieważ nie można być dobrym głosicielem odstarczających funduszy na finansowanie antychrześcijańskiejdomu do domu bez torby wypełnionej własnymi publika-działalności. Swoich zwolenników traktował czysto instru-cjami. Co więcej, mają oni hojną ręką rozdzielać ją wszyst-mentalnie. Początkowo służyli oni jego akcyjnemu Towarzy-kim zainteresowanym, licząc jedynie na datki. Cała ta akcjastwu Strażnica za zwykłych kolporterów (i tak ich rzeczywi-rozprowadzania literatury dzieje się oczywiście ku wielkie-ście najpierw nazywano!). Później, gdy handel książkami 85Zob. W.J. Schnell, dz. cyt., s. 28-29, 52-54, 95-99. 86B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 349.83 87 G. Hebert, dz. cyt., s. 44.Por. P.T. Nowakowski, Sekty. Oblicza werbunku, Tychy 2001,84 Bp Z. Pawłowicz, dz, cyt., s. 21. s. 155.
  • 33. 68POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY VIII. OSTATNIA PODRÓŻ „PASTORA"69mu zadowoleniu akcjonariuszy Towarzystwa Strażnica, któ- zauważył, że jego wiara sprowadzała się do „kupowaniarych obecnie ma być ok. czterystu88. i sprzedawania książek"!91 Publikacje Świadków Jehowy są najczęściej opatrzone To prawda, że wiara Świadków Jehowy ulega nieustan-w informacje o wysokości ich nakładu (głównie w celachnej ewolucji i nieustannym zmianom. Jest w niej jednak coś,propagandowych). Prawie zawsze przeczytamy w nich o wie-co nigdy nie uległo zmianie. A jest to sposób zdobywania lomilionowych nakładach, np. książkę Będziesz mógł żyć pieniędzy! Kierownictwo sekty dba, aby Świadkom Jehowywiecznie w raju na ziemi, wydano w nakładzie 64, 2 milio- nigdy nie brakowało „duchowego pokarmu", czyli literaturynów egz.! Ale nie tylko książki są wydawane w tak dużychsekty. Wytwarzanie tego „pokarmu" jest niskie, jeśli zważynakładach. W nie dużo mniejszych są wydawane (dwukrot-się, że to sami członkowie sekty go wytwarzają! Drukarnienie w miesiącu) dwa podstawowe ich czasopisma: „Strażni-Świadków Jehowy zatrudniają najczęściej własnych człon-ca" (w 2003 r. - ponad 25 milionów egz. w 147 językachków, przeważnie ludzi młodych i stanu wolnego, którzy świata) i „Przebudźcie się!" (prawie 23 miliony egz. w 86dobrowolnie ofiarowują się pracować po kilka lat za symbo-językach). Jeśli teraz uwzględnimy całą listę pozycji książ-liczne kieszonkowe. Jest to oczywiście rezultat prowadzonejkowych, pism i broszur, które drukują bez przerwy w róż-latami indoktrynacji wśród członków sekty (pięć różnychnych regionach świata potężne drukarnie sekty (a należą one zebrań w ciągu tygodnia!).do największych w świecie), otrzymamy przybliżone wyo-brażenie o ogromnych sumach pieniędzy, jakimi obraca To- warzystwo Strażnica. O pewnej tylko części tych wydatków sekty możemy dowiedzieć się z tzw. rocznych sprawozdań z działalności Świadków Jehowy w świecie, które zamiesz- cza każdorazowo „Strażnica" w numerze styczniowym. Na przykład ze sprawozdania za rok 1996 wynika, że kierow- nictwo sekty w Brooklynie wydało na potrzeby tylko pewnej grupy ludzi (pionierów specjalnych, misjonarzy oraz nad- zorców podróżujących) sumę blisko 61 milionów dolarów 89 („Strażnica" 1/1997, s.21)!Jak z tego widać, syn żydowskiego kupca dobrze wie-dział, co robi, gdy w 1884 r. przekształcił własne Towarzy-stwo Traktatowe - Strażnica Syjońska (utworzone w 1881 r.)w spółkę akcyjną i ulokował w niej (w akcjach) cały swój90majątek . Pewien były Świadek Jehowy już dawno temu88 G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 39; por. W.J. Schnell, dz.cyt., s. 29, 53,93-95,99.91W.J. Schnell, dz. cyt., s. 99. O tym, jak Świadkowie odchodziliW roku 2002 suma ta wynosiła już 72, 4 miliona dolarów od „mylącego" określenia «sprzedaż» co do własnych publikacji,(„Strażnica" 1/2003, s. 15). zob.: E. Baginski OCD, Świadkowie Jehowy od wewnątrz, dz. cyt.,90 Bp Z. Pawłowicz, dz. cyt., s. 20; por. G. Hebert, dz. cyt., s. 21.s. 27-28.
  • 34. IX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA71 czy, ale z jakichś powodów zwlekał z przyjęciem od nich chrztu - uczyni to dopiero w 1906 r. W Towarzystwie Strażnica pełni funkcję adwokata i rad- cy prawnego (od 1907 r.). Najwidoczniej jego słabe przy- gotowanie zawodowe sprawiło, że nie pomógł Russellowi wygrać żadnego procesu95. Warto przypomnieć, że przed IX. NASTĘPCY CHARLESA T. RUSSELLA wstąpieniem do sekty Badaczy był on kilkakrotnie karanyi upominany za niewłaściwe pełnienie czynności zawodo-wych adwokata (np. w 1894 r. zapłacił grzywnę za obrazęsądu, a w trzy lata później otrzymał wyrok od Sądu Najwyż-1. JOSEPH F. RUTHERFORD (1869-1942) szego stanu Missouri za czyny mało godziwe w praktyceadwokackiej)96. Po śmierci Russella w 1916 r. walne zgromadzenie J.F. Rutherford, drugi prezydent Świadków Jehowy, po-akcjonariuszy wybrało go (6 stycznia 1917 r.) na nowegochodził z rodziny baptystów ze stanu Missouri (USA). Pod- prezydenta sekty. Rutherford, znany z bezwzględnego po-ręcznik historii Świadków Jehowy podaje, że studiował onstępowania, natychmiast uchwycił mocną ręką rozsypującąprawo w collegu92. W rzeczywistości Rutherford nigdy nie się po śmierci Russella sektę (jeszcze w 1921 r. liczba człon-uczęszczał do szkoły prawniczej (brakuje go na liście studen- ków Badaczy nie przekroczyła połowy stanu z czasów Rus-tów), lecz pracował w sądzie na stanowisku protokolanta,sella). Rutherford bezlitośnie usuwał z drogi wszystkich,któremu umożliwiono zaocznie naukę i zdanie wymaganychktórzy w jakikolwiek sposób odważyli się sprzeciwić jegoegzaminów .93dyktatorskiej woli. CV. Manzanares pisze, że „cechowała W sekcie nazywano go zwykle „Sędzią", gdyż pewnego go gwałtowność i bezczelność (według opinii swoich byłychrazu, jeszcze przed wstąpieniem do sekty, pełnił zastępczowspółpracowników lubił używać ostrego i ordynarnego ję- 97funkcję sędziego nadzwyczajnego. Tytuł „sędziego", któryzyka)" .sobie cenił, dodawał mu niezwykłej powagi w sekcie, po-Pomimo jego zdecydowanej postawy, opozycja wielunieważ przywoływał na pamięć biblijnych „sędziów" zeBadaczy przeciw niemu utrzymywała się przez wiele mie-Starego Testamentu i jakby upoważniał do osądzenia „złego sięcy i była powodem znacznego przerzedzenia szeregów98systemu" tego świata94. sekty . Rutherford z sektą zetknął się przypadkowo. W rokuSytuacja na korzyść Rutherforda zmieniła się dopiero1894 dwie kolporterki Russella sprzedały mu kilka tomów po jego „męczeństwie", tzn. wyjściu z więzienia. Otóż w po-Wykładów Pisma Świętego (wówczas nazywano je jeszczełowie roku 1918 Rutherford (wraz z kilkoma bliskimi współ-Brzaskiem Tysiąclecia). Nauki, które w tych tomach znalazł, pracownikami) otrzymał wyrok 20 lat pozbawienia wolnościzainteresowały go i skłoniły do wstąpienia w szeregi Bada-za występowanie przeciwko pełnieniu służby wojskowej,95 CV. Manzanares, dz. cyt., s. 106.9692 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt, s. 67.G. Hebert, dz. cyt., s. 46.9793 G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 38-39. CV. Manzanares, dz. cyt., s. 106.9894 Tamże.Por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 66-69.
  • 35. 72POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA73którą uważał za niezgodną z honorem i sumieniem czło-zmarłego Russella wszedł w niego"! 100 W imię poprzednikawieka. W tym właśnie czasie Stany Zjednoczone przystąpiływydał wspominaną wcześniej książkę Dokonana tajemnicado wojny z Niemcami i zarządziły powszechny pobór do (1917), w której zapowiedział nowy „koniec świata" (w 1918wojska. Społeczeństwo amerykańskie, z gruntu patriotyczne, r.) w oparciu o ostatnie proroctwo Russella, które zakończy-bardzo negatywnie odbierało akcje Badaczy przeciwko służ- ło ostatecznie jego misję prorocką w sekcie. Nowym pro-bie wojskowej. Niektórzy, bardziej aktywni członkowie sekty, rokiem będzie odtąd Rutherford. Prezydent nie oczekiwałniemało ucierpieli z powodu tych akcji (społeczność amery-jednak roku 1918, ale intensywnie pracował nad nową datąkańska pochwyconych prowokatorów sekty niejednokrotniekońca, bardziej odległą w czasie. Przygotowaniem do niejoblewała smołą i obsypywała pierzem). Rutherford obwiniał była wydana już w 1920 r. jego własna książka, w którejza wszystkie te akcje przeciwko Badaczom przede wszyst- zapowiadał niezwykłe wydarzenia na rok 1925. W tym tokim kler, podobnie jak nienawiści duchowieństwa przypisze roku mają się wreszcie spełnić wszystkie marzenia Badaczy!własne uwięzienie!99Rutherford wydał swą prorocką książkę pod znamiennym Pobyt Rutherforda w więzieniu trwał niespełna rok (wy- tytułem: Miliony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!, któryszedł na wolność po złożeniu kaucji w wysokości 10 tys. wyraźnie wskazuje na bliskość tych wydarzeń. Na pierwszejdolarów, podobnie zresztą jak i pozostali jego współpracow- stronie tej książki Rutherford zapewnia czytelników, że jejnicy, którzy razem z nim zostali uwięzieni). Badacze z wiel-tytuł znajduje uzasadnienie w 447 oczywistych danych biblij-kim entuzjazmem powitali uwolnionych z więzienia „mę- nych i historycznych!101 Największy entuzjazm wśród Ba-czenników za wiarę". Rutherford umiejętnie wykorzystał tę daczy, wzbudziła zwłaszcza zamieszczona w książce zapo-okoliczność i wskazał Badaczom pewne teksty biblijne {Łkwiedź zmartwychwstania wielkich patriarchów i proroków21, 12 i Mt 24, 47), jako odnoszące się do niego!, tzn. zapo- ze Starego Testamentu! Pomimo, że nikt z nich nie zmar-wiadające jego uwięzienie oraz dalszą jego niezwykłą misję: twychwstał w roku 1925, Rutherford nadal pragnął, aby jego„Postawi go [tj. Rutherforda!] nad całym swoim mieniem" zwolennicy poważnie traktowali jego zapowiedź i dlatego(Mt 24,47). zlecił wybudowanie w najpiękniejszej dzielnicy San Diego Zaraz po opuszczeniu więzienia prezydent rozpoczniew Kalifornii wygodnego dla nich domu, który kosztowałdaleko idącą reformę instytucjonalną sekty: usunie wszelkie Badaczy 75 tys. dolarów. Prezydent nazwał ten dom „Beth-dotychczasowe formy demokracji, np. przy wyborze „star- -Sarim" („Dom Książąt"), a jego uzupełnieniem były dwaszych" zborów, a zaprowadzi „teokrację", czyli „rządy Boże".luksusowe samochody dla patriarchów! Wieści o poczyna-W praktyce teokracja oznaczała rządy autorytatywne i cał- niach prezydenta podchwyciły środki masowego przekazu.kowicie scentralizowane pod jego kierownictwem (wszyscy Dziennikarze żartowali sobie z Badaczy i pytali: w jaki spo-członkowie sekty zostali sprowadzeni do roli posłusznychsób Dawid i inni zmartwychwstali przekonają Rutherforda,jemu funkcjonariuszy). Równolegle ze zmianami instytucjo- że to oni są tymi oczekiwanymi przez niego mieszkańcaminalnymi sekty, Rutherford dokonywał zmian doktrynalnych.W początkowym okresie powoływał się jeszcze na autorytet100A. Albani, M. Astrusa, La verita sui Testimoni di Geova, Mi-Russella, „Anioła z Laodycei". Twierdził nawet, że „duchlano 1976, s. 9.101G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 4; por. E. B. Price, Nie-omylność Strażnicy, Podkowa Leśna 1992, s. 35-43; H.J. Twissel-man, Od świadka Jehowy do świadka Jezusa Chrystusa, Warszawa99 Tamże, s. 70.1994, s. 124-129.
  • 36. 74POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 75wybudowanego pałacyku?! Gdy minęło kilka kolejnych lati, jak należało się spodziewać, patriarchowie nadal nie zjawia-z żelbetonowym stropem blisko metrowej grubości! Słusznie więcli się, Rutherford na dobre zajął pałacyk, z którego zresztą obiekt ten, zaraz po jego ujawnieniu, ochrzczono mianem „Thebez przerwy korzystał, podobnie jak i ze wspomnianych sa-Bomb Shelter" (schron przeciwbombowy), a całą posiadłość Beth-mochodów. Ostatecznie, aktem notarialnym, nabył całą tę-Shan - „Refuge Farm" (farma schronienia). Oprócz przemyślnie zamaskowanego wejścia do schronu, Beth-Shan był zaopatrzonyposiadłość od Badaczy za 10 (dziesięć) dolarów!102 w podziemny zbiornik na paliwo (o poj. ok. 18 tys. litrów) dla die-„Beth-Sarim" służył najczęściej „Sędziemu" za zimową slowskiego silnika poruszającego generator prądotwórczy, studnięrezydencję. I tu ostatecznie zakończył swoje życie w 1942 r. głębinową (130 m!), zbiornik na wodę (na ok. 45 tys. litrów), 2 hy-„Dom Książąt" poważnie zachwiał wiarą wielu Badaczy, dranty przeciwpożarowe. Beth-Shan miało być miejscem schro-którzy dopiero teraz zaczęli uświadamiać sobie, jak bardzo nienia dla Rutherforda i jego ludzi na czas „Armagedonu". Istot-byli wykorzystywani i oszukiwani. Po śmierci prezydenta nie, „Strażnica" prorokowała 15 listopada 1941 r., że w najbliższejnowe kierownictwo sekty postanowiło szybko pozbyć się przyszłości wielu narodom świata, nie wyłączając USA, grozikompromitującego domu, a w wyjaśnieniu dla zwykłych wielki głód i inne poważne nieszczęścia i kataklizmy. Sam Ruther-Świadków Jehowy podano jedynie informację, że „Beth- ford dał temu wyraz kilka miesięcy wcześniej, gdy 10 sierpnia, w Dniu Dziecka, wręczał 15 tys. dzieci z rodzin Świadków Jehowy-Sarim" „całkowicie spełnił swoją rolę"! („Strażnica" z 15książkę Dzieci. Wydarzenie to „Strażnica" skomentowała następu-grudnia 1947 r.) 1 0 3 .jąco: „Otrzymując podarunek [książkę Dzieci] maszerujące dzieciprzyciskały ją do siebie nie jak zabawkę, ale jako dostarczony102 przez Pana instrument do najbardziej efektywnej pracy w pozosta-Ks. S. Ufhiarski, dz. cyt., s. 46; por. A. Różanek, Świadkowiełych miesiącach przed Armagedonem". Rutherford zapowiadałJehowy - strażnicy prawdy czy fałszu?, Warszawa 1995, s. 6-7.103 więc po raz kolejny nie tylko nadejście Armagedonu, ale obiecy-B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt. s. 76. Jeśli dzi- wał Świadkom Jehowy, że osobiście wprowadzi ich „żywych" dosiejsi zwykli Świadkowie Jehowy wiedzą już, że Beth-Sarim nie jestraju na ziemi. Nie powinniśmy jednak naiwnie sądzić, że Ruther-złośliwym wymysłem ich przeciwników, to żaden z nich nigdy nicford wierzył w swoje przepowiednie. Już wcześniej podsuwałnie przeczytał o „Beth-Shan" w publikacjach wydawanych przezswoim zwolennikom wiele dat „końca" (1918, 1920, 1925, 1929,Towarzystwo Strażnica. Tylko jeden raz nazwa ta miała pojawić1931, 1932, 1935), których cel był zawsze jeden i ten sam: ożywićsię w ich czasopiśmie „Consolation" (27 maja 1942 r.) w związkui podtrzymywać aktywność Świadków Jehowy w ich walce z reli-z możliwością drugiej lokalizacji pochówku prezydenta Rutherfor-gią, a zwłaszcza chrześcijaństwem, na którego czele stoi oczy-da, gdy jego pogrzebanie w Beth-Sarim okazało się niemożliwewiście Kościół katolicki (jest to zresztą główny cel masonerii,(od 1946 r. czasopismo „Consolation" [„Pociecha"] wychodzi do „Antykościoła", od której Rutherford otrzymywał poważne wspar-chwili obecnej pod nazwą „Przebudźcie się!"). Posiadłość Beth-cie finansowe). Beth-Shan miał być rzeczywiście schronieniem dla-Shan (określana jako: „House of Security", „Refuge Farm") o po-Rutherforda i jego współpracowników, ale w wypadku, jak sądzi-wierzchni 75 akrów (ok. 30 ha) i nawiązująca do biblijnej miej- my, ewentualnego ataku lotnictwa japońskiego w związku z napię-scowości, będącej w rękach pokolenia Manassesa (/ Km 7, 29; tą sytuacją pomiędzy USA a Japonią (do wojny doszło już wkrótcew tłum. BT - ,3et-Szean"), leżała w sąsiedztwie Beth-Sarim (ok. po ataku Japończyków na amerykańską bazę w Pearl Harbor pod 1 km) i była rodzajem farmy (z sadem owocowym), wyposażonejkoniec 1941 r.). Właśnie Beth-Sarim i Beth-Shan, leżące w Kali-w niezbędne budynki i konieczny sprzęt do uprawy ziemi. Ruther- fornii u wybrzeży Oceanu Spokojnego, mogłyby być w pierwszymford nabył tę posiadłość na rzecz Towarzystwa Strażnica w 1940 r. rzędzie narażone na ataki ze strony Japonii. A tak przy okazji mowyI nie byłoby w tym może nic dziwnego gdyby nie fakt, że miejsce o Beth-Sarim, to warto dodać, że wybudowanie tego luksusowegoto posiadało dobrze zamaskowany i obszerny podziemny schron obiektu, rzekomo dla zmartwychwstałych patriarchów ze ST, byłoo wymiarach wewnętrznego pomieszczenia: 9 m x 4,6 m x 3 m,
  • 37. 76POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 77Reformatorskie działania Rutherforda objęły również liczne świadectwa zorganizowanych akcji prowokacyjnychtzw. „służbę polową" („kaznodziejską"). Za czasów jego po-ze strony sekty przeciwko panującemu porządkowi105.przednika, Russella, kolporterzy zarabiali dla siebie pobiera- W roku 1931, podczas kongresu w Columbus w staniejąc pewien procent od ilości rozprowadzonej literatury sekty. Ohio (USA), Rutherford zakomunikował swoją wolę, aby W roku 1925 prezydent postanowił, że Badacze mają zajmo- Badacze Pisma Świętego przyjęli nazwę: „Świadkowie Je-wać się kolportażem bezinteresownie, a uzyskane ze sprzeda- howy". Głównym celem wprowadzenia tej nowej nazwyży literatury pieniądze odprowadzać do centrali w Brooklynie. było zdecydowane odcięcie się od podzielonego i skompro-Rutherford nakazał ponadto Badaczom wykonywanie swoich mitowanego w oczach opinii publicznej ruchu badackiego.obowiązków na rzecz Towarzystwa Strażnica również w nie- Wiele bowiem odłamów sekty posiadało w swej nazwie okre-dziele, które były dla nich dotąd dniami odpoczynku od ślenie „badacze", co było powodem nieustannego zamieszaniawszelkich zajęć 0 4 . i wzajemnych oskarżeń (chodziło jak zwykle o licytowanie Niezwykle ważne i daleko idące konsekwencje wynikły się, które z nich najwierniej trwa przy nauce Russella, poz faktu uznania przez Rutherforda sekty Badaczy za jedyną„sprzeniewierzeniu się" Rutherforda). Nowa nazwa była po-istniejącą na ziemi organizację Bożą. W ten sposób wszyst- nadto „bardziej biblijna", niż ta używana dotychczas.kie inne struktury i organizacje ludzkie znalazły się we Nadanie nowej nazwy wymagało od Rutherforda podję-władaniu szatana, jako głównego ich inicjatora (tej naucecia działań, które by przyniosły pożądany jej rozgłos w świe-Świadkowie Jehowy są wierni do dnia dzisiejszego). Prezy-cie. „Sędzia" natychmiast więc podjął stosowne działania,dent tłumaczył Badaczom, a później Świadkom Jehowy, że które spopularyzowałyby nową nazwę. W jaki sposób topowinni wystrzegać się patriotyzmu, gdyż jest „wymysłemrobiono, wspomina były Świadek Jehowy, W.J. Schnell,szatana", a przez oddawanie czci fladze i godłu państwa, jeden z organizatorów i aktywnych uczestników tego typustaliby się bałwochwalcami! To za jego rządów Świadkowie akcji. Schnell pisze:Jehowy wchodzili w niezliczone konflikty z organami pań-„Wybrano do tego celu niezwykłą drogę wzbudzeniastwowymi i społecznościami wielu krajów, wyznającymi przeciw sobie fali prześladowań, pozorując prześladowanietradycyjne wartości narodowe i chrześcijańskie. Znane są za religię. (...) Postanowiono nasłać niedzielne grupy Świad- ków nagabujące ludzi na ulicach, przed kościołami i w do- mach, narzucające się ze swoją literaturą i naukami. Przedtem wpajano Świadkom ich zadania. Mieli atakować każdą reli- gię, wszelkie świętości, zwyczaje i obyczaje, posługując sięskutecznym - jak się okazało - sposobem, aby pozbyć się Rut- rzekomo Pismem Świętym [tzn. wykorzystując autorytetherforda z Brooklynu. Pogłębiający się u niego pociąg do trunków,Biblii - p. E.B.]. (...) Prowokowano wielkie widowiskaktóry doprowadził go do alkoholizmu, uczynił z niego człowieka z maszerującymi oddziałami, okrzykami i transparentami,coraz mniej zdatnego do kierowania Towarzystwem Strażnica. Sam dopóki wszystkie więzienia danego miasteczka nie zostałyprezydent widocznie bardzo polubił Beth-Sarim (miał w dzieńzapełnione i policja bezradna musiała ustąpić. Na drugą nie-spać, a w nocy „pracować" na rzecz organizacji Jehowy), skorodzielę obierano inne miasteczko. Oczywiście przez całyzakończył w nim swoje życie. Powracając do Beth-Shan, to wkrót-ce po śmierci Rutherforda posiadłość tę sprzedano (w 1945 r.).104Zob. WJ. Schnell, dz. cyt, s. 16, 51-54; por. B.a., Świadkowie 105 Bp Z. Pawłowicz, dz. cyt., s. 26; por. W.J. Schnell, dz. cyt.,Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 82. s. 51-54; B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 678-699.
  • 38. 78 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 79następny tydzień ludzie mówili tylko o niedzielnych roz- ducha i mobilizuje do wydajniejszej pracy na rzecz organi-ruchach i stawaliśmy się głośni. Tu i ówdzie żałowano nas, zacji (kolejne kierownictwa sekty doceniają owoce kongresówjako prześladowanych za wyznanie. Ale prawdziwego roz- i organizują je na wszystkich możliwych szczeblach, od lokal-głosu przysparzały nam dopiero procesy, wynikłe wskuteknych po międzynarodowe)108.tych akcji. Pisała o nich prasa, śledziła publiczność (...) Po- Następca Russella konsekwentnie oddzielał „swoichwoli udało nam się stworzyć nastrój prześladowania mniej-Świadków" od społeczności chrześcijańskiej. Nie tolerował szości wyznaniowej i pozyskać rozgłos, a nawet sympatię żadnych „pozostałości" po chrześcijaństwie, które uznawałpewnych kół ludności"1 .jeszcze Russell. I tak nakazał usunąć krzyż, znak zbawieniaPo wprowadzeniu nowej nazwy, Rutherford wpajał i główny symbol chrześcijaństwa, zastępując go prostym Świadkom Jehowy, że tworzą jedyną zbawczą wspólnotę palem, na którym miał, jego zdaniem, umrzeć Jezus Chry-czasów ostatecznych, „organizację teokratyczną" (za kolej- stus. Następnie zakazał posługiwania się świętymi wizerun-nego prezydenta, Nathana H. Knorra, uzupełniono to okre- kami, które nazwał bałwanami. Zniósł obchodzenie świąt ślenie sekty o nazwę: „społeczeństwo nowego świata"). religijnych (Badacze obchodzili np. Boże Narodzenie), po-W tej podbudowanej nową doktryną sytuacji akcyjnenieważ dopatrzył się w nich pogańskich korzeni! „Sędzia" Towarzystwo Strażnica urosło do rangi jedynego „przekaź-poszedł w końcu tak daleko, że zakazał Świadkom Jehowy nika", którym posługuje się Bóg w kierowaniu światem! obchodzenia nawet imienin, jako -jego zdaniem - zwyczaju Rutherford zerwał w ten sposób wszelkie związki ze wspólno- pogańskiego (prezydentowi, jak się zdaje, chodziło przede tami chrześcijańskimi, jakie starał się jeszcze podtrzymywać wszystkim o odseparowanie członków sekty od krewnych Russell. Organizacja budowana przez „Sędziego" „przybrała i znajomych spoza organizacji, gdyż zbyt serdeczne z nimi tym samym typowe przymioty sekty" .więzi osłabiłyby kontakt z sektą) .Za prezydentury Rutherforda strona organizacyjna funk-O tym, skąd prezydent Świadków Jehowy czerpał swoje cjonowania sekty wyraźnie wzięła górę nad wymiarem nauki, tak pisze CV. Manzanares: „Zgodnie ze stwierdze- duchowym i religijnym (i tak jest do dzisiaj, stąd częste po-niem Rutherforda, objawienia te czy nowe rozumienia po- sługiwanie się nazwą „organizacja Świadków Jehowy"). Wa- dyktował mu duch, którego Bóg wysłał do niego z jednej gę organizacyjnego elementu w życiu sekty widać dobrze naz gwiazd należących do gromady Plejad. Trudno o jakąś przykładzie kongresów. Rutherford rozpoczął organizowaniejednoznaczną interpretację tego zjawiska (czy chodzi o oszu- kongresów na wielką skalę, które były zresztą bardzo staran- stwo? spirytyzm? satanizm?)" 110 . Faktem jest, że „duch", nie przygotowywane (opracowywano szczegółowy program). który inspirował działaniami prezydenta, uczynił go jeszcze Podczas trwania takiego kongresu służby porządkowe dbały płodniejszym pisarzem niż Russell. Rutherford chełpił się na o wzorową dyscyplinę. Wszystko to sprawiało wrażenie, że kilka lat przed swoją śmiercią, że w ciągu 20 lat napisał dla Świadkowie Jehowy tworzą jakby inną i lepszą społeczność ludzi wierzących, jakiś „nowy" lud Boży. Prezydent nieba-108 Zob. B.a., Świadkowie Jehowy — głosiciele..., dz. cyt, s. 254-282. wem przekonał się, że nawet krótki kontakt Świadka Jehowy109C. Weis, Testimoni do Geova: testimoni di Dió?, Milano 1986, z wielką rzeszą współwyznawców znacznie umacnia jego s. 93-96; T. Kunda, R. Kromplewski, Strzeżcie sią fałszywych pro-roków, Ząbki 1996, s. 79; G. Fels, Świadkowie Jehowy bez retuszu,Niepokalanów 1995, s. 119; por. B.a., Świadkowie Jehowy - głosi-106W.J. Schnell, dz. cyt, s. 51-53.ciele..., dz. cyt., s. 79, 199-201.107Bp Z. Pawłowicz, dz. cyt., s. 28. uo CV. Manzanares, dz. cyt., s. 106.
  • 39. 80POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY IX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 81Świadków Jehowy 99 książek i broszur! O jednej z nich zarządził umieszczenie na dachu hallu straże, które miałybytwierdzono, że powstała „pod tchnieniem Bożym" (chodzi tu go ostrzegać przed każdym zbliżającym się samolotem. Ru-o dwutomowe dzieło pt. Światło). Ks. S. Ufniarski przytacza therford obawiał się, że nadlatujący samolot mógłby zrzucićwypowiedź o niej pewnego „starszego" zboru: „...żadne ludz- na niego bombę113.kie stworzenie nie jest autorem Światła (...) żaden człowiek Drugi prezydent sekty i właściwy twórca Świadków Je-nie mógł napisać tej książki i nikt jej nie napisał... Bracie howy zmarł 8 stycznia 1942 r. w „Beth-Sarim" w San Diego 114[mowa o Rutherfordzie], byłeś jedynie użyty za narzędzie dow Kalifornii. Przyczyną jego śmierci był rak okrężnicy.sporządzenia Światła. Jehowa jest autorem tegoż pisma" . Na jego następcę wybrano Nathana H. Knorra.Dzisiaj zapewne tylko nieliczni Świadkowie Jehowy wiedzą,że ich były prezydent napisał takie niezwykłe i natchnioneprzez Jehowę dzieło!2. NATHAN H. KNORR (1905-1977) Prezydent Rutherford zawsze dbał o swoją prezencję. Mówiono o nim, że nosił się po senatorsku. Wśród swoich13 stycznia 1942 r. akcjonariusze Towarzystwa Strażnica pokazywał się zwykle w stroju prawnika, aby to bardziej wybrali na urząd prezydencki 37-letniego Nathana H. Knorra. pasowało do jego ulubionego przydomku „Sędzia". Nauczony Trzeci z kolei prezydent Świadków Jehowy pochodził z miej- przykrym doświadczeniem poprzednika, starannie ukrywał scowości Bethlehem w stanie Pensylwania (USA). Z sektą przed okiem ciekawskich swoje prywatne życie. Publicznie Badaczy zetknął się w wieku 16 lat. Pod względem wiary pokazywał się niezwykle rzadko. Robił to najczęściej przy wychował się w Kościele reformowanym (z kalwinizmu). okazji kongresów. Chociaż prowadził wystawne życie, tylko W sekcie szybko awansuje. Po kilku latach od przyłączenia garstka najbliższych wiedziała o tym. Podobnie jak Russell, się do Badaczy, zostaje ściągnięty do pracy w siedzibie głó- wiele podróżował po świecie. Najczęściej udawał się do wnej sekty w Brooklynie, a następnie otrzymuje nominację Europy i pozostawał dłużej w Niemczech i Szwajcarii. Wy- na głównego dyrektora wydawnictw sekty. W roku 1940 jest daje się, że podczas pobytu w Europie utrzymywał bliskie już wiceprezydentem Świadków Jehowy. Odznaczał się du-115 kontakty z tutejszą masonerią (jest dowiedzione, że ta naj- żym talentem organizatorskim . bardziej wroga Kościołowi i chrześcijaństwu organizacja,Nowy prezydent szybko zorientował się, że sekta wy- wspomagała finansowo jego sektę)112. maga kolejnej reformy i musi, dla bardziej dynamicznegoNajprawdopodobniej od czasu pobytu Rutherforda w wię- rozwoju, zrezygnować z konfrontacyjnej drogi, którą obrał zieniu (w latach 1918-1919) dręczyła go obsesja na punkcie Rutherford, jego poprzednik. Aby tego dokonać rozluźnił własnego bezpieczeństwa. Ciągle obawiał się zamachów na nieco sztywny system teokratyczny, np. „odkrył" w Biblii własne życie, i to przede wszystkim ze strony kleru! Kiedy możliwość istnienia w zborze pewnych struktur demokra- musiał już występować publicznie, jak to było np. w New tycznych i zezwolił na funkcjonowanie „starszych" w zbo- Jersey, ochronie nakazał obstawić karabinami maszynowymi rze, tak jak to było za czasów Russella. Pomysłem Knorra podium, z którego przemawiał. Innym razem, w Detroit, było przemianowanie ścisłego grona kierownictwa sekty w tzw. „Ciało Kierownicze". Członkami tego grona mogą 111 Ks. S. Ufniarski, dz. cyt., s. z/. 1123 Tamże, s. 36-37; G. Fels, dz. cyt., s. 37-41; C. Podolski, Naj- " F. Chrosnowski, art. cyt., s. 80. większe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy, Gdańsk 1996, "4 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 89.5 s 29-31" Por.ta/wże,s. 91. Świadkowie Jehowy - 6
  • 40. 82 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY IX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA83być tylko „namaszczeni" Świadkowie Jehowy, tzn. ci, któ- propaganda mało skuteczna (ludność niechętnie słuchałarzy stanowią część elitarnej grupy 144 000 przeznaczonych agresywnych wystąpień członków sekty). Knorr uznał więc,do życia w niebie. Ciało Kierownicze z Brooklynu jest uwa- i w tym się nie pomylił, że o wiele lepsze efekty osiągnie siężane w sekcie za instrument, „kanał", którym posługuje się na drodze składania kulturalnych wizyt domowych. Wyma-Jehowa w celu komunikowania organizacji swojej woli 16. gało to odpowiedniego przeszkolenia Świadków JehowyKnorr znacznie usprawnił funkcjonowanie sekty Świad- w umiejętnym zachowywaniu się podczas spotkań i prowa-ków Jehowy w świecie. Całą organizację podzielił na pod- dzeniu rozmowy120.porządkowane sobie coraz to mniejsze jednostki, a więcJeszcze jako wiceprezydent, Knorr uczestniczył w wieluwyróżnił strefy, oddziały, okręgi i obwody. Te ostatnie skła- kongresach sekty i doceniał ich znaczenie. Organizuje więc dają się z ok 20 zborów117. Nad każdą jednostką organiza- systematycznie różne kongresy, z których szczególnie fawo- cyjną czuwają nadzorcy (kiedyś nazywani sługami), którzy ryzuje wielkie i wielodniowe, z widowiskowym chrztem systematycznie kontrolują pracę niższych jednostek i przesy- nowych członków (do tego celu organizatorzy najczęściej łaja szczegółowe sprawozdania do centrali w Brooklynie . wynajmują stadiony). Na takim kongresie wykorzystuje sięOd czasów Knorra wszystkie publikacje sekty ukazują najzdolniejszych mówców, którzy wręcz elektryzują zgro- się anonimowo (jest to wygodny sposób, aby uniknąć krytyki, madzony tłum Świadków Jehowy, nagradzający ich wystą- edy zawiodą „proroctwa"). Knorr rozwinął także na wielką pienia entuzjastycznymi i długo nie milknącymi oklaskami21. skalę działalność propagandowo-szkoleniową. Dla misjona- Wzorem poprzedników, Russella i Rutherforda, i on nie rzy sekty założył w roku 1943 „Biblijną Szkołę Strażnicy - oparł się pokusie wystąpienia w roli proroka (chodziło jak Gilead" (później utworzono liczne jej filie w wielu krajach zwykle o wyznaczenie daty końca świata). W roku 1966świata) Efektem tych działań prezydenta był silny rozwój Świadkowie Jehowy mogli przeczytać w „Strażnicy" pierw-sekty w Europie i Trzecim Świecie. W roku 1963 liczba sze zapowiedzi o zbliżającym się „końcu", który prezydentŚwiadków Jehowy przekroczyła już milion (np. w chwili ustalił na rok 1975 (Knorr zrezygnował z wcześniejszej daty 1śmierci Russella w 1916 r. wynosiła ona zaledwie 24 tys.) . końca świata: roku 1972). Przykładowo w piśmie propagan- Od 1924 r. sekta prowadziła propagandę radiofoniczną dowym „Przebudźcie się!" (wydawane przez sektę od 1946(w tym roku Towarzystwo Strażnica uruchomiło pierwszą r.) z roku 1969 czytamy: „Na początku lat siedemdziesiątychswoją stację w Nowym Jorku o nazwie WBBR), której dojdzie do największej katastrofy, jaką świat kiedykolwiekszczyt przypadł na lata trzydzieste (np. w 1933 r. na rzecz przeżył. To nowe, szczególne proroctwo, niby drogowskaz Świadków Jehowy pracowało 408 radiostacji!). Ale była to kieruje nas znowu, chcemy czy nie chcemy, w stronę Ar-magedonu"1 . 116 G Marinelli / Testimom..., az. cyi., s. 46; por. A. Aveta, W. Pal-l20 mieri nltimoni di Geova: essere o non essere?, Napoli 1986, Por. J.H. Hernando, dz. cyt, s. 111-112; M. Castiglione, / Tes- Mi, 144 timoni di Geova: ideologia religiosa e consenso sociale, Torino "7 Zob ks R Kołodziej, Struktury organizacyjne Świadków Je- 1981, s. 98-100; ks. A. Zwoliński, Drogami sekt, Kraków 1998,Homo Dei 2 3/1996 s 129-136; ks. A. Zwoliński, s. 27-28; Z. Marzec, Metody działania i przyczyny sukcesów Świad- Anltomia sekty Kraków 1996, s. 56-58.Mw Jehowy, Kraków 2000, s. 61-74; Tenże, Służba Boża Świadków 118 7ob ks Z Domagała, Czy nauka świadków Jehowy jest zgodm Jehowy, Kraków 1998, s. 64-68. PonG /e/B W Lublin 1984 s 8-15 **&> ^ " świadkiem Jehowy, Warszawa 1991, s. 89-91. 9 m " Por^B.r., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 552n. Cyt. za: T. Kunda, R. Kromplewski, dz. cyt., s. 183.
  • 41. 84 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY IX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 85Po roku 1975, jak należało się spodziewać, sektę do- skim w 1994 r., natomiast cała Biblia jehowicka ukazała siętknął głęboki kryzys, spowodowany rozczarowaniem z nie-w naszym języku w 1997 r.) 126 .spełnienia się obietnicy. Kryzys pociągnął za sobą odejście Latem 1976 r. badania lekarskie wykryły w mózgu pre-z sekty blisko milion Świadków Jehowy, którzy poczuli sięzydenta guz, którego nie dało się już usunąć operacyjnie.oszukani123. Kierownictwo sekty winą za kryzys obarczyło W rok później Knorr zmarł (8 czerwca 1977 r.) 127 . Na jegozbyt gorliwych Świadków Jehowy, którzy głoszone przezmiejsce powołano dotychczasowego wiceprezydenta, Frede-Brooklyn „prawdopodobieństwo" przekształcili w „pew- ricka W. Franza.124ność"!Jednak najtragiczniejszym posunięciem Knorra dla sa-mych Świadków Jehowy był zakaz przeprowadzania trans-3. EREDERICK W. FRANZ (1893-1992)fuzji krwi, który kosztował tysiące, o ile nie dziesiątki tysięcyistnień ludzkich, a których dałoby się uniknąć, gdyby nieDnia 22 czerwca 1977 r. nowym prezydentem Świad-sprzeciw z ich strony na jej przeprowadzenie. Odrzucenieków Jehowy został wybrany 84-letni F.W. Franz. Franz uro-transfuzji, wprowadzone przez Knorra w 1945 r. na podsta-dził się w Covington w stanie Kentucky (USA) w rodziniewie źle zrozumianego tekstu biblijnego o „zakazie spożywa- katolicko-luterańskiej. Później został prezbiterianinem. Ponia krwi" (zob. Dz 15, 29; 21, 25), obowiązuje Świadkówzapoznaniu się z Badaczami Pisma Świętego przystał doJehowy i ich dzieci (chociaż nie są one jeszcze Świadkaminich i w 1913 r. przyjął od nich chrzest.Jehowy, gdyż nie otrzymały chrztu w sekcie) do dnia dzi- Frederick ukończył szkołę średnią i rozpoczął studia na siejszego. Przypomnijmy, że poprzednik Knorra, Rutherford,wydziale humanistycznym uniwersytetu w Cincinnati. Zamie- zachwalał dobrodziejstwa transfuzji krwi125.rzał zostać kaznodzieją prezbiteriańskim. W czasie studiów Prezydent Knorr nie uszanował nawet powagi Pismaotrzymał kilka tomów Wykładów Pisma Świętego Russella. Świętego. W roku 1961 z jego inicjatywy Świadkowie Je-W roku 1914 zdecydował się opuścić uniwersytet, by podjąć howy otrzymali angielski przekład Biblii (wydany w jednym pełnoczasową służbę kaznodziejską w sekcie Badaczy w cha- tomie), który nazwano: „Pismo Święte w przekładzie Nowe-rakterze kolportera. Od roku 1920 pracuje już w Biurze Głów- go Świata". Krytyka jednoznacznie oceniła ten przekład jako nym Towarzystwa Strażnica w Brooklynie, a od 1945 r. pełni128 nie do przyjęcia (więcej o przekładzie w następnym punk-funkcję wiceprezydenta sekty . cie). Ten angielski przekład posłużył sekcie do dokonania Wiceprezydent Franz, o czym było powszechnie wia- przekładów na inne języki (tzw. „Chrześcijańskie Pismadomo, stał na czele zespołu tłumaczy Biblii, rzekomo z ję- Greckie", czyli Nowy Testament, ukazał się w języku poi-zyków oryginalnych, na język angielski (dla potrzeb sekty). Na wniosek prezydenta Knorra prace tłumaczeniowe rozpo- częto w 1947 r., a ukończono w 1960 r. Zespół tłumaczy nigdy nie ujawnił swego składu osobowego, co miało być wy-12Por. G. Crocetti, / Testimoni di Geova: un dialogo e un con- razem pokory! Publikacje sekty doniosły tylko, że komitet fronto partendo dalia Bibbia, Bologna 1986, s. 16.124B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 633. 126 Zob. G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 87-98; W. Bednar-125Zob. C. Weis, dz. cyt., s. 93-96; G. Fels, dz. cyt., s. 102; por ski, Pismo Święte..., dz. cyt., s. 51.B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 183-186; M.C 127 B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 108.del Re, Nuovi idoli, nuovi dei, Roma 1988, s. 71-73. 128 Zob. tamże, s. 111.
  • 42. 86 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYI X . NASTĘPCY C.T. RUSSELLA87tłumaczy składał się wyłącznie „z namaszczonych duchem Frederick W. Franz przeżył trudne chwile w latach Świadków Jehowy"129. Nowy przekład Biblii, według wta- osiemdziesiątych. Jego bratanek, Raymond Franz, wywołałjemniczonych w prace tłumaczeniowe Świadków Jehowy,niemały skandal swoim odejściem z sekty. Raymond po- „uwzględnił rezultaty najnowszych prac naukowych, pozo- chodził z rodziny, która od trzech pokoleń przynależała do stawał wolny od wpływów poglądów i tradycji chrześcijan-Świadków Jehowy. Od 16 roku życia aktywnie działał na stwa i był tłumaczeniem dosłownym, wiernie oddającymnajwyższych szczeblach hierarchii sekty. Centrala doceniła treść oryginału"130. Prawda o przekładzie jest taka, że żadenjego zaangażowanie i włączyła do elitarnej grupy „Ciała z tych pozytywnych postulatów nie został spełniony! Korni-Kierowniczego". Przez 9 lat (1971-1980) Raymond Franz, tet tłumaczy wykorzystał anonimowość, aby ukryć swój brakwraz z innymi „namaszczonymi" (przeznaczonymi do życia kompetencji do podjęcia tego odpowiedzialnego zadania,w niebie) z Ciała Kierowniczego, służył organizacji Świad- Franz, który stał na czele komitetu tłumaczy, uchodził wśródków Jehowy za tzw. „kanał Jehowy", czyli uczestniczył Świadków Jehowy za najlepszego znawcę języków starożyt- w przekazywaniu woli Bożej wszystkim Świadkom Jehowy nych Biblii. O jego kompetencjach jako „tłumacza" najlepiejna świecie. Właśnie ta przynależność do uprzywilejowanego mówi pewne zdarzenie. W Szkocji w 1953 r. odbywał się grona wybranych była powodem narastającego w nim kry- proces, dotyczący „natury religijnej Towarzystwa Strażnica",zysu sumienia i podjęcia decyzji o porzuceniu sekty. Przez podczas którego postanowiono przeegzaminować Franza zewiele lat Raymond Franz uczestniczył i przyglądał się z bliska znajomości języka hebrajskiego. Wiceprezydenta poproszo-pracy Ciała Kierowniczego w Brooklynie. Widział, jak na no o przetłumaczenie małego fragmentu Biblii z Ks. Rodzą-zamkniętych zebraniach, kilkunastoosobowa grupa „namasz- ju, ale ten odmówił, czym wzbudził niepokój obecnych na czonych" przygotowywała nowe nauki, tzw. „teraźniejszesali Świadków Jehowy, którzy święcie wierzyli w jego prawdy" (jak je nazywał już Russell), w które będą musieli kompetencje jako tłumacza. Gdyby Franz rzeczywiście znał wierzyć wszyscy Świadkowie Jehowy. Po odejściu z sekty język hebrajski, czyżby zrezygnował z doskonałej okazji, Raymond Franz zdecydował się na opublikowanie prawdyaby dowieść swych możliwości jako tłumacza? I czy by nie o kwaterze głównej Świadków Jehowy w Brooklynie. W gru-zamknął raz na zawsze usta niedowiarkom? Jeśli tego nie bym tomie wspomnień zamieścił wiele unikalnych i kom-uczynił, to znaczy, że dowiódł czegoś przeciwnego, o czym promitujących sektę dokumentów, które zdołał wynieśćinni już dawno wiedzieli.z głównej siedziby Świadków Jehowy przed swoim odej- Czym zatem jest tłumaczenie Biblii dokonane przez ze- ściem. W jego relacjach najbardziej zdumiewa to, że owespół Franza? Uważa się, że jest ono tylko modyfikacją jakie-„namaszczone" grono przywódców sekty nie jest całkowiciegoś innego tłumaczenia angielskiego. Chodziło oczywiściezgodne co do prawdziwości opracowywanych przez siebieo „dopasowanie" wielu tekstów biblijnych do nauki Świad- nauk, które po przegłosowaniu (!) będą obowiązywać wszyst-ków Jehowy, a osłabienie wymowy tych, które tej naucekich Świadków Jehowy. Jak to jest możliwe, aby „namasz-131wyraźnie przeczą . czony" Świadek Jehowy, członek Ciała Kierowniczego, niewierzył w niektóre nauki, czego dał wyraz głosując przeciw- 129 Tamże, s. 608. ko, i dalej pozostawał na swoim urzędzie Świadkiem Jehowy, 130 Tamże, s. 609. 131 Zob. G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 52; R. Reynolds,. Kim są świadkowie Jehowy?, Gdańsk 1993, s. 9 i 38; R.H. Coun- ścijańskich Pism Greckich w Przekładzie Nowego Świata, Warsza- tess, Błędy doktryny Świadków Jehowy. Analiza krytyczna Chrze- Wa 1998, s. 113-130.
  • 43. 88 POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 89gdy każdego innego Świadka Jehowy (spoza grona Ciała wówczas przewidywał, że Henschel może zostać kolejnymKierowniczego) natychmiast się usuwa z organizacji za brak prezydentem sekty. Czas pokazał, że się nie pomylił135.wiary? Jeśli o „prawdzie" decyduje już opowiedzenie się 2/3 Najnowszy podręcznik historii Świadków Jehowy naczłonków Ciała Kierowniczego, to o konsekwencjach, jakie użytek sekty zamieszcza zdjęcia dwunastu członków Ciałamogą wyniknąć z takich „prawd", dobitnie świadczy np.Kierowniczego ze stycznia 1992 r., a więc jeszcze za życiazakaz przeprowadzania transfuzji krwi132.prezydenta Franza. Wśród nich widnieje sędziwy Milton Książka Raymonda Franza ukazała się w roku 1983 pod Henschel i jeszcze starsi od niego wiekiem pozostali człon-znamiennym tytułem Crisis of Conscience (Kryzys sumie- kowie tego Ciała. W najbliższym czasie należało się więcnia) i była w USA prawdziwym bestsellerem. O książce spodziewać kolejnej zmiany na stanowisku prezydenta136.było głośno w środkach masowego przekazu, ale tylko nie-Ważnym owocem działalności prezydenta Henschelawielu Amerykanów miało okazję ją przeczytać. Świadkowiei jego zespołu jest wydanie nowego podręcznika wiary pt.Jehowy książkę masowo wykupywali i niszczyli! Na szczę-Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego (1995). Jak toście książkę tę przetłumaczono już na wiele języków i w koń-już jest w zwyczaju sekty od lat, nowy podręcznik eliminujecu ukazało się jej polskie tłumaczenie (gotowy od kilku lat poprzedni, jako już „nieaktualny". Kierownictwo w Bro-przekład napotykał na jakieś dziwne przeszkody)133. oklynie tłumaczy te zmiany (doktrynalne!) „nowym świa- Frederick W. Franz, czwarty prezydent Świadków Jeho- tłem poznania od Jehowy". Starsi Świadkowie Jehowy są już wy, dożył sędziwego wieku 99 lat i zmarł 22 grudnia 1992 r.od dawna przyzwyczajeni do tych ciągłych zmian i korekt, Jego miejsce zajął równie sędziwy Milton G. Henschel.którym podlega ich własna wiara. Nowy podręcznik tema-tycznie nawiązuje do poprzedniego (tj. Będziesz mógł żyćwiecznie w raju na ziemi, wydanego za prezydenta Franza4. MILTON G. HENSCHEL (1920-2003) w 1982 r.), ale jest on jakby jego uproszczoną wersją. Auto-rom tej książki chodziło najwyraźniej o to, by uczynić z niejOd 1992 r. organizacją Świadków Jehowy kieruje Mil- pozycję bardziej „strawną" doktrynalnie dla zainteresowa-ton G. Henschel, były osobisty sekretarz prezydenta Knorra. nych przystąpieniem do sekty. Prowadzona przez kierownic-Razem z Knorrem wiele podróżował po świecie (m. in. odbyłtwo w Brooklynie statystyka ilości „studiów biblijnych"z nim podróż dookoła świata w 1947 r.). W 1976 r. zostajepodejmowanych przez Świadków Jehowy z kandydatami doczłonkiem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. sekty („Strażnica" publikuje coroczne Sprawozdanie na tenRaymond Franz (zob. p. 3) wspomina wielokrotnietemat w swym pierwszym numerze styczniowym), wykazujeo Henschelu, np. jego radę, aby kierownictwo organizacji nie ich niewielką efektywność (tylko niewielki procent studiują-dokonywało samokrytyki po błędnej przepowiedni końca cych ze Świadkami Jehowy decydował się w ostatnich la-świata, który miał mieć miejsce w 1975 r. Henschel uważał, tach na przystąpienie do sekty). Poprzedni podręcznik sektyże szeregowi Świadkowie Jehowy sami zaprzestaną o tymzbyt otwarcie ukazywał wierzenia Świadków Jehowy, a po-myśleć i szybko zapomną134. Bratanek byłego prezydenta już nadto nie szczędził ostrej krytyki innym religiom, do których 135 132 Zob. R. Franz, Kryzys sumienia, Gdańsk 1997, s. 95-109. Tamże, s. 305. 136 133 Zob. „Słowo Nadziei" 27/1995, s. 23.Zob. B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 116 134 R. Franz, dz. cyt, s. 185.(Milton G. Henschel zmarł nieoczekiwanie 22 marca 2003 r.).
  • 44. 90POCHODZENIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY IX. NASTĘPCY C.T. RUSSELLA 91 mogli być czasami jeszcze mocno przywiązani potencjalnimiejsce na fotelu prezesa Towarzystwa Strażnica zajął Don kandydaci do sekty, stąd mierne wyniki „studiów biblijnych". Adams. Dnia 22 marca 2003 r. 82-letni Henschel zmarł.Nowy podręcznik unika więc kontrowersyjnych i trudniej- szych tematów, pozostawiając dalszą indoktrynację na później (widać to bardzo wyraźnie, gdy się porówna oba podręczniki 5. DON ADAMS (UR. 1925) - AKTUALNYw takich kwestiach doktrynalnych, jak nieśmiertelność duszy PREZYDENT ludzkiej, istnienie piekła, Boskość Chrystusa, nauka o Trójcy Świętej, czy sprawa krzyża).Poza wiekiem (75 lat) niewiele jeszcze wiadomo o no-Najpoważniejszą zmianą, jaką natychmiast daje się za- wym prezesie Towarzystwa Strażnica. Odejście Henschela uważyć w podręczniku wiary prezydenta Henschela, jestze stanowiska prezydenta sekty w 2000 r. Towarzystwo całkowite pominięcie fundamentalnej dotąd nauki o tzw. Strażnica tłumaczy wewnętrzną reorganizacją Świadków „tym pokoleniu" (chodzi o „pokolenie", o którym mówiłJehowy, której celem ma być oddzielenie obowiązków reli-Chrystus w Mt 24, 34). Poprzedni prezydenci niezachwianie gijnych od administracyjnych. głosili, że Jezus myślał o pokoleniu z roku 1914, które „nieprzeminie" zanim nie doczeka Armagedonu i końca świa- ta 137 . Wycofanie się Henschela z głoszenia tej nauki byłopodyktowane prostym faktem, że to „pokolenie" już dawno przeminęło! To z tej głównie nauki Świadkowie Jehowyczerpali przez dziesięciolecia energię do niestrudzonego gło- szenia swych nauk, gdyż w miarę jak to pokolenie się sta-rzało, spodziewali się w każdej chwili nadejścia strasznegoArmagedonu i końca „tego systemu rzeczy", czyli końcaświata. Kierownictwo sekty utraciło więc (z konieczności!)potężny środek nacisku, który w przeszłości wyzwalał wśródgłosicieli rzadko spotykany w innych sektach fanatyzm.Dzisiaj przywódcom w Brooklynie pozostaje jedynie po-wtarzanie i ciągłe zapewnianie, że koniec jest ,już blisko",jest „tuż, tuż".Jest jeszcze za wcześnie podejmować ocenę wpływuobecnego prezydenta na życie i rozwój organizacji Świad-ków Jehowy, ale już teraz możemy powiedzieć, że zapocząt-kował on kolejną i daleko idącą reformę doktrynalną sekty.7 października 2000 r. Henschel niespodziewanie zrezy-gnował z kierowania organizacją Świadków Jehowy, a jego137Zob. B.a., Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, Brooklyn1990, s. 154.
  • 45. WYKAZ SKRÓTÓW CZĘŚĆ DRUGA1. Skróty ksiąg Pisma Świętego wg Biblii Tysiąclecia (BT).2. Książki Świadków JehowyB - B.a., Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi,WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY Brooklyn 1982 (autor korzystał z wyd. poi. z 1984 r.).Książka ta była przez wiele lat podstawowym podręczni-kiem wierzeń Świadków Jehowy wykorzystywanym do tzw.studium biblijnego. Jej aktualna wartość polega jedynie naszczerym przedstawieniu wielu wierzeń sekty.W - B.a., Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego,Brooklyn 1995 (wyd. poi. z tego samego roku). Najnowszypodręcznik wiary sekty, który zastąpił B. Stanowi on zła-godzoną i uproszczoną wersję poprzedniego i służy jakopierwszy stopień indoktrynacji kandydatów do sekty.P - B.a., Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Bro-oklyn 1985, 1989 (wykorzystano wyd. poi. z 1991 r.). Jestto instruktażowy podręcznik każdego Świadka Jehowy.Małe kieszonkowe wydanie tej książki podejmuje ponad 40najważniejszych dla sekty „głównych tematów". H - B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bo-żego, Brooklyn N. Y. 1995 (wyd. poi. z tego samego roku).Jest to najnowszy i najbardziej obszerny podręcznik „historii"sekty. 3. Inne skróty B.a. - Bez autora (skrót dotyczy anonimowych publika-cji Towarzystwa Strażnica od czasów N.H. Knorra).
  • 46. I. PAN BÓG97„coś zrobić, nawet bardzo daleko" (B 37). Bóg jest zdolnyoddziaływać na cały wszechświat z jednego miejsca, w któ-rym stale przebywa na podobieństwo „ elektrowni". Jak „ ele-ktrownia, która rozprowadza prąd elektryczny po całej oko-licy ", Bóg czyni podobnie we wszechświecie za pomocą„ducha świętego ", czyli „Jego niewidzialnej czynnej mocy"(B37).I. PAN BÓG Określenie „Bóg" nie może być uważane za imię. Jest totylko tytuł, tak samo jak „prezydent" czy „król" (B 40). Bógdomaga się, aby Jego wierzący posługiwali się imieniem O głębokości bogactw, mądrości„Jehowa". To imię Boże znal, czcił i wysławiał wobec in- i wiedzy Boga! (Rz 11, 33).nych Jezus. Nie używanie imienia Bożego sprawia, że niemożemy być „ ludem dla Jego imienia " (B 44). Chrześcijanienie tylko, że nie czczą imienia Bożego, ale usuwają je nawet „Najmiłościwszy Bóg, zmierzając troskliwie ku zbawie-ze swoich Biblii (P 117).niu całego rodzaju ludzkiego i przygotowując je, szczególnympostanowieniem wybrał sobie naród, aby mu powierzyć sweobietnice. Zawarłszy przymierze z Abrahamem (por. Rdz 15,18) i narodem izraelskim za pośrednictwem Mojżesza (por.Wj 24, 8), tak objawił się słowami i czynami ludowi naby- OCENA NAUKItemu, jako Jedyny, Prawdziwy i Żywy Bóg, ażeby Izraeldoświadczył, jakie są drogi Boże w stosunku do ludzi, i abydzięki przemawianiu Boga przez usta Proroków, z biegiem1. WIARA W JEDNEGO BOGAczasu coraz jaśniej je rozumiał i coraz szerzej wśród naro-dów budził ich świadomość (por. Ps 21, 28-29; 95, 1-3; Iz 2, AA Chrześcijaństwo, podobnie jak judaizm w czasach1-4; Jr 3, 17)" (Konstytucja dogmatyczna Soboru Watykań-Starego Przymierza, jest religią, która wyznaje wiarą w J e -skiego II o Objawieniu Bożym Dei Yerbum, 14).dynego prawdziwego Boga" (J 17, 3). Wyrazem tej wiary jest starożytne Credo Kościoła, które rozpoczyna się od słów: „Wierzę w jednego Boga..." Objawiona prawda o Trójcy Świętej dotyczy jedynie istoty i wewnętrznego życia jedynego Boga (zob. rozdz. IV).NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY2. CZY BÓG MA „CIAŁO DUCHOWE"?Bóg jest jeden i jest osobą. „Najwyższa Istota, która mana imię Jehowa "jest „jedynym prawdziwym Bogiem " (P 48, AA Przypisanie Panu Bogu „ciała duchowego" jest52). Ponieważ Bóg ma „ ciało duchowe " (1 Kor 15, 44), poważnym błędem. Św. Jan poucza nas, że Bóg jest duchemdlatego przebywa w „ określonym miejscu w niebie " (B 37). (J 4, 24), a to oznacza, że Bóg ma naturę duchową, która„Cielesna obecność Boga" nie jest konieczna, aby mógł On Świadkowie Jehowy - 7
  • 47. 98WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. PAN BÓG 99wyklucza jakąkolwiek „cielesność". Również Chrystus po- fragment Ap 8, 1-2, w którym jest mowa o ciszy w niebietwierdza, że „duch nie ma ciała" (Łk 24, 39). Jakby na pół godziny": „Cisza w niebie przez blisko pół go- Pismo św. bardzo często przedstawia Boga tak, jakbydziny! Ale dlaczego? Ależ to jasne, był to czas, aby mógł)by! On podobny do człowieka. Dotyczy to zarówno jegobyć usłyszane modlitwy z ziemi: Siedmiu aniołom nie po-wyglądu", np. Bóg ma oczy (/ Sm 15, 19), oblicze (Wj 33,zwolono trąbić, aby te modlitwy mogły być usłyszane przez23), usta (Pwt 8, 3), jak i sposobu wyrażania różnych sta-Boga na Jego tronie" (Quindi e finito ii mistero di Dio,nów, np. żalu (Rdz 6, 6), gniewu ( Wj 15, 7), radości (Pwts. 210). 15, 7). Podobieństwo Boga do człowieka w Piśmie św.Jakże wzniosie i głęboko mówi o Bogu już Psalm 139.służy do przystępnego ukazania prawdy o osobowej natu-Widzimy w nim Boga, który przenika niebo i ziemię, i któ-rze Boga i wyeliminowania pokusy uznania Go za perso- remu nieobce są myśli ludzkie, chociażby nie zostały jeszczenifikację sił natury. wypowiedziane! A Określenia „ciało duchowe" (1 Kor 15, 44) używaśw. Paweł tylko i wyłącznie w odniesieniu do człowieka. 3. CZY BÓG PRZEBYWA „W OKREŚLONYM MIEJSCUUpewnia nas o tym pełny kontekst wypowiedzi ApostołaW NIEBIE"?zawarty w 15. rozdziale tego Listu (w BT nosi on tytuł: Wokółprawdy o zmartwychwstaniu). Apostoł w tym rozdziale prze-AA O b d a r o w a n y ciałem duchowym Bóg Świadkówciwstawia stan ciał ludzkich przed i po zmartwychwstaniu.Jehowy, został z konieczności przykuty na stałe do tronuPisze, że ciała ludzkie przed zmartwychwstaniem (skażonew niebie. J.F. Rutherford, drugi prezydent sekty, zdoła!grzechem pierworodnym) są „zniszczalne", „niechwalebne",zidentyfikować miejsce przebywania Jehowy we wszech-„słabe" i „zmysłowe", podczas gdy po zmartwychwstaniu:świecie. W książce Pojednanie (1928) prezydent wskazał„niezniszczalne", „chwalebne", „mocne" i „duchowe" (tana Plejady w gwiazdozbiorze Byka, gdzie znajduje sięostatnia cecha jest przeciwieństwem ciała „zmysłowego") „wieczysty tron Boży"! (por. 1 Kor 15,42-44).W nauczaniu św. Pawła „ciało duchowe" oznacza więc A Wiele tekstów ze Starego Testamentu mówi o wszech- ciało człowieka, który został odkupiony przez śmierć Chry- obecności Boga. Na przykład w Ps 139 czytamy: „Gdzież stusa i który postępuje według Ducha (por. Rz 8, 1-13). Gdysię oddalę przed Twoim duchem? Gdzie ucieknę od Twego zaś chodzi o tych, którzy się nie odrodzą do nowego życiaoblicza? Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś; jesteś przy mnie, i nie zmienią swego złego postępowania, to u św. Jana czy- gdy się w Szeolu położę. Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki, tamy o nich, że pójdą „na zmartwychwstanie potępienia" (Jzamieszkał na krańcu morza: tam również Twa ręka będzie 5, 29). Żaden z potępionych nie otrzyma od Boga ciała du-mnie wiodła i podtrzyma mię Twoja prawica" (w. 7-10; por. chowego, czyli chwalebnego ciała kierowanego przez Ducha Jr 23, 24). Świętego (por. /?z 8, 9-11).Również w Nowym Testamencie czytamy o wszech-obecności Boga. Św. Paweł tak pouczał pogan o Bogu A Bóg Świadków Jehowy ma nie tylko ciało ducho-w Atenach: „Bo w rzeczywistości jest On niedaleko każdego we, w którym mieści się Jego „wielki umysł" (B 36), alez nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy..." (Dz posługuje się również zmysłami, np. słuchem! W jednej ze 17, 27-28). swoich książek Świadkowie w następujący sposób komentują
  • 48. 100WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. PAN BÓG101 W czasach p r z e d p r z y j ś c i e m Chrystusa na w kosmosie (do Plejad!), ale dostąpienie łaski stanięcia przedziemię człowiek żył w oddaleniu od Boga, nie miał do NiegoBogiem i oglądania Jego chwały.przystępu. Powodem oddalenia był ciążący nad ludzkościąA Świadkowie Jehowy nie wahają się p r z y r ó w n y - grzech pierworodny, który był buntem wobec Stwórcy i Jegować Boga do „elektrowni", rozprowadzającej prąd elek-prawa. Bóg „pozostawał" więc w niebiosach, z dala od ska- tryczny po okolicy, aby wytłumaczyć sposób oddziaływaniażonej grzechem ludzi ziemi. Sytuacja uległa zmianie z chwi- Jehowy we wszechświecie. Po zaprezentowaniu tego porów- lą przyjścia na świat Zbawiciela, który pojednał przez swoją nania, autorzy (zawsze anonimowi) w zachwycie piszą: „Cóżśmierć na krzyżu rodzaj ludzki z Bogiem. Od czasu odku- za wspaniały Bóg!" (B 37).pieńczej śmierci Chrystusa, niebo, miejsce przebywania Na szczęście ten niebiblijny i karykaturalny wizerunekBoga, otwarło się przed człowiekiem i może on teraz Boga można spotkać tylko w literaturze Świadków Jehowy.oczekiwać, że po śmierci znajdzie się w niebie, „w domuOjca" U 14, 2). Zanim otwarła się droga do nieba, sam Bóg zstąpił 4. IMIĘ BOŻEw osobie Syna Bożego na ziemię. Chrystus, Bóg-Człowiek,pragnął przygotować ludzi na spotkanie w wieczności z Bo- AA Bóg - to imię czy tytuł? - Słownik języka polskiegogiem. Aby człowiek mógł ujrzeć kiedyś swego Stwórcę (pod red. Mieczysława Szymczaka) wyjaśnia w następującyw niebie, już teraz - uczył Jezus - człowiek powinien pragnąć sposób znaczenie słowa „tytuł": „zdobyta, uzyskana god-itać się „mieszkaniem" Boga: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie ność, stopień naukowy, zawodowy, także zajmowane stano-zachowywał Moją naukę, a Ojciec Mój umiłuje go i przyj- wisko, pełniona funkcja, pełniony urząd".dziemy do niego, i będziemy u niego przebywać" (J 14, 23).Nie mają więc racji Świadkowie Jehowy, gdy terminTo samo mówi Pan Jezus o trzeciej Osobie Trójcy Świętej,Bóg określają jako tytuł. Najwyższa Istota nie potrzebujeDuchu Świętym: „Ale wy Go znacie, ponieważ u was prze-żadnego tytułu na Boga. Bóg jest po prostu Bogiem i tak teżbywa i w was będzie" (/ 14, 17). Zaś św. Paweł pouczał, żebyło, zanim powstał świat. Bóg będący od samego początkuciało człowieka wierzącego jest „świątynią Boga" (zob. / Korsamą doskonałością, nie ulega żadnym zmianom, niczego3, 16-17; 6, 19-20; 2 Kor 6, 16).nowego nie nabywa, czego by od zawsze nie posiadał. Po- A B ł ę d n i e nauczają Świadkowie, gdy piszą o Bogu: nieważ pojęcie Boga, Najwyższego Bytu, wyklucza możli-„Zanim zaczął stwarzać, był we wszechświecie sam" (B 44). wość istnienia innego bytu, Jemu równego, toteż musimyW pierwszych słowach Księgi Rodzaju czytamy: „Na po-mówić o Bogu: jako imieniu tej najdoskonalszej Istoty. Ter-czątku Bóg stworzył niebo i ziemię" (I, 1). Wszechświat nie min Bóg szczęśliwie łączy w sobie wszystko to. co człowiekmógł więc istnieć, zanim nie został stworzony przez Boga. może o Nim powiedzieć i czego nigdy nie będzie w stanieBóg. odwieczny duchowy Byt, istnieje sam z siebie i nie wyrazić.potrzebuje „określonego miejsca w niebie", którego przecieżAA Jakie imię nosi Bóg w Piśmie św. ? - Pismo św. okre-nie mogło być, zanim nie zostało stworzone! (Bóg nie po-śla Boga wieloma imionami. Imię Jahwe wiąże się wyraźnietrzebuje więc nieba jako mieszkania). Przez niebo należyzjedna z czterech podstawowych tradycji, które złożyły się nawięc rozumieć miejsce, a raczej stan, w którym Bóg pozwalapowstanie Starego Testamętu, a ściślej pierwszych pięciusię widzieć wybranym stworzeniom, np. aniołom i świętym.ksiąg (Pięcioksięgu Mojżesza) Właśnie tradycja jahwistycz-Podobnie: wstąpienie do nieba, nie oznacza odbycia podróżyna, która jest tradycją najstarszą używa w stosunku do Boga
  • 49. 102WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. PAN BÓG 103 imienia Jahwe, w przeciwieństwie do np. tradycji elohistycznej,A Dlaczego Bóg objawił Mojżeszowi imię Jahwe? - Jak posługującej się imieniem Bożym El (Bóg).wspomniano wyżej, Bóg objawił to imię na wyraźne życze-Jakkolwiek imię Boże Jahwe występuje w Starym Te- nie Mojżesza (Wj 3, 13-14). Mojżesz, który był człowiekiem stamencie najczęściej (blisko 7 tys. razy), to istnieją księgiwykształconym, zdawał sobie sprawę, jak ważną pomocą dla biblijne, w których zupełnie brak tego imienia Bożego, co jego misji i pozyskania autorytetu wśród Żydów, byłaby w niczym nie umniejsza ich wartości jako słowa Bożego (cho- znajomość imienia Bożego. W czasach Mojżesza każdy lud dzi o Ks. Koheleta i Ks. Estery). miał swoich bogów (panowało wielobóstwo). Każdy z tychPonieważ Świadkowie Jehowy upierają się przy twier-bogów miał swoje własne imię i tym różnił się od pozosta- dzeniu, że imię „Jehowa" (błędnie odczytane imię Jahwe) jestłych. Czczono więc np. Izydę, Ozyrysa, Marduka, dla któ-jedynym imieniem własnym Boga, zatrzymajmy się przez rych budowano świątynie i sanktuaria. chwilę nad następującymi kwestiami:A Co oznacza imię Jahwe? — Imię to znaczy „Jestem,A Skąd się wzięło imię Jahwe w Starym Testamencie? który jestem", albo krótko: „Jestem" (Wj 3, 14-15). Jak nie- W Księdze Wyjścia czytamy, że Bóg objawił to imię Moj- trudno zauważyć, imię to wyraża jeden z istotnych atrybu-żeszowi, i to na wyraźne jego życzenie (zob. Wj 3, 13-14). tów (przymiotów) Boga - Jego istnienie. Imię to musi też byćPrzed Mojżeszem Żydzi znali Boga pod następującymi imio- rozpatrywane w kontekście historycznym (czasów Mojżesza).nami:Imię Jahwe podkreśla więc istnienie Boga w odniesieniu do wszystkich bóstw, które w rzeczywistości nie istnieją (por. Ps- „Bóg ojców naszych" (Wj 3, 13. 15), 135, 15-18). Imię to wskazuje na trwałość, niezmienność,- ,3óg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba" (Wj 3, 16), svieczność oraz wszechobecność Boga, a z drugiej strony po-- „Pan, Bóg Hebrajczyków" (Wj 3, 18). ucza nas, że tylko Bóg jest źródłem istnienia każdego bytu,Niemożliwy jest więc do utrzymania pogląd Świadków gdyż tylko On JEST, a wszystko inne od Niego bierze swójJehowy, że Żydzi przed Mojżeszem znali imię Boże Jahwe,początek na drodze stworzenia. tyle tylko, że go zapomnieli w niewoli egipskiej. Byłoby toBibliści dopatrują się więc w tym imieniu podwójnego zresztą bardzo dziwne, gdyby Mojżesz, tradycyjnie uważany sensu. Pierwszy dotyczy samego Boga i podkreśla Jego sa- za autora pierwszych ksiąg Pisma św., z czym zgadzają się moistność i pełnię istnienia. Jest to sens podstawowy. Drugi Świadkowie, nie znał imienia Bożego Jahwe (gdyby było sens imienia Jahwe jest wyrazem relacji Boga do ludzi (ten ono przekazane w przeszłości ludziom), gdy nieobce mu sens miał przede wszystkim znaczenie dla Żydów, dalekich były szczegóły z życia patriarchów, a nawet wydarzenia wod rozważań metafizycznych o naturze Boga). Dla Żydów raju! (zob. Rdz 32, 30; Wj 6, 2-3). imię Jahwe miało więc następujące znaczenie: „Jestem bliskoJak zatem wytłumaczyć pojawienie się tego imienia Bo-was", „Jestem Tym, który o was się troszczy, który was żego na kartach Biblii przed wydarzeniem na Synaju? Odpo- broni, poprowadzi, wyzwoli, zbawi" (por. Wj 6, 6-8). wiedź może być tylko jedna: imię Boże Jahwe wprowadziliAA Inne imiona Boże w Biblii, - Każde imię Boże w Pi- z woli Bożej natchnieni pisarze-redaktorzy, którzy znali już śmie św. świadczy o wielkości i wspaniałości Boga. Każdeto imię, aby wykazać, że Bóg, który objawił się Mojżeszowi, z nich pragnie wyrazić niezgłębione bogactwo Bożej osobo-jest tym samym Bogiem, którego znali ich przodkowie przed wości i mocniej podkreślić któryś z Jego niewyrażalnychMojżeszem.
  • 50. 104 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYI. PAN BÓG105przymiotów. Dopiero wszystkie one, zebrane razem, dająAA Ocena imienia Jahwe. - Imię Boże Jahwe budziłopewne wyobrażenie o Bogu, o tym, kim On jest naprawdę. u Żydów pewien lęk, a to z racji ukrytej w nim potęgi, maje- Księgi Starego Testamentu wręcz obfitują w różne imio-statu i tajemniczości. Stąd ich stosunek do Boga był nace-na Boże. W Nowym Testamencie jaśnieje blaskiem jedno chowany lękiem, bojaźnią i strachem. Dobrą ilustracją tejtroiste imię Boga jako Ojca, Syna i Ducha Świętego. Imię topostawy ludu wybranego wobec Boga są wydarzenia naobjawił Apostołom Jezus Chrystus i w to imię polecił imSynaju (Wj 20, 19-20) i słowa z Księgi Kapłańskiej: „Bę-chrzcić wszystkie narody (Mt 28, 19).dziesz się bał Boga twego, bo Ja jestem Jahwe" (25, 17, wg wyd. 2 BT). A W Starym Testamencie do n a j c z ę s t s z y c h imionBożych, pomijając już imię Jahwe, należą: A Wydaje się, że Pan Bóg nie miał s z c z e g ó l n e g oupodobania w tym imieniu, co nie oznacza, że jego po- - El (Bóg) - wskazuje na potęgę Boga (Ps 62, 12), jawienie się w Piśmie św. jest przypadkowe. Imię to miało -Adonai (Pan) - przedstawia panowanie Boże (Iz 6, 1), w planach Bożych swoją misję i misja ta została spełniona. - Quanna (Zazdrosny) - wyraża miłość, której Bóg W czasach Starego Przymierza nad ludzkością ciążył jeszczedomaga się od człowieka (Wj 34, 14), gniew Boży za bunt w raju i ludzie nie zasługiwali na bliskość - Shadday (Wszechmocny) - wskazuje na wszechmoci zażyły stosunek z Bogiem. Dopiero odkupieńcza śmierćBoga (Ps 68,15). Chrystusa wymazała grzech buntu i odsłoniła człowiekowi Obok tych imion występują jeszcze tzw. imiona złożo-nowe oblicze Boga. Nie jest to już budzący grozę Jahwe,ne, np.: lecz miłosierny i przebaczający Ojciec (por. przypowieść Je-- El-Olam (Bóg Wiekuisty) - zob. Rdz 21, 33, zusa o synu marnotrawnym). Sam Pan Jezus pozostawił nam- El-Elyon (Bóg Najwyższy) - zob. Rdz 14, 18-22. przykład, jak mamy zwracać się do Boga, gdy nazywał Go Ojcem, i gdy w to imię polecił się modlić (Mt 6, 9; por. Ga Wśród imion Bożych są jeszcze i takie, które są szczegól- 4,4-6).nie drogie niektórym postaciom ze Starego Testamentu. Dlaproroka Izajasza takim imieniem jest Odkupiciel (Iz 63,16). AA Imię Jahwe w Nowym Testamencie. - W Nowym Świadkowie Jehowy z nieuzasadnionych powodówTestamencie napisanym po grecku, nie spotykamy hebraj-uważają za niebiblijne określenie „Pan Bóg", które w „swo- skiego imienia Jahwe. Ale imię to występuje kilka razyjej" Biblii zamienili na Jehowa Bóg". Jest to jeden z przy-w formie JESTEM, która bezpośrednio nawiązuje do obja-kładów manipulowania tekstami świętymi, aby przesłonić wienia się Boga na Synaju Mojżeszowi (Wj 3, 14). Chrystusprawdę, że w Nowym Testamencie Pan odnosi się do Chry- sobie przypisuje to imię, przez co objawia Żydom swą Bo-stusa i potwierdza Jego boską naturę (np. Flp 2, 10-11; por. skość (J 8, 24. 28. 58; 13,19).Iz 45, 23-25). Tę boskość najkrócej i najwspanialej wyrazi) Świadkowie Jehowy zdawali sobie doskonale sprawę, św. Tomasz, gdy do zmartwychwstałego Jezusa powiedział: że te teksty mówią wprost o Chrystusie jako o Jahwe. Aby „Pan mój i Bóg mój" (J 20, 28). zneutralizować ich wymowę, uciekają się do fałszerstwa tek- Określenie Boga Pan Bóg występuje w oryginale he- stu świętego. Tak uczynili w stosunku do wypowiedzi Jezusabrajskim w wielu miejscach Starego Testamentu, np.: Ps 90, w / 8, 58: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim 17; Dn 9, 3.Abraham stał się JA JESTEM" (tłum. wg BT). Świadkowie zmienili słowa Chrystusa na: „...ja już byłem", aby usunąć
  • 51. 106 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. PAN BÓG107użyte w tym miejscu imię Boże JESTEM (Wj 3,14). Żydzijest tzw. Biblia Tysiąclecia. W trzecim wydaniu tej Bibliiwłaściwie zrozumieli wypowiedź Jezusa, którą uznali za bluź-zastąpiono właśnie imię Jahwe wspomnianymi zwrotami.nierstwo: „Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego" Ale nie postąpiono tak w każdym przypadku. Imię Jahwe(J8,59).figuruje w wielu miejscach Starego Testamentu, gdy jegoobecność jest potrzebna do prawidłowego zrozumienia tek- A Świadkowie w s k a z u j ą na słowo alleluja, aby do-stu świętego (zob. Wj 6, 2n; 15, 3; Joz 22, 22. 24; Iz 42, 8; Jrwieść, że imię Jahwe znajduje się jednak w Nowym Testa-9, 33 itd.). Tłumaczom tego wydania Biblii przyświecałmencie. Ale należy w tym miejscu powiedzieć wyraźnie, że jeden ważny cel: dostosować przekład do potrzeb liturgii.ten wyraz nie może być uznany za imię Boże. Alleluja Zachowane świadectwa potwierdzają, że Kościół tak właśnieoznacza „chwalcie Jah", a więc jest to wyraz złożony, który czynił od początku, gdy sprawował liturgię. Chodziło o to,zawiera jedynie skrót imienia Jahwe. Wyrazów zawierają- aby chrześcijanie nie czcili już Boga pod imieniem Jahwecych imię Boże jest w Biblii wiele, szczególnie dotyczy to (jak to czynili Żydzi), ale pod Jego nowym imieniem obja-tzw. imion teoforycznych, np. imię Eliasz oznacza „Bogiemwionym przez Chrystusa, tzn. jako Ojca i Syna, i Duchajest Jahwe". Świętego (Mt 28, 19). Alleluja nie jest zatem czym innym, jak liturgiczną akla-macją do grupy psalmów, które tym słowem się rozpoczyna- A I n n e współczesne katolickie przekłady Pisma św.ją (zob. Ps 111-118). Właśnie liturgiczne pochodzenie tego w Polsce zawsze zawierają imię Jahwe wszędzie tam, gdziesłowa sprawiło, że utraciło ono swoją pierwotną wartośćono występuje w hebrajskim oryginale (por. wyd. 1 i 2 BT,znaczeniową i Septuaginta (grecki przekład Starego Testa-Biblia Poznańska, Biblia Lubelska). Na półkach księgar-mentu) przepisuje je z hebrajskiego oryginału dosłownie, skich można czasami zauważyć wyd. 2 Biblii Tysiącleciabez tłumaczenia. W tej też niezmienionej formie alleluja z imieniem Jahwe, którego to wydania robi się dodruki. przeszło do Nowego Testamentu (Ap 19,1-6).A Kościół nigdy n i e z w a l c z a ł imienia Jahwe, jakA W Pismach Greckich (nazwa przyjęta przez Świadków to głoszą Świadkowie, ale tylko pouczał, że imię to należyJehowy dla NT) imię Jehowa występuje w 237 miejscach, do Starego Testamentu. Chrześcijanie nie żyjąjuż rzeczywi-pomimo że nie istnieje najmniejszy fragment starożytnego stością Starego Przymierza, która dotyczyła Żydów i któramanuskryptu z tym imieniem, który by upoważniał do jego ustąpiła miejsca Nowemu Przymierzu z chwilą pojawieniaumieszczenia. Komitet tłumaczy Świadków Jehowy najwi- się Chrystusa na ziemi i założenia przez Niego Kościoła.doczniej za nic miał przestrogi biblijne, by niczego nie do- Świadkowie Jehowy muszą zrozumieć, że Objawienie Bożedawano do tekstów świętych (Prz 30, 5-6; por. Pwt 4, 2; Ap nie zatrzymało się na Starym Testamencie, i że to dopiero22, 18). Pan Jezus, który z nieba zstąpił, odsłonił ludziom prawdziweAA Powody zmiany imienia Jahwe na zwroty Pan oblicze Boga i objawił Jego święte imię. Chrześcijanie na-lub Bóg w Starym Testamencie. - Świadkowie Jehowy oskar- zywają więc Boga Ojcem, ale pamiętają też, że najwyższymżają chrześcijan, że walczą z imieniem Bożym i że pousuwa- imieniem, w którym mogą być zbawieni, jest imię Jezusali je z wielu swoich tłumaczeń Biblii. Zarzut Świadków nie Chrystusa (Dz 4,12; por. Rz 10, 9. 13).jest prawdziwy. W Kościele istnieje przecież wiele różnychAA Jakie imię Boże objawił Chrystus? - Świadkowietłumaczeń Pisma św., z których wierni mogą korzystać. Ak- Jehowy utrzymują, że tym imieniem Bożym jest Jehowatualnie w Polsce najpopularniejszym tłumaczeniem Pisma św (poprawnie: Jahwe). Ale przecież objawić oznacza odsłonić
  • 52. 108 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. PAN BÓG 109coś, co dotychczas nie było znane, gdy tymczasem imię Jah- cznych przyjaciół, gdy są od nas starsi wiekiem, zwracamywe Żydzi doskonale znali (w Starym Testamencie występuje się w formie grzecznościowej „pan(i)", z ewentualnym do-przecież ok. 7 tys. razy!).daniem imienia. A Z n a u c z a n i a Chrystusa (a więc i z całego NowegoAA „Święć się imię Twoje" (Mt 6, 9). - Dla Świad-Testamentu) wynika, że imieniem Bożym, które objawił Zba-ków Jehowy słowa te oznaczają uświęcenie imienia Jehowa.wiciel, jest imię Ojciec. Zauważmy, że Jezus nigdy nie po- Przy okazji swoich wizyt w domach chrześcijan pytają czę-służył się imieniem Jahwe zwracając się do Boga (swego sto podstępnie w związku z modlitwą Ojcze nasz: A jakieOjca). O Bogu jako Ojcu mówił Chrystus od samego po- imię miał na myśli Jezus, gdy swoim uczniom pozostawiłczątku swego nauczania. Tak też było, gdy miał 12 lat (Łk 2, ten wzór modlitwy? I odpowiadają, że Jezusowi chodziło49). Również Apostołom nakazał Jezus tym imieniem zwra-o imię Jehowa. Chrześcijanie, którzy są zorientowani w naucecać się do Boga w modlitwie (Mt 6, 9; Łk 11, 2). Zamiaremsekty, wyjaśniają Świadkom, że odpowiedź na ich pytanienaszego Zbawiciela było, aby wszyscy Jego uczniowie na-zawarta jest w pierwszych słowach modlitwy Pańskiej: Oj-zywali Boga Ojcem i mogli się kiedyś spotkać w Jego domu,cze nasz... (Mt 6, 9).jako jedna wielka rodzina dzieci Bożych (/ 14, 2-3; 11, 52). A Słowa „święć się imię Twoje" o z n a c z a j ą , byśmy AA Dlaczego Żydzi unikali wymawiania imienia Jahwe? Boga, a nie tylko nazwę Jego imienia, czcili i miłowali.- Przyjmuje się, że Żydzi czynili to głównie z dwu powo- Uświęcić imię Boga, oznacza więc uczcić Osoby Boże w Bo-dów: z bojaźni, ponieważ pamiętali o drugim przykazaniugu (imię zastępuje osobę). Gdy Chrystus modlił się do BogaDekalogu („Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego Ojca słowami: „Objawiłem im Twoje imię i nadal będęnadaremno") i z szacunku. Żydzi, nawet gdy czytali tekstyobjawiał..." (J 17, 26), to chciał tymi słowami wyrazić pra-święte, w których to imię Boże występuje, nigdy nie wypo-gnienie dalszego utwierdzania uczniów w tej prawdzie, żewiadali imienia Jahwe, ale mówili najczęściej Pan (po hebr.Bóg jest rzeczywiście miłującym ludzi Ojcem.Adonai). Tak też czynił czasami Chrystus: „Wysławiam Cię,Słowo Boże poucza nas, że Bóg Ojciec zostaje uświę-Ojcze, Panie nieba i ziemi..." (Mt 11, 25).cony przez imię swojego Syna (J 5, 23). Jedność Syna Chrześcijanie, naśladując Chrystusa, czynią podobnie, z Ojcem w jedynym Bogu (J 10, 30; 17, 21) pozwala zrozu-i dla większego uszanowania imienia Bożego mówią: Panmieć, dlaczego Ojciec nadał Synowi najwyższe imię, dziękiBóg, a w odniesieniu do naszego Zbawiciela: Pan Jezusktóremu i On sam otrzymuje chwałę (Ef 1, 20-21; Dz 4, 12).i Chrystus Pan.AA Lud dla swego imienia (zob. Dz 15, 14-17). - Świad- A Świadkowie Jehowy są s ł u s z n i e oskarżani o nad- kowie wierzą, że tym ludem są tyko oni sami. Argumentująużywanie imienia Bożego (Jehowa). Jeżeli dla Świadkówbardzo prosto: nikt poza nimi nie używa imienia Bożegoimię Jehowa jest takim samym imieniem, jak imiona używa- Jehowa. I dodają, że tak samo jak oni „czynił Syn Boży, gdyne między ludźmi, to wydaje się wielką niestosownością przebywał na ziemi" (B 44).i niedopuszczalną poufałością zwracać się do Pana Boga poOdpowiadamy Świadkom, że gdy św. Jakub mówiłimieniu. Podobnie wśród ludzi, nikt np. nie odważa się zwra- o Bogu, który wybrał sobie lud spośród pogan dla swegocać do swoich rodziców po imieniu (tak przynajmniej jest imienia (Dz 15, 14. 17), to pragnął pouczyć zebranych, żew Polsce). Po imieniu możemy zwracać się do przyjaciół dopuszcza On wszystkich ludzi i wszystkie narody (wiersze(najczęściej rówieśników) i osób młodych. Nawet do serde-14 i 17) do uczestnictwa w „obietnicach Izraela". A to ozna-
  • 53. 110 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYI. PAN BÓG 111cza, że Bóg powołuje do istnienia nowy lud Boży („nowya ściślej akcjonariusze Towarzystwa Strażnicy, zdobyła podIzrael"). Rzeczywiście, wraz z przyjściem Mesjasza skoń-szyldem Świadków Jehowy niebywałe bogactwo, które po-czyło się Stare Przymierze, które dotyczyło tylko Żydów,większa coraz bardziej).naród wybrany. Chrystus zaś stał się pośrednikiem Nowego A Świadkowie Jehowy są od początku wrogo nasta-Przymierza (Hbr 9, 15; por. 2 Kor 3, 6) i Nowego Testamen-wieni do Tradycji Kościoła, a właściwie tradycji całegotu (Hbr 12, 24). To On, Zbawiciel, powołał do istnienia no- chrześcijaństwa, gdyż nie uważają się za chrześcijan. Twier-wy lud Boży, czyli Kościół, który zbudowany na Piotrze (Mtdzą, że to tradycja ludzka wypaczyła pierwotny chrystianizm16, 18) i pozostałych Apostołach (wszyscy oni symbolizują (z I wieku po Chr.) i rozumienie słowa Bożego zawartego12 pokoleń „nowego Izraela", których są jakby nowymiw Biblii. Świadkowie głoszą, że są całkowicie wolni od ja-patriarchami; por. Łk 22, 30), jest otwarty dla wszystkichkiejkolwiek tradycji i dlatego nie błądzą. Czy zatem konse-ludów i narodów. Jednakże kamieniem węgielnym Kościoła, kwentne trzymanie się błędnie odczytanego dopiero w XIIIa więc tego nowego ludu Bożego, jest sam Chrystus (Efl, w. imienia Bożego nie jest trzymaniem się ludzkiej tradycji?19-20). W imię umiłowania prawdy należy zdecydowanie odrzucić AA Jahwe czy Jehowa? - Świadkom Jehowy jest jużwszelką błędną tradycję ludzką, aby słowo Boże nie uległodzisiaj obojętne, czy będziemy wymawiali imię Boże Jahwewypaczeniu. Chrystus bardzo surowo skarcił Żydów za trzy-czy Jehowa; ważne jest tylko jego „używanie" (5 44). Kie- manie się błędnych tradycji (zob. Mt 7, 17).rownictwo sekty nie mogło już dłużej sprzeciwiać się powa-AA Jakie imię nosił Syn Boży na ziemi? - Kierownictwodze wszystkich biblistów na świecie. sekty, które myśli za wszystkich Świadków Jehowy, próbujeA Na początku n a s z e g o w i e k u trzej znani bibliści:zbagatelizować sprawę imienia Bożego (Jego poprawności).Driver, Thierry i Alfrink dowiedli, że imię Boże Jehowa jest Podpowiada więc Świadkom, aby pytali podstępnie chrześci-błędnie odczytanym tetragramem hebrajskim JHWH i wy-jan: Jak wołali na Chrystusa krewni i przyjaciele, gdy wy-kazali, że należy przyjąć formę Jahwe, jako najbardziej praw- chowywał się w Nazarecie? I natychmiast odpowiadają, żedopodobną. Od tamtego czasu błędne imię Jehowa znikło razbyło to hebrajskie imię Jesz.ua, a nie Jezus (B 44).na zawsze z wydań Biblii, poza oczywiście Biblią ŚwiadkówDla chrześcijan nie jest sprawą najważniejszą, jak na-Jehowy! zywano Zbawiciela w Nazarecie. Dla chrześcijan o wieleistotniejszą sprawą jest, jak Duch Święty nakazał to imię A S z a c u n e k dla słowa Bożego, a tym bardziej dla zapisać w oryginale greckim Nowego Testamentu, aby z tymimienia Bożego ze Starego Testamentu, nakazywałby za-imieniem zapoznali się wszyscy chrześcijanie na całymprzestanie używania błędnej formy. Świadkowie Jehowy nieświecie. W Nowym Testamencie imię Syna Bożego machcą tego uczynić, gdyż nie chodzi im najwyraźniej o imię tylko jedną postać i jest to imię Jezus (grec. Jesous). Naj-Boże, ale o własną nazwę, pod którą są znani na całym wyraźniej wolą Bożą było, aby tylko pod tym imieniemświecie. Gdyby szanowali imię Boże, powinni zmienić na- czczono Zbawiciela na całym świecie. Każde tłumaczeniezwę własnej organizacji na „Świadkowie Jahwe", ale niestety,Nowego Testamentu musi więc oddać to greckie Jego imię.nazwę zupełnie nową i obcą. Kierownictwo w Brooklyniechyba zbyt wiele zainwestowało w popularność nazwy, aby AA Świadkowie Jehowy czy Świadkowie Jezusa? - Trzy-teraz z niej zrezygnować. Nikt rozsądny nie rezygnuje prze- mając się wiernie nauki Chrystusa, wszyscy wierzący mającież z nazwy firmy, która przyczynia się do sukcesu (sekta, być Jego świadkami: „... gdy Duch Święty zstąpi na was,
  • 54. 112WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY I. PAN BÓG113otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami..." (Dz 1, - w Nim nasza wiara i zbawienie (/ Tm 3, 13; Dz 4, 12),8). W podobnym duchu wypowiedział się Chrystus, gdy po - w Nim jako „nowe stworzenie" mamy przystęp doswoim zmartwychwstaniu nakazał uczniom głosić nawróce- Ojca (2 Kor 5, 17; 1 J 2, 23).nie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom w Jego Uzupełnieniem powyższych tekstów mogą być jeszcze:imię (zob. Łk 24, 45-47). 76, 29; 14, 14; 16, 33; MMO, 32; 12, 21; Flp 2, 9-10; / TmA W pewnym s e n s i e Żydów ze Starego Testamentu 3,13; 2 Tm 1, 13; Dz 15, 26; 1 J 3, 23.można byłoby nazwać „Świadkami Jahwe" (por. Iz 43, 10). A Wobec powyższych tekstów Pisma św., jakie m i e j -Czy wobec tego Świadków Jehowy nie należałoby określić,sce powinno zajmować imię Jehowa (Jahwe) w rzeczywi-jako współczesnych Żydów ze Starego Testamentu, jakimśstości Nowego Ludu Bożego, czyli wspólnoty Kościoła (Mtżydowskim reliktem z czasów przedchrześcijańskich? Zało-16, 18)? Odpowiedź jest tylko jedna: w rzeczywistości No-życiel Świadków Jehowy, Charles T. Russell, był przecieżwego Przymierza (Nowego Testamentu), zapoczątkowanegoŻydem!pojawieniem się obiecanego Mesjasza, imię Jahwe straciło AA Najwyższe imię dane ludziom. - Dla Świadków Je- całkowicie swe znaczenie. Chrystus objawił ludziom pełnięhowy tym najwyższym imieniem jest imię Jehowa. Odrzu- prawdy o Bogu, który jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym cenie objawionej przez Chrystusa nauki o Trójcy Świętej (zob. rozdz. IV o Trójcy Świętej). prowadzi Świadków do rozpaczliwej próby pomniejszaniaAA „Kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony" imienia Zbawiciela w niezliczonych tekstach Nowego Te-(Rz 10, 13). - Świadkowie Jehowy powyższy tekst przetłu- stamentu, aby „obronić" imię Jehowa. Imię Jezusa Chrystusamaczyli następująco: „... kto wzywa imienia Jehowy, będziejest wyraźnie traktowane przez kierownictwo sekty jakozbawiony" (Pisma Greckie). W oryginale greckim Nowego konkurencyjne w stosunku do imienia Jehowy! - widać to Testamentu brak w tym miejscu imienia Jehowa (Jahwe). w każdej publikacji sekty. Św. Paweł, który jest autorem tego Listu, pisał go po greckuA O w i e l k o ś c i imienia Chrystusa Pana, które przy- i cytując ten fragment ze Starego Testamentu, korzystałnosi chwałę Bogu Ojcu, świadczą m. in. następujące teksty z greckiego jego przekładu, tzw. Septuaginty. Właśnie w tymPisma św.:greckim przekładzie hebrajski tetragram imienia Bożego(JHWH) przetłumaczono na Kyrios (Pan). Tak uczyniono- w Jego imię przyjmujemy chrzest ( Dz 2, 38; Mt 28, w tekście Ks. Joela, z której św. Paweł zaczerpnął omawiany19),cytat i odniósł go do osoby Chrystusa (zob. Jl 3, 5). Apostoł- w Jego imię zbieramy się w Kościele (1 Kor 5, 4; Mt nie jeden raz uczynił w podobny sposób, gdy przypisał18, 20),Chrystusowi teksty ze Starego Testamentu odnoszące się do- w Jego imię pełnimy wolę Bożą (J 6, 29),Boga Jahwe. Św. Paweł nie mógłby tego uczynić, gdyby nie - w Jego imię głoszone jest nawrócenie i odpuszczenie kierowała nim wola Boża, z której inspiracji pisał swojegrzechów (Łk 24, 47), Listy, dowodząc Boskości Jezusa Chrystusa. - Jego imię jest najwyższym imieniem (Efl, 21), - Jego jesteśmy ludem (Mt 1, 21; Tt 2, 14).A Kontekst wypowiedzi św. Pawła całkowicie przeko- - Jego mamy być uczniami i sługami (J 15, 8; 1 Tm nuje nas o bezzasadności twierdzenia Świadków, że werset4,6), z Ks. Joela odnosi się do Boga Jehowy, a nie do Chrystusa,Świadkowie Jehowy - 8
  • 55. 114WIERZENIA Ś WIADKÓW JEHOWYgdy Apostoł używa greckiego słowa Kyrios (Pan) w swymLiśicie. Otóż, św. Paweł w wierszu poprzedzającym napisał:„Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PA-NEM... osiągniesz zbawienie" (w. 9). Trudno byłoby oczeki-wać od Apostoła jaśniejszej wypowiedzi i dalszy komentarz uważamy za zbyteczny. Tenże sam Apostoł pozwala nam zrozumieć, dlaczegoprzywódcy sekty w Brooklynie nie akceptują BoskościII. JEZUS CHRYSTUSChrystusa, tzn. nie uznają Go za PANA. Św. Paweł tak pisałdo wiernych w Koryncie: „Nikt też nie może powiedzieć bezpomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»" (1 Kor 12, 3).Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenW jaki więc sposób kierownictwo sekty może usłyszeć głos sam także na wieki (Hhr 13, 8).Ducha Świętego, „Ducha Prawdy" (J 16, 13), jeżeli dla nichnie jest On osobą, lecz tylko jakąś „czynną mocą Jehowy"(P 371)? Czy nie mamy tu do czynienia z grzechem prze-„Jezus w języku hebrajskim oznacza: «Bóg zbawia».ciwko Duchowi Świętemu, który nie będzie odpuszczony W chwili Zwiastowania anioł Gabriel nadaje Mu jako wła-"ani w tym wieku, ani w przyszłym" (Mt 12, 32)?sne imię Jezus, które wyraża zarówno Jego tożsamość, jak i posłanie (por. Łk 1, 31). Ponieważ jedynie Bóg «może od- A Na zakończenie p r z y p o m n i j m y jeszcze raz sło- puszczać grzechy» (Mk 2, 7), to On w Jezusie, swoim od-wa św. Piotra, wygłoszone przed Sanhedrynem: „I nie ma wiecznym Synu, który stał się. człowiekiem, «zbawi ... ludw żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom podod jego grzechów* (Mt 1, 21). W ten sposób w Jezusie Bógniebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być wypełnia całą historię zbawienia dla dobra ludzi" (Kate-zbawieni" (Dz 4, 12). Czy wobec tych słów, które odnoszą chizm Kościoła Katolickiego, 430).się do Chrystusa Zbawiciela, ktokolwiek z ludzi może sięzbawić przyzywając imienia Jehowy? Cały Nowy Testamentodpowiada, że nie. Tylko Jezus Chrystus - jak mówi AniołPański do Maryi - „zbawi swój lud od jego grzechów" ( MtNAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY1, 21; por. Dz 16, 31; / Tes 5, 9-10).Jezus Chrystus jest jedynym Synem stworzonym „przez samego Jehowę. Jest On pierworodnym wśród wszystkich stworzeń. Za Jego pośrednictwem zostało stworzone wszyst- ko inne w niebie i na ziemi. Jest drugą z największych osobi- stości we wszechświecie. Tego Syna Jehowa posłał na zie- mię, aby oddał życie na okup za ludzkość i w ten sposób otworzył drogę do życia wiecznego dla wszystkich potomków Adama, którzy by okazali wiarę. Ten sam Syn, przywrócony do chwały niebiańskiej, panuje teraz jako Król i jest upo-
  • 56. 116WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. JEZUS CHRYSTUS 117ważniony do wytracenia wszystkich złych oraz zrealizowania o Chrystusie: „Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca"pierwotnego zamierzenia swego Ojca " (P 123).(7 1, 18). I tę objawioną prawdę wyznaje Kościół od pierw-Przed przyjściem na ziemię Jezus był archaniołem Mi- szych wieków w Credo: „... I w jednego Pana Jezusa Chrystu-chałem: „ Wszystko to dowodzi, że Syn Boży był znany pod sa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzonytym imieniem po powrocie do nieba..." (P 132). Na ziemi przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Świa-Jezus był człowiekiem (P 124), a gdy zmartwychwstał, stal tłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a niesię ponownie istotą duchową jednakże gdy się ukazywał stworzony..."uczniom, każdorazowo materializował swoje ciało (B 144).Świadkowie Jehowy powołują się na szereg tekstów bi- W roku 1914 Jezus powrócił niewidzialnie na ziemię blijnych, które -jak głoszą - potwierdzają ich naukę o stwo-i zaczął panować (B 147). Bliski już Armagedon otworzyrzeniu Syna Bożego. Zatrzymajmy się więc przez chwilę nadostatecznie drogę chwalebnemu Królestwu Bożemu na ziemi najważniejszymi z nich.pod rządami Chrystusa i Jego niebiańskiego rządu (B 148-154). A „Pierworodny wobec każdego stworzenia" {Koi 1, 15). - Według Świadków Jehowy „pierworodny" oznacza, że „Je- zus jest najstarszym w rodzinie synów Jehowy" (P 372), tzn. że został stworzony jako pierwszy. Ale zwróćmy uwagę, że OCENA NAUKI pierworodny w Piśmie św. oznacza nie tylko najstarszego syna w rodzinie, ale i dziedzica, tzn. tego, który po ojcu dziedziczy wszystko (por. Rdz 27, 29; Hbr 12, 16; 1, 2). Przecież ludzkość istniała na długo przed narodzeniem się1. CZY JEZUS CHRYSTUS, SYN BOŻY, ZOSTAŁ STWORZONY PRZEZ BOGA? Jezusa z Dziewicy Maryi, a jednak - z woli Boga Ojca - Chry- stus Jest pierworodnym między wielu braćmi" (Rz 8,29). AA Pismo św. o pochodzeniu Syna Bożego. - Biblia Wydaje się zbyteczne tłumaczyć, że „pierworodny" tonigdy nie mówi o stworzeniu Syna Bożego, ale zawszenie to samo co „pierwostworzony", jak chcieliby Świadko-o Jego zrodzeniu (zob. J1, 18; Dz 13, 33; Hbr 1, 5; 5, 5). wie Jehowy. Zrodzenie, to nie jest to samo co stworzenie, i nie możnaA „Początek stworzenia Bożego" (Ap 3, 14). - Dlatych dwu pojęć stosować wymiennie, jak to czynią Świadko- Świadków Jehowy tekst ten dowodzi, że Syn Boży, jest stwo-wie Jehowy. Stworzyć, oznacza, powołać do istnienia coś,rzeniem, pierwszym stworzeniem Bożym, i że miał począ-czego wcześniej nie było. Tylko Bóg posiada zdolność po-tek" (P 373). Ale ten tekst z Apokalipsy wcale nie mówi, żewoływania bytu z nicości aktem stwórczym. Zrodzenie na- Syn Boży jest pierwszym stworzeniem, tylko że On jesttomiast polega na dawaniu istnienia czemuś nowemu przez„początkiem stworzenia Bożego", tzn. że to On dał początekbyt już istniejący, np. człowiek rodzi człowieka, a nie stwa-każdemu stworzeniu (J 1, 3; 1 Kor 8, 6).rza. Zrodzeniu towarzyszy również przekazanie identycznej Uparte trwanie Świadków Jehowy przy swoich błęd-natury, tzn. że zwierzę daje początek zwierzęciu (tego same- nych naukach prowadzi ich ponownie do fałszowania Pismago gatunku), a człowiek przekazuje potomstwu pełnię czło-św. I tak do pewnego tekstu św. Pawła aż czterokrotnie do-wieczeństwa. Podobnie jest u Boga: Bóg rodzi Boga. Todali wyraz „inne", aby czytelnik ich Biblii uwierzył, że Chry-właśnie z tego powodu św. Jan napisze pod natchnieniem stus też został stworzony, tyle że jako pierwszy (por. Kol
  • 57. 118WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY II. JEZUS CHRYSTUS1191, 16-17. 20 w tłum. BT i Biblii Nowego Świata Świadków z drugiej strony, Chrystus nie przestaje być JednorodzonymJehowy). Właśnie ten tekst św. Pawła mówi bardzo wyraźnie Synem Bożym, który domaga się jednakowej czci na równi0 boskiej godności Chrystusa, Stwórcy wszystkiego.z Ojcem (/ 5,23). Ta właśnie równość w odbieraniu czci wrazZauważmy, że Chrystus w Księdze Apokalipsy jest na- ze swoim Ojcem, najlepiej dowodzi Boskości Chrystusazwany „Początkiem", ale również „Końcem": „Jam... Po- i prawdziwości nauki o Trójcy Świętej.czątek i Koniec" (Ap 22, 13). Czyżby więc, w myśl nauki A „Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, aniŚwiadków Jehowy, Chrystusa czekał kres istnienia? Ale gdy- aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec" (Mk 13, 32). -by Świadkowie mieli rację, to podobny los czekałby także Charakterystyczne, że w późniejszej Ewangelii według św.ich Boga Jehowę! W tejże Apokalipsie czytamy przecież na Mateusza, wyraz Syn opuszczono (zob. Mt 24, 36).innym miejscu: „I rzekł Zasiadający na tronie... Jam Alfa Werset w Ewangelii św. Marka można zrozumieć, jeżeli1 Omega, Początek i Koniec" (21,5-6). weźmie się pod uwagę prawdę o „ogołoceniu się" Chrystusa A „Pan mnie stworzył, swe arcydzieło... " (Prz 8, 22). - z bycia na równi z Bogiem (Flp 2, 6-7). Przyjęcie tej prawdyTakże i z tego tekstu Świadkowie Jehowy czerpią argumentoznaczałoby, że Pan Jezus jako człowiek („Syn Człowie-przeciwko Boskości Chrystusa. Jednakże ten tekst nie odno-czy") wyzbył się świadomie znajomości pewnych spraw.si się do osoby Syna Bożego. Zgodnie z intencją natchnio- Ewangelie przedstawiają nam Jezusa podobnego nam wenego autora, tekst ten należy odnieść do Mądrości Bożej wszystkim oprócz grzechu (7 Tm 2, 5; 7 P 2, 22). Chrystus(zob. Prz rr. 8-9). Przy lekturze tej Księgi należy pamiętaćzatem czuł, myślał i poznawał świat tak samo jak każdyojej specyficznym rodzaju literackim. Księga mówi nie tylko z nas (zob. Łk 2, 40). Gdy więc Jezus powiedział, że nie znao Mądrości, ale i o Roztropności (8, 1. 12) i Głupocie (9,„dnia ani godziny", powiedział to jako człowiek. Żaden13). Zresztą tekst Prz 8, 22 nie jest krytycznie pewny (np, człowiek nie może znać czasu końca świata. Zresztą należypamiętać, że celem misji Chrystusa nie było ujawnienie tejw Biblii Poznańskiej przy wyrazie „stworzył" umieszczonodaty. Często zdarzało się, że Świadkowie Jehowy broniąc sięliterę K dla oznaczenia tej niepewności, a Biblia Gdańskaw przeszłości ze swojej „wiedzy" na temat końca świata,[tłum. protestanckie] fragment ten tłumaczy następująco: „Pangdy wskazywali na konkretny rok (najgłośniejszym z nichmię miał przy początku drogi swej..."w ostatnich latach był rok 1975), mówili, że przecież w Bi-Gdyby ponownie przyznać Świadkom Jehowy rację, żeblii jest wyraźnie powiedziane o „dniu i godzinie", a nieMądrość Boża (Syn Boży) została stworzona, to wynikałobyo roku! Dlaczego więc tej „wiedzy" nie rozciągnąć na osobęz tego, że przed jej stworzeniem Bóg był jej pozbawiony!Chrystusa? Pan Jezus miałby przecież większe prawo od Na koniec posłuchajmy św. Pawła, który poucza, że to Świadków Jehowy znać rok końca świata!dopiero Chrystus „stał się dla nas mądrością od Boga" (7 Kor Nie można zrozumieć nauki Jezusa, jeżeli nie weźmie1, 30; por. Koi 2, 3).się pod uwagę zjednoczenia obu Jego natur: Boskiej i ludz-A „ Ojciec większy jest ode Mnie " (J 14, 28). - Pankiej. Czytając więc Ewangelie, należy starannie oddzielać to,Jezus rodząc się z Maryi Dziewicy jako człowiek, nie byłco Pan Jezus mówi i czyni jako człowiek, od tego, co w Jegooczywiście równy swemu Ojcu, ponieważ -jak uczy św. Pa- działalności jest boskie. O Boskości Chrystusa świadcząweł - „nie skorzystał ze sposobności, aby na równi byćcuda, które czyni we własnym imieniu, ale i autorytet, z ja-z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postaćkim przemawia, np. gdy mówi o przykazaniach Bożych:sługi, stawszy się podobnym do ludzi..." (Flp 2, 6-7). Ale, „A Ja wam powiadam..." (Mt 5, 22. 28. 31 itd.). Apostołowie,
  • 58. 120 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY II. JEZUS CHRYSTUS 121gdy przemawiali i czynili cuda, zawsze odwoływali się do mie Jehowa. Dla Chrystusa Świadkowie „rezerwują" miejsceBoga i przywoływali imię Jezusa (Dz 3, 6; / Kor 2, 1-2). w gronie równych sobie „współkrólów" (owych 144 000) Św. Paweł po wielu latach od śmierci Chrystusa napisałwtzw. „rządzie Królestwa" Jehowy (B 136). Ta poniżającapod natchnieniem Ducha Świętego: „W Nim [Jezusie]Chrystusa nauka jest na szczęście wymysłem „mędrcówwszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte" (Koi 2, 3).z Brooklynu". W Piśmie św. czytamy w wielu miejscachJeżeli „wszystkie skarby... wiedzy", tzn., że zawiera się0 wiecznym panowaniu Syna wraz z Ojcem (zob. Ap 11, 15;w tej wiedzy także znajomość końca świata (por. J 13,3 Ef 5,5;Dn7,14).i Mt 11,27). Św. Łukasz napisał, że Jezus był „poddany" Maryi i Jó- Byłoby zresztą bardzo dziwne, gdyby Chrystus, który zefowi (Łk 2, 51). Czy to oznacza, że był od nich niższy?tak dokładnie opisywał wydarzenia poprzedzające koniecZ pewnością nie. Jezus, gdy był jeszcze w łonie Maryi, byłświata, nie znałby tylko daty, kiedy to nastąpi (zob. Mt rr. 24 już Panem! (Łk 1, 43; por. 2, 11). Zwróćmy też uwagę, że- 25 i Ap). Tekst z Dziejów Apostolskich wydaje się wy- Chrystus przyjął wobec uczniów postawę sługi (Mk 10,raźnie sugerować znajomość „dnia i godziny" przez Chry- 35), a pomimo tego nie przestał być dla nich Panem {Łkstusa (1, 7). 20,41-44). Również z poddania żon swoim mężom (7 P 3, 1) nikt A Syn poddany Ojcu (zob. 1 Kor 15, 28; 11, 3). Świad-rozsądny nie wyprowadzi wniosku o niższości kobiet wzglę-kowie Jehowy uczą: „Nawet po śmierci i zmartwychwstaniudem mężczyzn. W porządku Bożym „nie ma już mężczyznyoraz po wniebowstąpieniu Jezus nie był równy swemu Ojcu"ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chry-(1 Kor U, 3; 5 39).stusie Jezusie" (Ga 3, 28). Ta równość w godności wszyst- Świadkowie popełniają podstawowy błąd, gdy oceniająkich zbawionych, będzie szczególnie widoczna w przyszłymrelacje Osób Boskich, Ojca i Syna, w kategoriach czystoświecie, wolnym od wszelkich więzów ludzkich, w tymludzkich. Poddanie Syna Ojcu należy natomiast rozpatrywać1 małżeńskich (Mt 22, 30).w kategoriach czysto Bożych, jakie panują w Trójcy Świę-tej. Św. Paweł pouczał Efezjan, że Chrystus jest „Głową" AA „ Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg"Kościoła (Ef 1, 10. 22-23). Zatem poddanie Chrystusa -{Ap 1, 1). - Świadkowie Jehowy twierdzą, że gdyby JezusGłowy Kościoła Bogu Ojcu oznacza, że to On, Zbawiciel był Bogiem, nie potrzebowałby otrzymywać objawienia odświata, przekazuje swemu Ojcu w darze miłości całą odku-Boga Ojca.pioną przez siebie ludzkość, i czyni to po to, aby odtąd „BógGdyby Świadkowie uważnie wczytywali się w Pismobył wszystkim we wszystkich" (/ Kor 15, 28). Teksty św. św., zauważyliby, że Pan Jezus nie przestawał przypominaćPawła nie zajmują się „niższością" czy „wyższością" Osóbwszystkim, którzy Go słuchali, że przekazuje to, co usłyszałBoskich w Bogu, tylko odsłaniają przed nami tajemniczyod Ojca (J 8, 26). Ks. Apokalipsy jest już ostatnim etapemplan zbawienia, czyli odnowienia wszystkiego w Chrystusie misji Chrystusa i zamyka ostatecznie kanon natchnionychJezusie (zob. E/l, 3-14). Ksiąg Nowego Testamentu. Świadkowie Jehowy nie wierzą w trwałość władzy kró- Postawa Chrystusa wsłuchującego się w głos Ojca,lewskiej Chrystusa. Głoszą, że jak umrze ostatni z nich (tzn. świadczy o Jego wielkiej pokorze i uniżeniu. Chrystus nigdyz „namaszczonych" Świadków Jehowy przeznaczonych do nie chciał realizować na ziemi własnej woli, ale zawsze pełniłżycia w niebie w gronie 144 000 wybranych) i gdy miniewolę Tego, który Go posłał, Ojca (J 4, 34; 5, 30; 6, 38). Totysiąc lat, to Jego królestwo „skończy się", a władzę przej-ciągłe odwoływanie się Chrystusa do woli Ojca, miało za
  • 59. 122 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY II. JEZUS CHRYSTUS 123zadanie położenie boskiej pieczęci na całym Jego dziele. Panktórej stronie podzielonego tłumu znaleźli się oni sami (zob.Jezus, odwołując się do Boga w prologu do Apokalipsy, 77,12).chciał tylko podkreślić boski autorytet, jaki należy się sło-wom tej ostatniej i nietypowej Księgi Nowego Testamentu.A Bóg Mocny (Iz 9, 5). - Świadkowie Jehowy przyzna-ją, że prorok Izajasz nazwał Chrystusa „Bogiem Mocnym", A Dać miejsce po prawej i lewej stronie (por. Mt 20,ale zaraz dodają, że tylko Jehowa jest Bogiem Wszechmoc-23). - „Czy z Mateusza 20, 23 nie wynika raczej, że Syn -nym (B 40). Świadkowie powinni sobie uświadomić w tympiszą Świadkowie Jehowy - nie jest równy Ojcu i że Ojciecmomencie, że wprowadzają wiarę w istnienie dwóchzachował pewne przywileje dla siebie?" (P 374).Bogów: Mocnego i Wszechmocnego, innymi słowy wiarę Słowa Chrystusa potwierdzają tylko Jego niezgłębionąw Boga „Dużego" i Boga „Małego". Pismo św. zdecydowa-pokorę. Wspomnieliśmy wyżej, że Jezus nie pragnął pełnić nie sprzeciwia się wierze w istnienie jakichkolwiek bogówswojej woli, lecz zawsze wolę swego Ojca (7 4, 34). Z tego poza Bogiem jedynym: „Boga utworzonego przede Mną nieto powodu Chrystus nie chciał, gdy przebywał na ziemi. było ani po Mnie nie będzie" (Iz 43, 10). Ale Świadkowierozdzielać miejsc w przyszłym królestwie. Ale w Ks. Apo-Jehowy twierdzą, że Chrystus jest takim samym „bogiem",kalipsy Jezus, już jako uwielbiony Pan, wypowiada nastę-jak i szatan! (B 39). Pomińmy tu wielką niestosownośćpujące słowa: „Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moimŚwiadków Jehowy zestawiania naszego Zbawiciela z sza-tronie..." (3, 21)! tanem. A „Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg" (Mk 10, 18). - Pismo św. rzeczywiście określa kilka razy szatana „bo- Świadkowie Jehowy piszą: „Jezus zganił mężczyznę, którygiem": „bogiem tego świata" (2 Kor 4, 4), „władcą tegoświata" (7 12, 31; 14, 30; 16, 11). Ale zauważmy to uzupeł- nazywał Go «nauczycielem dobrym», ponieważ za mierniknienie: „tego świata". Termin „świat" w języku biblijnymdobroci nie uważał siebie, tylko swego Ojca" (P 124).ma swoje specyficzne znaczenie i oznacza świat przeniknię- Jest to klasyczny przykład, jak przywódcy sekty nagina-ty grzechem, świat zła zbuntowany przeciwko woli Bożej,ją sens tekstów świętych, aby mówiły one tylko to, czegow końcu świat skazany na przeminięcie i zagładę (por. / Koroni sobie życzą. Słowa Chrystusa, skierowane do młodzień-7, 31; 7 7 2, 17). Z tego właśnie względu królestwo Chrystu-ca, zmierzały do skłonienia go do wyznania wiary w to, żesa przyniesione na ziemię, nie jest z „tego świata" (7 18, 36).On, Jezus, jest dobry, a następnie do pójścia za Nim. Że takSzatan jest rzeczywiście bogiem i władcą w tym świecienależy rozumieć wypowiedź Jezusa, upewniają nas dalszezła i nieprawości - jest to jego królestwo. To królestwosłowa Zbawiciela: „Idź, sprzedaj wszystko, co masz... Potemszatana na ziemi ma swoich obywateli i swoje organizacjeprzyjdź i chodź za Mną!" (Mk 10, 21). Jakże więc bogaty i należą do niego wszyscy ci, którzy oddają się nieprawości.młodzieniec miałby podjąć tak radykalne wyrzeczenie, gdy-by nie był przekonany o dobroci Jezusa? Pismo św. nazywa więc szatana bogiem tylko w sensie Św. Jan przytacza słowa Chrystusa, w których On samprzenośnym, gdy Chrystusa nazywa Bogiem wprost, bezżadnych odniesień do tego czy innego „świata". Dodatkowenazywa się dobrym: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobryokreślenia przy słowie Bóg, np. wspomniane wyżej „Bógpasterz daje życie swoje za owce" (7 10, 11; por. Dz 10, 38).Mocny", „Bóg Wszechmocny" czy inne, jak: „Bóg Zazdro- Świadkowie Jehowy powinni dobrze zastanowić się, czysny" (Wj 34, 14), „Bóg Wszechmogący" (Rdz 7, 1) itd., nie przypadkiem ich nauka o Chrystusie nie przesądziła już, pomają na celu mnożenie Bogów, ale wyrażają tylko niektóreprzymioty jedynego Boga. Jeśli Świadkowie uważają, że
  • 60. 124 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. JEZUS CHRYSTUS 125 Jehowa (Jahwe) jest Bogiem Wszechmocnym, to dlaczego szyć, gdy to słowo zostaje odniesione do Niego, Syna Boże- Pismo św. nazywa tego Boga również Bogiem Mocnym?go. Skoro Chrystus uważał się wobec Żydów za kogoś więk- (zob. Jr 32, 18; Iz 10, 21). szego nawet od Abrahama (J 8, 53. 58), to tym bardziej byłNa podstawie Pisma św. nietrudno jest dowieść, że większym od sędziów ze Starego Testamentu. określenie „Wszechmogący" (Wszechmocny) przysługuje także Chrystusowi. W Ks. Apokalipsy czytamy: „Jam jest 2. CZY JEZUS CHRYSTUS BYŁ ARCHANIOŁEM Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i KtóryMICHAŁEM? przychodzi, Wszechmogący (1, 8). A zatem „Alfa i Omega" (pierwsza i ostatnia litera alfabetu greckiego), czyli inaczejAA Jezus Chrystus i Michał archanioł w Piśmie św. - „Pierwszy i Ostatni", przysługuje Bogu Wszechmogącemu.Biblia wyraźnie rozróżnia te dwie osoby. W Księdze Daniela W innym miejscu tej Księgi Chrystus mówi o sobie: „JamMichał nazywany jest Jednym z pierwszych książąt" aniel-jest Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec"skich (10, 13). Dlaczego zatem nie pierwszym? Ale nad tym (Ap 22, 13; por. 1, 17-18). Ponadto w wierszu wcześniejszymniech się głowią Świadkowie Jehowy!jest napisane: „Oto przyjdę niebawem..." (22, 12), co należ)zestawić ze wspomnianym wyżej tekstem: „...Który przy-A Teksty biblijne zawsze odróżniają Chrystusa odchodzi, Wszechmogący" (1, 8). Z prostego porównania tychaniołów. Oto kilka przykładów:tekstów wynika jasno, że Jezus Chrystus jest Bogiem- „Nie aniołom bowiem poddał przyszły świat", lecz Chrystu-Wszechmogącym, Wszechwiedzącym (7 Sm 2, 3), Wszech-sowi, „aby wszystko było Mu poddane" (Hbr 2,5. 8);władnym (Ap 16, 7), itd.- „Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa oraz wybranychA „Ja rzekłem: Bogami jesteście " (J 10, 34). - Wyjaśni-aniołów..." (7 7m 5, 21); liśmy już wcześniej, że termin „bogowie" należy w Piśmie „Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie... [którzy] św. rozumieć w sensie przenośnym (bogowie w rzeczywi-wypierają się jedynego Władcy i Pana naszego, Jezusa stości nie istnieją). W polemice z Żydami Pan Jezus miał Chrystusa" (Jud 4). A parę wierszy dalej św. Juda pisze niezwykle dogodną sytuację, aby oczyścić się z zarzutu, że o Michale: „Gdy zaś archanioł Michał tocząc walkę uważa się za Boga, ale tego nie czyni. Żydzi bardzo jasnoz diabłem..." (w. 9). stawiają sprawę: „Nie chcemy Cię kamienować za dobryŚw. Paweł przestrzegał przed tymi, którzy już w jegoczyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem,czasach głosili „innego Jezusa" (2 Kor 11, 4). Czyżby byli touważasz siebie za Boga" (J 10, 33). Świadkowie Jehowy, którzy według nauki kierownictwaW tej napiętej sytuacji wystarczyłoby, aby Jezus po-sekty w Brooklynie istnieją na ziemi od czasów sprawiedli-wiedział kilka słów, które rozładowałyby sytuację i wytrąci-wego Abla? Nic więc dziwnego, że również i dzisiaj są tacy,ły z rąk rozdrażnionych Żydów kamienie: „Mylicie się, nie którzy głoszą „innego Chrystusa", czyli archanioła Michała.jestem Bogiem". Ale Chrystus nie mógł przecież zaprzeczyćW Liście do Efezjan św. Paweł zapewnia nas, że imięprawdzie, że jest Bogiem równym w chwale swemu Ojcu (JJezusa pozostanie niezmienne i to „nie tylko w tym wieku, 17, 10), i dlatego, aby uwolnić się od Żydów, odwołuje się ale i w przyszłym" (1, 21). Apostoł poucza też o właściwymdo Psalmu 82, 6: „Ja rzekłem: Bogami jesteście". Chrystus miejscu aniołów w dziele zbawienia i przestrzega wiernychwykorzystał więc fakt, że w przeszłości Psalmista odniósł przed przesadną ich czcią (zob. Koi 2, 18; por. Hbr 1, 4-7).słowo „bóg" do ludzi (sędziów) i Żydzi nie powinni się gor-
  • 61. 126WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. JEZUS CHRYSTUS 127 A Aniołowie, jak o tym czytamy w wielu miejscach Pis-A Boskie imiona i tytuły przysługujące Chrystusowi. -ma św., w z b r a n i a j ą s i ę przed odbieraniem czci i przy Wszystkie one świadczą o Jego Boskości i równości z Ojcem,tej okazji pouczają, że pokłony należą się tylko Bogu (zob. Apzgodnie ze słowami samego Jezusa: „Wszystko bowiem moje22, 8-9). Gdy zaś chodzi o Pana Jezusa, to nigdy nie wzbraniajest Twoje, a Twoje jest moje..." (J 17, 10; por. J 16, 15; Mtsię przed przyjęciem pokłonów (Mt 9, 18; 28, 9. 17; Mk 5, 6). 11,27):Chrystus przyjmuje również pokłony od wszystkich aniołów-PanBożych (Hbr 1, 6).Pan wszystkich (Dz 10, 36) A Św. Paweł pisze, że Chrystus zstąpi z nieba na hasło Pan chwały (IKor 2, 8)i głos archanioła (7 Tes 4, 16), a zatem nie może być sam Pan mój (J 20, 28; Ps 35, 23)archaniołem. Pismo św. zapewnia nas, że Pan Jezus przyj-Pan panów (Ap 19, 16; Ps 136, 3).dzie powtórnie na świat nie jako istota duchowa, lecz jako-BógSyn Człowieczy (zob. Mt 25, 31; Dz 17, 31). Bóg (J 1, 1)Bóg prawdziwy (7 / 5, 20; J 17, 3) A W Księdze Daniela Michał archanioł jest nazywanyBóg błogosławiony na wieki (Rz 9,5; Ps 68, 20)„opiekunem twojego narodu" (12, 1), gdy o Chrystusie mó-Bóg Mocny (Iz 9, 5; 10, 21; Jr 32, 18)wi się, że „zbawi swój lud" (Mt 1, 21). Z obu tych tekstówBóg mój (J 20, 28; Ps 35, 23).wynika, że Chrystus jest Panem tego narodu, natomiast ar-- Zbawiciel (Dz 5, 31; Ps 24, 5; por. Iz 43, 11).chanioł Michał tylko jego opiekunem.- Władca (Dz 5, 31; 7 Tm 6, 15).A W s p o r z e z diabłem o ciało Mojżesza Michał ar- - Król królów (Ap 19, 16; 7 Tm 6, 15).chanioł „nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale - Jestem (Jahwe, zob. Wj 3, 14-15); (/ 8, 24. 28. 58; 13,powiedział «Pan niech cię skarci!»" (Jud 9), natomiast Chry- 19; por. Iz 52, 6; Pwt 32, 39).stusowi duchy nieczyste były posłuszne i musiały składać- Pierwszy i Ostatni (Ap 1, 17; Iz 44, 6).pokłony (Mk 5, 6-10). - Alfa i Omega (Ap 22, 13; 21, 6).- Świadek wierny i prawdomówny (Ap 3, 14; Jr 42, 5).- Budowniczy (Hbr 3, 3; Iz 62, 5). 3. BOSKOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA- Moc (7 Kor 1, 24; Ps 118, 14).- Odwieczny (Iz 9, 5; Ha 1, 12). AA Teksty biblijne o Boskości Chrystusa. - WszystkieA Boskie przymioty Jezusa Chrystusa:teksty biblijne, które omówiliśmy w p. 2, nie sprzeciwiają sięBoskości Jezusa Chrystusa. Świadkowie Jehowy próbują osła-- Wszechmoc (Koi 2, 9; Mt 28, 18; Flp 3, 21; Mdr 18,bić ich wymowę, ale trudno jest przecież walczyć z prawdą!15; por. 71,1). Poniżej przedstawiamy uporządkowany tematycznie wy-- Wszechwiedza (Mt 11, 27; J 16, 30; 21,17; 7 Kor 1,kaz tekstów biblijnych, które potwierdzają Boskość Chrystusa24; Koi 2, 3).Pana:*- Wieczność (Hbr 7, 3; 13, 8; Mi 5, 1; Ap 22, 13; Koi 1,17; Iz 9, 5; 2 Tm 1, 9).- Wielkość (2 P1, 16; por. Łk 9, 43).* Wykaz oprać, na podst.: W. Bednarski, Pismo Święte,.., dz. cyt.,s. 12-13.
  • 62. 128WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. JEZUS CHRYSTUS 129 A Proroctwa i wypowiedzi o Bogu Jahwe przypisanegłaszanie, że ich Nauczyciel zmartwychwstał trzeciego dnia,Chrystusowi:jak zapowiedział (Mt 27, 62-66). Apostołowie również wiedzieli, na czym polega zmar-- Jako Zbawicielu: Iz 40, 3 - Mt 3, 3; Mk 1, 3; Łk 3,4-6; twychwstanie. Gdy niewiasty doniosły Apostołom o zmar- Ml 3, 1 -Mt 11, 10; Łk7, 27; 1,76.- Inne wypowiedzi: Dz 2, 25-28 - Ps 16, 8-11; // 3, 5 - twychwstaniu Jezusa (Mt 28, 7), dwaj z nich natychmiast Rz 10, 9. 13; Ps 102, 26 -Hbr 1, 10-11.pobiegli do grobu, aby sprawdzić czy jest on rzeczywiściepusty (J 20, 3-9). Dopiero na widok pustego grobu uwierzyliA Wzajemne podobieństwo Ojca i Syna w wizjach pro-i zrozumieli, że „On ma powstać z martwych" (J 20, 9).rockich:A Gdyby Pan Jezus miał zmartwychwstać jako „ i s t o t a- Odziani w białe szaty (Dn 7, 9; Ap 1, 13; Mk 9, 3). duchowa", jak uczą Świadkowie Jehowy, nie byłoby- Włosy jak biała wełna (Dn 7, 9; Ap 1, 14).potrzeby odsuwać kamień grobowy. Kamień został bowiem- Potężny głos (Iz 30, 30; Ap 1, 10). usunięty z grobu nie dlatego, żeby Chrystus mógł opuścić- Mają po „siedmioro oczu" (Za 4, 10; Ap 5, 6). grób, ale na świadectwo dla wszystkich, że ciało Jezusa rze-A Pośrednie wypowiedzi o Boskości Chrystusa:czywiście zmartwychwstało.-ŁkS, 39; Dz 16, 21; Rz 14, 6. 8-9; 2 Kor 5, 10; por. & A Świadkowie Jehowy upierają się przy d u c h o w y m14, 10; 7 5, 18; 10, 33; MA; 2, 7.zmartwychwstaniu i cytują św. Piotra: „Będzie uświęconyw ciele, lecz ożywiony w duchu" (/ P 3, 18 wg tłum. PismGreckich; B 144). Zwróćmy jednak uwagę, że ten tekst wca- 4. ZMARTWYCHWSTANIE CHRYSTUSAle nie mówi o Jezusie-duchu, lecz o Duchu (Bożym), któryGo wskrzesił z martwych! Biblia Poznańska oddaje ten tekstAA Zmartwychwstanie ciała Chrystusa. - Świadkowie bardziej zrozumiale: „Został wskrzeszony do życia przezJehowy nauczają: „Ponieważ Chrystus oddał swoje ciało zaDucha". Tekst ten dobrze harmonizuje z nauką św. Pawła:życie świata, więc nie może go odebrać i znowu zostać czło- „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesiłwiekiem". W rezultacie Jezus „nie zabrał ciała do nieba", zmartwych..."(Rz 8, 11).a Jego zmartwychwstanie było tylko powrotem do istnieniaPrzy tej okazji Świadkowie Jehowy powołują się takżeanielskiego (B 143-144). Zmartwychwstały Jezus stał się po- na św. Pawła, który napisał: „Zapewniam was, bracia, żenownie archaniołem Michałem (P 132).ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego" (/ Kor 15,Wyjaśnijmy najpierw, że zmartwychwstanie może od- 50) i dodają od siebie: „Ludzie z ciała i krwi nie mogą prze-nosić się tylko do ciała, które przez śmierć stało się martwe bywać w niebie" (B 144). Ma to dotyczyć Chrystusa, jak(zmartwychwstanie = powstanie z martwych). W przypadkui pozostałych ludzi udających się do nieba z grupy 144 000Jezusa zmartwychwstało Jego ciało złożone do grobu, który wybranych, tzw. „namaszczonych".następnie stał się pusty (Mt 28, 6-7). Żydzi właściwie rozu-Trzeba więc Świadkom Jehowy wytłumaczyć, że „ciałomieli zmartwychwstanie, skoro postarali się o straż przykrew" jest to tzw. semityzm (sposób wyrażania się właściwygrobie i opieczętowali kamień grobowy. Chcieli w ten spo- Żydom w tamtej epoce), który u św. Pawła oznacza czło-sób uniemożliwić uczniom Jezusa wykradzenie ciała i roz-wieka w jego ziemskiej kondycji, tzn. człowieka ułomnegoprzez grzech pierworodny i potrzebującego odkupienia. Fi-Świadkowie Jehowy - 9
  • 63. 130WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. JEZUS CHRYSTUS 131zyczna strona człowieka, jego ciało, podlega śmierci, a na-Jakże dalece niewłaściwe jest zestawianie losów ciałstępnie rozkładowi. Św. Paweł napisze więc parę wierszy Chrystusa i Mojżesza! W Pwt 34, 5-6 czytamy o Mojżeszu:dalej, że potrzebujemy, „ażeby to, co zniszczalne, przyodziało„...pochowano go w dolinie krainy Moabu (...), a nikt nie znasię w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się jego grobu aż po dziś dzień". Tymczasem grób Chrystusaw nieśmiertelność" (w. 53). I dalej Apostoł zaznacza, że możejest znany ludziom na całym świecie i jest to jedyny gróbsię to stać dzięki „zwycięstwu Pana" (w. 54-57). Cały wywódpusty! (por. Iz 11, 10; / Kor 15, 20).św. Pawła miał przybliżyć Koryntianom naukę o potrzebieCo ostatecznie - według Świadków Jehowy - stało sięzmartwychwstania (w. 42-46) i konieczności upodobnieniaz ciałem Chrystusa złożonym do grobu? W przeszłości głosili,się do Chrystusa - „Człowieka niebieskiego" (w. 47^19).że Bóg ukrył je w nieznanym miejscu i wystawi kiedyś naCzłowiek („ciało i krew") potrzebuje więc „przyodzianiawidok publiczny. Dzisiaj mówią, że rozpadło się w atomy!się" (w. 53) w „nieśmiertelność" i „niezniszczalność", aby AA Ciało Chrystusa po zmartwychwstaniu. - Świadko-posiąść królestwo niebieskie, dzięki zwycięstwu Chrystusa wie Jehowy utrzymują, że Jezus po swoim zmartwychwsta-(w. 57). Ten stan człowiek osiągnie na drodze zmartwych-niu, gdy ukazywał się swoim uczniom, za każdym razemwstania (chwalebnego) . W nauczaniu św. Pawła nie chodzimaterializował sobie ciało, tzn. stwarzał je na nowo. Cały pro-zatem o przemianę ludzi w jakieś istoty duchowe, wyzbyteblem w tym, że Pismo św. nic nie mówi o materializowaniu ciała ludzkiego, jak nauczają Świadkowie Jehowy o tych,i dematerializowaniu się Chrystusa. Nauka o materializowa- którzy z ich grona posiądą jako jedyni niebo (przypomnijmy,niu się ciała Jezusa została wymyślona przez kierownictwo że chodzi o grupę 144 000 „namaszczonych" Świadków Je- sekty po to, aby zaprzeczyć prawdzie o rzeczywistym zmar- howy). twychwstaniu ciała Chrystusa.A W i Kor 15, 45 św. Paweł nazywa Chrystusa „du-Zastanówmy się przez chwilę, jakim świadectwem dlac h e m o ż y w i a j ą c y m " : „...a ostatni Adam [Jezus] du-św. Tomasza byłoby zademonstrowanie mu przez Chrystusachem ożywiającym". Z tego fragmentu Świadkowie Jehowy sztucznego ciała, by przekonać go o swym rzeczywistymwyciągają wniosek, że Chrystus zmartwychwstał jako „duch"zmartwychwstaniu? Czy nie byłoby to oszustwo ze strony(P 131-132). Ale zwróćmy uwagę, że Apostoł nie mówiJezusa? Pan Jezus na pewno nie zamierzał nikogo oszuki-o Chrystusie-duchu, tylko o Jego „ożywiającym duchu".wać, a tym bardziej swojego ucznia, który ma być wobecWłaśnie mocą tego ducha, który w Nim był, Jezus ożywiłinnych świadkiem Jego zmartwychwstania. Z Ewangelii(wskrzesił) Łazarza i inne osoby. I tą samą ożywiającą mocąjasno wynika, że Tomaszowi wcale nie chodziło o oglądanie- jak napisze św. Paweł w innym liście - Chrystus „prze- zmaterializowanego ducha Jezusa, ale chciał on ujrzeć Jegokształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwa- żywe ciało, o którym wiedział, że wisiało przybite do krzyżalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, coi było przeszyte włócznią żołnierza: „Jeżeli na rękach Jegojest, sobie podporządkować" (Flp 3, 20-21).nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę" AA Los ciał Chrystusa i Mojżesza. - O ciele Pana Jezusa (J 20, 25). Tomasz przekonał się o prawdziwości zmartwych- Świadkowie Jehowy uczą, że podzieliło los ciała Mojżesza: wstania ciała Chrystusa (J 20, 27-29). „Jehowa postanowił więc usunąć ciało Jezusa, tak jak kiedyśPan Jezus sam potwierdził wobec Apostołów, że nie jest usunął ciało Mojżesza" (Pwt 34, 5-6; B 144). zmartwychwstałym duchem (osobą duchową), jak nauczają Świadkowie Jehowy: „Dotknijcie Mnie i przekonajcie się:
  • 64. WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYII. JEZUS CHRYSTUS 133duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Po tychjeszcze i to, że przypisują upadłym aniołom moc „uciele-słowach pokazał im swoje ręce i nogi" (Łk 24, 39-40). Abyśniania się" zdaje się o wiele doskonalszą od możliwościrozwiać ostatnie wątpliwości uczniów, poprosił ich o coś doChrystusa! Świadkowie Jehowy uczą, że pewna grupa anio-jedzenia i ,jadł wobec nich" (Łk 24, 43).łów, podkuszona przez szatana, zrezygnowała „ze wspania- AA Trudność w „rozpoznaniu" zmartwychwstałego łych stanowisk, które mieli w niebie" (!) i „ucieleśniła się"Chrystusa. - Innym „dowodem" na przyjmowanie przez schodząc z nieba na ziemię. Ci ucieleśnieni aniołowie byliJezusa sztucznego (zmaterializowanego) ciała miała być tak podobni do ludzi, że byli zdolni „współżyć cieleśnietrudność, z jaką Maria Magdalena rozpoznała w pobliżuz pięknymi kobietami", a nawet mieć z nimi potomstwo!grobu zmartwychwstałego Pana! Świadectwo Ewangelii (B 93-94).wskazuje na coś zupełnie innego. Maria Magdalena, podob-Podobnie jak Maria Magdalena i uczniowie z Emaus nienie jak i Apostołowie, nie brała pod uwagę realizmu słów rozpoznali Chrystusa w drodze z powodu wyraźnej niewiaryJezusa, gdy zapowiadał On swoje zmartwychwstanie. Do w zmartwychwstanie Pana. Św. Łukasz pisze, że byli onigrobu Jezusa udała się dlatego, że pragnęła wraz z innymizawiedzeni: „A myśmy się spodziewali..." (24, 21). Ucznio-niewiastami namaścić Jego ciało {Mk 16, 1). Gdy przybyła wie nie rozpoznali Jezusa nie dlatego, że miał sztuczne ciało, do grobu i stwierdziła, że ciała Jezusa w nim nie ma, zauwa-ale z powodu braku łaski, wynikłej z ich niewiary i z dopu- żyła, że w pobliżu ktoś jeszcze jest. Sądząc, że jest to ogrod- stu Bożego: „Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że nik, zapytała go, czy nie on przeniósł gdzieś ciało JezusaGo nie poznali" (w. 16). A zatem oczy uczniów zostały (7 20, 15). Dopiero, gdy ów „ogrodnik" odezwał się, ona,przesłonięte z woli Bożej, aby Pan Jezus mógł wytknąć im „obróciwszy się", rozpoznała Pana i powiedziała do Niego: niewiarę w Jego zmartwychwstanie (wielokrotnie zapo- „Rabbuni, to znaczy Nauczycielu" (w. 16). Rysunek zamiesz-wiadane) i przepowiednie proroków (w. 25-27). Dopiero czony w książce Świadków Jehowy, wyraźnie zniekształcaprzy łamaniu chleba Jezus otworzył im oczy, aby Go poznali scenę spotkania Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym (w. 35). Jezusem przy grobie (B 144). Maria Magdalena z całą pewno- Czy i św. Piotr nie mógł rozpoznać Jezusa ze względu ścią nie przyglądała się tak Jezusowi, jakby nosił On sztucz- na sztuczne ciało? Scenę spotkania opisuje św. Jan, który ne ciało. Jeżeli możemy mówić o pewnym „opóźnieniu" sam w nim uczestniczył (J 21, 1-14). W momencie ukazania w rozpoznaniu Pana, to wynikało ono tylko z głębokiego ic Jezusa nad brzegiem Morza Tyberiadzkiego, uczniowiesmutku po tragicznej Jego śmierci i nie wzięcia pod uwagęłowili ryby w pewnej odległości od brzegu (ok. 100 m).wspomnianego wyżej realizmu słów Jezusa, gdy zapowiadałZ tego dystansu Piotr mógł nie rozpoznać Jezusa stojącegoOn swoje zmartwychwstanie. na brzegu, ale rozpoznał Go św. Jan i powiedział do niego:Przy tej okazji można zapytać Świadków Jehowy, dla-„Tojest Pan!"(w. 7). czego to Pan Jezus nie potrafiłby stworzyć sobie ciała iden- AA Koncepcja bezcielesnego zmartwychwstania. - tycznego z tym, jakie posiadał za ziemskiego życia, skoro Świadkowie Jehowy przyjmując bezsensowną koncepcję mógł wraz z Jehową-jak uczą- stworzyć cały wszechświat? bezcielesnego zmartwychwstania Chrystusa, nie potrafią Jaki wreszcie miałby Pan Jezus cel, aby utrudniać rozpozna- odpowiedzieć, co właściwie wyszło z grobu w momencie nie własnej osoby? Te i inne pytania są tylko konsekwencjązmartwychwstania Jezusa. Jeżeli -jak uczą- Jezus na ziemi niewiary Świadków Jehowy w rzeczywistość zmartwych- był tylko człowiekiem i to pozbawionym duszy nieśmiertel-wstania Chrystusa. W nauce Świadków Jehowy zaciekawianej (Świadkowie odrzucają istnienie duszy nieśmiertelnej
  • 65. 134 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY II. JEZUS CHRYSTUS135w człowieku), to co właściwie zmartwychwstało z Jezusa poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w tenzłożonego w grobie? Syn Boży -jak zapewniają- w mo-sposób" (5, 16). Tak więc Jezus zmartwychwstał bez ciała - mencie poczęcia w Maryi za sprawą „ducha świętego"twierdzą Świadkowie Jehowy - i „ludzie na ziemi już Go nie(„czynnej mocy Jehowy"), przestał być archaniołem Micha- ujrzą" (B 143).łem i stał się człowiekiem Jezusem (B 58-60; P 132). SkoroTłumaczenie ks. S. Kowalskiego niech posłuży nam za w Jezusie nie było nieśmiertelnej duszy ani ducha archaniołakomentarz i odpowiedź Świadkom Jehowy: „Dlatego odtądMichała, tzn. że nie mógł w żaden sposób „zmartwychwstać"nie kierujemy się w naszych sądach o kimkolwiek ziemski-jakiś duch (osoba duchowa, cielesny duch)! Gdyby Świadko-mi względami; a choć ongiś kierowaliśmy się takimi wzglę-wie byli logiczni w tym, czego nauczają, to powinni przestać dami wobec Chrystusa, dziś tego już nie czynimy". mówić o zmartwychwstaniu Jezusa, a nauczać o ponownymGdyby więc Świadkowie Jehowy mieli rację w rozu- stworzeniu (odtworzeniu) przez Jehowę archanioła Michałamieniu tego tekstu, to oznaczałoby, że nikt z nas nie(Jezus jest nim przecież znowu w niebie, jak twierdzą). Niemógłby uznać istnienia w ciele innych ludzi. Św. Paweł powinni też używać imienia Jezus, gdyż Jego obecnym imie- mówi przecież jasno: „Tak więc i my odtąd już nikogo nie niem jest ponownie Michał.znamy według ciała"! (w. 16).Św. Paweł zawsze uczył o cielesnym zmartwychwstaniu Skąd w ogóle zrodził się u Świadków Jehowy pogląd Pana Jezusa (Flp 3, 21; por. Dz 2, 31; Koi 2, 9). Sam Chry- o bezcielesnym zmartwychwstaniu Jezusa? stus nigdy nie pouczał Apostołów, że zmartwychwstanieWydaje się, że główną przyczyną tej błędnej nauki byłjako duch, ale jako osoba cielesna (/ 2, 21-22; Mk 8, 31; 10,brak widzialnego powrotu Chrystusa w 1874 r. (datę wyzna- 33-34; Mt 17, 22-23). Podobnie w Starym Testamencie nie czyli amerykańscy adwentyści w ubiegłym wieku). Pogląd, znajdziemy nauki o zmartwychwstaniu duchów, lecz zawsze że nie miał to być powrót widzialny ale niewidzialny, ogłosił ciał (Hi 19, 26; Dn 12, 2; Iz 26, 19; 2 Mch 7, 14). w roku 1876 (a więc dwa lata później) adwentysta N.H.AA Czy Chrystus został „usprawiedliwiony"jako duch? Barbour w swoim piśmie „Zwiastun Poranka". Czytelnikiem- Nauczyciele z Brooklynu usiłują naciągnąć do swojej nauki jego pisma, a później bliskim współpracownikiem, był C.T.o duchowym zmartwychwstaniu Chrystusa tekst św. Pawła: Russell, pierwszy prezydent Świadków Jehowy (wówczas na-„[Jezus] usprawiedliwiony został w Duchu" (1 Tm 3, 16). zywających się Badaczami Pisma Świętego). Russell przyjąłJezus jest więc duchem? Kontekst wypowiedzi Apostoła poglądy adwentystów o niewidzialnym powrocie Chrystusa,mówi co innego: usprawiedliwionym jest ten, którego działal- 1 w ten sposób „odebrano" ciało Jezusowi!ność została usprawiedliwiona i potwierdzona przez Ducha,Dotyczy to tak Jezusa (Hbr 5, 7; Rz 1, 4), jak i nas (7 Kor 6,11). Usprawiedliwienie nie oznacza więc, że jesteśmy lubbędziemy duchami. Bardziej zrozumiale powyższy tekstoddaje Biblia Poznańska: „Duch go potwierdził" oraz ks.S. Kowalski: „Duch o Nim poświadczył".Innym jeszcze tekstem wykorzystywanym przez Świad-ków Jehowy do podtrzymywania twierdzenia o duchowej(bezcielesnej) naturze zmartwychwstałego Jezusa jest frag-ment z 2 Listu do Koryntian: „...a jeśli nawet według ciała
  • 66. III. DUCH ŚWIĘTY137OCENA NAUKI AA Czy Duch Święty jest mocą Bożą? - Pismo św. wy-raźnie odróżnia Ducha Świętego od mocy Bożej: „Znaciesprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił DuchemIII. DUCH ŚWIĘTYŚwiętym i mocą" (Dz 10, 38; zob. też: 2 Kor 6, 4. 6-7; / TesI, 5; Łk 1, 35; Za 4, 6 - por. Hbr 2, 4). Biblia często określa, co jest mocą Bożą: „Bo ja nie A Pocieszyciel, Duch Święty, któ- wstydzę się Ewangelii, jest ona bowiem mocą Bożą" (Rzrego Ojciec pośle w moim imie-1,16; zob. też: 7 Kor 1, 18).niu, On was wszystkiego nauczy Przymiotem Ducha Świętego jest moc, a to oznacza, żei przypomni wam wszystko, co JaOn sam nie może być mocą, lecz Tym, który jej udziela:wam powiedziałem (J 24, 26). „...abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzie- ję" (Rz 15, 13; zob. też: E/3, 16; Rz 8, 11, 15, 18-19; Hbr 2,4; Dz 1, 8).„Duch Święty działa z Ojcem i Synem od początku ażAA Osobowość Ducha Świętego. - Duch Święty jestdo wypełnienia zamysłu naszego zbawienia. Dopiero jednak Osobą, ponieważ teksty święte wskazują na Jego osobowew «czasach ostatecznych)), zapoczątkowanych odkupień-cechy. A więc Duch Święty mówi (Dz 13, 2), naucza (J 14,czym Wcieleniem Syna, zostaje On objawiony i udzielony,26; 16, 13), słucha (J 16, 13), ustanawia (Dz 20, 28), smuciuznany i przyjęty jako Osoba. Wtedy Boski zamysł, zreali-się (Ef 4, 30; Rz 14, 17), objawia (Łk 2, 26), zna przyszłośćzowany w Chrystusie, «Pierworodnym» i Głowie nowego(Dz 21, 11), miłuje (Rz 15, 30) itd.stworzenia, będzie mógł urzeczywistnić się w ludzkościChrystus wielokrotnie nazywa Ducha Świętego Pocie-przez wylanie Ducha Świętego jako Kościół, komunia świę- szycielem (J 14, 26; 15, 26; 16, 7). W Piśmie św. pocieszy-tych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała, życie cielami są zawsze osoby (2 Sm 10, 3; Koh 4, 1). Św. Pawełwieczne" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 686). pocieszycielem nazywa Boga (2 Kor 7, 6; por Iz 51, 12).O osobowości Ducha Świętego świadczy zaimek osobo- wy „On" (grec. ekeinos) użyty przez św. Jana tak w stosunku do Ducha Świętego (J 16, 13), jak i do Ojca (J 5, 19) i Syna NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY (7 3,30).A Świadkowie Jehowy c z a s a m i p y t a j ą chrześci- „Duch Światy jest czynną mocą Bożą. Nie jest osobąjan: Dlaczego w Biblii Duch Święty nie jest wprost nazwanytylko potężną siłą, która z woli Boga emanuje z Niego, aby osobą? O to samo powinni Świadkowie zapytać, ale już sa-mych siebie, dlaczego o Bogu Ojcu, Synu Bożym, wieluspełniać Jego świętą wolę " (P 83; por. B 40; W 31).ludziach i aniołach, Biblia też nie mówi, że są osobami!
  • 67. 138 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY Chrystus nazywa siebie np. drogą (J 14, 6), chlebem(J 6, 51), bramą (J 10, 7), podobnie o Bogu czytamy, że jestmocą (Ps 28, 8), skałą (Ps 18, 3) itd., ale nikt przecież niepróbuje pozbawić Ich osobowości. A Cytując tekst: „I wszyscy zostali n a p e ł n i e n i Du- chem Świętym..." (Dz 2, 4), Świadkowie Jehowy pytają: „Czy zostali «napełnieni» osobą?" i odpowiadają: „Nie, zo-IV. TRÓJCA ŚWIĘTA stali napełnieni mocą Bożą" (B 40). Odpowiadamy Świadkom Jehowy: Pismo św. podaje wiele różnych określeń co do posłannictwa Ducha Świętego:„.../ bez wytchnienia mówią tchnę, poślę, dam wam, wyleję. Napełnić Duchem Świętymdniem i nocą: Święty, Święty, Świę- oznacza więc otrzymać szczególny dar Jego obecności w du- ty, Pan Bóg Wszechmogący" (Ap 4, szy. Gdy Duch Święty napełnia wiernych, tzn. że się tym 8; por. Iz 6, 3). osobom udziela. Jeżeli - według Świadków Jehowy - nie można być napełnionym osobą Ducha Świętego, to w jaki sposób możemy być napełnieni Chrystusem, „który napełnia„Tajemnica Trójcy Świętej stanowi centrum wiary i ży- wszystko wszelkimi sposobami" (Ef 1, 23), a więc równieżcia chrześcijańskiego. Jest tajemnicą Boga w sobie samym, i sobą? (w 2 Kor 13, 5 czytamy: Jezus Chrystus jest a więc źródłem wszystkich innych tajemnic wiary oraz świa- w was"). Albo, w jaki sposób można wylać duszę przed Pa-tłem, które je oświeca. Tajemnica ta jest najbardziej podsta- nem? (1 Sm 1, 15).wowym i istotnym nauczaniem w hierarchii prawd wiary.Możemy być pewni, że Duch Święty nie podzielił się,Cała historia zbawienia nie jest niczym innym, jak historią gdy napełnił sobą 120 osób w Wieczerniku. Pismo św. po- drogi i środków, przez które prawdziwy i jedyny Bóg, Oj- równuje Go do wiatru, który „tchnie jak chce" (J 3, 8). Bę- ciec, Syn i Duch Święty, objawia się, pojednuje i jednoczy dąc Duchem Bożym, działa On „ponad wszystkim, przez ze sobą ludzi, którzy odwracają się od grzechu" (Katechizm wszystkich i we wszystkich" (Ef 4, 6). Duch Święty, podobnieKościoła Katolickiego, 234).jak Chrystus, jest obecny w każdej wspólnocie i tak samo jakJezus nie ulega podziałowi (Mt 18, 20). Wszechobecność Chrystusa wynika z Jego boskiej natury (zob. 2 Kor 13, 5;J 14, 23; Ap 3, 20), i to samo odnosi się do Ducha Świętego. NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYBoskość Ducha Świętego w Biblii wydaje się być jesz-cze bardziej oczywista aniżeli Jezusa Chrystusa. Duch Świętynie musi być bowiem rozpatrywany od strony złożoności„Nauka o «Trójcy» nie jest nauką biblijną. I rzeczywi-dwu natur, boskiej i ludzkiej, jak to ma miejsce w przypadku ście, na długo przed przyjściem Jezusa, w takich krajach, jakJezusa Chrystusa.starożytny Egipt i Babilon, oddawano cześć troistym bó- stwom, to znaczy trójcom" (B 40; por. P 369-391; W 30-31).
  • 68. 140 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY IV. TRÓJCA ŚWIĘTA 141OCENA NAUKI nikogo. Syn Boży przez relację synostwa pochodzi od Ojca(przez zrodzenie, a nie przez stworzenie - jak uczą Świad-kowie Jehowy; zob. Mt 3, 17; 16, 16; 17, 5; J 1, 18). DuchAA Trójca Święta w Biblii. - Nauka o Trójcy Świętej Święty pochodzi od Ojca i Syna, jako od jednego Początkujest podstawową nauką, którą nam objawił Jezus Chrystus.i jednego Tchnienia (zob. / 15, 26; Mt 10, 20; Ga 4, 6).Cały Nowy Testament ani razu nie mówi o Bogu JahweAA Teksty biblijne o Trójcy Świętej. - Świadkowie(Jehowie) ze Starego Testamentu, ale zawsze tylko o BoguJehowy czysto podkreślają, że to, czego oni nauczają, jestOjcu, Synu i Duchu Świętym. Termin Trójca jest tylko skró-zawsze wzięte z Pisma św. Odrzucają więc naukę o Trójcy,towym i wygodnym ujęciem tej objawionej prawdy o Bogu.ponieważ brak tego słowa w Biblii. Jest to z ich strony nie-Brak tego słowa w Piśmie św. nie może przecież przekreślićuczciwe, ponieważ sami stworzyli wiele nauk opartych na tej objawionej przez Chrystusa prawdy o Bogu. W Credo, terminach zupełnie obcych Pismu św., np. „Świadek Jeho-czyli Wyznaniu wiary, które Kościół często odmawia, również wy", „organizacja Świadków Jehowy", „Ciało Kierownicze", nie pada ani razu słowo Trójca, a jednak w jego pierwszych „Sala Królestwa", „zły system tego świata" itd. Podobnie nie słowach chrześcijanie wyznają prawdę o Bogu Trójjedynym. ma w Biblii „roku 1914" i innych dat, które wyznaczali na A Nauka Kościoła o Trójcy Świętej nie znajduje n aj -podstawie tekstów świętych.m n i e j s z e g o p o d o b i e ń s t w a z jakąkolwiek znaną A Nauka o Trójcy Świętej o p i e r a się na setkachtrójcą. Jest to jedyna i oryginalna nauka chrześcijańska, która tekstów biblijnych. Szczególnie cenne są tzw. teksty tryni-ma swój fundament w Nowym Testamencie. Nie jest to na-tarne, w których występują obok siebie trzy Boskie Osoby,uka sprzeczna sama w sobie, jak to często rozgłaszają Świad-np. Mt3, 16-17; 28, 19; 2 Kor 13, 13;£/1, 11-13.kowie Jehowy. Nauka o Trójcy Świętej nie jest bowiem Wiele tekstów ze Starego Testamentu przygotowywałonauką o trzech Bogach. W szeroko kolportowanej broszurzegrunt pod naukę o Trójcy Świętej, np. Rdz 1, 1 (Elohim - BógCzy wierzyć w Trójcę? (1 wyd. ang. z roku 1989 w nakładziew 1. m ) ; 11, 7; Wj 23, 17; 34, 23; Lb 6, 22-26; Mdr 9, 17;5 milionów egz.) na blisko trzydziestu stronach tekstu jeho-h 6, 3. 8.wiccy autorzy nie zdobyli się ani razu na przedstawienie,choćby w kilku zdaniach, istoty nauki o Trójcy Świętej,A Na r ó w n o ś ć i j e d n a k o w y a u t o r y t e t trzechw którą wierzą chrześcijanie! A zatem nie napisali, że dlaBoskich Osób wskazuje użycie w Piśmie św. podobnej for-zrozumienia tej nauki konieczne jest rozróżnienie dwu waż-muły wypowiedzi:nych pojęć: osoby i natury. Otóż Bóg jedyny jest trzema - Ojciec: „To mówi Jahwe" (Jr 2, 5 - wg wyd. 2 BT);różnymi Osobami (Ojcem, Synem i Duchem Świętym), któ- - Syn: „To mówi Syn Boży" (Ap 2, 18);re posiadają jedną i niepodzielną naturę. Ta jedność natury - Duch Święty: „To mówi Duch Święty" (Dz 21, 11).boskiej sprawia, że mamy do czynienia z jednym Bogiemi trzema Osobami. Dzięki tej wspólnej boskiej naturze, każ- Nauka o Trójcy Świętej towarzyszy Kościołowi oddej z trzech Boskich Osób przysługują te same przymioty,pierwszych wieków jego istnienia. Po raz pierwszy słowonp. doskonałość, dobroć, wszechmoc, niezmienność, wiecz-Trójca (w jęz. grec. Trias) pojawiło się już w pismach Teofi-ność, wszechobecność, wszechwiedza itd. Tym, co Boskiela, biskupa Antiochii (169-181). Nieco później tego słowaOsoby w Bogu różni między sobą - są wzajemne relacje. w jęz. łacińskim (Trinitas) używał Tertulian (160-222).I tak Bóg Ojciec posiada naturę boską, która nie pochodzi odTwierdzenie Świadków Jehowy, że nauka o Trójcy Świętej
  • 69. WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY142powstała dopiero w IV w. jest nieprawdziwe. Sobór w Nicei(325 r. po Chr.) starał się tylko precyzyjniej wyjaśnić tęnaukę, którą powszechnie wyznawano w Kościele. AA Świadkowie Jehowy nie są chrześcijanami. - Świad-kowie, odrzucając podstawową naukę o Bogu w trzech Oso-bach, stawiają się poza marginesem chrześcijaństwa i niemogą być uważani za chrześcijan. Jeszcze nie tak dawno V. MARYJA - MATKA BOŻAmożna było spotkać w publikacjach sekty dosyć częste okre-ślenie w rodzaju „chrześcijańscy Świadkowie Jehowy"(Prawda, która prowadzi do życia wiecznego, s. 153 - 1 wyd.Błogosławić mnie będą wszyst-ang. z 1968 r.). Dzisiaj Świadkowie Jehowy już nie kryją, żekie pokolenia (Łk 1, 48). nie są chrześcijanami. W ich instruktażowej książce każdego głosiciela czytamy. „Nie należymy do chrześcijaństwa i nie wierzymy w Trójcę, tylko oddajemy cześć Bogu Abrahama"„Maryja, nazywana w Ewangeliach «Matką Jezusa» (P 23). Czyżby, wobec tego, Świadkowie Jehowy byli sektą(J 2, 1; 19, 25), już przed narodzeniem swego Syna jest żydowską? Nowy Testament nic nie mówi o Świadkach Je- ogłoszona przez Elżbietą, pod natchnieniem Ducha Święte- howy (podobno istnieją od czasów Abla!), ale za to w wielugo, «Matką mojego Pana» (Łk 1, 43). Istotnie, Ten, którego miejscach mówi o chrześcijanach (Dz 11, 26; 26, 28; 1 P 4,poczęła jako człowieka z Ducha Świętego i który prawdzi-16; G a l , 22). wie stał się Jej Synem według ciała, nie jest nikim innym jak wiecznym Synem Ojca, drugą Osobą Trójcy Świętej. Kościół wyznaje, że Maryja jest rzeczywiście Matką Bożą (Tfieo- tokos).Jezus jest jedynym Synem Maryi. Macierzyństwo ducho- we Maryi rozciąga się jednak na wszystkich ludzi, których Jezus przyszedł zbawić: Maryja zrodziła Syna, którego Bóg ustanowił «pierworodnym między wielu braćmi» (Rz 8, 29), to znaczy między wiernymi, w których zrodzeniu i wycho- waniu współdziałała swą miłością macierzyńską.Już od najdawniejszych czasów Błogosławiona Dziewi- ca czczona jest pod zaszczytnym imieniem Bożej Rodziciel- ki, pod której obronę uciekają się w modlitwach wierni we wszystkich swoich przeciwnościach i potrzebach [...] Kult ten [...] choć zgoła wyjątkowy, różni się przecież w sposób istotny od kultu uwielbienia, który oddawany jest Słowu Wcielonemu na równi z Ojcem i Duchem Świętym, i jak najbardziej sprzyja temu kultowi" (Katechizm Kościoła Ka- tolickiego, 495, 501,971).
  • 70. 144 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYV. MARYJA - MATKA BOŻA145NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYkolejne dzieci (wg Mt 13, 55-56 przynajmniej sześcioro!), nie chcą oni przypadkiem bardziej podkreślić braku chwa- lebnego dziewictwa Maryi? (por. Mt 1, 23; 19, 12; Dz 21, 9;Do narodzenia Jezusa „Maria rzeczywiście była dziewi-/ Kor 1, 25-38; 2 Kor 11, 2; Ap 14, 4). A z drugiej strony, cą", jednakże później „miała jeszcze innych synów orazdlaczego Świadkowie Jehowy nie pozwalają mieć Jezusowi córki (Mt 13, 53-56; Mk 3, 31-35). Anioł, który powiadomi!krewnych czy kuzynów, skoro Józef i Maryja mieli na pew- Marię o przyszłych cudownych narodzinach, nie powiedział, no rodzinę? (zob. Łk 2, 44; J 19, 25). Gdyby rzeczywiście że jej syn będzie Bogiem..., [ale] Synem Bożym (Łk 1, 31-35)".Pan Jezus miał tak liczne rodzeństwo, to czy nie byłoby I z tego powodu nie można Jej uznać za Matkę Bożą, leczz Jego strony czymś bardzo dziwnym powierzenie z krzyża tylko za „matkę Jezusa". Maria nie była też „całkowicieswej Matki w opieką św. Janowi? (J 19, 26-27). Istnieje bezgrzeszna", gdyż „wszyscy zgrzeszyli" (Rz 5, 12). Podob- jeszcze wiele innych ważnych argumentów przeciwko „bra- nie niebiblijnajest nauka o Wniebowzięciu Marii, ponieważciom i siostrom" Jezusa138. „ ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego " (1 Kor AA Czy Maryi przysługuje tytuł Matki Bożej? - Świad- 15, 50). Niesłuszne jest też „zanoszenie modlitw do Mariikowie Jehowy, odrzucając Boskość Chrystusa, w konse-jako orędowniczki" i „oddawanie czci wizerunkom Marii"kwencji odmawiają Maryi tytułu Matki Bożej. Co prawda (P 165-170). w Piśmie św. ten tytuł nie występuje, ale Ewangelia określaJą „Matką Pana" (Łk 1, 43). Tytuł Pan używany jest w Bibliizamiennie ze słowem Bóg. Doskonale ilustrują to dwa tekstyz tego samego Listu św. Piotra. Apostoł pisał w odniesieniuOCENA NAUKI do osoby Chrystusa, że jest „Bogiem i Zbawicielem" (2 P1, 1) i nieco dalej: „Panem i Zbawicielem" (3, 18). Warto teżw tym miejscu przytoczyć wyznanie św. Tomasza, łącząceAA Czy Maryja miała inne dzieci poza Jezusem? - Pi- oba określenia: „Pan mój i Bóg mój" (J 20, 28). Tak więcsmo św. nie upoważnia do twierdzenia, że Maryja miała potytuł Maryi Matka Boża ma pełne uzasadnienie w Piśmie św.Jezusie jeszcze inne dzieci. Greckie słowo adelphe (siostra)i adelphos (brat) mają w Nowym Testamencie wiele znaczeńAA Bezgrzeszność Matki Bożej. - Świadkowie Jehowy uczą, że Maryja nie była „całkowicie bezgrzeszna" (niepoka-i mogą oznaczać siostrę i brata z urodzenia lub dalszej rodziny lanie poczęta). Temu twierdzeniu przeczy Pismo św., które(krewnych, kuzynów), a nawet członków wspólnoty w wierze nazywa Maryję „pełną łaski", i to ustami posłańca Bożego(zob. Wielki słownik grecko-polski NT, s. 9). W przypadku (Łk 1, 26-28). Również Chrystusa, o którym przecież wia-wspomnianych tekstów, które mówią o „braciach i sio- domo, że nie popełnił żadnego grzechu (J 8, 46), św. Janstrach" Jezusa, to możemy być całkowicie pewni, że chodzi nazywa „pełnym łaski" (/ 1, 14). Jeżeli św. Łukasz piszew nich o krewnych Pana Jezusa. Na przykład o dwóch „bra- o św. Szczepanie, że był „pełnym łaski" (Dz 6, 8), to jest tociach" Jezusa, a mianowicie Jakubie i Józefie (Mt 27, 56)już wynik skorzystania przez niego z darów Chrystusa, po-wiadomo, że ich matką była Maria, żona Kleofasa (J 19, 25;por. Mt 13, 55). Świadkowie Jehowy wierzą w dziewictwo Maryi tylko13 Zob. W. Bednarski, Pismo Święte..., dz. cyt., s. 26-27; T. Kun-do czasu urodzenia Jezusa. Czy przypisując Matce Bożejda, Bogarodzica zawsze Dziewica, Ząbki 2000, s. 78-90.Świadkowie Jehowy - 10
  • 71. 146 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY V. MARYJA- MATKA BOŻA 147 nieważ „z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po AA Oddawanie czci Maryi. - Świadkowie Jehowy uzna- łasce" (J 1, 16). Szczepan, pierwszy męczennik Kościoła, ją za niesłuszne oddawanie Matce Bożej czci modlitewnej. korzystał więc już z łask, które wysłużył dla nas Chrystus naKościół docenia znaczenie orędownictwa Matki Bożej w nie-krzyżu, natomiast Maryja była „pełna łaski", zanim począł bie i nakazuje wiernym przywoływać Jej pomocy w modli- się w Jej łonie Syn Boży, Zbawiciel świata (Łk 1, 28; por. twach. Chrześcijanie są świadomi, że to nie Maryja zsyław. 31 i nn.). Kościół uczy o Niepokalanym Poczęciu Maryi im łaski, gdy się do Niej modlą, ale czyni to Bóg na Jejjako wyjątkowym przywileju z racji wybrania Jej przez Bogaprośbę. na Matkę Syna Bożego. Byłoby czymś niegodnym Syna Bo- Świadkowie Jehowy powinni się dobrze zastanowić,żego, gdyby musiał narodzić się z kobiety obciążonej grze-z jakiego to powodu Maryję błogosławić będą „wszystkie chem pierworodnym. Gdyby tak nie było, to Jego ciało nie narody" (Łk 1, 48)? Św. Elżbieta umiała dostrzec i docenić byłoby tak czystą ofiarą, miłą Bogu. wielkość i znaczenie Maryi (zob. Łk 1, 42). Pismo św. do-starcza nam pięknego przykładu wstawiennictwa Maryi naA Maryja jest o b r a z e m Kościoła - „czystą dziewicą"weselu w Kanie Galilejskiej, gdy wybawiła pana młodego(2 Kor 11, 2; por. Ef 5, 27), zapowiedzianą już w Starymz poważnego kłopotu w związku z brakiem wina (72, 1-12).Testamencie (Pnp 4,7). W swoich modlitwach Świadkowie Jehowy wykluczająBłędnie uczą Świadkowie Jehowy, gdy piszą, że po-nawet pośrednictwo Chrystusa i kierują je bezpośrednio donieważ Maryja złożyła w świątyni ofiarę oczyszczenia, toJehowy. Odrzucając Boskość Chrystusa, chcą być oczywi-znaczy, że Ona także „odziedziczyła po Adamie grzech i nie-ście konsekwentni i dlatego nie mogą już zanosić modlitwdoskonałość (Łk 2, 22-24; Kpł 12, 1-8)" (P 169). Maryja,do Niego jako stworzenia. Tej postawie sprzeciwia się jed-podobnie jak i Pan Jezus, wypełniali wszystko to, do czegonak Pismo św. Chrystus każe uczniom zwracać się bezpo-zobowiązywało Prawo żydowskie. Św. Paweł napisze, że iśrednio do Niego, i to w każdej sprawie! W Ewangelii św.Chrystus z woli Boga został zrodzony „pod Prawem" (Ga J Jana Pan Jezus mówi do nich: „O cokolwiek prosić będzie-4, 4). Z tego samego powodu Pan Jezus przyjął później i cie w imię moje, Ja to spełnię" (J 14, 14). To bardzo dlachrzest od Jana Chrzciciela, chociaż go nie potrzebował (MtŚwiadków Jehowy niewygodny tekst!3, 15). Był to z Jego strony wymowny gest solidarności ;Pismo św. podaje wiele przykładów pośrednictwa ludziz nami, grzesznikami.u Boga i wszystko wskazuje na to, że Bóg upodobał sobieAA Wniebowzięcie Matki Bożej. - Świadkowie Jehowy | udzielanie łask na tej właśnie drodze (np. Abraham prosi zauczą ponadto, że nauka o Wniebowzięciu jest niebiblijna, mieszkańcami Sodomy i Gomory - Rdz 18, 23; MojżeszWyjaśnijmy więc, że św. Paweł pisząc o „ciele i krwi", które i wstawia się za Izraelem po odstępstwie - Wj 32, 11-14 itd.).nie mogą posiąść królestwa Bożego (1 Kor 15, 50), ma naNajdoskonalszym pośrednikiem między Bogiem a ludźmimyśli człowieka jeszcze nie odrodzonego, czyli postępują-jest oczywiście Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek, i to tylkocego według grzesznych popędów ciała, a nie według Ducha Jemu przysługuje ten tytuł w pełnym tego słowa znaczeniu(por. Rz 8, 13). Ciało Maryi było natomiast od samego po-(7 Tm 2, 5; por. Hbr 8, 6; 9, 15; 12, 24). Pośrednictwo Maryiczątku (od poczęcia) bezgrzeszne i podobne do chwalebnegociała Jej Syna, Jezusa (por. Flp 3, 21). I tak jak Chrystuswstąpił do nieba po zmartwychwstaniu ze swą duszą i cia-łem, to samo stało się z Maryją- została wniebowzięta.
  • 72. 148WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYma jednak głębokie uzasadnienie w tym, że jest Ona MatkąSyna i „Matką uczniów swego Syna „69 A Pismo św. każe c z c i ć ojca i matkę (Wj 20, 12). Z jaką więc wielką czcią winni otaczać wszyscy wierzący Tę, która zgodziła się zostać Matką Jednorodzonego Syna Bożego, naszego Pana i Zbawiciela! Po śmierci Jezusa to wokół Niej skupili się w Wieczerniku wszyscy uczniowieVI. BIBLIA(Dz 1, 12-14). Dla rodzącego się Kościoła to Ona była jakbywidzialnym przedłużeniem obecności Jezusa na ziemi. Jej postawa i modlitwa była umocnieniem dla wszystkich wie-Wtedy [Jezus] oświecił ich umy-rzących pośród różnych trudności i prześladowań. Chrześci- sły, aby rozumieli Pisma (Łk 24, 45).jańscy pisarze pierwszych wieków pozostawili liczne świa-dectwa wielkiej czci i miłości do Niepokalanej Dziewicy,Matki Zbawiciela (np. św. Justyn, św. Ireneusz, św. Ambroży,„W Piśmie świętym Kościół nieustannie znajduje swójśw. Efrem). pokarm i swoją moc, ponieważ przyjmuje w nim nie tylkosłowo ludzkie, ale to, czym jest ono rzeczywiście: SłowoBoże. W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spo- tyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę.Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte w Pi- śmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem Ducha Świę- tego. _Święta Matka Kościół uważa, na podstawie wiary apo- stolskiej, księgi tak Starego, jak i Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanonicz-ne, dlatego że, spisane pod natchnieniem Ducha Świętego,Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi prze-kazane. Do sporządzenia ksiąg świętych Bóg wybrał ludzi, któ-rymi posłużył się jako używającymi swoich zdolności i sił,by dzięki Jego działaniu w nich i przez nich oni sami jakoprawdziwi autorzy przekazali na piśmie to wszystko, i tylkoto, czego On chciał. Wiara chrześcijańska nie jest jednak «religią Księgi».Chrześcijaństwo jest religią «Słowa» Bożego: «Słowa nie139Zob. Pośrednik, w: Słownik teologii biblijnej, pod. red. X. Leon- spisanego, lecz Słowa Wcielonego i żywego». Aby słowa-Dufoura, s. 733-739. Pisma świętego nie pozostawały martwą literą, trzeba, by
  • 73. 150 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYVI. BIBLIA 151Chrystus, wieczne słowo Boga żywego, przez Ducha Świę- Przez natchnienie biblijne należy rozumieć bezpośrednitego oświecił nasze umysły, abyśmy «rozumieli Pisma» (Łki nadprzyrodzony wpływ Boga na umysł i wolę piszącego,24, 45)" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 104-108).stąd powstała księga święta ma dwóch autorów: autora głów-nego - Boga i autora podporządkowanego, czyli człowieka.Księgi biblijne mają więc właściwości obydwu autorów. Zestrony Boga: prawdę i świętość; ze strony człowieka wszyst- 1. PISMO ŚWIĘTE I JEGO NATCHNIENIE kie jego właściwości ludzkie: swoisty styl, sposób myślenia,wrażliwość, wyobrażenia. Z tego powodu księgi święte po-zwalają nam w miarę dobrze poznać autorów biblijnych: ich NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYwiedzę, widziany przez nich obraz świata i sposób jegoprzeżywania. Z konieczności więc słowo Boże przyjęło Biblia jest to „spisane Słowo Jehowy Boga, przeznaczo-pewne ograniczenia, wynikające z właściwości ludzkiegone dla ludzkości". Przy spisywaniu ksiąg świętych Jehowa języka: braku precyzji, pewnych niejasności, które jednakBóg posłużył się ludźmi, tak „jak przedsiębiorca posługuje wykluczają możliwość zaistnienia jakiegokolwiek błędu.się sekretarką do napisania listu, który zawiera myśli i po- Tylko Nauczycielski Urząd Kościoła, kierowany przez Du-glądy przedsiębiorcy, a nie sekretarki. Biblia ma tylko jed- cha Świętego, potrafi nieomylnie odczytać prawdziwy sensnego Autora, Jehowę Boga " (B 49; por. P 38, 45; W 2-13).słowa Bożego (por. 2 P I, 20-21).OCENA NAUKI A Świadkowie Jehowy p r z e c z ą s a m i s o b i e , gdy piszą: „Nasze ludzkie ciało jest tak cudownie ukształtowane, AA Spisywanie ksiąg świętych. - Nie można zgodzić się że jeden z pisarzy biblijnych poczuł się zmuszony powiedziećz nauką Świadków Jehowy, że Bóg posłużył się wybranymi do Boga: «Ciebie będę opiewać, gdyż uczyniony jestem cu-ludźmi przy spisywaniu ksiąg świętych, traktując ich jakodownie...* (Ps 139, 14)" (B 71). Okazuje się, że jednak niezwykłych sekretarzy, biernie spisujących dyktowane im sło- wszystko Jehowa Bóg podyktował w Biblii i człowiek (będą-wo Boże. cy przecież istotą rozumną) też może coś od siebie (oczywi- Według nauki Kościoła Biblia ma charakter bosko-ście pod natchnieniem) powiedzieć w Piśmie św. do Stwórcy!-ludzki, tzn. jest prawdziwym słowem Bożym i równocześnie A Świadkowie Jehowy p o d c h o d z ą do Biblii, po-prawdziwym i autentycznym słowem ludzkim. O słowie dobnie jak muzułmanie do Koranu czy mormoni do KsięgiBożym możemy powiedzieć, że niejako wcieliło się w język Mormona. Koran zawiera tylko słowa archanioła Gabrielaludzki, który w danym czasie był w użyciu, uwzględniając skierowane do Mahometa, a Księga Mormona w całości zo-stosowane wówczas rodzaje literackie, takie jak liryka, hi-stała napisana przez Boga na złotych płytach i wiernie prze-storiografia, list, apokaliptyka i teksty prawnicze, prozator- tłumaczona na język angielski przez J. Smitha, założycielaskie, mądrościowe. Słowo Boże spisane językiem ludzkim sekty Mormonów.przyjęło więc właściwości słowa ludzkiego, ale z wyklu-A Jakie mogą być powody, które skłoniły kierownictwoczeniem błędu (dotyczy to prawd objawionych, a nie n -a sekty w Brooklynie do twierdzenia, że każde słowo w Bibliiukowych). podyktował Jehowa Bóg? Wydaje się, że ważnym powodem tej nauki jest nadanie każdemu wersetowi jednakowej „ino-
  • 74. 152 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VI. BIBLIA153 cy", potrzebnej do dowodzenia swoich racji. Jeżeli więcze ST, które uważają za apokryfy (Jdt, 1 i 2 Mch, Tb, Mdr, każde zdanie podyktował osobiście Bóg, to oznacza, że abySyr, Ba). „dowieść" np. braku w człowieku duszy nieśmiertelnej wy- A W stosunku do Starego Testamentu Świadkowie Je- starczy sięgnąć do Księgi Koheleta i nie ma już potrzebyhowy p o d k r e ś l a j ą , że przyjmują kanon żydowski. Ale przejmować się innymi wypowiedziami w Biblii na ten temat!trzeba zaznaczyć, że kanon ten został ustalony dopiero pod (Świadkowie Jehowy nie chcą dostrzec specyfiki Księgi Ko-koniec I wieku, gdy chrześcijaństwo istniało już od pół- heleta i przyjąć stopniowego rozwoju Objawienia Bożego,wiecza! Zresztą kanon żydowski nie może być w jakikol- które osiąga swą pełnię w Nowym Testamencie).wiek sposób wiążący chrześcijan, gdyż misja Żydów, naroduWarto w tym miejscu zacytować i krótko skomentowaćwybranego, skończyła się z chwilą pojawienia się Kościołajedno zdanie z podręcznika Świadków Jehowy: „Znacznai wejściem wielu z nich do wspólnoty chrześcijańskiej. część sprawozdania biblijnego to bezpośrednie wypowiedzi Jehowy oraz szczegóły nauk i działalności Jezusa Chrystusa, A Kościół u p o r z ą d k o w a ł sprawę wszystkich ksiąg Syna Bożego" (P 38). „Bezpośrednie wypowiedzi", to oczy- Pisma św. (były również wątpliwości co do niektórych ksiąg wiście cały Stary Testament, który Jehowa bezpośrednio po- NT, np. Hbr, Jk, Ap) na kilku synodach w pierwszych wie- dyktował. A co ze „szczegółami nauk i działalnością Jezusa kach: w Laodycei (ok. 360 r. po Chr.) i na tzw. synodach Chrystusa", czyli praktycznie całym prawie Nowym Testa-afrykańskich (Hipponie - 393 r. i Kartaginie - 397 r. i 419 r.). mentem? Nie są one oczywiście „bezpośrednimi wypowie-Ogłoszony na tych synodach wykaz ksiąg świętych papież dziami Jehowy"! Ponieważ jednak Świadkowie Jehowy uzna-Gelazy I uznał za obowiązujący w całym Kościele.ją całą Biblię za podyktowaną przez Jehowę, po raz kolejny Sprawę kanoniczności ksiąg Biblii wznowił ponownie dostrzegamy sprzeczność w nauczaniu kierownictwa sekty.Luter, który kierując się własnymi kryteriami zakwestiono-wał wiele ksiąg, odmawiając im natchnionego charakteru.Z ksiąg NT Luter odrzucił List św. Jakuba (który szczególnieprzeczył jego nauce), List św. Judy, List do Hebrajczyków2. ILE KSIĄG ŚWIĘTYCH ZAWIERA BIBLIA? i Księgę Apokalipsy. Kościół w odpowiedzi na wyzwaniereformacji uroczyście potwierdził kanon Pisma św. na Sobo-rze Trydenckim w 1546 r. i tym samym zamknął definitywnieNAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY wszelkie dyskusje na ten temat.„Biblia składa się z 66 książeczek" (B 49).3. STARY I NOWY TESTAMENT OCENA NAUKI NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYAA Liczba ksiąg w Biblii. - Biblia, którą uznaje Kościół,składa się z 73 ksiąg (46 przypada na ST, a 27 na NT). Biblia składa się z dwóch części i „te dwie główne częściŚwiadkowie Jehowy idąc za protestantami, odrzucają 7 ksiągBiblii słusznie nazwano ((Pismami Hebrajskimi)) i ((PismamiGreckimi*" (B 50).
  • 75. 154 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VI. BIBLIA 155OCENA NAUKI4. GŁÓWNA TRESC BIBLII AA Dwie części Biblii. - Świadkowie Jehowy świado-mie wprowadzili obce tradycji chrześcijańskiej nowe nazwy NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY dla Starego i Nowego Testamentu. Nowe nazwy mają za zadanie przesłonięcie prawdy o wzajemnym powiązaniuW Biblii przewija się , jeden temat: Jehowa Bóg za po- i wzajemnych relacjach obydwu Testamentów w historii średnictwem swego Królestwa przywróci tu sprawiedliwe zbawienia. Świadkowie Jehowy nazwali Nowy Testamentstosunki. Pierwsza księga, Księga Rodzaju, mówi, jak z po- Chrześcijańskimi Pismami Greckimi (I wyd. w jęz. poi. uka- wodu buntu przeciwko Bogu utracono raj, a ostatnia księga, zało się w 1994 r.). Zauważmy, że nazwa ta sprowadza NowyKsięga Objawienia, opisuje, jak pod panowaniem Bożym Testament do rzędu innych pism chrześcijańskich w języku ziemia znowu będzie rajem (Rdz 3, 19. 23; Ap 12, 10; 21, greckim z początków chrześcijaństwa! 3.4)"(B50).Kościół słusznie nazywa pierwszą część Pisma świętego Starym Testamentem (Starym Przymierzem), gdyż jest on OCENA NAUKI pierwszym etapem historii zbawienia i zarazem Objawienia Bożego. Stary Testament był zapowiedzią i przygotowaniem AA Główny przedmiot Biblii. - W nauce Kościoła pod- Nowego Testamentu (Nowego Przymierza), które rozpoczęłostawową treścią Pisma św. są dzieje zbawienia człowieka, się z chwilą przyjścia na świat Mesjasza. Wraz z narodzeniem rozciągające się od utraty szczęśliwości w raju naszych pro- się Jezusa Chrystusa Stare Przymierze ustępuje Nowemutoplastów (Rdz 1-3), aż do ostatecznego (eschatologicznego)Przymierzu, czyli Nowemu Testamentowi, obowiązującemu wypełnienia się czasów, kiedy to ludzkość odzyska szczę-już wszystkich ludzi na świecie (Stary Testament dotyczy) ście w społeczności zbawionych w zjednoczeniu z Bogiemtylko Żydów). w niebiańskim Jeruzalem (Ap 21-22).Nauka Kościoła podkreśla wzajemną więź i jedność Biblia ma więc do spełnienia jeden szczególny cel: ukazaćwszystkich ksiąg biblijnych. Osoba Zbawiciela, Jezusa Chry- Boży plan zbawienia i drogi, jakimi ten plan się realizuje.stusa, jednoczy i zespala ściśle oba Testamenty, co bardzo Królestwa Bożego (w jego pełni na końcu czasów) Chry-pięknie wyrazili Ojcowie Kościoła. I tak św. Hieronim po- stus nigdy nie utożsamiał z przywróceniem raju na ziemi.wie, że „nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Chry- Królestwo Boże pojawiło się co prawda na ziemi wrazstusa", którą to wypowiedź uzupełni św. Augustyn słynnymz przyjściem Zbawiciela (Łk 17, 21), ale nie jest ono „z tegopowiedzeniem, że „Nowy Testament ukryty jest w Starym,świata" (J 18, 36). Świadkowie Jehowy zniekształcają tęa Stary staje się jasny w Nowym". wypowiedź Jezusa w swojej Biblii i tłumaczą ten werset A Użyty j ę z y k przy spisaniu obu części Biblii jest następująco: „Moje królestwo nie jest częścią tego świata".sprawą drugorzędną, ale kierownictwo sekty umiało wy- Wstawiony do tekstu wyraz „częścią" ma sugerować, żekorzystać ten fakt, aby zamazać istotną sprawę wzajemnejchodzi w tej wypowiedzi Jezusa o obecny „zły system tegozależności obu Testamentów, o czym była mowa wyżej. Sło-świata", który zniknie na ziemi po Armagedonie („wojniewa „słusznie nazwano" (Hebrajskie, Greckie) są wyraźnym wielkiego dnia Boga Wszechmogącego").nadużyciem ze strony Świadków Jehowy, gdyż sugerują, żeŚwiadkowie Jehowy wierzą, że „wielki tłum" (Ap 7, 9),taka jest powszechna opinia biblistów.składający się wyłącznie z członków sekty, którzy przeżyją
  • 76. 156 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYVI. BIBLIA157bliski Armagedon, zdoła pod kierownictwem „niebiańskiego znajomości takich spraw, jak okoliczności powstania po-rządu" (Chrystusa i 144 000 namaszczonych Świadków Je- szczególnych ksiąg świętych Biblii (autor, czas i miejscehowy przebywających stale w niebie) przekształcić (dobrzepowstania, adresaci księgi i cel jej napisania). Następniezorganizowaną pracą) ziemię w raj! W jednej z ich książeknależy orientować się w rodzajach literackich ksiąg, ichczytamy: „Ci, którzy przeżyją Armagedon, zajmą się oczysz- strukturze oraz właściwościach językowych (jęz. hebrajskie-czaniem ziemi i usuwaniem ruin..." (Z? 159). go, aramejskiego i greckiego). Krótko mówiąc chodzi tu o po- Kierownictwo sekty wyraźnie zwodzi swoich wyznaw- prawną krytykę literacką i historyczną tekstów biblijnych.ców, gdy przytacza niektóre teksty z Księgi Apokalipsy naTego wszystkiego wymaga się oczywiście od ludzi, którzypotwierdzenie przyszłego raju na ziemi (np. 21, 3-4). W rze- pragną zajmować się Pismem św. profesjonalnie.czywistości tekst ten odnosi się do Miasta Świętego, Jeruza-Ale nawet najlepsze przygotowanie biblijne nie dajelem Nowego (w. 2), a jego mieszkańcami - według naukigwarancji poprawnego zrozumienia tekstów świętych. Nale-sekty - może być tylko grono 144 000 namaszczonych ży mieć na uwadze, że Biblia, jako księga natchniona, z woliŚwiadków Jehowy, którzy jako jedyni pójdą do nieba (BBożej została powierzona Kościołowi, który strzeże całego124-126). Natomiast dla nas, chrześcijan, Miasto Święte, Jeru- depozytu prawdy objawionej. Nie można więc zrozumiećzalem Nowe symbolizuje miejsce zbawienia wszystkich ludzi. Pisma św., jeśli nie uwzględni się nauki Kościoła. Obja- wienie Boże, choć jest jedno, zawiera się jednak w Piśmie św. i Tradycji Kościoła (nie utrwalona na piśmie [w No- wym Testamencie], ustnie przekazywana nauka Chrystusa5. POPRAWNE ROZUMIENIE BIBLIIi Apostołów).W Kościele każdy wierny (odpowiednio przygotowany) może przyczynić się do ogólnej znajomości Pisma św., jeżeli NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY tylko jest gotów poddać pod sąd Kościoła wyniki swoich dociekań. Objawienie Boże należy do dziedziny wiary i peł- Do poprawnego zrozumienia Biblii konieczne jest speł- niejsze jego zrozumienie jest wyrazem łaski Bożej. Bógnienie dwóch warunków. „Po pierwsze, trzeba wziąć podudziela więc głębszego zrozumienia prawd wiary tym, któ-uwagą kontekst (sąsiednie wersety) danej wypowiedzi. Porzy nie tylko z racji szczerego szukania prawdy, ale równieżdrugie, należy porównać dany werset z innymi wypowiedziami przez świętość życia pozostają w bliższej zażyłości z Du-biblijnymi na ten sam temat. W ten sposób pozwolimy słowuchem Świętym, Nauczycielem wierzących (J 14, 26).samego Boga kierować tokiem naszych myśli; wtedy to OnA Kościół nigdy n i e w z b r a n i a ł wiernym czytaniawykłada Biblią, a nie my. Tak sią postępuje przy opracowy- Pisma św., a jedynie zakazywał lektury wydań Biblii niewaniu publikacji Towarzystwa Strażnica " (P 45). mających aprobaty władz kościelnych (bez imprimatur). Katolickie wydania Biblii muszą być również zaopatrzoneOCENA NAUKIw odpowiednie przypisy objaśniające trudniejsze fragmenty tekstów świętych. Jednakże lektura Pisma św. nie oznaczaAA Zasady poprawnego zrozumienia Biblii. — Podaneswobody w jego interpretowaniu. Jak już zaznaczono, tylkoprzez Świadków Jehowy dwie zasady są słuszne, ale nie- Kościół może bez błędu odczytywać sens Biblii, o czym po-wystarczające. Poprawne zrozumienie Pisma św. wymaga ucza nas św. Piotr (2 P 1, 20-21). Pismo św. nie jest więc dla
  • 77. 158WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYVI. BIBLIA159prywatnego wyjaśniania. Przestrogę Apostoła zignorował m. stusa. Zatem właściwą perspektywą odczytywania Biblii jestin. założyciel Świadków Jehowy, C.T. Russell, który swoimiperspektywa eschatologiczna, która pozwala dostrzec pełnąinterpretacjami Pisma św. (dzisiaj w większości odrzuco-realizację królestwa Bożego, przekraczającego doczesne ramynymi przez samą sektę) i fałszywymi proroctwami o „końcuhistorii. Tej właśnie sprawie poświęca św. Jan ostatnie dwaświata" wystawił boski autorytet słowa Bożego na liczne rozdziały Księgi Apokalipsy.drwiny wielu ludzi w świecie, podobnie zresztą jak i jego A Niewłaściwe jest też odczytywanie p r o r o c t w bi-następcy (znane jest powiedzenie, że u Świadków Jehowyblijnych. Świadkowie Jehowy nie odczytują ich na płasz-„co trzy lata koniec świata").czyźnie historyczno-zbawczej, jak to czyni Kościół, lecz naAA Interpretację Pisma św. dokonywaną przez Świadkówpłaszczyźnie historyczno-polityczno-eschatologicznej o za-Jehowy należy uznać za błędną, głównie z następujących po-barwieniu apokaliptycznym (dla udramatyzowania). Przykła-wodów (pomijamy tu sprawy, o których była mowa wyżej):dem może być oczekiwany przez Świadków Jehowy Arma-gedon, odczytywany jako konflikt międzynarodowy, który A Jest a r b i t r a l n a i pozbawiona jakichkolwiek pod-zniszczy „zły system tego świata" („apolityczni" Świadkowies t a w naukowych i biblijnych (Świadkowie Jehowy cał-Jehowy bardzo pilnie obserwują scenę polityczną świata, po-kowicie ignorują współczesną wiedzę biblijną, jakkolwiekszukując na niej „znaków" zbliżającego się Armagedonu).w ich publikacjach bardzo często spotyka się, najczęściej dla„efektu", różne cytaty z poważnych dzieł naukowych z roz-maitych dziedzin wiedzy, w tym i z biblistyki). Przedewszystkim nie dostrzegają różnorodnych gatunków literac-kich poszczególnych ksiąg, przyjmując wypowiedzi biblijne 6. BIBLIA A WIEDZA NAUKOWA O ZIEMI I ŚWIECIEtak, jak im w danej chwili pasuje: raz dosłownie (literalnie),a innym razem przenośnie - nie troszcząc się o jakiekolwiekuwarunkowania historyczne, kulturowe czy literackie tek-NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYstów świętych.„ Wszystko, co [Pismo św.] mówi, jest prawdą. NawetDość częstą praktyką w publikacjach sekty jest cytowa-gdy porusza sprawy naukowe, jest zadziwiająco ściśle ".nie tylko fragmentu zdania, gdyż pozostała część już nie1 tak np. Biblia uczy, że ziemia nie jest płaska, gdyż Bóg„pasuje" do prezentowanej nauki.„mieszka nad okręgiem ziemi" (Iz 40, 22), i że nie spoczywa, A Świadkowie Jehowy nie chcą dostrzec n o w o ś c ijak dawniej wierzono, „na barkach olbrzyma", tylko Bógi p e ł n i Objawienia Bożego w Nowym Testamencie „zawiesza ziemię nad niczym" (Hi 26, 7; wg tłum. BT: „zie-i traktują oba Testamenty na równi, o ile nie wyżej Starego mi niczym nie umacnia "; B 55-56).Testamentu: „słowa Jehowy" (o czym była mowa wyżej). A Poważnym błędem jest z r e d u k o w a n i e przesłania OCENA NAUKIBiblii do nurtu apokaliptycznego (dramatycznych wydarzeńAA Właściwości Biblii. - Drugą, obok świętości, wła-przy końcu świata). Tymczasem w centrum uwagi chrześci-ściwością Biblii jest jej prawda. Stwierdza to Sobór Waty-jan, i to od samych początków istnienia Kościoła, nie jestkański II: „Ponieważ więc wszystko, co twierdzą autorowieapokaliptyka, lecz Ewangelie, tzn. osoba i nauka Jezusa Chry-natchnieni czyli hagiografowie, winno być uważane za stwier-
  • 78. 160WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYVI. BIBLIA161 dzone przez Ducha Świętego, należy zatem uznawać, żerają je słupy niebieskie (2 Sm 22, 8; Hi 26, 11). Ponadto Księgi biblijne w sposób pewny, wiernie i bez błędu ucząwyróżniali tzw. ocean dolny (Ps 136, 6; Hi 26, 5) i górny (Ps prawdy, jaka z woli Bożej miała być przez Pismo św. utrwa-148, 4; Hi 26, 8). Najwyżej miał być położony pałac Pana lona dla naszego zbawienia" {Konstytucja dogmatyczna o Ob-Boga (Am 9, 6; Ps 113,5-6).jawieniu Bożym, 11).Jak zaznaczają bibliści, obraz świata u Żydów przypomi-Z zacytowanej wypowiedzi ostatniego Soboru wynika, nał wyobrażenia innych ludów, żyjących w tamtych czasach że Biblii nie należy traktować jako podręcznika wiedzy na-i nie brakowało wzajemnych zapożyczeń. ukowej o ziemi i świecie, gdyż jej zadaniem jest ukazanieNa koniec zauważmy, że Objawienie Boże nie pragnie innego rodzaju prawdy: odsłonić człowiekowi Boży plan wyręczać człowieka w tym, do czego jest on zdolny sam zbawienia i drogę wiodącą do jego osiągnięcia. Prawda w Bi- z czasem dojść. Taki bowiem jest cel badań naukowych, blii ma więc charakter prawdy objawionej i przez to bardzieja Bóg wyposażył hojnie człowieka w potrzebne zdolności, wzniosłej od wszelkiej prawdy naukowej. dzięki którym będzie on w stanie poznać i zrozumieć ziemię, świat i zjawiska, które nimi rządzą. A Wszystkie z j a w i s k a p r z y r o d n i c z e (astrono-miczne) opisuje Biblia tak, jak je odbierali natchnieni autorzy,czyli tak jak je dostrzegali własnymi zmysłami, z uwzględ-nieniem ówczesnej o nich wiedzy. 7. BIBLIA ŚWIADKÓW JEHOWY - TZW. PRZEKŁAD Sam Pan Jezus, Stwórca nieba i ziemi {Hbr 1, 10), do-stosował się do ówczesnej wiedzy o świecie i mówił np.NOWEGO ŚWIATAo słońcu, które „wschodzi" (Mt 5, 45), co jest nieprawdąz naukowego punktu widzenia. Zjawisko wschodów i zacho-dów słońca wynika, jak wiadomo, z ruchu obrotowego ziemi ŚWIADKOWIE JEHOWY O WŁASNYMwzględem słońca, które pozostaje nieruchome w stosunku doPRZEKŁADZIE BIBLIIziemi. Innym przykładem, tym razem z botaniki, jest „nie-naukowa" wypowiedź Chrystusa o ziarnku gorczycy, które „Przekład Nowego Świata" (New World Translation) toma być „najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi" (M„przekład Pisma Świętego dokonany bezpośrednio z jęyka4, 31). Dziś znamy mnóstwo roślin o nasionach znacznie hebrajskiego, aramejskiego i greckiego na współczesny językmniejszych od gorczycy. Ale każdy łatwo się domyśli, żeangielski przez komitet złożony z namaszczonych duchemChrystusowi wcale nie chodziło o pouczaniu nas o rodzajach Świadków Jehowy" (P 259). „Komitet tłumaczy prosił o za-nasion. Pan Jezus wykorzystał tylko panujące wówczas prze- chowanie anonimowości jego członków. Życzenie to zostałokonanie i znakomicie je wyzyskał, aby przybliżyć słuchaczomuszanowane" (P 260). „Ponieważ tłumacze postanowili za-prawdę o tajemnicach królestwa Bożego (Mk 4, 30-32). chować anonimowość, więc nie można nic powiedzieć o ich wykształceniu" (tamże). „Przede wszystkim jest to dokładne, Księgi biblijne pozwalają nam więc odtworzyć ówcze- po większej części dosłowne tłumaczenie z języków oryginal-sną wiedzę autorów o ziemi i świecie. Żydzi wyobrażali nych" (P 261). „Imię Boże [Jehowa] pojawia się w tłuma-sobie np. ziemię jako płaszczyznę mającą granice - narożni- czeniach Chrześcijańskich Pism Greckich [NT] na językki (Iz 40, 28; Apl, 1; 20, 8), wspartą na fundamentach (Pn hebrajski w bezpośrednich cytatach z natchnionych Pism8, 29; Syr 16, 19) albo słupach (7 Sm 2, 8; Hi 9, 6). Jeśli zaś Hebrajskich [ST] " (tamże).chodziło o niebiosa (górujące nad ziemią), wierzyli, że wspie- Świadkowie Jehowy ~ 11
  • 79. 162 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VI. BIBLIA 163 rzyć, że jest to wyraz pokory! (P 260: „Tłumacze nie szukali OCENA PRZEKŁADU chwały dla siebie, lecz pragnęli oddać chwałę Boskiemu Autorowi Pisma Świętego"). AA Komitet przekładu Biblii Świadków Jehowy. - DniaNie trzeba przypominać, że żaden z członków zespołu3 września 1949 r. Towarzystwo Strażnica poinformowało tłumaczy nie posiadał wystarczającego przygotowania. Ray-o powstaniu Komitetu przekładu Biblii Nowego Świata. Prze- mond Franz, bratanek czwartego prezydenta sekty i wielo-kład ten nazwano Biblią Nowego Świata, ponieważ ma onletni członek „namaszczonego" Ciała Kierowniczego, posłużyć jeszcze później, w Nowym Świecie, który nastanie powystąpieniu z sekty potwierdził, że „żaden z nich nie znałArmagedonie!oryginalnych języków biblijnych"!141Jakkolwiek członków tego Komitetu przekładu nigdy Czym zatem jest Przekład Nowego Świata"? Znawcy za-nie ujawniono oficjalnie, od dawna było wiadomo, że w jegouważają duże podobieństwo Chrześcijańskich Pism Greckichskładzie byli następujący namaszczeni Świadkowie Jehowy:(AT) z przekładem Nowego Testamentu spirytysty J. Grebe-N.H. Knorr, F.W. Franz, M.G. Henschel, A.D. Schroeder,ra (w przeszłości Świadkowie Jehowy wielokrotnie cytowaliG.D. Gangas. Trzech pierwszych (Knorr, Franz i Henschel)ten przekład w „Strażnicy"). Greber dokonał przekładu No-było kolejnymi prezydentami sekty (już nie żyją). wego Testamentu według „instrukcji, jakich udzielały muW latach 1950-1960 przekład Biblii opublikowano w kil-duchy" (tak napisał we wstępie do swego przekładu). Man-ku częściach, a od roku 1961 Świadkowie Jehowy rozpoczęli zanares pisze, że jego przekład „posłużył za wzór Świad-na szeroką skalę druk własnej Biblii w jednym tomie.kom Jehowy w ich przekładzie Pisma Świętego, znanegoKierownictwo sekty starało się o zdobycie przychylnejjako wersja Nowego Świata" 14 . Oba tłumaczenia przeina-recenzji dla własnego przekładu i w tym celu wydelegowałoczają teksty mówiące o Boskości Chrystusa, a czasami od-pewnego Świadka (który później wystąpił z sekty i ujawniłdająje „identycznie" (np. J 1, 1; Hbr 1, 8; Mt 27, 52-53)143.skład tłumaczy) do znanego amerykańskiego biblisty EdgaraJ. Goospeda. Po dwóch godzinach rozmowy na temat tego A Przypomnijmy, że głównym c e l e m powstania Bi-przekładu, z którym Goosped zapoznał się wcześniej, Świa-blii Nowego Świata, było dopasowanie jej przekładu do naukdek Jehowy nie doczekał się żadnego cieplejszego słowa Świadków Jehowy. W efekcie tłumaczenie to przyznaje „ra- cję" naukom sekty, a więc:o dziele jego namaszczonych współbraci! Następnie, wobec zgromadzonych dziennikarzy, biblista powiedział do Świad- - odmawia Boskości Jezusowi Chiystusowi (stworzony ków Jehowy: „Nie, przykro mi, nie mogę. Gramatyka musianioł Jehowy), być przestrzegana. Gramatyka pozostawia wiele do życzenia,- pozbawia osobowości Ducha Świętego (pisany mały- Powinniście mieć na uwadze gramatykę. Miejcie na uwadze mi literami). 140 to, co wam powiedziałem" .Na temat Biblii Świadków Jehowy wypowiadali się i inni bibliści i ich oceny były podobnie negatywne dla przekładu, 141 CV. Manzanares, dz. cyt., s. 93; Robert Reynolds pisze nato- Anonimowy Komitet „namaszczonych" tłumaczy najwyraź-miast: „Pod jego [Knorra] kierownictwem «przetłumaczono» Biblię niej krył w ten sposób swój brak kompetencji, karząc wie- (jednakże nie z języków oryginalnych, lecz z innego angielskiego tłu- maczenia" (Kim są świadkowie Jehowy, Gdańsk 1993, s. 9). 142 CV. Manzanares, dz. cyt., s. 53.140G. Marinelli, / Testimoni..., dz. cyt., s. 88. 143 Zob. W. Bednarski, W obronie wiary..., dz. cyt., s. 97-98.
  • 80. 164WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VI. BIBLIA 165- neguje istnienie w człowieku duszy nieśmiertelnejA Sprawa odpoczynku Boga. - Świadkowie Jehowy na- (i w konsekwencji dalszego życia po śmierci), uczają, że siódmy dzień stworzenia rozpoczął się w roku- odrzuca istnienie piekła, miejsca kary wiecznej dla4026 przed Chr i trwał do roku 1975 (w sumie 6 tys. lat). potępionych (niewzruszony dogmat Świadków Je- Ale tej nauce sprzeciwia się Pismo św. W Księdze Rodzaju howy mówi: „piekło to grób!"),czytamy, że, „gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło,- rezerwuje niebo dla „namaszczonych" Świadków Je- nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym howy, i to tylko dla 144 000. swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym - w tym bowiem dniuA Przekład Biblii Świadków Jehowy jest niezwykle odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając"bogaty w słownictwo, będące w użyciu w sekcie (swoisty (Rdz 2, 2-3). Należy zauważyć, że natchniony Autor mówiżargon).Oto tylko kilka przykładów wziętych z Chrześcijańskich o zakończeniu dnia siódmego tak samo jak o sześciu dniachPism Greckich (NT), wydanych w jęz. polskim w 1994 r.: poprzednich (autor używa czasu przeszłego dokonanego). „Namaszczeni duchem" Świadkowie przekręcają tekst święty- „zakończenie systemu rzeczy" {Mt 24, 3; wg BT: „ko-i każą Panu Bogu „odpoczywać" aż do roku 1975! (w miejsce niec świata"),wspomnianego czasu wstawiają czas przeszły niedokonany).- „wieczne odcięcie" {Mt 25, 46; wg BT: „męka wiecz- Na ten właśnie rok zapowiadali hucznie w przeszłości ko- na"), niec świata („koniec złego systemu tego świata"), który miał- „pal" {Mt 26, 2), „pal męki" {Mt 27, 40; wg BT:być „dniem szabatowym" trwającym tysiąc lat (w 1975 r. „krzyż"), miał się rozpocząć dla Świadków Jehowy tysiącletni raj na- „grobowiec pamięci" {J 20, 1. 20; wg BT: „grób"),ziemi).- „spożywanie posiłku" {Dz 2, 42; wg BT: „łamanie chleba", co oznaczało zarówno zwykłe posiłki, jak A Błędne tłumaczenie hebrajskiego słowa nefesz. - Bi-144 i Eucharystię) ,blia Świadków Jehowy przypisuje słowu nefesz tylko trzy- „miejsce mające związek z niebem" {Hbr 11, 14-16;znaczenia (człowiek, zwierzę i życie), pomijając milczeniem takie, które możemy zidentyfikować z pojęciem duszy. Ten wg BT: „ojczyzna niebieska"), hebrajski termin ma więc w Starym Testamencie wiele zna-- „życie duchowe prawych" {Hbr 12, 23; wg BT: „duchy czeń, i w zależności od kontekstu zdania może znaczyć: od- [dusze] sprawiedliwych" - tłum. Świadków Jehowy dech, pragnienie, dusza, życie, żyjący byt itd. ma ukryć prawdę, że chodzi o osoby zmarłe, które ,już doszły do celu").Podobnie przedstawia się sprawa z greckim słowem psy- che (odpowiednik hebr. nefesz). Oto jeden z wielu przykła- AA Dodatkowe motywy wydania Biblii w Przekładziedów manipulowania tekstem świętym w przekładzie BibliiNowego Świata. - Biblia Świadków Jehowy ma dowieść Świadków Jehowy. W Ewangelii św. Mateusza czytamy:słuszności nauki sekty jeszcze w kilku innych ważnych spra-„...idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali nawach. Oto niektóre z nich: życie Dziecięcia" (2, 20). Ten sam tekst w Pismach Grec- kich Świadków brzmi następująco: „... udaj się do ziemi Izraela, bo umarli ci, którzy nastawali na duszę dziecięcia" (2, 20). Jak można zauważyć, Świadkowie Jehowy zatrosz- 1 Por. Jan Paweł II, enc. Ecclesia de Eucharistia, n. 47. czyli się o to, aby czytelnik ich Biblii wiedział, że „dziecię"
  • 81. 166 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYVI. BIBLIA 167Jezus było „duszą", która w nauce sekty w takim samym cenione przez specjalistów145. Ale nie to jest tu najważniej-stopniu odnosi się do ludzi, jak i do zwierząt. Uczą bowiem,sze. Sprawą o wiele istotniejszą jest twierdzenie Świadkówże gdy umiera człowiek (albo zwierzę), umiera jego dusza Jehowy, że jacyś kopiści pousuwali imię Boże z przekładu(B 78). Teraz już łatwo jest „dowieść", że w człowieku nie maSeptuaginty i zastąpili je wspomnianymi terminami Kyriosduszy nieśmiertelnej, ponieważ to „człowiek jest duszą"! (B 78). i Theos. Przyjrzyjmy się uważnie fragmentom tego papirusu, a zauważymy, że obok hebrajskiego tetragramu JHWH wy- A Arbitralne wprowadzenie imienia Jehowa do Nowego stępuje także ho Theos (Bóg)! Bardzo dobrze to widać weTestamentu. - W Pismach Greckich (NT) imię Jehowa wy- fragmentach, które Świadkowie Jehowy oznaczyli numeramistępuje ponad 230 razy. Świadkowie Jehowy wprowadzili 3, 4, 5, 6 i 7. Jak z tego widać, papirus Fauda wcale nie po-samowolnie to imię w miejsce greckiego terminu Kyrios twierdza poglądu Świadków Jehowy o zastąpieniu tetragramu(Pan). Decyzja Komitetu była o tyle samowolna, że nie ist- przez Kyrios i Theos.nieje najmniejszy skrawek papirusu z tekstem Nowego Te-stamentu, który by zawierał to imię oraz, co jest zrozumiałe, Papirus Fauda miał posłużyć Komitetowi za uzasadnienieimię to nie występuje w żadnym krytycznym wydaniu tekstu wprowadzenia imienia Bożego Jehowa do Nowego Testa-oryginalnego NT, na które Komitet się powołuje podczas mentu. Podstępne wprowadzenie imienia Bożego Jehowa doprac tłumaczeniowych.tekstów nowotestamentalnych, miało posłużyć kierownictwu sekty do wyeliminowania podstawowej prawdy objawionej Natchnieni tłumacze Nowego Testamentu dosyć często przez Chrystusa o Bogu jako Ojcu, Synu i Duchu Świętym.cytują fragmenty ze Starego Testamentu, ale czynią to ko-rzystając z greckiego przekładu, tzw. Septuaginty (LXX).A Błędny przekład tekstów trynitarnych. - ŚwiadkowieW przekładzie tym imię Jahwe zastąpiono przez Kyrios Jehowy od początku swego istnienia zwalczają naukę o Trój-(Pan) lub Theos (Bóg). Świadkowie Jehowy oskarżają cy Świętej, a ich Komitet tłumaczy postarał się o osłabieniewięc kopistów Septuaginty, że sfałszowali oryginalne tłuma-wymowy tekstów trynitarnych. Klasycznym tekstem obja-czenie, w którym występowało imię Boże Jehowa (Jahwe)wiającym naukę o istnieniu w Bogu trzech Boskich Osób sąw postaci hebrajskiego tetragramu (JHWH)! Powołują się słowa, jakie wypowiedział Chrystus po swym zmartwych-przy tym na odnalezione fragmenty kopii Septuaginty z Księ-wstaniu do Apostołów: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkiegi Powtórzonego Prawa, w której ten hebrajski tetragramnarody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Duchawystępuje. Wyjaśnijmy więc, że chodzi tu o tzw. papirusŚwiętego" (Ml 28, 19). Świadkowie Jehowy „ostatni rozkaz"Fauda, opublikowany w 1944 r. Świadkowie Jehowy twier- Chrystusa przetłumaczyli następująco: „Idźcie więc i czyń-dzą, że mają dowód na istnienie imienia Bożego w greckiejcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ichSeptuagincie. Sprawę papirusu potraktowali tak poważnie, w imię Ojca i Syna i ducha świętego". W tym jednym zdaniuże zamieścili reprodukcje jego 12 fragmentów w załącznikuKomitet tłumaczy dokonał podwójnego fałszerstwa! Pierwszedo Pism Greckich (w wyd. polskim są one na s. 410-411).fałszerstwo dotyczy pisowni małymi literami Osoby DuchaCo należy o całej tej sprawie sądzić? Otóż papirus Fauda Świętego, co ma sprowadzić Go do roli bezosobowej „czyn-rzeczywiście istnieje i jest traktowany jako wyjątek. Istnieje nej mocy" Jehowy (P 370-371). Według nauki Świadkówjednak wiele innych papirusów, o których Świadkowie Je-Jehowy Apostołowie powinni chrzcić ludzi w „imię Bogahowy nie chcą pamiętać, a które są o wiele starsze i wyżej i stworzenia, i mocy Bożej", co samo w sobie jest niedo- 145 Zob. C. Podolski, dz. cyt, s. 42-45.
  • 82. 168WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VI. BIBLIA169 rzecznością. Wypowiedź Chrystusa jest bardzo jasna: Aposto-W tym tekście Bóg Ojciec zwraca się do Syna „Boże", alełowie mają chrzcić ludzi w imię Boga (Ojca, Syna i Ducha ponieważ Świadkowie Jehowy programowo odrzucają Bos- Świętego), czyli w imię Trójcy Świętej. kość Chrystusa, swym krętactwem czynią z Boga tron Chry-Drugiego fałszerstwa Świadkowie Jehowy dopuścili się stusa! W wierszu następnym (w. 9) Bóg Ojciec ponownieprzez dodanie do świętego tekstu słów „z ludzi". Tym nie-zwraca się do Syna „Boże": „...dlatego namaścił Cię, Boże,godnym procederem całkowicie zmienili sens wypowiedziBóg Twój..." (wg BT), lecz tej prawdy nie chcą zaakcepto- Chrystusa, aby uzasadnić istnienie sekty i stosowanej przez wać Świadkowie Jehowy, stąd w ich tłumaczeniu czytamy: nią praktyki. To tylko nieliczni, wybrani „z ludzi" - poucza- „Dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił cię..."ją Świadkowie Jehowy - mają zostać uczniami (dosł. tłum.I na koniec jeszcze dwa przykłady fałszerstwa „namasz-tego tekstu jest następujące: „Wyruszywszy więc czyńcieczonych" Świadków Jehowy z Komitetu przekładu Biblii. uczniami wszystkie narody..."146 Świadkowie Jehowy są rze-U św. Jana czytamy: „Ja Go znam, bo od Niego jestem i Onczywiście nieliczni w stosunku do „wszystkich narodów" mnie posłał" (J 7, 29 , wg BT). Świadkowie Jehowy ten tekst(nieco ponad 6 milionów członków sekty w odniesieniu doprzetłumaczyli następująco: „Ja go znam, ponieważ jestem6 miliardów mieszkańców ziemi)!jego przedstawicielem i on mnie posłał". Przez dodanie słów .jestem jego przedstawicielem" do tekstu świętego, Świad- A Błędny przekład tekstów chrystologicznych. - Tekst kowie Jehowy zacierają prawdę o Synu Bożym, który wy-J 10, 38 w tłum. BT wygląda następująco: „...abyście poznali szedł od Ojca i jest z Nim jedno (J 10, 30. 38).i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu" (por. J 14,10-11), natomiast w tłumaczeniu Świadków Jehowy przyjął Drugi przykład dotyczy J 8, 58: „Zaprawdę, zaprawdę,on taką zafałszowaną postać: „... abyście poznali i już wie- powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM" (wgdzieli, że Ojciec jest w jedności ze mną, a ja w jednościBT). U Świadków Jehowy czytamy zaś: „Zaprawdę, za-z Ojcem". Powyższy tekst przecież doskonale koresponduje prawdę wam mówię: Zanim Abraham zaczął istnieć, ja jużz innym tekstem, ledwie o kilka wierszy wcześniejszym: „Ja byłem". W J 8, 58 Chrystus oznajmia wyraźnie Żydom swei Ojciec jedno jesteśmy" (7 10, 30). Jest to oczywiście kla- odwieczne istnienie i że jest Bogiem (używa imienia Jahwe:syczny tekst o jedności Boga i wielości w Nim Osób Boskich.Jestem" wg Wj 3, 14). Żydzi jak widać dobrze zrozumieliŚwiadkowie przez dodanie słów „w jedności", sugerują czy-wypowiedź Jezusa, skoro pragnęli Go ukamienować za bluź-telnikowi istnienie między Ojcem i Synem jedności wyłącz-nierstwo (w. 59), ale to świadectwo najwyraźniej nic nienie natury moralnej, jedności „w zmierzaniu do wspólnego mówi Świadkom Jehowy!celu", który powinien być udziałem każdego Świadka Jeho-A Błędny przekład tekstów sakramentalnych. - Jednymwy (P 388-389).z największych nadużyć Komitetu tłumaczy Biblii jehowic- Innym przykładem sfałszowania tekstu chrystologiczne- kiej jest zniekształcenie tekstu dotyczącego Eucharystii przezgo jest Hbr 1, 8. BT oddaje ten tekst następująco: „Do Synadodanie słowa „oznacza" w miejsce wyrazu Jest". Popraw-zaś [powie]: Tron Twój, Boże, na wieki wieków..." W tłu- ny tekst BT wygląda następująco: „Bierzcie i jedzcie, to jestmaczeniu Świadków Jehowy werset ten brzmi: „NatomiastCiało moje [...] bo to jest moja Krew..." (Mt 26, 26. 28; por.w odniesieniu do Syna: «Bóg jest twoim tronem na wieki Mk 14, 22; Łk 22, 19; 1 Kor 11, 23-25). - W tłumaczeniuwieków...»", a więc przyjął całkowicie zafałszowaną postać.Świadków Jehowy tekst święty ma całkowicie zmieniony sens: „Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało [...] bo to146 Wg Grecko-polski Nowy Testament, dz. cyt., s. 145. oznacza moją krew". Świadkowie Jehowy, nie wierząc
  • 83. 170 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYw realną obecność Chrystusa w Eucharystii, nie wahali sięsfałszować tekst święty. Św. Paweł tak pisał o łączności chrztu ze śmiercią Chry-stusa: „Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zosta-liśmy razem z Nim pogrzebani..." (Rz 6, 4). Świadkowiedodali do tekstu świętego wyraz „nasz" i tym zmienili jegosens: „Dlatego też zostaliśmy z nim pogrzebani przez nasz VII. PRAWO BOŻEchrzest w jego śmierci..." Apostoł mówi tu o chrzcie jakotakim, ogólnie. Chrzest ten sprawia, że tak jak zostaliśmyprzezeń pogrzebani z Chrystusem, tak samo jak On mamyNie sądźcie, że przyszedłemwstać do nowego życia (zob. Rz 6). - Świadkowie Jehowy znieść Prawo albo Proroków. Niemają całkowicie odmienne pojęcie chrztu. Dla nich chrzest przyszedłem znieść, ale wypełnić(„nasz chrzest") oznacza być „pogrzebanym" dla spraw tego (Mt5, 17).świata („złego systemu tego świata" skazanego wyrokiemJehowy na zagładę w Armagedonie) i poświęcić się bezreszty własnej organizacji.„Pójście za Jezusem Chrystusem obejmuje wypełnianieprzykazań. Prawo nie zostaje zniesione (Mt 5, 17), lecz czło-wiek zostaje zaproszony do odnalezienia go w Osobie swoje-go Nauczyciela, który jest doskonałym jego wypełnieniem.Jezus przejął dziesięć przykazań, ale w ich literze ukazałmoc działającego Ducha Świętego. Głosił „sprawiedliwość...większą niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów" (Mt 5, 20),a także większą niż sprawiedliwość pogan (por. Mt 5, 46-47).Rozwinął wszystkie wymagania przykazań: «Słyszeliście, żepowiedziano przodkom: Nie zabijaj!... A Ja wam powiadam:Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi» (Mt5,21-22).Dziesięć przykazań, będąc wyrazem podstawowych po-winności człowieka względem Boga i względem bliźniego,objawia w swojej istotnej treści poważne zobowiązania. Sąone ze swojej natury niezmienne i obowiązują zawsze i wszę-dzie. Nikt nie może od nich dyspensować. Dziesięć przyka-zań wyrył Bóg w sercu człowieka. Przykazania poznajemyza pośrednictwem Objawienia Bożego, które przekazuje namKościół, oraz za pośrednictwem głosu sumienia moralnego"{Katechizm Kościoła Katolickiego, 2053-2054, 2071-2072).
  • 84. 172 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VII. PRAWO BOŻE 173 jak siebie samego»" (Mt 19, 17-19; por. Mk 10, 19; Łk 18,NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY20). Czy Chrystus nie cytuje tu wyraźnie przykazań Deka- logu, których przestrzeganie jest warunkiem osiągnięcia życia wiecznego?„ Prawo włącznie z Dekalogiem [Dziesięć Przykazań]A Nauczyciele z Brooklynu w y k o r z y s t u j ą Kazanie(...) zostało dane tylko narodowi izraelskiemu. Gdy Chrystus na Górze, aby wydobyć z wypowiedzi Jezusa tylko jeden dlaprzyszedł i złożył w ofierze swe doskonałe życie (...) Prawo siebie argument: Prawo nie dzieli się na dwie części (Deka-zostało zniesione". Prawo nie dzieli się „na dwie części:log i reszta praw), ponieważ Chrystus „cytował" (!) przy tejDziesięcioro Przykazań i resztę praw ". Jezus w Kazaniu na okazji zarówno z Dziesięciorga Przykazań, jak i innych czę-Górze „nie robił między nimi żadnej różnicy" (Mt 5, 21-42).ści Prawa, i „nie robił między nimi żadnej różnicy". Czy to,Nie jest więc prawdą, że zniesiona została tylko „ resztaże przykazania z Prawa były przez Chrystusa tylko „cytowa-praw", natomiast „Dziesięcioro Przykazań pozostało". Tak ne", oznacza, że nie obowiązują?więc „chrześcijanie nie podlegają Dziesięciorgu Przykazań.W Kazaniu na Górze, które uważa się za kodeks moral-Od chrześcijan żąda się zatem ((wypełniania prawa Chrystu- ności chrześcijańskiej, Chrystus w sposób ostateczny zinter-sowego», a nie przestrzegania Dziesięciorga Przykazań (Gapretował i uzupełnił Prawo Boże Starego Testamentu („A Ja6,2)" (B 203-207). wam powiadam..."), i zobowiązał wszystkich swoich uczniów do jego przestrzegania. Pan Jezus nie tylko że nie zniósł przykazań Dekalogu, ale je jeszcze wyraźnie zradykalizował, np. odnośnie do przykazania szóstego Chrystus powiedział: OCENA NAUKI „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam po- wiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa" (Mt 5, 21-22). AA Jezus Chrystus a Dekalog. - W książce (B), z której Chrystus jednoznacznie wypowiedział się na temat Pra-zaczerpnęliśmy naukę sekty o prawie Bożym, jehowiccy wa, że nie przyszedł, aby je znieść, ale „wypełnić" (Mt 5,autorzy starają się na kilku stronach dowieść, że Chrystus 17). „Nowe przykazanie", które jest przykazaniem miłościzniósł wraz z Prawem Dziesięcioro Przykazań. Swoją mętną Boga i bliźniego, jest właśnie tym przykazaniem, na którymargumentację wspierają ponad czterdziestoma odniesieniami„opiera się całe Prawo i Prorocy" (Mt 22, 40; por. J 13, 34).do Biblii. Wśród tych cytatów i odsyłaczy brakuje jednak naj-Widzimy więc, że Chrystus przekształca swoją miłościąistotniejszej wypowiedzi na ten temat, wypowiedzi Chrystu- przykazania Starego Prawa, i ta Jego miłość ma być odtądsa, naszego jedynego Nauczyciela {Mt 23, 8. 10)! Wśród najwyższym przykazaniem w Nowym Przymierzu (Mt 25,tych „nie zauważonych" wypowiedzi jest szczególnie jedna,35-40; por. 1 Kor 13, 1).która demaskuje kłamliwą naukę Świadków Jehowy. Na za-pytanie młodzieńca, co ma czynić dobrego, aby otrzymać ży-cie wieczne, Jezus odpowiada: „A jeśli chcesz osiągnąć życie,zachowaj przykazania. Zapytał Go: «Które?» Jezus odpo-wiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, niezeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj bliźniego,
  • 85. VIII. KOŚCIÓŁ 175NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY „Gdy zbór chrześcijański [Kościół] był jeszcze w powi- jakach, jego istnieniu zagroziło odstępstwo ". Szatan posta-nowił zaatakować zbór chrześcijański „ od wewnątrz" przy VIII. KOŚCIÓŁ pomocy „fałszywych nauczycieli". Przed nimi ostrzegał Je- zus (Mt 7, 15), a później apostoł Paweł. „Również apostołPiotr (ok. roku 64) przepowiadał rozkład wewnętrzny spo-wodowany przez odstępców ". W „ niecałe 20 lat po śmierci Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na Jezusa apostoł Paweł wspomniał, że Szatan «już działa» (2tej Skale zbudują Kościół mój,Tes 2, 7). Jeszcze w I stuleciu odstępcze poglądy zaczęły sięa bramy piekielne go nie przemo-szerzyć niby gangrena (por. 2 Tm 2, 17). Ponad 60 lat apo-gą (Mt 16, 18).stołowie «oddziafywali powstrzymująco» starając się kłaśćtamę fali odstępstwa (2 Tes 2, 7; por. 2 J 9, 10) ". A gdy„zbór chrześcijański znalazł się u progu II stulecia, około„Słowo «Kościół» oznacza «zwołanie». Wskazuje ono100 roku n. e., zmarł Jan - ostatni z apostołów. Odstępstwo, na zgromadzenie tych, których Słowo Boże zwołuje, byktóre dotąd przenikało do zboru stopniowo, mogło teraz utworzyli Lud Boży; karmieni Ciałem Chrystusa, sami stająwtargnąć do niego bez przeszkód". Do zboru chrześcijań- się oni Ciałem Chrystusa.skiego przeniknęło wiele nauk pogańskich. „Przedostała sięKościół jest równocześnie drogą i celem zamysłu Boże-doń głównie nauka o Trójcy i duszy nieśmiertelnej ". Wkrótce go: zapowiedziany w figurach w stworzeniu, przygotowany„po śmierci apostołów chrześcijańska nadzieja na obecność w Starym Przymierzu, założony przez słowa i czyny JezusaChrystusa i nadejście Królestwa wygasła. W ten sposób po- Chrystusa, urzeczywistniony za pośrednictwem Jego odku-wstało chrześcijaństwo, którego pewna część (Kościół kato- pieńczego Krzyża i Jego Zmartwychwstania, został ukazanylicki) stała się z czasem religią państwową Rzymu " (H 33-38).jako misterium zbawienia przez wylanie Ducha Świętego. Osiągnie swoje wypełnienie w chwale nieba jako zgroma- dzenie wszystkich odkupionych ziemi.Kościół jest równocześnie widzialny i duchowy, jest spo- łecznością hierarchiczną i Mistycznym Ciałem Chrystusa.OCENA NAUKI Chrystus «jest Głową Ciała - Kościoła» (Koi 1, 18). On jest zasadą stworzenia i odkupienia. Jest «jeden», utworzonyz elementu ludzkiego i elementu boskiego. To czyni go ta- AA Obraz Kościoła w publikacjach Towarzystwa Straż-jemnicą, którą może przyjąć tylko wiara. nica. - Kierownictwo sekty świadomie zniekształca histo-Kościół jest na tym świecie sakramentem zbawienia, ryczny i współczesny wizerunek Kościoła. W jehowickiejznakiem i narzędziem jedności Boga i ludzi" (Katechizm literaturze na stałe goszczą niewybredne i obraźliwe epitetyKościoła Katolickiego, 777-780, 792).pod adresem Kościoła i chrześcijaństwa w rodzaju: „kobieta
  • 86. 176 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY VIII. KOŚCIÓŁ177lekkich obyczajów", „prostytutka", „cudzołożnica", „nierząd-ców nie upoważnia nikogo do głoszenia jakiegoś „odstępstwanica", „synagoga Szatana" itd.Kościoła", ponieważ ci, którzy pragnęli rozbicia Kościoła, tak W instruktażowym podręczniku dla członków sektyna dobrą sprawę sami właściwie stanęli poza jego obrębem.Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, jehowiccy autorzyChrystus przepowiedział groźne ataki na swój Kościół,nie uznali za godne uwagi umieszczenie wśród 80 Tematów lecz zagwarantował mu przetrwanie do końca: „bramy pie-głównych hasła „Kościół", a nawet „Chrześcijanie" („Chrze-kielne" nigdy go nie zwyciężą (Mt 16, 18). Gwarantem trwa-ścijaństwo")! Ale za to w tej ich książce znalazło się miejscełości Kościoła pośród tego świata jest duchowa obecnośćna tak „ważne" tematy biblijne, jak: „Narkotyki", „Nieza- zwycięskiego Chrystusa (J 16, 33) przez całą jego historię:leżność", „Płeć" (życie płciowe), „Pochwycenie", „Urodzi- „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończe-ny" (obchodzenie urodzin), itd. Również w szczegółowymnia świata" (Mt 28, 20). Jest tylko brakiem wiary u Świad-skorowidzu na końcu książki (s. 438-445) nie znajdziemy ków Jehowy nie wierzyć zapewnieniom Syna Bożego, którysłowa „kościół", chociaż tym słowem autorzy książki dość jest samą „prawdą" (J 14, 6; Mk 12, 14; por. J 3, 18).często się posługują! (np. s. 35). W skorowidzu książki Niektóre teksty zapowiadają trudne chwile dla Kościołaznajdziemy natomiast wiele innych haseł, które poruszają w czasach ostatecznych, gdy pojawi się na ziemi „syn za-Tematy główne: „Biżuteria", „Dzień Matki", „Homosek- tracenia" i gdy szatan będzie działał „z całą mocą, wśródsualizm", „Hymny państwowe", „Korupcja", a nawet „Ko-znaków i fałszywych cudów" (2 Tes, 2, 1-12; por. Łk 18, 8;smetyki"!/ Tm 4, 1; 2 Tm 3, 1-5). W tych trudnych dla Kościoła cza- A Przywódcy w Brooklynie z d a j ą s o b i e s p r a w ę ,sach może pojawić się większe odstępstwo (wiernych) odże ich sekta nie może wylegitymować się sukcesją histo-Kościoła, ale nie „odstępstwo Kościoła"!ryczną od Chrystusa i Apostołów (przypomnijmy, że istniejąWbrew nauce Świadków Jehowy świadectwa biblijneod ok. 1870 r., a jako Świadkowie Jehowy od 1931 r.). Kie- (NT) i pozabiblijne mówią o nadzwyczajnym rozwoju chrze-rownictwu sekty nie pozostało więc nic innego, jak próba ścijaństwa w pierwszych wiekach istnienia Kościoła. Aposto-zdyskredytowania Kościoła i chrześcijaństwa. Aby tegołowie i ich następcy z wielkim poświęceniem (nierzadkodokonać, Świadkowie Jehowy zaczęli rozgłaszać, że Kościółmęczeństwem) wypełniali nakaz Chrystusa głoszenia Do-i chrześcijaństwo popadło w „odstępstwo" i zdradziło naukę brej Nowiny „wszystkim narodom" {Mk 16, 15; por. Mt 28,Jezusa i Apostołów. Stało się to już pod koniec I w. po Chr. 19). Fragmentem misyjnej działalności Kościoła u samych Skazanie Kościoła Chrystusowego na „wielkie odstęp-jego początków są zwłaszcza Dzieje Apostolskie i Listy św.stwo" (H 33) w I w., było również wygodnym dla sektyPawła. Mówienie zatem o „wygaśnięciu nadziei" czy to-sposobem pozbycia się całego piśmiennictwa chrześcijań- czącej chrześcijaństwo „gangrenie" jest przejawem złej woliskiego, które świadczy przeciwko naukom Brooklynu.i zamykaniem oczu na prawdę o działalności w Kościele W Nowym Testamencie, na który powołują się Świad-Ducha Świętego, którego Chrystus zesłał dla dalszego kon-kowie Jehowy, nigdzie nie można dopatrzyć się nauki tynuowania rozpoczętego przez Niego dzieła „aż po krańceo „wielkim odstępstwie". Mówi się natomiast dość często ziemi" (Dz 1, 8; por. Mt 10, 19-20; J 14, 16-17. 26; 16, 13-15).o odstępcach i ich próbach rozbijania jedności Kościoła.Duch Święty przygotowuje też przez cały czas Kościół,Działalność tych ludzi widać wyraźnie w Listach św. Pawła,Oblubienicę Chrystusa, na przyjście Pana przy końcu świataktóry na co dzień zmagał się z nimi broniąc jedności wspólnot (Ap 22, 17).kościelnych, które sam zakładał. Nawet liczna grupa odstęp-Świadkowie Jehowy - 12
  • 87. IX. KRZYŻ179(por. Mt 16, 24), ponieważ cierpiał za wszystkich i zostawiłnam wzór, abyśmy «szli za Nim Jego śladami» (7 P 2, 21)"[Katechizm Kościoła Katolickiego, 614, 617, 618).IX. KRZYŻ NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYNauka bowiem krzyża głup-Chrystus nie umarł na krzyżu (dwuramiennym). Greckie stwem jest dla tych, co idą na za- słowo stauros użyte w Ewangeliach na określenie narzędzia tracenie, mocą Bożą dla nas, którzymęki, na którym Jezus poniósł śmierć, należy przetłumaczyć dostępujemy zbawienia (1 Kor 1,na „pal męki". Ponadto „ w Biblii użyto słowa ksylon na 18; por. Ga6, 14). określenie narzędzia, którym się posłużono do tego celu ".W Dz 5, 30 i 10, 39 to greckie słowo przetłumaczono na„drzewo", np. w BT. Książka .ID. Parsona The Non-Chris-„Ofiara Chrystusa [na krzyżu] jest jedyna; dopełnia i prze- tian Cross z roku 1896 wyjaśnia, że błędne jest tłumaczeniekracza wszystkie ofiary (por. Hbr 10,10). Przede wszystkimsłowa stauros jako krzyż, ponieważ „w czasach apostolskichjest ona darem samego Boga Ojca, ponieważ Ojciec wydaje nie takie było jego podstawowe znaczenie " ani „potem jesz- swego Syna, aby pojednać nas ze sobą (por. 7 7 4, 10). Jestcze przez długi czas". Ta i inna jeszcze książka (The Com- ona równocześnie ofiarą Syna Bożego, który stał się czło-panion Bibie z 1885 r.) „przemawiają za tym, że Jezus wiekiem; dobrowolnie i z miłości (por. J 15, 13) ofiaruje On poniósł śmierć na pionowo ustawionym palu, a nie trady- swoje życie (por. J 10, 17-18) Ojcu przez Ducha Świętego cyjnym krzyżu ". (por. Hbr 9, 14), aby naprawić nasze nieposłuszeństwo.Krzyż dwuramienny wywodzi się ze starożytnej Chaldei,«Swoją najświętszą męką na drzewie krzyża wysłuży!gdzie był symbolem boga Tammuza i przypominał kształtem nam usprawiedliwienie^ naucza Sobór Trydencki, podkreśla-Tau (Taw), który był inicjałem jego imienia. Znane są i innejąc jedyny charakter ofiary Chrystusa jako «sprawcy zbawie- rodzaje krzyży, które były symbolami różnych bóstw pogań- nia wiecznego» {Hbr 5, 9). Kościół czci Krzyż, śpiewając:skich (Bachusa, Odyna). Oddawanie więc czci krzyżowi jest «O crux, ave, spes unica - O Krzyżu, bądź pozdrowiony, bałwochwalstwem zabronionym przez Biblię (1 Kor 10, 14;jedyna nasza nadziejo!»Wj 20, 4-5). Pierwsi chrześcijanie unikali przedstawianiaKrzyż jest jedyną ofiarą Chrystusa, «jedynego pośrednikakrzyża w jakiejkolwiek bądź formie. „ Tak więc osoba adoru- między Bogiem a ludźmi» (7 Tm 2, 5). Ponieważ jednak Onjąca krzyż, w rzeczywistości czci symbol kultu przeciwnego w swojej wcielonej Boskiej Osobie «zjednoczył się jakośprawdziwemu Bogu ". Nie można czcić i przechowywać z sza- z każdym człowiekiem», «ofiarowuje wszystkim ludziom cunkiem podobizny „narzędzia egzekucji". Nie można też w sposób, który zna tylko Bóg, możliwość dojścia do uczest-adorować krzyża, którego „ używano w starożytności jako sym- nictwa w Misterium Paschalnym)). Jezus powołuje swoichbolu w kulcie fallicznym ", gdyż byłoby to odebrane przez Je- uczniów do «wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go» howę „za coś «obrzydliwego» i «obraźliwego» " (P152-157).
  • 88. 180 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. KRZYŻ181lecz przede wszystkim samego krzyża, najświętszego znakuchrześcijaństwa, znaku naszego odkupienia. A Kierownictwo sekty w Brooklynie p r a g n i e za OCENA NAUKI wszelką cenę zdyskredytować znak krzyża i rozgłasza, że był on symbolem różnych pogańskich bóstw. Znak krzyża był na pewno szeroko znany w starożytności (w różnychAA Znaczenie słowa „stauros" w Biblii. - Prawdą jest, jego formach). Dostrzegano w tym znaku bogatą symbolikę,że pierwotnym znaczeniem greckiego słowa stauros jest np. oś świata, cztery strony świata, połączenie przeciwień-„pal" (tak u klasyków starożytnej literatury greckiej). Gdy stw: życie i nieśmiertelność, duch i materia; wieczność, siłęjednak Rzymianie zaczęli stosować karę przez ukrzyżowa- stwórczą, potęgę, element boskości, itd.147 Nie należy się więc nie, słowo to nabrało nowego znaczenia (podobnie jak todziwić, że człowiek łączył ten znak z różnymi bóstwami, któ- miało miejsce z wieloma innymi słowami, np. wspomnia-re czcił. Nie wydaje się dziełem przypadku, że narzędzie nym już słowem zamek: od budowli obronnej do zamka śmierci Chrystusa miało kształt krzyża. Przez ten związek błyskawicznego w kurtce - suwaka). Skazywanie na śmierćbogata symbolika krzyża uzyskała jakby swoje dopełnienie. przez ukrzyżowanie było w tamtych czasach powszechnie Chrześcijanie bardzo szybko dostrzegli głęboką symbo- stosowane również przez Babilończyków, Kartagińczyków, likę krzyża. Dla św. Pawła krzyż jest znakiem pojednania Scytów czy Persów. z Bogiem (Ef2, 16), znakiem Bożego pokoju (Koi 1, 20). Należy zauważyć, że Nowy Testament nie używa już Chrześcijanie widzieli w nim znak mocy Bożej (7 Kor 1, 18) słowa stauros na określenie pala czy słupa, lecz inne greckiei chluby (Ga 6, 14). Chrystus przypominał swoim uczniom słowo: stylos (zob. Ap 10, 1). Gdy zaś chodzi o określenie 0 konieczności wzięcia na siebie krzyża (Mt 10, 38; 16, 24; belki, krokwi, kłody pnia, to natchnieni autorzy NT używająŁk 14, 27). Dla chrześcijan krzyż przestał już być znakiem słowa dokos (zob. Mt 1, 3-5; Łk 6, 41-42). hańby i przekleństwa (jako narzędzie tortur i śmierci), a stał Greckie słowo ksylon ma w NT kilka znaczeń, np. drze-się znakiem błogosławieństwa. Zmiany znaczenia znaku krzy- wo, drewno, kij, pałka. Ale może ono oznaczać równieżża dokonał Chrystus, który swoją miłością pokonał na nim drzewo jako narzędzie tortur, czyli krzyż (zob. Dz 5, 30; 10,grzech świata i otworzył przed każdym człowiekiem per-39; Ga 3, 13; 1 P 2, 24). Słowo ksylon spełnia w NT po- spektywę nowego i wiecznego życia w przyjaźni z Bogiem.dwójne zadanie. Po pierwsze określa materiał, z któregowykonano krzyż (drewno) i po drugie, wskazuje na narzędzie A Pierwsi chrześcijanie rzeczywiście przez pewien czastortur (krzyż), na którym umarł Jezus. O tym podwójnymunikali zewnętrznego używania znaku krzyża. Złożyło sięznaczeniu słowa ksylon, tak oczywistym dla każdego nie- na to jednak kilka powodów. Przede wszystkim Kościółuprzedzonego czytelnika NT, nie chcą wiedzieć Świadkowiew pierwszych wiekach znosił wyjątkowe prześladowania(z tego okresu pochodzi największa liczba męczenników)Jehowy.1 nie mógł jeszcze publicznie posługiwać się krzyżem. Chrze- Powoływanie się Świadków Jehowy na nikomu nie zna-ścijanie używali natomiast krzyża w formie monogramu,nych autorów książek (z XIX wieku!) i do tego wyraźniektóry należało umieć odczytać (obrona przed poganami). niechrześcijańskich (zob. P 153, 155-156), jest żałosną pró- bą znalezienia jakiegokolwiek pretekstu do odrzucenia nie tylko historycznej prawdy o krzyżowej śmierci Chrystusa, 17 4 Zob. W. Kopaliński, Słownik symboli, Warszawa 1991, s. 174-176.
  • 89. 182 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY IX. KRZYŻ 183Dopiero od czasów Konstantyna (IV w.), gdy ustały prześla-tzw. „kwadrat magiczny". Po jego rozszyfrowaniu okazałodowania Kościoła, chrześcijanie zaczęli publicznie używać się, że składa się on z krzyżujących się ze sobą Pater no-znaku krzyża, bez obawy śmierci. Liczne świadectwa z po-ster (Ojcze nasz), natomiast jego pozostałe litery nawią-czątków chrześcijaństwa przeczą twierdzeniom Świadków zywały do Ap 1,8149.Jehowy, że pierwsi chrześcijanie nie posługiwali się znakiemkrzyża. Okazuje się, że znak krzyża był w powszechnym uży- A Świadkowie Jehowy mają za złe chrześcijanom, żeciu i to nie tylko w liturgii, ale także w życiu codziennym czczą krzyż, narzędzie egzekucji. Czcić krzyż - mówią -(świadectwa Tertuliana, Hipolita i in.).to tak samo, jak czcić pistolet, z którego zabito kogośbliskiego150. A Chrześcijanie z n a l i z Księgi Ezechiela znak Taw,Chrześcijanie nie czczą krzyża jako narzędzia egzekucji,który w starym alfabecie hebrajskim (syro-fenickim) miałale oddają cześć Chrystusowi, który na krzyżu umarł dla na-kształt małego, równoramiennego krzyża („+" lub „X") i nimszego zbawienia. Każdy krzyż przypomina wierzącym o tym,znaczyli czoła. W Piśmie św. znak ten jest symbolem ocale-co się na nim dokonało. Śmierć Jezusa na krzyżu nie byłania niewinnych (zob. Ez 9, 4; por. Ap 7, 2n; 9, 4). Orygeneszwykłą egzekucją. Ta śmierć była przepowiedziana przez(II w. po Chr.) tak pisał na ten temat: ,.Litera «Taw» [z Ez 9, proroków ST (np. u Iz 53) i nie z woli ludzkiej Chrystus4] przypomina swym kształtem krzyż i jest zapowiedzią zawisł na drzewie krzyża. Sam Jezus zapowiedział to, co Gotego znaku, który chrześcijanie kreślą na czole i który czyniączeka (Mt 20, 17-19; por. Mk 10, 32-34; Łk 18, 31-34)wszyscy wierni", a św. Hieronim (IH-IV w.) wyznał wprost: i podkreślił potrzebę swojego „wywyższenia" (J 12, 32; por.„Kto nosi na sobie ten znak uniknie śmierci" 148 .7 3, 14 - Lb 21, 4-9; 8, 28). Św. Paweł dobrze rozumiał od-kupieńczą wartość krzyża (Ga 6, 14; / Kor 1, 17-18. 22-24; A Do naszych czasów z a c h o w a ł y s i ę pewne ślady2,2). Jeżeli Świadkowie Jehowy odrzucają znak krzyża jakowizerunków krzyża, z początków chrześcijaństwa. O nie-niebiblijny, to dlaczego nie idą za przykładem św. Pawła i niektórych z nich wypada tu wspomnieć. Na Palatynie (Rzym)chlubią się z „pala" Chrystusowego?odkryto rysunek (II-I1I w.) przedstawiający ukrzyżowanąsylwetkę człowieka z oślą głową i stojącą obok niej drugą A Zdaniem Świadków Jehowy, chrześcijanie oddającpostacią z wzniesionymi do góry rękami. Umieszczony po- cześć krzyżowi c z y n i ą coś „obrzydliwego" i „obraźliwe-niżej napis głosi: „Aleksamenos czci swojego Boga". Ten go" wzglądem Boga, co ich zdaniem wiąże się z kultembluźnierczy i antychrześcijański rysunek jest bezcennym do- fallicznym. Jeżeli to prawda, to dlaczego Świadkowie Jeho-wodem śmierci Chrystusa na krzyżu (dwuramiennym) oraz wy przez blisko połowę swej historii nic nie mieli przeciwkowiary pierwszych chrześcijan w Boskość Jezusa.krzyżowi? Russell nakazał swoim Badaczom nosić w klapie O wiele bardziej jeszcze sensacyjnym odkryciem byłoznaczek przedstawiający krzyż w koronie (zdjęli go dopieroznalezienie odcisku krzyża na murze pewnej willi patrycju-w 1931 r., kiedy zostali „Świadkami Jehowy"). Jego następcaszowskiej w Herkulanum, które zostało przysypane lawą Rutherford wydawał książki z wizerunkiem ukrzyżowanegoWezuwiusza w 79 r. po Chrystusie (odkrycia dokonano Jezusa (zob. np. Harfa Boża, s. 114). Dlaczego więc Jehowaw 1939 r.). Również w sąsiedniej Pompei, którą spotkałBóg tak długo pozwolił swoim jedynym prawdziwym naw tym samym czasie ten sam los co Herkulanum, odkryto149V. Messori, Umęczon pod Ponckim Piłatem, Kraków-Niepoka-lanów, 1996, s. 402-406.148 G. Fels, Świadkowie Jehowy..., dz. cyt., s. 120.150B.a., Prawda, która prowadzi..., dz. cyt., s. 168.
  • 90. 184WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYIX. KRZYŻ185ziemi czcicielom czynić to, co jest w Jego oczach najwięk- a zachowa tylko tych, którzy przestrzegają Jego przykazańszą obrzydliwością?i trzymają się Jego organizacji [tj. organizacji Świadków Je- howy]" {tamże, 170).A W literaturze Świadków Jehowy często spotykamyBóg chrześcijan w niczym jednak nie przypomina wy-wizerunek Chrystusa na „palu męki" z w y c i ą g n i ę t y m i raźnie czyhającego na zgubę ludzi Jehowę, bożka wymyślo-do g ó r y r ę k a m i i p r z y b i t y m i g w o ź d z i e m , nego przez Brooklyn. Bóg, który przemawia z kart Pismanad którymi umieszczają tablicę w trzech językach, o której św., jest Bogiem przepełnionym dobrocią i miłością do każ-wspomina Ewangelia (zob. B 170; W 67). dego człowieka. Jego prawdziwy obraz widnieje na obliczu Ewangeliczny opis ukrzyżowania Chrystusa sprzeciwia Jezusa (J 14, 9), a znak krzyża przypomina o Jego nieskoń-się malowanym wizerunkom Świadków Jehowy. Po pierw- czonym miłosierdziu151.sze, św. Mateusz pisze: „A nad głową Jego umieścili na-pis..." (27, 37). A więc nad głową, a nie nad rękami, co jestmożliwe tylko na krzyżu dwuramiennym! A po drugie, u św.Jana jest mowa o śladach „gwoździ" (nie gwoździa!) na rę-kach Jezusa (J 20, 25). A Jakie p o w o d y skłoniły Rutherforda do usunięciakrzyża i zastąpienia go palem? Wydaje się, że ważnym powodem, który skłonił go dopodjęcia tego niezwykłego kroku, była chęć całkowitegooddzielenia członków sekty od więzi z chrześcijaństwem.Krzyż jest bowiem tym znakiem, po którym wszyscy rozpo-znają chrześcijan i który ich jakoś jednoczy, niezależnie odróżnic doktrynalnych. W tym właśnie czasie w „Strażnicy"(z 1925 r.) ukazał się bardzo ważny artykuł pt. „Narodzinynarodu". Artykuł zawierał interpretację 12. rozdziału KsięgiApokalipsy, z której wynikało, że na ziemi istnieją tylko„dwie różne, przeciwstawne organizacje - Jehowy i Szatana"{H 79). Była to nowa nauka, której nie znał Russell. Wszyscywięc ludzie, którzy nie należeli do sekty Rutherforda, a więci wszyscy chrześcijanie, znaleźli się nagle w „organizacjiSzatana"! W 10 lat później (1935 r.) zinterpretowano innyfragment Apokalipsy (7, 9-10) i „wykazano", że „wielki lud,którego nikt nie mógł policzyć", są to „drugie owce" czyliŚwiadkowie Jehowy, którzy „przeżyją Armagedon mającwidoki na życie wieczne na ziemi przeobrażonej w raj"151Ze znakiem krzyża Świadkowie Jehowy zerwali całkowicie(H 170). W roku następnym (1936 r.) „Strażnica" poinfor- w 1936 r., kiedy to „podano dowody, że Chrystus nie umarł na krzy-mowała, że w „Armagedonie Jehowa zniszczy ludy ziemi,żu wykonanym z dwu poprzecznych belek, lecz na palu" (B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele..., dz. cyt., s. 200).
  • 91. X. SZATAN I „KWESTIA SPORNA"187NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWYX. SZATAN I „KWESTIA SPORNA" Straszliwe okrucieństwa, których dopuszcza się ludz- kość, wskazują na istnienie niewidzialnej złej mocy, która sprawuje „władzę nad wszystkimi narodami". Jest nią „stwo- Panu, Bogu swemu, będziesz od-rzenie zwane Szatanem Diabłem", które Jezus nazwał „wład-dawał pokłon, i Jemu samemu słu- cą tego świata". Szatan zwodzi wszystkich ludzi i nie chce,żyć będziesz (Mt 3, 10). „żebyśmy otrzymali od Boga dar życia wiecznego ". Wszyst- kie rządy i wszystkie organizacje, za wyjątkiem organizacji Świadków Jehowy, „podlegają" jego władzy.„«Diabeł» (dia-bolos) jest tym, który «przeciwstawia Szatan pierwotnie był aniołem, synem Jehowy, podobnie się» zamysłowi Boga i Jego «dziełu zbawienia» wypełnio-jak Jezus (znany wówczas jako Michał archanioł). Jego upa-nemu w Chrystusie. dek sprawiło pragnienie odbierania czci od mieszkańców«Od początku» był on zabójcą... kłamcą i ojcem kłam-ziemi: po stworzeniu Adama i Ewy ,, musiał więc słyszeć, jakstwa» (J 8, 44). «Szatan zwodzący całą zamieszkałą ziemię»Pan Bóg powiedział im, że mają mieć dzieci". Szatan, wyko-(Ap 12, 9). Właśnie przez niego grzech i śmierć weszły narzystując obecność w pobliżu węża, przemówił do Ewy i prze-świat, ale również po jego ostatecznej klęsce całe stworzenie konał ją że „Bóg nie powiedział jej prawdy [o drzewiej i żebędzie uwolnione od grzechu i śmierci. Wiemy, że każdy, nie udostępnia jej wiedzy, do której ma prawo ". W tymkto narodził się z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga momencie anioł skłamał, i to jego „ nienawistne kłamstwo[Jezus Chrystus] strzeże go, a Zły go nie dotyka. Wiemy,uczyniło go diabłem". Stał się „przeciwnikiem Boga, czyliże jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego» (7 75,Szatanem ". 18-19). Szatan „ chełpił się też, że zdoła odciągnąć od Boga Zwycięstwo nad «władcątego świata» (J 14, 30) dokona-wszystkich potomków Adama i Ewy". Pokusa, którą Diabełło się raz na zawsze w Godzinie, w której Jezus dobrowolnie zaczął podsuwać ludziom polegała na wmawianiu im, że „da-wydał się za nas na śmierć, aby dać nam swoje Życie. Sąd naddzą sobie radę bez Boga i że potrafią się pomyślnie rządzićtym światem dokonuje się teraz i władca tego świata «zosta- bez pomocy Bożej ".nie precz wyrzucony» (J 12, 31; Ap 12, 11).Bóg mógł „ od razu zniszczyć Szatana ", ale „ to nie da- Książę tego świata kłamliwie przypisał sobie trzy przy-łoby odpowiedzi na postawione przez niego pytania ". W tenmioty: królowanie, moc i chwałę (por. Łk 4, 5-6); Chrystussposób zrodziła się między Jehową a Szatanem „ kwestia spor-Pan zwraca je swojemu Ojcu i Ojcu naszemu, aż do chwili,na". Bóg „wyznaczył Szatanowi pewien okres na udowodnie-gdy złoży On królowanie w Jego ręce, gdy ostatecznie spełni nie słuszności jego twierdzeń ".się misterium zbawienia, a Bóg będzie wszystkim we wszyst- Czas pokazał, że Szatanowi nie udało się „ odciągnąćkich (por. 1 Kor 15, 24-28) (Katechizm Kościoła Katolickie- wszystkich ludzi od oddawania czci Bogu ". Żaden świadekgo, 2851-2855).
  • 92. 188WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY X. SZATAN I „KWESTIA SPORNA"189Jehowy („świadek na rzecz Jehowy") nie służył Szatanowiciemności, który odwrócił ludzi od miłowania Boga i Jegood czasu sprawiedliwego Abla, „pierwszego Świadka Jeho-prawa (grzech pierworodny w raju). Grzech był początkiemwy". Dożyliśmy czasów, w których Jehowa „położy kres pa- pojawienia się królestwa szatana na ziemi. Wzrost bezprawianowaniu Szatana". Mniej więcej w czasie trwania „pierw- po grzechu pierworodnym, o którym opowiada Biblia, byłszej wojny światowej" fok. r. 1914], została „stoczona starym rozwojem i umacnianiem się potęgi szatana na ziemiw niebie wojna". Michał (na ziemi występujący jako Jezus i jego królestwa (j e g° „świata"). To królestwo zła usadowiłoChrystus) i jego aniołowie pokonali Szatana i usunęli go się w sercu człowieka, w jego wnętrzu: „Z wnętrza bowiem,z nieba na ziemię (wpobliże ziemi). Szatan wie, że ma „krótkiz serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd..." (Mk 7,czas " i że bliski jest kres istnienia systemu, który mu podlega 21n.; por. Dz 5, 3). Każdy grzech poszerza królestwo szatanana ziemi. Dla ziemi nastały „ dni ostatnie ".na ziemi. Szatanowi można się przeciwstawić przez nabywaniePotęgę tego królestwa nieprawości i buntu wobec Boga„ dokładnej wiedzy o Bogu, o Jego królującym Synu i o Jego złamał dopiero Chrystus: „Syn Boży objawił się po to, abyKrólestwie ". Świadkowie Jehowy są świadomi, że „ dokład-zniszczyć dzieła diabła" (7 / 3, 8). Królestwo, które Jezus przy-na wiedza biblijna jest kwestią życia lub śmierci".szedł założyć na ziemi, „nie jest z tego świata" (J18, 36). Po Armagedonie Szatan zostanie „ uwięziony w pobliżu Nie jest więc prawdą, że szatan sprawuje „władzę nadziemi" na przeciąg tysiąca lat. Po jego upływie Jehowa wszystkimi narodami", „rządami" czy „organizacjami". Sza-uwolni go z niewoli i pozwoli mu stanąć do ostatecznej walki tan panuje tylko nad sercami ludzi złych, którzy mogą two-z mieszkańcami rajskiej ziemi. Jakkolwiek za Szatanem opo- rzyć różne „struktury zła" na ziemi, np. masonerię, sekty,wie się tak wielu odstępczych Świadków Jehowy w raju, jakgrupy przestępcze. Chrześcijanin, o ile trzyma się wiernie„piasku morskiego" (Ap 20, 8), Jehowa unicestwi buntownika nauki Kościoła, przynależy już do Chrystusa i szatan nie mawraz ze wszystkimi jego sprzymierzeńcami: demonami i złymi nad nim żadnej władzy (por. 7 7 5, 18-19); gdy jest kuszony,ludźmi (B 8, 16-24, 183; P 332-338; por. W 55-61, 91-117). odnosi nad nim zwycięstwo mocą łaski wysłużonej przez Chrystusa (najlepiej to widać w życiu Świętych).Szatan, którego Chrystus pozbawił dotychczasowej wła- dzy nad człowiekiem, zawsze pozostawał ograniczonym stworzeniem i jego „władza" nigdy nie wykroczyła poza okre-OCENA NAUKI ślone przez Boga granice. Bóg umie wykorzystać nawet moce ciemności dla pomyślnego zrealizowania swoich od- wiecznych planów. Zbuntowany anioł i jego zastępy, chcą AA Szatan w Biblii. - Pismo św. nazywa wprawdzie czy nie chcą, muszą służyć Bogu. O tej prawdzie przypo-szatana „władcą" i „bogiem tego świata" (J 12, 31; 14, 30; mniał mu Chrystus (zob. Mt 4, 10).16, 11; 2 Kor 4, 4), ale określenia te należy właściwie rozu-mieć (zob. rozdz. II, 1: A Bóg Mocny). A więc „świat" („ten A M o c y s z a t a ń s k i e j , działającej w świecie, nieświat") ma w Piśmie św. specjalne znaczenie i oznacza ge-należy lekceważyć, ale też nie wolno jej wyolbrzymiać, jakneralnie wszystkie siły, które przeciwstawiają się zbawieniu to robią Świadkowie Jehowy. Szeregowi członkowie sekty(por. J 8, 23; 15, 18 n.; 17, 9; / Kor 2, 12). Tym właśnie żyją w ciągłej obawie przed „mocami złego ducha" (ten zło-złym siłom szatan przewodzi, jest ich „władcą" i „bogiem". wrogi klimat wokół czcicieli Jehowy podsyca umiejętnie„Ten świat" (świat zła) pojawił się na ziemi za sprawą ducha kierownictwo sekty, by tym skuteczniej odizolować ich od
  • 93. 190 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY X. SZATAN I „KWESTIA SPORNA"191innych ludzi i spraw tego świata, i skłonić do jeszcze bar-nie było dla nich koniecznością, jednakże usługi szatanadziej niewolniczej służby na rzecz sekty). Świadkowiei jego „złego systemu" mogą być silną pokusą!152Jehowy wierzą więc, że cały świat nadal spoczywa w mocy Świadkowie Jehowy znani są z niezliczonych procesówszatana (tak jakby Chrystus niczego nie dokonał! zob. Hbrsądowych. Gdy tylko czuli się pokrzywdzeni, natychmiast2, 14-15; J 12, 31) i oczekują Armagedonu, w którym Jehowa kierowali sprawę do sądu. Sądownictwo powinno być uprzy-uwolni ich wreszcie od „władcy tego świata" i wszystkich wilejowaną instytucją „złego systemu"! Czy godzi się więcbezbożnych (tj. nie-Świadków Jehowy).Świadkom Jehowy zabiegać u szatana o swe prawa? Albo ile razy w swojej historii przyzywali inną instytucję szatańską, A Świadkowie Jehowy w y k o r z y s t u j ą scenę kusze- którą nazywamy siłami porządkowymi, gdy po prowokacyj-nia Jezusa na pustyni, aby dowieść, że diabeł jest rzeczywi- nych manifestacjach przeciwko „religiom i kościołom", czuliście „niewidzialnym władcą wszystkich narodów świata". się zagrożeni od podnieconych tłumów?Gdyby nim nie był - mówią - nie mógłby ofiarować Jezu-sowi „wszystkich królestw świata" {Mt 4, 8-9). Szkoda A Świadkowie Jehowy są zwykle l e p i e j „poinformo-tylko, że nauczyciele Świadków Jehowy z Brooklynu niewani" o wielu sprawach niż sama Biblia. Wiedzą np. co byłozwrócili uwagi na odpowiedź Chrystusa daną kusicielowi,przyczyną upadku anioła, chociaż Księgi Święte na ten tematgdyż jest to odpowiedź i dla nich, którzy mają wątpliwości,milczą. Znawcy nauki sekty wskazują na niektóre apokryfykomu podlega wszystko, co istnieje, i komu wszyscy muszą (księgi pozabiblijne), które podobnie opowiadają o pewnychsłużyć! (Mt 4, 10; Łk 4, 8; por. Pwt 6, 13). Jeżeli więc nawet sprawach, jak to czynią Świadkowie Jehowy.diabeł musi służyć Bogu, to tym bardziej odnosi się to do O upadku aniołów możemy tylko snuć domysły. Wi-ludzi. Ale Świadkowie Jehowy najwyraźniej bardziej wie-docznie wolą Bożą było, aby te sprawy były przed namirzą diabłu niż Chrystusowi. Zapominają, że jest on „ojcemzakryte. Wydaje się jednak, że istnieją w Piśmie św. pewnekłamstwa" (J 8, 44) i w swej pysze chciałby uchodzić zaaluzje do całej tej sprawy. W początkach Kościoła niektórzykogoś większego niż w rzeczywistości jest, a jest on tylkonędznym stworzeniem, nad którym ciąży wieczne prze-152W 2001 r. wybuchł kolejny skandal w związku z ONZ, w którejkleństwo Stwórcy.to organizacji Świadkowie widzą „szkarłatną Bestię" z Apokalipsy A Nauka Świadków Jehowy p o d d a j e pod wła-(17, 3; zob. B.a., Wspaniały finał Objawienia bliski!, Brooklyndzę szatana wszystkie organizacje i wszystkich ludzi. Gło- N. Y., 1993, s. 251-258). W 2001 r. pismo „Guardian" ujawniło,szą, że każde angażowanie się w sprawy tego świata, jest że 10 lat temu władze Świadków Jehowy postarały się o włącze-budowaniem i umacnianiem „złego systemu". Budzi wobecnie Towarzystwa Strażnica do ONZ jako organizacji pozarządo- wych (w taki sposób Świadkowie Jehowy znaleźli się na liścietego zdziwienie (ale nie każdego!), dlaczego sekta tak chętnie 1500 organizacji przynależących do ONZ). Ujawnienie tego faktukorzysta z wielu usług „szatańskich organizacji i instytucji". wywołało wielkie poruszenie wśród zwykłych Świadków Jehowy,Jedną z ulubionych instytucji, którą najchętniej potępiają którzy nic na ten temat nie wiedzieli! Skandal, odsłaniający przyw swej literaturze jest ONZ. Zapytajmy się więc ich, co ro-tym wielką hipokryzję przywódców Świadków z Brooklynu, byłbią w tej diabelskiej organizacji od 1946 r.? (w tym rokutak wielki, że już po dwóch dniach od ujawnienia tego faktu,sekta postarała się o rejestrację). Czy przypadkiem przywód- przywódcy sekty napisali podanie o rezygnacji ze swego członko-cy sekty nie zarejestrowali Świadków Jehowy, aby skorzy- stwa w ONZ! Tak oto przez 10 lat organizacja Świadków Jehowystać z przywilejów ONZ? Rejestrowanie się w tej instytucji „siedziała" na „Bestii szkarłatnej, pełnej imion bluźnierczych" (Ap17, 3), i siedziałaby dalej, gdyby tego faktu nie ujawniono!
  • 94. 192 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYX. SZATAN I „KWESTIA SPORNA"193Ojcowie (pisarze pierwszych wieków) sądzili, że głównym o nieufność względem Bożej dobroci i miłości! Niech Świad-powodem upadku aniołów było ukazanie im przez Boga ta-kowie Jehowy wiedzą, że święci aniołowie nigdy, nawetjemnicy Wcielenia Syna Bożego. Jeden z najwspanialszych przez chwilę, nie zwątpili w dobroć Boga, w Jego sprawie- aniołów (Lucyfer) miał odmówić złożenia pokłonu wcielo-dliwość i prawowite zwierzchnictwo nad rozumnymi istotami. nemu Synowi Bożemu, gdyż uznał to za niegodne, aby Syn 0 tym z całą pewnością Pan Bóg nie musi przekonywać świę- złączył się z naturą ludzką. Bunt Lucyfera pociągnął za sobą tych aniołów. Widocznie to tylko Świadków Jehowy Pan Bóg całe zastępy innych aniołów. Scenę upadku miał opisać pro- będzie musiał jakoś przekonać, że szatan bezpodstawnie wy- rok Iząjasz( 14, 12 n.). snuł „poważne kwestie sporne"!W przeciwieństwie do Świadków Jehowy Kościół nie A W kwestię sporną „wciągnął" Świadków Jehowy ich ma wątpliwości, że upadek aniołów nastąpił przed kusze-drugi prezydent, J.F. Rutherford, który oznajmił w 1935 r. niem Adama i Ewy w raju. Bóg posłużył się upadłym aniołemwobec zgromadzonych rzesz Świadków Jehowy, że głów- tylko po to, aby poddać próbie pierwszych ludzi. nym zamierzeniem Jehowy „nie jest wybawienie ludzi, leczAA Kwestia sporna. - Najbardziej osobliwą i zarazem usprawiedliwienie Jego imienia [Jehowy]"! (// 167). Tenżeabsurdalną częścią nauki Świadków Jehowy, jest tzw. „kwe-sam prezydent był również dobrze poinformowany o tym, costia sporna", czyli spór pomiędzy Bogiem a szatanem!działo się z szatanem dalej, tj. po chwalebnej śmierci Chry-Świadkowie Jehowy piszą: upadły anioł wysunął „poważnestusa na krzyżu. W jednej ze swoich książek tak poucza)kwestie sporne", które sprowadzają się do dwu najważniej-Świadków Jehowy o szatanie: „(...) przed rozpoczęciem wal-szych: „sprawiedliwości i prawowitości zwierzchnictwa ki i przed narodzeniem się rządu [„niebiańskiego" w 1914 r.]Jehowy" i „zachowywania prawości wobec Jehowy przezDiabeł wykonywał nieograniczoną władzę zarówno w niebie, 153rozumne stworzenia" (P 335).jak i nad narodami ziemskimi"! W Piśmie św. czytamy, żePozostawmy na boku niedorzeczne „twierdzenia" szata-to zmartwychwstały Chrystus a nie szatan sprawuje nieogra-na, które najwidoczniej w jego imieniu sformułowali i przed- niczoną władzę w niebie i na ziemi, którą otrzymał od Ojca:łożyli Panu Bogu przywódcy sekty w Brooklynie! Kwestia „Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi" (Mtsporna wyraźnie uwłacza autorytetowi Boga i Jego święto- 28, 18).ści, ponieważ czyni z szatana, „ojca kłamstwa", partnera W Biblii czytamy również, że Bóg natychmiast ukarałsporu, z którym musi liczyć się Stwórca. Jaki też sens mia-złe duchy za ich bunt i wrzucił je „do ciemnych lochów Tar-łoby wchodzenie szatana w spór, skoro jego los, przeklętegotaru", gdzie będą oczekiwały Sądu Ostatecznego (2 P 2, 4; stworzenia, został już dawno definitywnie rozstrzygnięty?Łk 10, 18). I wreszcie może najważniejsze pytanie: kogo tak naprawdę AA Wiedza a zbawienie. - Świadkowie Jehowy kładąmiałaby przekonać „wygrana" Pana Boga w sporze z dia- przesadny akcent na zdobywanie wiedzy, która ma im otwo- błem? Czy może zawsze wiernych Bogu aniołów? Okazuje rzyć drogę do zbawienia. Nacisk położony na zdobywanie się, że tak! W książce sekty czytamy: „[pytania postawione wiedzy zbliża Świadków Jehowy do gnozy, która uważa przez szatana] mogłyby w dalszym ciągu zaprzątać umysły„wiedzę" za drogę wiodącą do wyzwolenia (zbawienia). aniołów, którzy to wszystko obserwowali" (B 20). Ciekawe, który to anioł podzielił się ze Świadkami Jehowy swoimi „obserwacjami"?! Pozostaje tylko życzyć Świadkom Jeho- 153J.F. Rutherford, Rząd, s. 199 (cyt. za: W. Bednarski, Pismo wy, aby aniołowie wybaczyli im niegodziwe posądzenia ich Święte..., dz. cyt., s. 149).Świadkowie Jehowy - 13
  • 95. 194WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYKościół niestrudzenie zachęca wiernych do pogłębianiaznajomości prawd wiary, ale też przypomina, że do zbawie-nia prowadzi wytrwała modlitwa i nieustanny trud w prze-zwyciężaniu w sobie złych skłonności (dziedzictwo grzechupierworodnego), które prowadzą do grzechu. Zbawienie jestwięc owocem współpracy każdego człowieka z łaską Bożą,którą dla uświęcenia wszystkich ludzi wysłużył Chrystus( / P l , 18-19; por. 7 7m 12-16).XI. CZŁOWIEK I JEGO LOSOstatni swój podręcznik wiary Świadkowie Jehowy na-PO ŚMIERCIzwali: Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego (1995).Tytuł tej książki nawiązuje do niegdyś używanego pod-ręcznika pt. Prawda, która prowadzi do życia wiecznegoNiech będzie błogosławiony Bóg(1968). Jeżeli ten ostatni tytuł ma uzasadnienie biblijnei Ojciec Pana naszego Jezusa Chry-(J 8, 32: „...i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli",stusa, [który] z miłości przeznaczyłktórą to „prawdą" jest oczywiście Chrystus - J 14, 6), tonas dla siebie jako przybranych sy-nie można tego powiedzieć o tytule najnowszego pod-nów przez Jezusa Chrystusa...ręcznika Świadków Jehowy.•(Ef 1,3-5)„Godność osoby ludzkiej ma podstawę w stworzeniu jej na obraz i podobieństwo Boże; wypełnia się ona w powoła- niu jej do boskiego szczęścia.Osoba ludzka, obdarzona «duchową i nieśmiertelną)) du- szą, jest jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego. Od chwili poczęcia jest ona przeznaczonado szczęścia wiecznego.Po swoim upadku człowiek nie został opuszczony przezBoga. Przeciwnie, Bóg wzywa go (Rdz 3, 9) i zapowiada mutajemnicze zwycięstwo nad złem oraz podniesienie go z u-padku (Rdz 3, 15). Fragment z Ks. Rodzaju, który mówi naten temat, został nazwany „Protoewangelią". Ten, kto wierzy w Chrystusa, staje się synem Bożym.To przybrane synostwo przemienia go, pozwalając mu iść zaprzykładem Chrystusa; uzdalnia go do prawego działania i doczynienia dobra. W zjednoczeniu ze swym Zbawicielemuczeń osiąga doskonałość miłości - świętość. Życie moralne,które dojrzało w łasce, wypełnia się w życiu wiecznym,
  • 96. 196 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI197w chwale nieba" {Katechizm Kościoła Katolickiego, 410, OCENA NAUKI1700, 1703, 1709). 1. STWORZENIE CZŁOWIEKANAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY A Biblijny opis stworzenia człowieka. - Świadkowie Je-howy nie chcą dostrzec wyjątkowości w biblijnym opisiestworzenia człowieka (zob. Rdz I, 26-27; 2, 7). Ta wyjąt-Bóg stworzył człowieka z prochu ziemi i „ tchnął w jegokowość dotyczy dwóch istotnych spraw: po pierwsze, Bóg nozdrza «dech życia», co oznacza, że „płuca napełniły się stwarza człowieka na swój obraz i podobieństwo (Rdz 1, 27),powietrzem " i ciało ożyło. Od tego momentu „ oddychanie a po drugie, tylko człowiekowi Bóg przekazuje własnepodtrzymuje siłą życiową" człowieka. Bóg nie stworzył„tchnienie życia" (Rdz 2, 7). w człowieku duszy, to sam człowiek, z chwilą „rozpoczęciaPomijanie tych ważnych spraw we własnej literaturze się procesu oddychania", stał się „duszą żyjącą". Ale to niesłuży kierownictwu sekty do podtrzymywania twierdzenia, tylko człowiek jest duszą „duszami" są również zwierzęta,że pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem nie ma istotnej i gdy one umierają, „ umierają ich dusze ".różnicy: są jednakowo „duszami" i w ich ciałach jest tenGdy Biblia mówi o „duchu " w człowieku, to ma na myśli sam „duch ożywiający". W konsekwencji ich los po śmierci „siłę życiową". „Duch ożywiający zwierzęta jest taki sam,jest jednakowy.jak duch ożywiający ludzi". Wraz ze śmiercią, zarówno czło- Żenująco prymitywne jest rozumienie objawionego wiek jak i zwierzęta powracają do „stanu niebytu", a „duch"w Piśmie św. faktu przekazania przez Boga człowiekowi („niewidzialna siła życiowa") z nich „uchodzi" (następuje„tchnienia życia" jako... wypełnienie płuc człowieka po- zanik funkcji życiowych ciała). Naukę o losie człowieka za-wietrzem! raz po śmierci (tak, jak to przedstawiono wyżej), podaje nam Kościół naucza, że to wyjątkowe działanie Boże przy głównie Księga Kaznodziei [Kohełeta] (Koh 3, 19-20; 9, 5.stwarzaniu człowieka dało początek duszy nieśmiertelnej.W; 12, 7).Śmierć kończy całkowicie życie człowieka, a jego ciało powraca do prochu, z którego powstało (Koh 3, 19-20). Nie 2. TERMIN DUSZA W PIŚMIE SW.jest więc prawdą jak wierzą chrześcijanie, że człowiek może znaleźć się po śmierci w tzw. piekle, czyli ognistym miejscu A Biblijny termin dusza (hebr. nefesz, grec. psyche) dla potępionych. Biblia nazywa „piekłem " nie co innego, jak ma w Piśmie św. wiele znaczeń. Może oznaczać: życie, tylko „powszechny grób ludzkości". Nauka o „ ognistymosobę, zwierzę i duszę człowieka. Są to znaczenia podsta- piekle" jest tak samo „kłamstwem wymyślonym przez Dia- wowe. Trzymanie się właściwie tylko jednego znaczenia,bla" jak i to, że „dusza dalej żyje po śmierci" (B 76-79, 83, a tak czynią Świadkowie Jehowy, poważnie zniekształca sens89; por. P 90-94, 231-238; W 80-89).wielu wypowiedzi biblijnych. Przecież i dzisiaj istnieją słowa,które mają rozmaity sens, pomimo identycznej pisowni. Kla-sycznym przykładem jest tu słowo zamek i jego różne zna-czenia: budowla obronna, zamek u drzwi, zamek pistoletu
  • 97. 198 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI199 itci. Wyrazy te nie stwarzają jednak człowiekowi trudności,wątpi np. w zapłatę po śmierci (Koh 9, 5), co do której św.gdyż łatwo jest odczytać ich znaczenie z kontekstu wypo-Paweł nie ma już najmniejszej wątpliwości (2 Kor 5, 10).wiedzi (zdania). Warto tu zwrócić uwagę, że wszystkie zna-czenia słowa zamek mają ze sobą coś wspólnego, coś co jeA P e ł n e i o s t a t e c z n e światło poznania przyniósłłączy i co wiąże się z „zamykaniem". Podobnie ma się rzecz nam dopiero Chrystus, nasz jedyny Nauczyciel (Mt 23, 8;./ze słowem dusza: wszystkie jej znaczenia odnoszą się do13, 13). Tylko On może udzielić człowiekowi odpowiedziczegoś „żywego" i różnego od materii (fizycznej), a więc na każde pytanie, gdyż tylko On jest „prawdą" (J 14, 6). Czy„niematerialnego". więc nie należałoby poszukiwać każdej odpowiedzi w nauce Świadkowie Jehowy zdaje się wolą nadal udawać, że nic Chrystusa i oceniać cały Stary Testament w świetle wypo-nie wiedzą o wyrazach wieloznacznych (tzw. homonimach),wiedzi Nowego Testamentu? Jest to jedyna postawa, jakąaby dalej bezkarnie manipulować tekstami biblijnymi. Iden- przyjmują prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystusa.tyczna sytuacja powtórzy się z greckim słowem stauros Nowy Testament daje ostateczną odpowiedź co do ist-(zob. rozdz. K o Krzyżu), który dla Świadków Jehowy zna- nienia duszy nieśmiertelnej w człowieku. Chrystus w pros-czy tylko „pal". Uczą więc, że Chrystus nie umarł na krzyżu, tych słowach wypowiedział tę prawdę: „Nie bójcie się tych,lecz na „palu męki" (P 153). którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą" (Mt 10, 28). Z tej wypowiedzi Jezusa wynikają dwie prawdy: istnie- nie w człowieku nieśmiertelnej duszy, której „nie da się zabić" i potwierdzenie oczywistej dla wszystkich prawdy 3. CZY DUSZA MOŻE UMRZEĆ? J o śmiertelności ciała ludzkiego. A więc człowiek składa się A Jak już zaznaczono, Świadkowie Jehowy c e l o w o | z duszy i ciała i nie może być tylko „duszą", jak chcą Świad-trzymają się w zasadzie jednego tylko znaczenia słowa dusza. kowie Jehowy. Ale nauczyciele Świadków z Brooklynu woląPrzy takim ustawieniu łatwo jest „udowodnić" śmiertelnośćbardziej słuchać Koheleta, którego zresztą nie rozumieją, niżduszy. Jeżeli więc człowiek jest duszą, to gdy on umiera,Chrystusa!umiera i jego dusza, która nim jest!Świadkowie Jehowy trwając w uporze przy swojej błęd- Prawdę o człowieku i jego pośmiertnym losie Bóg od- nej nauce, pytają się czasami podstępnie: Czy Bóg nie możesłania w Piśmie św. stopniowo, i widocznie z wielu powo- zabić duszy? Jest to wyraźna próba manipulowania tekstemdów było to potrzebne. Świadkowie Jehowy całą prawie świętym. Odpowiedzmy im, że Bóg nie po to stwarza, abyargumentację o braku nieśmiertelnej duszy w człowiekuzabijać. Bóg nie trudni się więc zabijaniem, ale może „duszęi wspólnym ze zwierzętami jego losie po śmierci czerpiąi ciało (...) zatracić w piekle" (Mt 10, 28).z Księgi Koheleta (jak o tym była mowa wyżej). Ale zapytaj- I Omawiana wyżej wypowiedź Chrystusa miała za zada-my się, czy Kohelet mógł znać pełnię prawdy o człowieku, nie nie tyle pouczyć uczniów o nieśmiertelnej duszy i cieleskoro Objawienie Boże jeszcze się nie zakończyło? Czy to ! człowieka (w to powszechnie wierzono), co dodać im mę-nie z woli Bożej Kohelet stawia ważne pytania, na które stwa w prześladowaniach, które ich czekają (J 15, 20)później odpowiedzą inni natchnieni pisarze? Zresztą postawa i przygotować ich na męczeństwo (tradycja chrześcijańskaKoheleta, jego sceptycyzm i powątpiewanie wręcz domagająpotwierdza, że wszyscy Apostołowie, za wyjątkiem św. Jana,się dalszego Objawienia Bożego! Zauważmy, że Koheletponieśli śmierć męczeńską za wiarę).
  • 98. 200WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI201 ro wiadomo, że nie mogą one zgrzeszyć, gdyż brakuje im4. DUCH , KTÓRY POWRACA DO BOGArozumu i wolnej woli?! A Powracając do Koheleta, który z e s t a w i a los czło-wieka z losem zwierzęcia, należy zauważyć, że ten mędrzec6. WIARA W PRZEŻYCIE DUSZY PO ŚMIERCIwiedział z doświadczenia o nietrwałości ciała ludzkiego, W STARYM TESTAMENCIEktóre ulegało takiemu samemu rozkładowi co ciała zwierząt.Ponieważ nie wiedział on jeszcze o losie pośmiertnym ludzi, A Przy okazji Księgi Koheleta wspomniano o b r a k umógł powiedzieć o wspólnym losie człowieka i zwierzęcia pełni Objawienia co do losów człowieka po śmierci. Nie(Koh 3, 19-20).oznacza to jednak, że nic nie wiedziano na ten temat przed Ten sam Kohelet przy końcu swej księgi wyznaje jednak przyjściem na świat Chrystusa. W wielu miejscach ST może-wyższość „siły życiowej" ludzi nad zwierzętami: „...i wrócimy przeczytać o pewnym sposobie bytowania dusz zmarłychsię proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, po śmierci. Księgi ST nazywają dusze zmarłych „cieniami"który go dał" (12, 7; por. 3, 21). Tym „duchem", o którym(hebr. refaim). Nie jest więc prawdą, że w ST nic nie wie-mówi Kohelet, jest oczywiście dusza ludzka, różna od ciała dziano o dalszym życiu człowieka po jego śmierci (zob. np.zamieniającego się w proch. Dla Świadków Jehowy tenP*88, U; Pn 21, 16;/z 14, 9).„duch" oznacza tylko „nadzieję", „widoki na ponowne ży- Świadectwem najbardziej wymownym dalszego życia pocie" kiedyś na ziemi (P 93). śmierci w ST jest znana scena wywołania z otchłani duszy zmarłego proroka Samuela na życzenie króla Saula (7 Sm 28, 15). Ale Świadkowie Jehowy odrzucają to świadectwo i wi-5. „UMRZE TYLKO TA OSOBA [DOSŁ. DUSZA],dzą w wywołanym nie Samuela, lecz demona, który tylkoKTÓRA ZGRZESZYŁA" (Ez 18,4)udawał, że jest Samuelem! (B 92). Dlaczego więc Pismo św. ani jednym słowem nie sugeruje, że jest to tylko podstępA Świadkowie Jehowy posługują się t y m tekstem, aby złego ducha? Najlepszym dowodem za rzeczywistym zja-„udowodnić", że dusza może umrzeć, a więc nie może być wieniem się Samuela są jego słowa (28, 15-19), które nie-nieśmiertelna! Ale zauważmy, że powyższy tekst biblijny nieomylnie przepowiadają los Saula i jego synów (w. 19; por.zajmuje się problemem śmiertelności czy nieśmiertelności 31,6). Czy to nie Bóg przez zmarłego Samuela wykorzystałduszy. Kontekst wypowiedzi Ezechiela wskazuje wyraźnie naprzejaw zabobonnej wiary Saula we wróżby za pomocą du-osobę, która, jeżeli się nie nawróci, to umrze przedwcześnie.chów zmarłych (surowo zakazanej przez Prawo: por. Kpi 19,Innymi słowy, jeśli osoba ta odstąpi „od bezbożności" i za-31), aby przepowiedzieć mu koniec? Zresztą duchy nieczy-cznie postępować „według prawa i sprawiedliwości, to zacho-ste nie mogą znać przyszłości i nie mogą decydować o losiewa duszę swoją przy życiu" (18, 27). ludzi!Nauka Świadków Jehowy w tym punkcie powinna skło-nić nie jednego z nich do postawienia sobie następującegoproblemu (i znalezienia rozwiązania!): jeżeli śmierć jest karądla duszy za popełniony grzech, to dlaczego ten sam los(śmierć) przypadł w udziale zwierzętom (też duszom!), sko-
  • 99. 202WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI 203 Członkowie sekty lubią nieraz cytować następujące7. WIARA W ŻYCIE POŚMIERTNE DUSZYsłowa: „To nie umarli chwalą Pana..." (Ps 115, 17). Jeśli W NOWYM TESTAMENCIE więc to prawda, to co robią ich zmarli „święci" w niebie? A W czasach Chrystusa nauka o nieśmiertelności duszybyła p o w s z e c h n i e akceptowana. Wśród Żydów tylko 9. CZY PIEKŁO JEST „POWSZECHNYMsaduceusze wierzyli, że dusza człowieka ginie wraz z ciałemGROBEM LUDZKOŚCI"?po śmierci (czy przypadkiem Świadkowie Jehowy, rzekomoistniejący od czasów sprawiedliwego Abla, nie zasilali sze-A Prawda o i s t n i e n i u piekła jest szczególnie mocnoregów saduceuszy?!). zaakcentowana w Piśmie św. Słowa Chrystusa są jedno- Zwróćmy uwagę, że gdyby w człowieku nie było nie- znaczne: „Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie sięśmiertelnej duszy, umierający na krzyżu Jezus nie mógłby Tego [Boga], który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła.obiecać dobremu łotrowi, że będzie on jeszcze „dziś" z Nim Tak, mówię wam: Tego się bójcie!" (Łk 12, 5).w raju (Z/t 23, 43).A Kościół naucza, że Bóg n i e z a p l a n o w a ł piekła, O wierze Apostołów w. nieśmiertelność duszy świadczylecz dopuścił do jego istnienia. Piekło należy uważać zaich reakcja na widok zmartwychwstałego Chrystusa: „...za-margines życia, który powstał wskutek odepchnięcia Bożejtrwożonym i wylękłym wydawało się, że widzą ducha [Jezu- miłości. Nie należy więc rozpatrywać istnienia piekła bezsa]" (Łk 24, 37).tego odniesienia do Boga. Bóg szanuje wybór człowieka, Nauce Świadków Jehowy przeczy również ukazanie sięnawet gdy będzie to wybór zła, i nie odbiera nikomu możli-Mojżesza i Eliasza na górze Tabor, którzy rozmawiali z Chry- wości dalszego istnienia. Ale będzie to istnienie poza obrę-stusem (Mt 17, 3-4). Czyżby to byli również demoni, jakbem Bożej miłości. Piekło jest więc dalszym istnieniemw przypadku proroka Samuela?!tych, którzy odrzucili Boga. Z drugiej strony, istnienie piekła dowodzi istnienia pełnej wolności istot rozumnych, jednakże będzie to wolność, która została nadużyta. Cała nauka No- 8. WIARA ŚWIADKÓW JEHOWY W DALSZE ŻYCIE wego Testamentu opisuje piekło jako odłączenie od Boga,ZARAZ PO ŚMIERCI Najwyższego Dobra (zob. np. Mt 7, 23; 25,41; 2 Tes 1, 8-9).A Świadkowie Jehowy p o z w a l a j ą jednak niektórymA Nowy Testament podkreśla w i e c z n o ś ć kary pie-ludziom żyć dalej zaraz po śmierci! Chodzi tu o „namasz- kła, gdy mówi o „męce wiecznej" (Mt 25, 46). Przytoczmyczonych" Świadków Jehowy, członków „małego stadka" na ten temat wypowiedź pewnego teologa, który tak stara sięz grona 144 000 wybranych, którzy natychmiast po śmierci uzasadnić tę objawioną prawdę: „Piekło jest wieczne niezmartwychwstają (jako istoty duchowe!) i udają się do nieba. dlatego, że grzech jest nieskończony, ale dlatego, że nie maTę niezwykłą naukę o natychmiastowym zmartwychwstaniunań lekarstwa, jest to niby rana, sama przez się mniej lub(po 1918 r.) namaszczonych do życia w niebie „odkrył"więcej ciężka, ale której wyleczyć już się nie da, bo tkankaw 1927 r. Rutherford.obumarła już się zagoić nie może. Grzesznik nie może wyjść z piekła, bo już nie żałuje za grzechy, a nie żałuje za grze- chy, ponieważ znajduje się już poza obrębem możliwości
  • 100. 204WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI 205zmian, poza przypływem i odpływem duszy, poza czasem A Chrystus w i e l e m i e j s c a poświęcił nauce o zba-łaski. Jest on stale ukarany, ponieważ jest stale grzesznikiem,wieniu i potępieniu. Ewangelia św. Mateusza podkreśla wy-zaciętym w swym uporze do złego" 154 . kluczenie niegodziwców z królestwa Bożego (obraz nieba). Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi. NajpełniejszymŚw. Jan w swojej Ewangelii mówi o potępionych, jakowyrazem Bożej troski o nasze zbawienie jest zesłanie przez o tych, którzy będą oddaleni od światła i życia Bożego (J 3,Boga własnego Jednorodzonego Syna na ziemią i Jego do- 36). U św. Marka i św. Łukasza oraz w Księdze Apokalipsybrowolna śmierć za nas na krzyżu. Śmierć Jezusa uchroniławskazuje się na dodatkowe kary, które będą udziałem potę-ludzkość przed potępieniem wiecznym. Człowiek nie zdajepionych, np. wyrzuty sumienia (robak, który nie umiera),sobie do końca sprawy z istoty zła, z jego potęgi, która możeogień, ból, katusze...bez reszty opanować ludzkie serce, aż do wzgardzeniaA Czy Szeol (po grecku Hades) jest tylko „powszechnymwszelkim dobrem, w tym Dobrem Najwyższym, Bogiem.grobem ludzkości", jak uczą Świadkowie Jehowy? PrawdąTemu nie do wypowiedzenia nieszczęściu pragnął zapobiec jest, że Szeol wskazuje na grób, który jest jakby bramą wio-Chrystus umierający za nas na Golgocie. dącą do niego, ale nie jest to jednak miejsce pozbawione A Obraz piekła wyłania się w Piśmie św. s t o p n i o w o , życia. W Szeolu jest życie, choć jest ono niedoskonałe (Iz 14,podobnie jak stopniowo człowiek doświadcza skutków grze- 9-10; Ps 88, 7. 13). W Księdze Przysłów przedstawionochu popełnionego w raju. Zagadnienie piekła w Biblii wiąże Szeol jakby jakąś bestię, nigdy nie nasyconą, która pochłaniasię z takimi sprawami, jak: nieśmiertelność duszy ludzkiej,swą zdobycz (Prz 27, 20; 30, 16; Iz 38, 10). Tak rozumianoodpowiedzialność za życie oraz nagroda albo kara w przy- Szeol w ST, a jego rzeczywistość ani nie potwierdzała, ani nieszłym życiu. Bóg najpierw potwierdza istnienie życia powykluczała możliwości istnienia piekła. Szeol był tylko miej-śmierci, ale nie od razu odsłania pełną prawdę o stanie, scem, do którego szli wszyscy zmarli.w jakim znajdują się zmarli. Wiadomo tylko było, że wszyscy W Nowym Testamencie, napisanym po grecku, hebr.ludzie po śmierci idą do Szeolu - krainy umarłych. Na ko-Szeolowi odpowiada Hades. Ten grecki termin nabiera w no-lejnym etapie Objawienia Bóg podkreśla własną potęgę,wotestamentowych księgach różnych znaczeń. Raz oznaczaktóra obejmuje również świat zmarłych. W tym czasie pro- miejsce przebywania niegodziwców (Łk 16, 23), innym razemrocy zaczynają mówić o odpowiedzialności indywidualnej miejsce, w którym zmarli oczekują na zmartwychwstanie (Dzza życie (Iz 65; Dn 12). Po niewoli babilońskiej Żydów,2, 27. 31). Czasami Hadesowi przypisuje się ograniczonyObjawienie Boże kładzie jeszcze mocniejszy akcent na za- okres trwania - od śmierci do czasu zmartwychwstania (Apleżność życia przyszłego od życia obecnego (2 Mch 7; Mdr 20, 13; por. 20, 14), po którym pozostaje już tylko Jezioro1-5). Dopełnieniem Objawienia Bożego jest Nowy Testament.ognia" - miejsce wiecznego potępienia, rzeczywiste piekłoChrystus nie pozostawia wątpliwości co do losu człowieka po{Ap 19, 20; 20, 10. 14 n.). „Jezioro ognia" nie jest jednakśmierci. Istnieją przed człowiekiem tylko dwie drogi: zbawie-symbolem, lecz rzeczywistością; natomiast wrzucenie donie (niebo) albo potępienie (piekło) (Mt 25, 32 n.). tego jeziora „Śmierci i Otchłani" jest symbolicznym uka- zaniem końca panowania śmierci - dzieła szatana. Z tą chwi- lą dla zbawionych rozpocznie się nowa era życia wiecznego (zob. Rz 5, 12-17; 6, 9; 8, 38; 1 Kor 15, 26. 54-55).154 A.D. Sertillanges, Katechizm niewierzących, Katowice 1938,t. II, s. 186.
  • 101. 206 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI 207 A A jak należy r o z u m i e ć prawdę wiary o „zstąpie- czas śmietnisko (2 Krl 23, 10; 2 Km 34, 4-5), ale nie doniu Chrystusa do piekieł" (nie: piekła!)?utrzymania jest twierdzenie Świadków Jehowy, że tak było Zstąpienie Chrystusa do piekieł - świata zmarłych, po-za czasów Chrystusa. Obrazek zamieszczony w jednej z ichtwierdziło prawdę o Jego śmierci (na krzyżu), a jednocześnie książek ze śmietnikiem w bezpośredniej bliskości murówukazało Jego triumf nad nią. Mógł więc Jezus ogłosić zba-Jerozolimy z trupami ludzi i zwierząt, jest z gruntu fałszywy.wienie m. in. zmarłym „zamkniętym w więzieniu, niegdyś A już doprawdy śmieszne jest umieszczenie na szczycie mu-nieposłusznym" (/ P 3, 19-20). Zaś św. Paweł wyjaśnia, żeru mieszkańca miasta wysypującego z kosza śmieci! (B 86).Chrystus „wstąpił ponad wszystkie niebiosa, aby wszystko Dzisiaj wiadomo, że od strony, w której kiedyś mieściła sięnapełnić" swoją potęgą Króla i łaską Odkupiciela (Ef4,9-10). dolina Hinnona, znajdowały się przynajmniej dwie bramy Ponieważ Chrystus zwyciężył śmierć, „ostatniego wroga"wejściowe. Ponadto Piłat wybudował od tej strony akwedukt(7 Kor 15, 26), pokonał bramy piekielne. „Śmierci i Otchła- (otwarty wodociąg). Fakty te wykluczają istnienie w tymni" nie pozostaje już nic innego, jak zwrócić umarłych, miejscu w czasach Jezusa śmietnika. Czy mieszkańcy Jero-trzymanych w zamknięciu (Ap 20,13; por. Mt 27, 52-53).zolimy pozwoliliby sobie na składowanie i spalanie nieczys-Z tego właśnie powodu Księga Apokalipsy określa Chrystu-tości tuż obok murów, które nie uchroniłyby ich od odorusa „Pierworodnym umarłych" (Ap 1, 5), natomiast św. Paweł i roju much? Należy pamiętać, że przepisy sanitarne, o któ-nazywa Jezusa „pierwszym spośród tych, co pomarli" (1 Kor rych czytamy w ST, były wyjątkowo rygorystyczne. 15, 20-23). Gehenna oznacza więc w NT miejsce wiecznego cier-Obok wieloznacznego terminu Hades, istnieje w ATpienia dla potępionych (Mt 10, 28; Mk 9,42-48; Łk 12, 5). Niejeszcze inny termin, mianowicie „Gehenna", który w nau-jest to już tzw. piekło normalne, czyli Szeol (dla dobrychczaniu Jezusa ma tylko jedno znaczenie: miejsce potępieniai złych), umieszczony gdzieś w głębinach ziemi. Gehennawiecznego, czyli piekło. Świadkowie Jehow7 usiłują temuprzypomina „deszcz siarki i ognia", którym posłużył się Bóg, słowu nadać inne znaczenie. Uczą, że w czasach Jezusa aby ukarać mieszkańców Sodomy i Gomory (Rdz 19, 24-25). „Gehenna służyła miastu Jeruzalem za wysypisko śmieci,Już prorok Iząjasz mówił o przygotowanym miejscu kary, gdzie wyrzucano trupy przestępców i zwierząt oraz wszel-symbolicznie zlokalizowanym w dolinie Hinnona (Tofet), kiego rodzaju odpadki", spalane w ogniu podtrzymywanymktóre rozpali „tchnienie Pana niby potok siarki" (Iz 30, 33; przez dodawanie siarki. Chrystus - jak mówią - użył Ge- por. 30, 27). Chrystus uczył, że lepiej jest zostać dobrowol- henny jako stosownego przykładu całkowitej i wiecznej nym kaleką, gdy to pozwoli uniknąć okazji do grzechu, niż zagłady" (B 86-87). Krótko mówiąc, według nauki Świad-mieć całe i zdrowe ciało i być wrzuconym do piekła (dosł. ków Jehowy, Gehenna nie uczy o piekle, lecz jest tylkoGehenny) (Mt 5, 29-30; por. Mt 18, 8-9; Mk 9, 43-47). symbolem całkowitego unicestwienia człowieka.Należy przypomnieć, że Gehenna jest to pierwotna na-A Prawda o istnieniu piekła opiera się n i e t y l k o na zwa doliny Hinnona, gdzie w przeszłości uprawiano kult pojęciach Hadesu i Gehenny. W AT istnieje obszerna lista Molocha, któremu składano w ofierze nawet dzieci (Jr 19, określeń i obrazów, które służą do opisania rzeczywistości 2-6; 2 Krl 16, 3; 21, 6). Z czasem Gehenna stała się pojęciempiekła. Oto one: ciemności (Mt 8, 12), ciemne lochy (2 P 2, ogólniejszym, wyrażającym miejsce kary i męki. W takim4), cierpienie (Łk 6, 25), ćwiartowanie (Mt 24, 51), czeluść właśnie znaczeniu posługiwał się Gehenną Jezus. Historycz-(Łk 8, 31), druga śmierć (Ap 2, 11), gniew Boży (J 3, 36), nie rzecz biorąc, w dolinie Hinnona mogło być przez pewienjezioro ogniste (Ap 19, 20), katusze (Ap 14, 10-11), kara (2 Tes 1, 8-9), męka (Łk 16, 23), miejsce na zewnątrz (Mt 8,
  • 102. 208 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XI. CZŁOWIEK I JEGO LOS PO ŚMIERCI 20912), męka wieczna (Mt 25, 46), mrok (2 P 2, 17), ogień wiek musi cierpieć męki tylko dlatego, że jest bogaty, nosiwieczny (Mt 3, 12), ogień nieugaszony (Mt 3, 12), ogieńpiękną odzież i ma pod dostatkiem jedzenia?"155płomienisty (2 Tes 1, 8), piekło ogniste (Mt 15, 22), piecPrzypowieść Jezusa jest jeszcze niewygodna dla sektyrozpalony (Mt 13, 42), płacz i zgrzytanie zębów (Mt 8, 12),z następującego powodu: przypomina jej, że nie czyni nicpłomień (Łk 16, 24), rdza (Jk 5, 3), robak (Mk 9, 48), tartardla biednych i potrzebujących. Świadkowie Jehowy, choć są(2 P 2, 4), zagłada (Rz 9, 22), zguba (Mt 7, 13), żar ognia jedną z najbogatszych organizacji na świecie, nie myślą(Hbr 10, 27). o finansowaniu nawet najskromniejszego przytułku dla ubo- A Prawdę o p o t ę p i e n i u i z b a w i e n i u Chrystusgich. W swych publikacjach czasami tłumaczą się, że nie sązobrazował bardzo wyraźnie w przypowieści o bogaczu i Ła- do tego powołani! Czy nie brzmi to dziwnie (fałszywie)zarzu (Łk 16, 19-31). Dla Świadków Jehowy jest to szczegól- w ustach tych, którzy podają się za jedyną Bożą organizacjęnie niewygodna przypowieść i aby osłabić jej jednoznaczną na ziemi? Czy to może Jehowa zwolnił Świadków Jehowywymowę, ułożyli wokół niej całą historię! W skrócie można z działalności charytatywnej na rzecz ubogich? Wszystkoprzedstawić ją następująco: Łazarz z przypowieści oznacza wskazuje na to, że tak uważają! Ale Chrystus powiedział:„zlekceważony lud", natomiast bogacz przedstawia „zadufa- „Poznacie ich po ich owocach" (Mt 7, 16).nych w sobie przywódców religijnych". Śmierć jednegoi drugiego „oznacza zmianę ich położenia". Bogacz, czyli„fałszywi przywódcy religijni «umarli» pod względem do-świadczenia łaski Bożej", przechodzi „męki", gdy naśladow-cy Jezusa (Łazarz) demaskują ich „niegodziwe uczynki", itd.(B 88-89). To wyjątkowo rażące krętactwo nauczycieli z Brooklynuwokół przypowieści Jezusa, nie pozwala zwykłym ŚwiadkomJehowy na jej właściwe odczytanie. Kierownictwo sekty niechce, aby Świadek Jehowy zauważył w przypowieści jednąpodstawową sprawę: potępienie bogacza wiąże się z jegoobojętnością wobec potrzebującego pomocy bliźniego. Rze-czywiście, bogacz nie okazał zmiłowania leżącemu „u bra-my jego pałacu" Łazarzowi. Chrystus zaznacza, że nawetbezrozumne psy okazywały mu większe zainteresowanie,gdyż „przychodziły i lizały jego wrzody". W byłym pod-ręczniku wiary Świadkowie Jehowy tak próbowali podwa-żyć zasadność kary męki, która miałaby spotkać bogacza:„Czy rozsądne i oparte na Biblii byłoby mniemanie, iż czło- 155 B.a., Prawda, która prowadzi..., dz. cyt, s. 50; por. O.A. Jan- kowski OSB, Królestwo Boże w przypowieściach, Niepokalanów 1992, s. 87-94. Świadkowie Jehowy - 14
  • 103. X I I . ARMAGEDON 1 KONIEC ŚWIATA211 iyje tylko ten, „kto wzywa imienia Jehowy". Armagedon •przeżyją również dzieci Świadków Jehowy, ponieważ „Pismo Święte wskazuje jednak, że Bóg uznaje dzieci prawdziwych chrześcijan za «święte» (1 Kor 7, 14) ". Ci, którzy przeżyją Armagedon „zajmą się oczyszcza- niem ziemi i usuwaniem ruin... " oraz dostąpią „zaszczytuXII. ARMAGEDON I KONIEC ŚWIATA pielęgnowania ziemi i przekształcania jej w piękne miejsce zamieszkania ". Na ziemi zapanują rajskie warunki. Armagedonu doczeka pokolenie, które żyło w 1914 r.,, Odpowiedział im [Jezus]: „Nie {Świadkowie Jehowy głosili ten pogląd przez dziesiątki lat, ale wasza to rzecz znać czasy i chwile, ostatnio go porzucili) (B 155, 159; P 29-33; por. W106-107). które Ojciec ustalił swoją wła- dzą..." (Dz 1,7). OCENA NAUKI „Nie znamy czasu, kiedy ma zakończyć się ziemia i ludz-kość, ani nie wiemy, w jaki sposób wszechświat ma zostać AA Armagedon Świadków Jehowy. — Armagedon „roz-zmieniony. Przemija wprawdzie postać tego świata znie-sławili" Świadkowie Jehowy ciągłym o nim mówieniemkształcona grzechem, ale pouczeni jesteśmy, że Bóg gotuje (straszeniem siebie i innych!) i nieustannym o nim pisaniem.nowe mieszkanie i nową ziemię, gdzie mieszka sprawiedli- 0 Armagedonie nie wspomniał ani razu Chrystus, podobniewość, a szczęśliwość zaspokoi i przewyższy wszelkie pragnie- zresztą jak i Apostołowie. Nowy Testament mówi o nimnia pokoju, jakie żywią serca ludzkie" (Sobór Watykański II, tylko jeden raz w Księdze Apokalipsy (16, 16).Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współcze-Co właściwie oznacza Armagedon? Tak naprawdę nale-snym, 39). żałoby mówić o Harmagedonie. Jest to bowiem słowo zło- żone, oznaczające „górę" [har] i miasto Megiddo położone na równinie Ezdrelon i nawiązujące do miejsca, gdzie ponio- sło śmierć wielu królów Izraela. Miejsce to stało się symbo- lem największych katastrof narodowych (zob. Za 12, 11; NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY 2 Krl 23, 29; 2 Km 35, 20-25; Jr 22, 10. 18). W Księdze Apokalipsy Armagedon symbolizuje miejsce światowej klęski wrogów Boga (Sdz 5, 19; 2 Krl 9, 27).Biblia „mówi o Armagedonie jako o miejscu, w którymBóg poprowadzi sprawiedliwą wojnę (Ap 16, 14. 16). TaA Nadmieniliśmy wyżej, że Chrystus n i g d y nie mó-wojna Boża utoruje drogę do sprawiedliwego nowego po-wił i nie uczył o Armagedonie, co stanowi jaskrawe przeci-rządku". Po Armagedonie nic nie pozostanie z tego złegowieństwo do Świadków Jehowy, u których nie znajdziemyświata. Wojnę wielkiego dnia Boga Wszechmogącego prze- książki czy broszury, w których by się nie mówiło o nim.
  • 104. 212 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXII. ARMAGEDON I KONIEC ŚWIATA213Kierownictwo sekty w Brooklynie wyraźnie wykorzystujezasadnicza faza bitwy Armagedonu, w której zostaną usu-Armagedon do terroryzowania zwykłych Świadków, aby nie nięte raz na zawsze wszystkie religie i systemy polityczne nazapomnieli o obowiązku głoszenia i roznoszenia literaturyświecie. Świadkowie Jehowy będą pierwszymi mieszkańcamiTowarzystwa Strażnica po domach, jeżeli nie chcą wkrótce „nowego świata"156.zginąć na zawsze. Armagedon jest przecież tuż, tuż! Myślo Armagedonie wyzwala u większości Świadków Jehowy nieA Nauka Świadków Jehowy o Armagedonie jest r ó w -spotykany w innych sektach fanatyzm w głoszeniu „Dobrej nie a b s u r d a l n a , jak wcześniej omówiona „kwestia spor-Nowiny" (?) o Królestwie Bożym i niesłabnącą gorliwośćna" pomiędzy Jehową a szatanem (zob. rozdział VII). Czyżw chodzeniu od domu do domu.Armagedon w wersji Świadków Jehowy, nie jest wojną BogaStworzyciela wydaną własnemu stworzeniu? Niech przeto A S z t u c z n i e rozdmuchiwana przez kierownictwo prorok Ezechiel przypomni Świadkom Jehowy, że Bóg niesekty sprawa Armagedonu ma za zadanie przesłonięcie cze-pragnie nawet śmierci występnego: „Ja nie pragnę śmiercigoś o wiele istotniejszego. Chrystus, który nic nie uczył o Ar- występnego, ale jedynie tego, aby występny zawrócił zemagedonie, wiele za to miejsca poświęcił sprawie Sądu swej drogi i żył" (Ez 33, 11).Ostatecznego. Nauczyciele Świadków z Brooklynu nie każąobawiać się im Sądu, który będzie trwał tysiąc lat na rajskiej A Z Armagedonem ł ą c z y s i ę ś c i ś l e sprawa końcaziemi: „W czasie Dnia Sądu ci, co przeżyją Armagedon, zaj-świata, który w żargonie sekty nazywa się „końcem tegomą się przeobrażeniem ziemi w raj. Jakże przyjemnie będziezłego systemu". Nadejście więc Armagedonu oznacza ko-żyć w pokoju, cieszyć się dobrym zdrowiem i otrzymywaćniec „tego świata".wskazówki dotyczące zamierzenia Bożego!" (B 177-178).Świadkowie Jehowy zdążyli, w liczącej nieco ponad sto Natomiast nauka Chrystusa o Dniu Sądu Ostatecznego lat historii, wyznaczyć blisko 20 końców świata! Nie wszyst-każe obawiać się tej chwili, która zadecyduje o ostatecznym kie one były tak nagłaśniane jak rok 1914, 1925 czy 1975.losie każdego człowieka (pomijamy tu naukę o sądzie osobi-Stale więc sprawdza się powiedzenie o Świadkach Jehowy,stym zaraz po śmierci) (zob. Mt 25, 31-46). O tej prawdzieże u nich „co trzy lata koniec świata"!przypomina św. Paweł Filipianom: „...zabiegajcie o własnePoniżej prezentujemy listę kilkunastu bardziej głośnychzbawienie z bojaźnią i drżeniem..." (Flp 2, 12).„końców": 1874. - W tym roku, według obliczeń adwentystów,A Od roku 1972 (dzięki „nowemu poznaniu") obo-miał przyjść powtórnie na ziemię Chrystus. W dwa lata pow i ą z u j e Świadków Jehowy zmodyfikowana nauka o Ar- tej dacie adwentysta Nelson H. Barbour zdołał przekonaćmagedonie. Będzie on obejmował dwie rozciągnięte w czasie C.T. Russella o rzeczywistym, lecz niewidzialnym przyjściufazy. W pierwszej fazie zapanuje „światowe królestwo fał- Pana i Jego duchowej obecności na ziemi. Tę datę będzieszywych religii", ale Jehowa zniszczy je przy pomocyjeszcze uznawał przez pewien czas drugi prezydent Świad-organizacji politycznych, głównie angloamerykańskiej po-ków Jehowy, „Sędzia" J.F. Rutherford. „Sędzia" zmodyfikujetęgi światowej! (por. W 106). Jehowa sam będzie prze- później chronologię Russella i zastąpi rok 1874 rokiemwodził zniszczeniu zwolenników fałszywych religii, które 1914 (przesunie całe jego obliczenia o 40 lat).dokona się w bitwie nad Eufratem! W drugiej fazie poli-tyczne organizacje wystąpią przeciwko Świadkom Jehowy,lecz zostaną zniszczone przez hufce niebiańskie. Będzie to156Bp Z. Pawłowicz, dz. cyt, s. 61.
  • 105. 214WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYX I I . ARMAGEDON [ KONIEC ŚWIATA 215 1878. - Russell i jego zwolennicy (Badacze Pisma Świę- nego dla nich „świadka" fałszywego proroctwa ich byłegotego) oczekiwali własnego „końca". 9 kwietnia tego roku prezydenta.mieli oni dostąpić „przemiany w istoty duchowe" i być prze- 1972. - Trzeci prezydent sekty, N.H. Knorr, był znacz-niesieni do nieba („porwani na obłoki").nie ostrożniejszy w wyznaczaniu dat końca świata. Ale i on1881. - Począwszy od grudnia ubiegłego roku Russell nie oparł się pokusie odegrania roli proroka. W książcezapowiada na łamach „Strażnicy" kolejne wniebowzięcie Prawda was wyzwoli (1943) wskazał na rok 1972, w którymswoich zwolenników, które ma nastąpić w październikuma upłynąć 6 tys. lat istnienia człowieka na ziemi (Russelltego roku.nauczał, że było to w 1874 r.). Po kilku latach zmieniłstanowisko i datę końca ustalił na rok 1975. 1914. - Z tym rokiem Russell i jego Badacze wiązalinajwiększe nadzieje. Chronologia biblijna, opracowana przez1975. - Kampania propagandowa związana z tą datąRussella, kończyła się na tej dacie i otwierała drogę tysiąc- końca świata rozpoczęła się już w 1966 r. Od tego rokuletniemu Królestwu Bożemu. Do tego więc roku miały być„Strażnica" publikuje artykuły pod znamiennymi tytułami,zniszczone wszystkie religie i systemy polityczne świata. Nanp. „Dlaczego oczekujesz roku 1975?", „Mądre spożytko-ziemi mieli pojawić się zmartwychwstali patriarchowie zewanie czasu, jaki jeszcze pozostał".Starego Testamentu: Abraham, Dawid i inni.Nadzieje, jakie wiązano z tą datą, były wśród ŚwiadkówJehowy tak ogromne, że po niespełnieniu się obietnicy blisko 1915. - Po niepowodzeniu roku 1914, Russell przenosimilion zawiedzionych członków sekty porzuciło jej szeregi!obietnice na ten rok i tłumaczy zwłokę Jehowy Jego miło-sierdziem nad światem! 1984 (1994). - F.W. Franz, następca Knorra na foteluprezydenckim, podsunął Świadkom Jehowy myśl o możli-1918. - Jest to ostatnia data, którą zdążył jeszcze wy-wym końcu świata w roku 1984 albo w 1994. Oparł się na znaczyć Russell. Śmierć zaoszczędziła mu kolejnego rozcza-psalmie 90, który mówi o 70 lub 80 latach życia człowieka rowania (zm. w 1916). Dopiero po jego śmierci otworzyłyi połączył te lata z tak drogim wówczas dla Świadków Jeho- się oczy wielu jego zwolennikom, którzy zorientowali się, żewy rokiem 1914 (nauczano, że Chrystus mówiąc o „pokole-dali się uwieść fałszywemu prorokowi. Dla sekty nastałyniu, które nie przeminie, aż się to wszystko stanie" [Mł 24, najtrudniejsze chwile i niektórzy z jej członków sądzili, że34], myślał o roku 1914). Proste sumowanie prowadzi nasjej koniec jest bliski.do dwóch kolejnych dat końca świata!1925. - W książce Miliony z obecnie żyjących nie umrą! 2000. - Miał to być rok „graniczny". Na przykład pre-(1920) Rutherford, następca Russella i właściwy twórcazydent N.H. Knorr uczył: „Mówi ona [Biblia] jednak takżeŚwiadków Jehowy, zapowiada na ten rok koniec światai o tym, że pewna grupa ludzi [tj. Świadkowie Jehowy] miałai zmartwychwstanie patriarchów ze Starego Testamentu. Po-obwieszczać sprawiedliwe rządy Boże, nadto mówi o wojnie,mimo, że patriarchowie nie zmartwychwstali w 1925 r.,którą Bóg ma prowadzić przeciwko wszelkiemu złu, o raju,dalej podtrzymywał swoje proroctwo i nakazał wybudowa-w który ma być przekształcona cała ziemia, oraz o tym, żenie dla nich pałacyku (wspomniany wcześniej Beth-Sarim,w owym raju nie będzie śmierci. Wszystko to według Biblii,czyli „Dom Książąt") w San Diego. Po jego śmierci (zmarłw tymże pałacyku w 1942 r.) Świadkowie Jehowy szybko157Dom Książąt sprzedali, aby pozbyć się tego tak niewygod- W naszej książce: Wiara Świadków Jehowy nie prowadzi dozbawienia, szerzej omówiliśmy 19 dat końca świata, które wy-znaczyli przywódcy Świadków z Brooklynu (zob. s. 293-303).
  • 106. 216 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYma się urzeczywistnić w XX wieku" („Przebudźcie się!"11/1960, s. 12)158. Na zakończenie przytoczmy słowa Chrystusa, który prze-strzegał uczniów przed fałszywymi nauczycielami i proroka-mi, którzy będą w Jego imię (P 354: „[Świadkowie Jehowysą] obowiązani świadczyć o Jezusie") usiłowali wprowadzićich w błąd: „Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniemXIII. POWRÓT PANAi będą mówić: «Ja jestem», oraz «Nadszedł czas». Nie chodź-cie za nimi!" (Łk 21, 8; por. Mt 24, 23-27). Albowiem jak błyskawica zabły- śnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego (Mt 24, 27). „Od Wniebowstąpienia przyjście Chrystusa w chwale jest bliskie, nawet jeśli nie do nas należy «znać czasy i chwi-le, które Ojciec ustalił swoją władzą» (Dz 1, 7; por. Mk 13, 32). Przyjście eschatologiczne może wypełnić się w każdej chwili (por. Mt 24, 44; / Tes 5, 2), nawet jeśli to przyjściei ostateczna próba, która ją poprzedzi, są jeszcze «zatrzyma-ne» (por. 1 Tes 2, 3-12). Chrystus Pan króluje już przez Kościół, ale jeszcze niewszystkie rzeczy tego świata są Mu poddane. Triumf króle-stwa Chrystusa nie nastąpi bez ostatniego ataku mocy zła. Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przezkońcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących(por. Łk 18, 8; Mt 24, 12). Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię (por. Łk 21, 12; J 15, 19-20),odsłoni «tajemnicę bezbożności)) pod postacią oszukańczejreligii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemówza cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwemreligijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudo-mesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie za-miast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele (por. 2158 Tes 4-12; 1 Tes 5, 2-3; 2 J 7; 1 J 2, 18. 22). Zob. inne jeszcze wypowiedzi prezydentów Świadków Jehowy,tamże, s. 301-302.
  • 107. 218 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXIII. POWRÓT PANA219W dniu sądu na końcu świata Chrystus przyjdzie w chwa- O obecności Chrystusa na ziemi świadczy „ widzialny le, aby doprowadzić do ostatecznego triumfu dobra nad złem, «znak» ". O nim mówił Jezus uczniom na Górze Oliwnej, gdyktóre w historii jak pszenica i kąkol, rosły razem.zapowiadał swoje przyjście na ziemią (Mt 24, 3). GreckiePrzychodząc na końcu czasów sądzić żywych i umar-słowo parousia należy przetłumaczyć na „ obecność " (niełych, chwalebny Chrystus objawi ukryte zamiary serc i odda „przyjście") i powiązać ze „znakiem", tzn. „obecnością" Pa-każdemu człowiekowi w zależności od jego uczynków oraz na w „znaku". Cechy charakterystyczne tego znaku, któryjego przyjęcia lub odrzucenia łaski" (Katechizm Kościoła spełnia się na naszych oczach od 1914 r., opisał Jezus Katolickiego, 673, 675, 680-682). uczniom (Mt 24, 7. 12; Łk 21, 11). Świadkiem tych wydarzeń „miało być pokolenie, które żyło w roku 1914". Ponieważjego członkowie „sąjuż bardzo starzy", należy oczekiwać blis- kiego Armagedonu, czyli końca „wszelkiego zła i wszystkichNAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY złych ludzi" (B 148-154; por. P 73-80; 252-256: W98-107). OCENA NAUKIZ Biblii wynika, że „w roku 1914 n.e. nastał wyznaczonyprzez Boga czas, żeby Chrystus powrócił i zaczął panować" (B 147). Chrystus na ziemią powrócił w sposób niewidzialny,A Założyciel Świadków Jehowy, Charles T. Russell,jako „najpotężniejszy i najchwalebniejszy ze wszystkich du- przyj ął poglądy na temat powtórnego przyjścia Chrystu- chowych synów Bożych; jest więc tak samo niewidzialny jaksa na ziemią (wraz z chronologią biblijną) od adwentysty oni" (B 143). Niewidzialny powrót Chrystusa jest konsekwen-N.H. Barboura. Według tej chronologii Chrystus miał zjawić cją Jego duchowego zmartwychwstania (1 P 3, 18), gdyżsię na ziemi w 1874 r. (o tym „fakcie" Russell dowiedział „ w niebie mogą żyć tylko osoby duchowe, które mają ciałosię od Barboura w 1876 r., a więc dwa lata później!). duchowe" (B 145).Początkowo Barbour i inni adwentyści oczekiwali wi-Gdy aniołowie ogłosili apostołom, że Jezus „przyjdzie dzialnego powrotu Chrystusa na wiosnę 1874 r., później w ten sam sposób" [wg BT: „przyjdzie tak samo"] (Dz 1, 11),wyznaczono 22 października tego samego roku, a gdy i ta to oznacza to, że przyjdzie „cicho i spokojnie, bez rozgłosu", data zawiodła, nadzieje przeniesiono na rok następny (na 14 podobnie jak to odbyło się przy wniebowstąpieniu, gdy lutego, następnie 16 kwietnia). Gdy jeden ze współpracowni- „świadkami tego byli tylko apostołowie" (B 145). ków Barboura, Keith zauważył, że ktoś przetłumaczył greckiSłowa Księgi Apokalipsy: „i ujrzy Go wszelkie oko" (1, 7) wyraz parousia na „obecność" (zamiast jak zwykle na „przy- należy rozumieć „nie w sensie dosłownym, tylko w znaczeniu jście"), adwentyści skupieni wokół Barboura zaczęli wierzyć rozpoznania albo uświadomienia sobie, tzn. że każdy sobiew duchowe, czyli niewidzialne przyjście, a więc „obec- uświadomi, czyli zrozumie, że Chrystus jest obecny" (B 146). ność" Chrystusa od 1874 r. Tę naukę przejął Russell, który Chrystus powrócił więc na ziemię nie literalnie, lecz ducho- sam był w tamtym czasie adwentystą (wspólnie z Barbourem wo, tak samo jak mówi się np. o chorym, że „powraca do wydawał adwentystyczne pismo „Zwiastun Poranka"). zdrowia". Celem powrotu Chrystusa w 1914 r. było „rozpo- To krótkie przypomnienie z samych początków historii częcie królowania" i „zwrócenie na nie [ziemię] szczególnej Świadków Jehowy pomaga zrozumieć, dlaczego powracające- uwagi" (B 146-147).mu Chrystusowi „odebrano" ciało i nieco później odmówiono
  • 108. 220 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XIII. POWRÓT PANA221prawdziwego zmartwychwstania (jak pamiętamy, Świadko-nie - „obecność". Ale jest to tylko jedno z wielu znaczeń:wie Jehowy uczą, że Chrystus zmartwychwstał jako duch, „przyjście", „przybycie", „objawienie się"). W przypadkua Jego ciało rozpadło się w atomy).wtórnego zjawienia się Chrystusa na Sąd Ostateczny, po- prawnym tłumaczeniem tego pojęcia w tekstach biblijnychA Pogląd o d u c h o w y m , czyli niewidzialnym powro-jest właśnie „przyjście", tak jak to tłumaczą wszystkie wiary- cie Chrystusa w 1874 r., wyznawał jeszcze drugi prezydent godne przekłady Biblii. Świadków Rutherford. Jednakże gdy przepowiednie Russel- la na rok 1914 nie sprawdziły się i nie nastało chwalebneA Poważnym błędem w nauce Świadków Jehowy jesttysiącletnie Królestwo Boże na ziemi, Rutherford odrzuciłr o z u m i e n i e „znaku". Według wypowiedzi Jezusa znak nauki Russella (jego chronologię) i opracował własną (byłapoprzedzi bezpośrednio Jego przyjście na Sąd Ostateczny.ona prostym przesunięciem w czasie poprzedniej, tj. o 40 lat Chrystus wyjaśnił tę sprawę na przykładzie drzewa figowe-do przodu). Według tej nowej chronologii (obowiązującej do go: „Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko [tzn. znak],dzisiaj) Chrystus powrócił niewidzialnie na ziemię nie w 1874wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach" (Mt 24, 33; por. 24,r., ale w 1914 r. Od roku 1914 rozpoczęło się więc kolejne 1-31). Świadkowie Jehowy znak utożsamili z rzekomą „obec-oczekiwanie na „koniec" (identycznie jak to było po 1874 r.).nością" Chrystusa od 1914 r.Rutherford i jego następcy dostarczyli Świadkom Jehowy A Dopiero n i e w i e l e l a t t e m u Świadkowie Jeho-już ok. dwudziestu takich „końców świata"! wy porzucili wreszcie błędną naukę o tzw. „pokoleniu, które nie przeminie" według Mt 24, 34. Jeszcze nie tak dawno A W s z y s t k i e b ł ę d y Świadków Jehowy odnośnie Świadkowie nauczali, że Jezus zapytany przez uczniówpowrotu Chrystusa na ziemię mają swoje źródło w odrzuce- o znak końca, myślał o ludziach z pokolenia roku 1914, któ-niu prawdy o rzeczywistym zmartwychwstaniu (cielesnym) rzy doczekają Armagedonu i początku raju na ziemi. Ponie-Jezusa złożonego po śmierci do grobu. waż to pokolenie już dawno przeminęło, kierownictwo sektyChrześcijanie oczekują na widzialny i chwalebny po- postanowiło zrezygnować z tej nauki, i zrobiło to jak zwyklewrót Chrystusa, a więc w ciele uwielbionym jako Syna „po cichu", nigdy nie przyznając się oficjalnie do głoszeniaCzłowieczego, który nastąpi przy końcu świata i zbiegnie się przez tyle lat błędnej nauki! Nie ulega wątpliwości, że to taz Sądem Ostatecznym (Mt 26, 64; 25, 3In). Wielkim więc właśnie nauka najbardziej pomnożyła szeregi sekty.błędem jest nauczać o jakimś „duchowym" powrocie (obec-ności) Chrystusa w 1914 r. (wcześniej w 1874 r.), który trzebaA Świadkowie Jehowy są n i e k o n s e k w e n t n i„rozpoznać", „uświadomić sobie" (B 146). Odłączenie Sądu w tym, czego nauczają i co praktykują. Podczas OstatniejOstatecznego od powrotu Pana na ziemię (Sąd przeniesiono Wieczerzy Chrystus ustanowił sakrament Eucharystii (Mt 26,do raju i rozłożono go na tysiąc lat!) sprawiło, że Świadkowie 26-29), która dla sekty jest jedynie doroczną „Pamiątką".Jehowy obawiają się nie Sądu, lecz Armagedonu! Chrystus, Św. Paweł, wspominając to wydarzenie (1 Kor 11, 23-25),gdy żył na ziemi, nie wspominał ani razu o Armagedonie, alepoucza: „Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecieza to ciągle przypominał o czekającym ludzi Sądzie, którykielich, śmierć Pana głosicie, aż przyjdzie" (w. 26). Skorozadecyduje o naszym zbawieniu albo potępieniu (ten sam więc Chrystus już przyszedł w 1914 r. - jak nauczajątemat podejmował Jezus w licznych przypowieściach).Świadkowie Jehowy - to dlaczego nadal obchodzą „Pamiąt-A W Pismach Greckich, czyli przekładzie NT Świadkówkę" Wieczerzy Pańskiej? Jest to jeszcze jeden więcej dowódJehowy, grecki termin parousia ma tylko j e d n o znacze-
  • 109. 222 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYna to, że nauka sekty mija się zupełnie z nauką Pisma św.1 jest tylko wymysłem ludzkim. A P o w r ó t C h r y s t u s a na ziemię przy końcu cza- sów jest nazwany również „dniem Pańskim" (2 Tes 2, 2), cooznacza, że Jezus powróci na ziemię któregoś dnia (por.przypowieści, np. Łk 12, 35-40; Mt 24, 45-51; 25, 1-13).Jedyną właściwą postawą ucznia Jezusa jest czuwanie (ŁkXIV. RAJ W NIEBIE CZY NA ZIEMI?21, 34-36). Błędem jest -jak to robią Świadkowie Jehowy -„rozciąganie" dnia Pańskiego od roku 1914 aż do Armage-donu (kiedy nastąpi?)159. A gdy odejdą i przygotują wam Według świadectw Ewangelii ludzie mają „ujrzeć" Syna miejsce, przyjdą powtórnie i zabio-Człowieczego, a nie „odczuć", „rozpoznać" czy „uświado- rą was do siebie, abyście i wy bylimić sobie" (B 146; por. Mt 24, 30; Mk 13, 26; Łk 21, 27). tam, gdzie Ja jestem (J 13, 3).Co więcej, przed Jezusem trzeba będzie stanąć! (Łk 21, 36;2 Kor 4, 14). Św. Paweł pisze, że „sam bowiem Pan zstąpiz nieba" (1 Tes 4, 16). „Na końcu świata Królestwo Boże osiągnie swoją pełnię. Jeżeli już chodzi o „obecność Pana", to jest On obecny Po sądzie powszechnym sprawiedliwi, uwielbieni w cieleniewidzialnie od chwili swego zmartwychwstania: „A oto Ja i duszy, będą królować na zawsze z Chrystusem, a samjestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" wszechświat będzie odnowiony (...) Pismo św. nazywa to(Mt 28, 20; por. Mt 18, 20; J 14, 23).tajemnicze odnowienie, które przekształci ludzkość i świat,Św. Jan pisze, że w dniu przyjścia Chrystusa na ziemię«nowym niebem i nową ziemią» (2 P 3, 13). Będzie to osta-niektórzy ludzie (grzesznicy) doznają wstydu (1 J 2, 28). teczna realizacja zamysłu Bożego, «aby wszystko na nowoMożna by się zapytać Świadków Jehowy, kto doznał wstydu zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to co w niebiosach, w 1874 r., skoro Russell dowiedział się o powrocie Panai to, co na ziemi» (Ef 1, 10).dopiero w 1876 r.? Albo kto doznał wstydu w 1914 r. skoroW tym nowym świecie, w niebieskim Jeruzalem, Bógprezydent Rutherford jeszcze wiele lat po roku 1914 uzna- będzie miał swoje mieszkanie pośród ludzi. «I otrze z ichwał rok 1874 za czas powrotu Pana?oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby,ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczyprzeminęły» (Ap 21, 4)" (Katechizm Kościoła Katolickiego,1042-1044).159 Kilka lat temu „Strażnica" (20/1995) opublikowała dwa ważneartykuły na temat przyjścia Chrystusa na Sąd Ostateczny wg MtNAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY25, 31-46). Artykuły te prezentują tzw. „nowe zrozumienie" (podwpływem „nowego światła" od Jehowy), zob.: E. Bagiński OCD,Sąd nad owcami i kozłami, art. w: „Sekty i Fakty" 2/2002 (cz. 1), Jehowa Bóg pragnie szcząścia człowieka i w tym celus. 18-21 i 3/2002 (cz. 2), s. 27-31.stworzył ziemią, która zawiera „ wszystko, co jest niezbądne
  • 110. 224WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXIV. RAJ W NIEBIE CZY NA ZIEMI? 223do zaspokojenia doczesnych potrzeb". Tylko tu, na ziemi,cerować po lesie i przez chwilę pobyć w towarzystwie lwaczłowiek może „ cieszyć się pełnią życia ". albo wielkiego niedźwiedzia!" Współczesny świat nie spełnia zamierzeń Bożych. CałyAle rajskie życie człowieka na ziemi zostanie pod koniecświat jest podzielony i wszędzie panuje nienawiść. Milionytysiąclecia poddane powtórnej próbie. „Jehowa wypuściludzi głoduje i cierpi na różne choroby. Wielu cierpi również Szatana i jego demony z przepaści". Szatan zdoła zwieść takz powodu „złych warunków mieszkaniowych, groźby utratywielu mieszkańców ziemi, że będzie ich jak „piasku morskie-pracy i wzrastających wydatków na utrzymanie". Ale niego" (Ap 20, 7-10. 15). Dopiero ci, co przeżyją tę wielkązawsze tak będzie. Już wkrótce, w Armagedonie, Jehowa próbę, zasłużą „na życie wieczne w raju na ziemi", a „ich„ usunie wszelkie zło oraz jego sprawców ". W miejsce obec- imiona będą zapisane w «księdze życia» " (B 7-15; 155-165;nych złych rządów powstanie „sprawiedliwy rząd, który 175-178; 182-183; por. P 411-415; W 6-11; 53-55).będzie panować nad całą ziemią". Na ziemi zapanuje rajskarzeczywistość. Wszyscy ludzie „ będą się uczyć, jak współżyćze sobą". „Książęta" zadbają o to, aby wszyscy trzymali się„tychpraw i pouczeń". Powracający do życia zmarli, będą„otrzymywać wskazówki dotyczące zamierzenia Bożego. OCENA NAUKIZamiast nekrologów będą publikowane radosne wiadomościo zmartwychwstaniach. Starsi ludzie znowu staną się młodzi.Co rano stwierdzimy, że jesteśmy zdrowsi niż poprzedniegoA Nauka Świadków Jehowy o p r z e z n a c z e n i udnia! Nikt też nie będzie musiał umrzeć!" w s z y s t k i c h l u d z i do życia w raju na ziemi, jest naukąpozbawioną podstaw biblijnych (nie bierzemy tu pod uwagę W przyszłym świecie wszystko się zmieni. Znikną raz na144 000 „namaszczonych" Świadków Jehowy, którzy jakozawsze choroby i nikomu nie zabraknie „ zdrowego pożywie- „niebiański rząd" będą służyli z nieba mieszkańcom ziemi).nia. Nikt już nie będzie głodował". Jehowa pobłogosławi każ- Pogląd sekty o przyszłej szczęśliwości ludzi na ziemidemu przedsięwzięciu: ziemia wyda „dobre plony" i będą („raj odzyskany") opiera się głównie na Starym Testamen-stale zwiększały się „stada bydła" chronione przed „choro- cie, zwłaszcza Księdze Iząjasza. Świadkowie Jehowy niebami i stratami". „Każdy będzie mieć interesującą pracę". chcą zauważyć, że dobrobyt ziemski (materialny), który byłZniknie bezrobocie, inflacja i wysokie ceny. dla Żydów w Starym Testamencie wyrazem błogosławień- Mamy pewność, że człowiek będzie mógł żyć wiecznie stwa Bożego, spełniał jedynie rolę zapowiedzi, obrazu „dóbrna „rajskiej ziemi". Już dziś uczeni wiedzą, że „ciało ludzkie przyszłych" i nieprzemijających (por. Hbr9, 11; 10, 1; 11, 1).potrafi się regenerować. Ten proces samoodnawiania się To co dla Żydów było „ziemią obiecaną", którą otrzymali odpowinien trwać wiecznie ". Jakkolwiek nauka współczesna Boga, dla chrześcijan będzie „Jeruzalem niebiańskim" - „no-nie bardzo wie, „dlaczego człowiek się starzeje", to jednak wą ziemią", na której Bóg zamieszka na zawsze ze swoim „fakty naukowe dotyczące ciała ludzkiego świadczą o tym, ludem (Ap 21, 1-3). Ziemia obiecana była więc tylko staro-że zostało ono stworzone do życia wiecznego ". Zdrowa żyw- testamentowym obrazem ojczyzny niebiańskiej. Chrystus na ność i odpowiedni klimat sprawią, że człowiek będzie „ mógł Sądzie Ostatecznym powie do zbawionych: „Pójdźcie bło-żyć wiecznie w raju na ziemi". gosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, Życie w raju na ziemi uprzyjemnią dzikie zwierzętaprzygotowane wam od założenia świata!" (Mt 25, 34). To „usposobione pokojowo" i „przyjemnie będzie wtedy pospa-królestwo nie może pojawić się na ziemi, ono już jest od Świadkowie Jehowy - 15
  • 111. 226 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XIV. RAJ W NIEBIE CZY NA ZIEMI? 227początku „przygotowane"! Przed człowiekiem było ono jed-niebiańskiego" (od owych 144 000), jak żyć, aby być zado-nak z powodu grzechu zamknięte. Zbawcza śmierć Chrystusawolonym i szczęśliwym w raju na ziemi!sprawiła, że droga do tego królestwa została teraz dla wszyst-kich otwarta. Tym królestwem jest „dom Ojca" w niebieA Chrześcijanie w i e c z n o ś c i c i a ł a l u d z k i e g onie opierają na „naukowych podstawach" zdolności regene-(J 14, 2-3).racyjnych komórek ludzkich i „zdrowej żywności", ale naA Obietnica n i e b i a ń s k i e g o ż y c i a dotyczy bez prawdzie o zmartwychwstaniu ciał przy końcu świata (J 5, wyjątku wszystkich ludzi. Błędnie więc nauczają Świadko- 28-29). Dokonane mocą Bożą zmartwychwstanie zapewni wie Jehowy, dla których niebo otwiera się tylko dla 144 000wszystkim ciałom ludzkim nieśmiertelność, ale tylko ciała „namaszczonych". Chrystus pragnie, aby na uczcie niebiań-ludzi zbawionych upodobnią się do chwalebnego Ciała Chry- skiej w domu Jego Ojca byli zgromadzeni wszyscy ludzie.stusa (Rz 6, 5-9; 1 J 3, 2). Prawdę tę wyjaśnił w licznych przypowieściach o króle- A Świadkowie Jehowy spodziewają się odnaleźć p e ł - stwie Bożym, np. o uczcie królewskiej {Mt 22, 1-14; por.nię s z c z ę ś c i a na rajskiej ziemi, gdy tylko zostanąŁk 13, 27-30).wyeliminowani z życia główni jego wrogowie, a więc: „cho-Świadkowie Jehowy postanowili „zredukować" liczbęroby, starzenie się albo przestępcy" (B 7). Nie chcą uwie- uczniów Chrystusa, którzy mogliby spodziewać się pójściarzyć, że przyszłe życie będzie jakościowo różne od obecnegodo nieba, i w tym celu sfałszowali wypowiedź Chrystusa.(7 Kor 2, 9). Chrystus uczył, że w przyszłym świecie, ludzie,Jezus powiedział do Apostołów: „Wyruszywszy więc czyń-„gdy powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani zacie uczniami wszystkie narody..." (Mt 28, 19)160. W Bibliimąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie" (Mk 12,jehowickiej Nowego Świata czytamy: „Idźcie więc i czyńcie25). Natomiast w raju Świadków Jehowy ludzie dalej będą uczniów z ludzi ze wszystkich narodów..." Dodatek „z ludzi"żyć w związkach małżeńskich i swoim potomstwem zalud- ma uzasadnić niewielką, uprzywilejowaną grupę Świadkówniać ziemię (niezależnie od tych, którzy będą zmartwych-Jehowy, w tym kandydatów do życia w niebie.wstawać do drugiej próby). Ale ponieważ kierownictwo A P r z y s z ł y ś w i a t , którego spodziewają się Świad- sekty zdaje sobie sprawę z ograniczoności miejsca na ziemi,kowie Jehowy, niewiele odbiega od świata obecnego. Jest tospodziewa się ono, że Jehowa „może sprawić, że zdolnościtylko świat „ulepszony". Łatwo zauważyć, że jest to właści- rozrodcze na ziemi zanikną"! (P 415).wie świat „uczyniony rękami ludzi". Świadkowie Jehowypiszą: „Ci, którzy przeżyją Armagedon, zajmą się oczysz-A Nie ulega wątpliwości, że c z ł o w i e k w n a u c eczaniem ziemi i usuwaniem ruin..." (B 159). s e k t y , jest tylko wyżej zorganizowanym zwierzęciem. Od-rzucenie przez Świadków Jehowy istnienia w człowieku Przywódcy sekty obiecują wszystkim mieszkańcomduszy nieśmiertelnej sprawia, że nie istnieją dla niego tzw.ziemskiego raju pokój, sprawiedliwość, dobrą pracę, niskiedobra duchowe. Jeżeli w człowieku nie ma nic duchowego:podatki, ceny i... lepsze warunki mieszkaniowe! Ze sprawludzie i zwierzęta są jednakowo „duszami", które umierają„nadprzyrodzonych" zapewniają wieczność (po przejściu(zob. B 77-78), liczą się tylko potrzeby cielesne. Doskonaledrugiej próby), trwałą młodość i stały instruktaż od „rząduto widać na niezliczonych kolorowych obrazkach w publika-cjach sekty z przyszłego „życia w raju na ziemi". Najbar-dziej szczęśliwych Świadków Jehowy zobaczymy podczas1Grecko-polski Nowy Testament, dz. cyt., s. 145.
  • 112. 228 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXIV. RAJ W NIEBIE CZY NA ZIEMI?229jedzenia owoców z rajskich ogrodów! (zob. B 1, 12, 158,Chrześcijanie trzymają się nauki św. Pawła, który uczy 176; W4-5, 188-189)16 .czegoś zupełnie innego niż to, co proponują ŚwiadkowieJehowy. Apostoł wyjaśnia, na czym polega królestwo Boże,do którego Bóg wzywa wszystkich ludzi: „Bo królestwo Bo-161Już od dłuższego czasu wielu ludzi na świecie starannie przyglą-że, to nie sprawa tego, co sieje i pije, ale to sprawiedliwość,da się ilustracjom, które Towarzystwo Strażnica umieszcza w swo-pokój i radość w Duchu Świętym" (Rz 14, 17). ich książkach, czasopismach „Strażnica" i „Przebudźcie się!", tzw. Św. Paweł jakby przewidział pojawienie się Świadkówtraktatach czy innych jeszcze publikacjach. Na uwagę zasługujązwłaszcza te, które są przez nich malowane, najczęściej o tematyceJehowy i pragnął nas przed nimi przestrzec, ponieważ to, co biblijnej ze ST i AT oraz te, które przedstawiają przyszłe szczęście napisał, tak doskonale przystaje do „ideałów" sekty: „Bądź- ludu Jehowy na ziemi przemienionej w raj. Ilustracje te zdradzającie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatruj-zwykle dużą dbałość ich wykonawców o najdrobniejsze szczegóły.cie się w tych, którzy tak postępują, jak tego macie wzórOtóż wielu badaczy tych ilustracji wykrywa na nich różne ukryte w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chry-rzeczy, którymi są najczęściej upiorne, demoniczne twarze, ale niestusowego [sekta walczy z krzyżem!], o których często wamtylko. Jako przykład podaje się np. demoniczną twarz uformowaną mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem - zagłada, ichz włosów Chrystusa w byłym ich podręczniku Będziesz mógł żyćbogiem - brzuch (!), a chwała - w tym, czego winni sięwiecznie w raju na ziemi (s. 17; staje się ona bardzo dobrze wi-wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne (!). Nasza bo-doczna, gdy obrócimy ilustrację o 180 stopni; co więcej, podpiswiem ojczyzna jest w niebie" (Flp 3, 17-20).pod tą ilustracją, tak samo jak i cały rozdział 2 książki, przypomi-na czytelnikowi, że to nie Chrystus, ale szatan jest władcą tego A Dla chrześcijan p r a w d z i w y m w r o g i e m nie sąświata!). Zainteresowany tą sprawą czytelnik powinien skorzystaćchoroby, starzenie się czy przestępcy, lecz grzech. To grzechz Internetu, gdzie będzie mógł obejrzeć nie jedną, ale wiele jużw raju spowodował zerwanie więzi przyjaźni z Bogiem,galerii, których autorzy pragną na dziesiątkach przykładów pokazać,w jak wyrafinowany sposób i na jak wielką skalę Towarzystwo który zwykł „przechadzać się po ogrodzie" rajskim i roz- Strażnica wykorzystuje tę znaną skądinąd technikę manipulacji, tj. mawiać z ludźmi (Rdz 3, 8n). Utrata łaski Bożej wskutekwpływania na podświadomość odbiorcy (np. E. Gloeckel przed- popełnionego grzechu, zakłóciła w człowieku wewnętrznąstawia i komentuje bardzo wiele takich przykładów w XIII roz- harmonię i wyzwoliła niepohamowane żądze. Dopiero mę-działach swej pracy pt.: Die Methodik der Damonen der ZEUGENczeńska śmierć Chrystusa złamała na ziemi jarzmo grzechuJEHOVAS, zob.: www.die-methodik-der-daemonen-der-zeugen-je- i człowiek może stać się ponownie dzieckiem Bożym, w pełnihovas.com). Dla jednych obecność tych demonicznych „dodatków" pojednanym ze swoim Stwórcą.jest dowodem na to, że Towarzystwo Strażnica jest w rzeczywisto- ści ukrytą sektą okultystyczno-satanistyczną (zwykli ŚwiadkowieJehowy, wyznawcy „prawdziwej wiary", mieliby być tego oczywi- duje się na krawędzi załamania, że jest już w przededniu Arma-ście nieświadomi), inni widzą w tym sposób na podsycanie w szere- gedonu, o czym świadczą „dowody potwierdzające, że żyjemygach Świadków Jehowy ducha zagrożenia, niepewności, ze strony w dniach ostatnich" (W 107). Świadkowie Jehowy żyją więc„boga tego świata" i jego demonicznych zastępów, by tym mocniej w nieustannej gorączce w oczekiwaniu na „wydarzenia", którychtrzymali się „matczynej" organizacji, jedynej bezpiecznej ostoi, i zdokładny scenariusz dobrze znają z książki Wspaniały finał Obja-jeszcze większym zaangażowaniem realizowali jej cele. Prawdąwienia bliski! (Brooklyn 1993). Wspomniane ilustracje z „demo-jest, że studiowana nieustannie przez Świadków Jehowy literaturanami" i „upiorami" ten klimat grozy miałyby tylko podsycać (np. Towarzystwa Strażnica (spotykają się trzykrotnie w tygodniu na w USA bardzo wielu Świadków Jehowy, zwłaszcza kobiet, regu- pięciu różnych spotkaniach!), przypomina im ciągle, że świat znąj- larnie zażywa środki uspokajające, które zwykle stają się zbędne,gdy osoby te znajdą się już poza organizacją).
  • 113. 230 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XIV. RAJ W NIEBIE CZY NA ZIEMI?231 Ale w publikacjach Świadków Jehowy niewiele mówiKierownictwo sekty już dzisiaj wie, że sama Biblia (na-się na temat grzechu. Sekta nie chce przyznać, że grzech jest wet w przekładzie „Nowego Świata"!) w przyszłym raju nieprzede wszystkim obrazą Boga, miłującego nas Ojca. Dlawystarczy! W raju będą obowiązywały jeszcze „zwoje", „czy-nauczycieli z Brooklynu grzech to „chybienie celu", do któ- li księgi zawierające prawa i pouczenia Jehowy" (B 181).rego mają zmierzać rozumne stworzenia albo to, co „niePomimo ogromnego wysiłku szkoleniowego „książąt" i in-odpowiada osobowości, miernikom i woli Boga" (P 111). strukcji od „niebiańskiego rządu" i tak ten tysiącletni wysi-Trudno jest Świadkom Jehowy mówić o grzechu, skorołek instruktażowy na nic się zda wobec niezliczonej liczbytwierdzą, że Dekalog już ich nie obowiązuje! (B 207). odstępców (,jak piasku morskiego"!) podczas drugiej próbyprzy końcu tysiącletniego trwania raju na ziemi! Okazuje A Świadkowie Jehowy spodziewają się p r z y j a ź n isię, że szatan i jego demony odniosą wielki triumf nad nie-z dzikimi zwierzętami w raju na ziemi. Prorok Iząjasz miałprzeliczoną rzeszą tak długo szkolonych Świadków Jehowy!inną intencję, gdy pisał o lwie, koźlęciu, kobrze i innych(B 183)162.zwierzętach żyjących ze sobą w całkowitej zgodzie. Prorokwyraźnie odnosi swój opis do czasów mesjańskich (Iz 11,A Świadkowie Jehowy już dawno „obliczyli", że na6-9). Rzeczywiście, Chrystus wypełnił Izajaszową zapowiedź, r a j s k i e j z i e m i będzie mieszkało mniej więcej 20 mi-gdy swoją śmiercią wymazał grzech pierworodny i wysłużyłliardów ludzi. Dzienne „zmartwychwstania" obejmą liczbęludziom wszystkie potrzebne łaski, które są zdolne przywró- 55 tys. ludzi! (zob. „Strażnica" 8/1969, s. 10; por. P426-cić w ich sercach pierwotną harmonię i pokój (por. Iz 2, 4; 427). Jednakże zmartwychwstawać będą mogli tylko ci,9, 4. 6; Ez 34, 25 i Rz 1, 7; E/4, 7; 2 Tes 2, 16; 2 Kor 1, 2). którzy nie mieli okazji spotkać się ze Świadkami JehowyA zatem zwierzęta z opisu Izajasza przedstawiają „różne ty- w tym życiu, by otrzymać od nich „przeszkolenia" jak żyć,py" ludzi, którzy - z pomocą łaski Bożej - będą mogli prze- aby zostać Świadkiem Jehowy. Wszyscy, którzy za tego życiaobrazić swoje dotychczasowe „drapieżne" życie na życiewzgardzili proponowaną przez nich nauką, nigdy nie zmar-pełne łagodności i przyjaznego usposobienia wobec drugich.twychwstaną. Szczególnie dotyczyć ma to duchowieństwaAle to dopiero w życiu przyszłym należy spodziewać się(„sług szatana"!).spełnienia tej obietnicy w całej pełni.A Bardziej uważny czytelnik książek i broszur Świad- Rozważanie zagadnienia, w jaki sposób taki np. lewków Jehowy łatwo dostrzeże mnóstwo s p r z e c z n o ś c izmieni swoją naturę i zacznie Jeść słomę jak wół" (B 13),w naukach sekty. Jest to również dobrze widoczne w oma-pozostawiamy Świadkom Jehowy. To jest ich problem,wianej tematyce „raju na ziemi". W często cytowanej przeznie nasz!nas książce Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi (B), A Członkowie sekty n ie w y o b r a ż a j ą s o b i e mo-wyraźnie kłócą się ze sobą rozdziały 1. i 21.1 tak w rozdziale 1.żliwości życia w raju na ziemi bez ciągłego „studiowania" Świadkowie Jehowy napisali: „Prowadzenie wojen, przestęp-różnych „materiałów biblijnych", w tym i instrukcji „ksią-czość, a nawet nienawiść i samolubstwo będzie należeć dożąt" - widzialnych przedstawicieli na ziemi „niebiańskiegoprzeszłości. Zniknie raz na zawsze!" (B 13-14). Trzeba przy-rządu" 144 000 „namaszczonych" Świadków Jehowy. Czyżpomnieć w tym miejscu, że tysiącletnie królestwo na rajskiejnie jest to obraz człowieka wiecznie niedojrzałego, niesa-modzielnego, którego trzeba nieustannie prowadzić za rękę,162aby nie zbłądził i był w raju szczęśliwy? Więcej na ten temat, zob.: E. Bagiński, Wiara Świadków Jeho-wy nie prowadzi..., dz. cyt., s. 314-320.
  • 114. 232WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXIV. RAJ W NIEBIE CZY NA ZIEMI?233ziemi Świadkowie Jehowy nazywają także „Dniem Sądu": mnieli" o tym, że wcześniej ustalili „zasadę biblijną" (wg Ez „Tak więc Dzień Sądu będzie trwać 1000 lat" (B 176). W tym4,6) przeliczania czasu przy obliczaniu roku 1914: „dzień za odległym w książce rozdziale (21.) Świadkowie Jehowy pi-rok" (B 141). Jak z tego przykładu widać, Świadkowie Je- szą, co naprawdę ma się dziać w „ich raju": „Kiedy więc howy mają w zapasie różne „miary biblijne" i korzystają Jezus mówił o tych, którzy «wyświadczyli dobro» oraz tych,z nich w zależności od potrzeb! którzy się «dopuszczali podłości», miał na myśli dobro i zło A Nauka Świadków Jehowy o drugiej próbie jest czynione przez nich podczas Dnia Sądu" (B 180). Na po- s p r z e c z n a z nauką biblijną. W Liście do Hebrajczyków czątku książki zapewniali, że w przyszłym świecie zniknie czytamy: „...postanowione ludziom raz umrzeć, a potem nawet „samolubstwo", a tu czytamy o „podłości i złu" w raju sąd" (9, 27) 63 . na ziemi! W raju nikt nie miał już umierać, a oto dowiaduje- Błędny jest pogląd Świadków Jehowy, że człowiek musi my się nagle, że ci, „którzy podczas Dnia Sądu dopuszczali przejść instruktaż biblijny, aby Bóg mógł go sprawiedliwie się podłości i zła" dostąpią „wyroku potępienia, czyli skaza- osądzić. Św. Paweł uczy, że Bóg sprawiedliwie osądzi rów- nia ich na śmierć"! (B 180). „Tacy ludzie zostaną unice- nież pogan, a uczyni to na podstawie prawa, które wypisał stwieni albo w okresie Dnia Sądu, albo najpóźniej przy jego na ich sercach (Rz 2, 14-16). końcu" (B 181). Jakże więc ludzie w raju Świadków mogą być szczęśliwi, skoro czyha na nich „podłość i zło" ze strony drugich? Czym wobec tego różni się obecny świat od raju proponowanego przez kierownictwo sekty? Sprzeczność w nauce sekty wynikła z prostego faktu: w miejsce Sądu Ostatecznego (Mt 25, 31-46) nauczyciele Świadków Jehowy z Brooklynu (zawsze anonimowi!) umie- ścili Armagedon, a sam Sąd utożsamili z tysiącletnim króle- stwem Bożym na rajskiej ziemi (ilustracje tego „Sądu"zamieścili na s. 176-177). Dlaczego tak postąpili? Z wielu powodów. Najważniejszym jest ten, że przyjęcie chrześci-jańskiego poglądu o Sądzie Ostatecznym wyklucza możli-wość drugiej próby, a więc całej tej ich wizji przyszłego rajuz „książętami" i „niebiańskim rządem" 144 000 „namasz-czonych" Świadków Jehowy, pracy szkoleniowej z nowo-zmartwychwstałymi itd. Świadkowie Jehowy „pozbyli się" więc surowego SąduOstatecznego Chrystusa (Mt 25, 31-46) przenosząc go doraju! Wykorzystali prosty fakt, że Nowy Testament mówio „dniu sądu" (Mt 10, 15). Następnie „przeliczyli" ten „dzień"według „zasady biblijnej" i otrzymali 1000 lat! Istotnie, św.Piotr pisze, że Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc 163 lat jak jeden dzień"! (2 P 3, 8). Szkoda tylko, że już „zapo-W instruktażowym podręczniku dla głosicieli „opuszczono" sło- wa: „a potem sąd"! (P 339).
  • 115. XV. NIEBO DLA 144 000 WYBRANYCH?235Tajemnica szczęśliwej komunii z Bogiem i z tymi, którzysą w Chrystusie, przekracza wszelkie możliwości naszegozrozumienia i wyobrażenia. Pismo św. mówi o niej w obra-zach: życie, światło, pokój, uczta weselna, wino królestwa,dom Ojca, niebieskie Jeruzalem, raj: «To, czego ani oko niewidziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdo-XV. NIEBO DLA 144 000 łało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzyGo miłują» (/ Kor 2, 9)" (Katechizm Kościoła Katolickiego,WYBRANYCH?1023-1027). Nasza bowiem ojczyzna jest w nie- bie (Flp 3, 20). NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiemoraz są doskonale oczyszczeni, żyją na zawsze z Chrystu- Jehowa Bóg przeznaczył do nieba „ tylko 144 000 wy-sem. Są na zawsze podobni do Boga, ponieważ widzą Gopróbowanych i wiernych, którzy tam będą panować razem«takim, jakim jest» (1 J 3, 2), twarzą w twarz (por. / Korz Chrystusem". Jezus nazwał ich „małą trzódką" (Łk 12, 32). 13, 12; Ap 22, 4).144 000 tworzy w niebie „zbór Boży", który Biblia nazywa To doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia jeszcze takimi określeniami, jak „ oblubienica, małżonka Ba-i miłości z Nią, Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimiranka, ciało Chrystusa, świątynia Boża, Izrael Boży i Noweświętymi, jest nazywane «niebem». Niebo jest celem osta-Jeruzalem". Zbór Boży w niebie tworzy „niebiański rządtecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanemBoży", który jest jedyną „nowością" w planach Jehowy ponajwyższego i ostatecznego szczęścia.buncie Adama i Ewy w raju. Niebiański rząd Boży stanowi „ «nowe niebiosa» nowego systemu Bożego ", który ma swo- Żyć w niebie oznacza «być z Chrystusem» (por. J 14, 3; ich „poddanych", a których Biblia nazywa „nową ziemią"Flp 1, 23; / Tes 4, 17): «Żyć, to być z Chrystusem; tam (2 P 3, 13; Ap 21, 1-4). Do „nowej ziemi" należą „wszyscygdzie jest Chrystus, tam jest życie i Królestwo» (św. Am- wierni ludzie, którzy żyli przed przyjściem Jezusa na zie-broży).mią ". Wśród nich będą Hiob, Dawid i wielu innych ze Sta- Jezus «otworzył» nam niebo przez swoją śmierć i swojerego Testamentu oraz Jan Chrzciciel. Niebiański rząd BożyZmartwychwstanie. Życie błogosławionych polega na posia-rozwiąże „ wszystkie problemy " ludzkości, z którymi nie sądaniu w pełni owoców odkupienia dokonanego przez Chry-w stanie uporać się „ obecne rządy", pozostające pod wpły-stusa, który włącza do swej niebieskiej chwały tych, którzywem Szatana. W1914 r. Chrystus zasiadał na tronie w niebieuwierzyli w Niego i pozostali wierni Jego woli. Niebo jesti rozpoczął królowanie. Wielkie zwycięstwo Chrystusa-szczęśliwą wspólnotą tych wszystkich, którzy są doskonale-Michała archanioła nad Szatanem, które miało miejsce nie-zjednoczeni z Chrystusem.długo po 1914 r., usunęło go wreszcie z nieba na ziemię. W niebie zapanowała z tego powodu „ wielka radość ", nato-
  • 116. 236 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XV. NIEBO DLA 144 000 WYBRANYCH?237miast dla ziemi rozpoczął się „ okres najgorszej udręki, jaką w raju „podłości i zła", którym będzie się oddawał niejedenkiedykolwiek przezywano ".mieszkaniec w ciągu tysiącletniego trwania Królestwa Bo- Na ziemi żyją jeszcze tylko niektórzy z grona 144 000. żego na ziemi? (B 180). A więc działalność obu rządów nieOni to tworzą „ostatek" i są zapowiedzią bliskiego końcarozwiąże problemu zła w raju! Szkolenie i instruowanietego świata. Gdy umrze ostatni z 144 000 wybranych, „wte- wszystkich mieszkańców raju na ziemi i „nowe zwoje" (jakieśdy już nie będą poddanymi Chrystusa [w niebie, jako zbórnowe teksty natchnione, które mają - według nauki sekty -Boży]", ale staną się „razem z Nim królami w Bożym, dawno uzupełnić Biblię) na niewiele jak widać się zdadzą, skorotemu obiecanym rządzie Królestwa [Jehowy]" (B 112, 124, przywracaniu porządku w raju będą towarzyszyły wyroki126, 136-137; por. P 198-205; W 88-89). śmierci (B 180-181). Jednak największą klęskę poniosą oba rządy przy końcutysiąclecia. Niezliczone rzesze mieszkańców raju (liczba ichbędzie jak „piasek morski") wystąpią przeciwko Jehowiei oddadzą się szatanowi. Świadkowie zapewniają, że po wy- OCENA NAUKItępieniu wszystkich buntowników, pozostali ludzie będąjużmogli na zawsze cieszyć się „we wspaniałym ziemskim raju".Szatan i jego demony oraz wszyscy zbuntowani ludzie zo-A Nauka Świadków Jehowy każe wierzyć, że to tylkostaną raz na zawsze „unicestwieni" (B 183).p r z y p a d e k (grzech Adama i Ewy!) sprawił, że przedczłowiekiem otwarła się możliwość pójścia do nieba! GdybyA Przywódcom sekty w Brooklynie bardzo zależy na nie grzech w raju, nie istniałaby potrzeba wysyłania do niebaw p o j e n i u członkom sekty potrzeby istnienia w świeciegrona 144 000 „namaszczonych" Świadków Jehowy i two-„rządów Bożych". Drugi prezydent sekty, Rutherford, wpro-rzenia z nich „rządu niebiańskiego" dla ziemi. Powtórzmy to wadził teokrację (tzn. „rządy Boże" jego samego), którajeszcze raz: gdyby nie grzech naszych prarodziców nikt z lu-uchroniła sektę przed dalszymi podziałami po śmierci Rus-dzi nie zaznałby nigdy szczęścia życia w niebie w obecności sella. System teokratyczny, ściśle scentralizowany, pozwoliłBoga i świętych aniołów! Jest to nauka tak absurdalna, że kierownictwu sekty rozciągnąć kontrolę nad każdym człon- nie warto się nad nią dłużej zatrzymywać. Całe Pismo św. kiem. Świadek Jehowy jest przekonany, że dzięki teokracji,jest wręcz przepełnione pragnieniem człowieka do spotkania„namaszczeni" członkowie „Ciała Kierowniczego" w Bro- się z Bogiem i oglądania Jego chwały. „Widzieć" Boga moż-oklynie bezpośrednio kontaktują się z Jehową (te kilkanaście na przecież tylko w niebie (zob. Ps 11,7; 27, 8-9; 42, 3). osób uważa się za „kanał Jehowy"). A „Rząd niebiański", jak uczą Świadkowie Jehowy, ma Świadkowie Jehowy wierzą, że panujący w ich organi-ś c i ś l e w s p ó ł p r a c o w a ć w przyszłości (po Armage- zacji system teokratyczny jest tym, który zapanuje w przy-donie) z nowym rządem na ziemi, któremu będą przewodziliszłości nad światem (po Armagedonie). Póki co wszyscy„książęta" (Żydzi ze ST i obecni wyżsi funkcjonariuszeczłonkowie sekty starannie przygotowują się na przeżycie jakz „drugich owiec"). Ta współpraca obu rządów ma - zda-zwykle „bliskiego już" Armagedonu. Ostatnich potrzebnychniem Świadków Jehowy - rozwiązać „wszystkie problemy",instrukcji J a k przeżyć", dostarczy im na czas niezawodnyz którymi nie mogą sobie poradzić obecne rządy, inspirowane „kanał Jehowy"!przez szatana. Ale jak pogodzić te zapewnienia z obecnością
  • 117. 238 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXV. NIEBO DLA 144 000 WYBRANYCH? 239A Co o z n a c z a liczba 144 000 w Księdze Apokalip-do grupki Apostołów: „Nie bój się, mała trzódko..." (Łk 12, sy? - Każdy, kto czytał Apokalipsę św. Jana łatwo zauważy,32). Słowa Chrystusa miały dodać uczniom wiary i odwagi że stanowi ona bardzo specyficzny gatunek literacki, w któ- i zapewnić ich, że dzieło, w którym uczestniczą, jest dziełem rym symbole i liczby odgrywają ważną rolę. 144 000 należy Bożym, które musi się całkowicie zrealizować, pomimoz całą pewnością do liczb o znaczeniu symbolicznym. Niesprzeciwów ze strony świata i prześladowań (/ 15, 20).jest łatwo odczytać właściwy sens wszystkich liczb i symboli Apostołowie wiernie wypełnili nakaz Chrystusa, gdy udaliw Apokalipsie, ale wydaje się być pewnym, że liczba 144 000się na cały świat i „czynili uczniami wszystkie narody"oznacza „Nowego Izraela", jak również „wielki tłum" (Ap 7, {Mt 28, 19; wg tłum. dosł.). Z małej trzódki uczniów, two-9; 19, 1. 6). Na pewno oznacza ona „Nowego Izraela", ponie-rzących początek Kościoła (Mt 16, 18), powstał w ciąguważ ten „nowy lud Boży" opiera się na fundamencie 12 Apo-wieków „wielki tłum", którego nikt nie będzie w staniestołów na wzór 12 pokoleń Izraela. Św. Jan mówi o 12 000 policzyć (Ap 7, 9; 19, 1.6).z każdego pokolenia (Ap 7, 4-8), które razem dają właśnieA Drugi prezydent Świadków Jehowy, Rutherford, ogło- 144 000. W apokaliptyce liczba 12 oznacza doskonałość, sił, że na wiosnę 1918 r. d o k o n a ł o s i ę „pierwszenatomiast 1000 - wielkie mnóstwo. Zatem 144 000 wyraża zmartwychwstanie" z grona 144 000 wybranych. Stało siępełnię zbawionych, czyli „wielki tłum" - owoc zbawczej to, gdy Chrystus wszedł w tym roku do swojej świątynimęki Chrystusa. Św. Paweł wyjaśnia, że „Izrael Boży" (Ga w niebie. Po tym roku wszyscy przynależący do „małego6, 16) nie składa się tylko z rodowitych Żydów, lecz i z na- stadka" mają natychmiast po swej śmierci zmartwychwsta-wróconych pogan, ponieważ „Żydem" jest ten, kto jest nim wać do życia w niebie jako istoty duchowe (wg nauki pierw-wewnątrz (Rz 2, 28-29). A tak naprawdę to nie ma już po- szego prezydenta, Russella, „małe stadko" miało być jużdziału na Żydów i pogan, gdyż wszyscy są „kimś jednym dawno skompletowane!). Mówienie o zmartwychwstaniuw Chrystusie Jezusie" (Ga 3, 26-29; 4, 6-7). Jeżeli św. Jan istoty duchowej po śmierci człowieka, jest oczywiście nie-wymienia wszystkie pokolenia Izraela, to pragnie tym za- porozumieniem i mieszaniem pojęć. Zmartwychwstanie możeznaczyć, że Bóg wypełnia wszystkie swoje obietnice, które dotyczyć tylko zmarłego ciała, ale nauka sekty sprzeciwiadał im przez proroków. Zbawienie wszystkich ludzi miało się temu (jak pamiętamy, Chrystus według nich nie zmar-wyjść od Żydów (J 4, 22). Tego dzieła dokonał Chrystus, twychwstał w swoim ciele, ale „w duchu" jako ponowniei każdy kto wzywa Jego imienia, przynależy do „wielkiego Michał archanioł, natomiast Jego ciało uległo rozpadowi natłumu" i będzie zbawiony (Rz 10, 12-13; por. 10, 9). atomy!). Ponadto, jeżeli Świadkowie Jehowy nie uznają A Czy Jezus m y ś l a ł o 144 000, gdy mówił o „małej w człowieku żadnego elementu duchowego (duszy nieśmier-trzódce" (Łk 12, 32) -jak uczą Świadkowie Jehowy?telnej), to co wobec tego mogło w człowieku, jeśli nie ciało, Nic nas nie upoważnia do takiego twierdzenia. Z kon-zmartwychwstać? Gdyby Świadkowie Jehowy byli bardziejtekstu wypowiedzi Chrystusa wynika, że mówiąc o „małej logiczni, powinni raczej uczyć o nowym stworzeniu (a nietrzódce" miał On na uwadze skromny i niepozorny początek zmartwychwstaniu), a wówczas ich nauka byłaby mniej nie-królestwa Bożego na ziemi. Przecież wszystko rozpoczęłodorzeczna.się od powołania grupki dwunastu prostych ludzi, z których A Nauka Kościoła zdecydowanie sprzeciwia się d z i e -kilku było zwykłymi rybakami. Niektóre przypowieści o kró- l e n i u ludzi zbawionych na dwie kategorie: „lepszych"lestwie Bożym, np. o ziarnku gorczycy i zaczynie (Mt 13, (przeznaczonych do życia w niebie) i „gorszych" (powoła-31-32), doskonale uzasadniają słowa Zbawiciela skierowane
  • 118. 240 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XV. NIEBO DLA 144 000 WYBRANYCH? 241nych do życia w raju na ziemi). Kościół uczy, że wszyscy „z Boga się narodzili" i są „dziećmi Bożymi" (J 1, 12-13).ludzie są powołani do królestwa niebieskiego (Rz 10, 12-13;Ale to życie Boże w człowieku ma obecnie postać „nasieniaDz 10, 34-38). Chrystus zaprasza do „domu Ojca" w niebie Bożego" (/ J 3, 9), które w całej pełni objawi się dopierowszystkich ludzi, a nie grupki wybranych, z których miałby w przyszłym życiu, gdy będziemy mogli oglądać chwałęuczynić coś w rodzaju ministrów w swym „niebiańskimBoga (1 J 3, 1-2; 1 Kor 13, 10. 12). Życie człowieka zba-rządzie" (J 14, 2). Błędne jest też nauczanie Świadków wionego upodobni się wówczas do życia aniołów (Mt 22, 30)Jehowy, że Chrystus „wykupił" z ziemi tylko 144 000 ludzii dalekie będzie od zmysłowych radości mieszkańców jeho-(P 203). Chrystus jest przecież Zbawicielem całego rodzaju wickiego raju na ziemi.ludzkiego i umarł na krzyżu za wszystkich (2 Kor 5, 14-15).A S y n o n i m e m nieba jest „raj" (Łk 23, 42-43).Pan Jezus uczył, że będą tylko dwie kategorie ludzi: zbawie- Św. Paweł dostąpił łaski, dzięki której „został porwany aż doni i potępieni. „Ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na trzeciego nieba (...) do raju..." (2 Kor 12, 2. 4). Raj nie jestzmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na rzeczywistością, którą trzeba będzie dopiero własnym wy-zmartwychwstanie potępienia" (J 5, 29). Tzw. „śmierć druga" siłkiem tworzyć (pamiętamy, że Świadkowie Jehowy myśląoznacza nie unicestwienie, ale stan śmierci wiecznej (życie o „usuwaniu ruin" na ziemi po Armagedonie, aby potembez łaski Bożej), czyli wieczne potępienie (Ap 2, 11; 20, 14; przekształcić ją w raj). Raj, jako królestwo Chrystusa (Łk 23,21, 8) 164 . 42-43), jest już przygotowany dla ludzi „od założenia świa- A „Pierwsze zmartwychwstanie", o którym pisze św. Jan ta!" (Mt 24, 34).w Księdze Apokalipsy (20, 5-6), oznacza ż y c i e ł a s k iw człowieku, które - dzięki ofierze Chrystusa - wyrwało nasze stanu śmierci duchowej, spowodowanej przez grzech. Św.Paweł uczy o tym wyraźnie: „A Bóg będąc bogaty w miło-sierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i tonas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusemprzywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni" (Ef2, 4-5; por. / J 3, 14; Rz 6, 13; J 5, 21. 25; Łk 15, 24).Pierwsze zmartwychwstanie oznacza więc nowe życie, któreprzez łaskę upodabnia wierzącego do Chrystusa (dla Świad-ków Jehowy dotyczy ono tylko uprzywilejowanej grupki144 000; P 422).A Gdy Pismo św. mówi o n i e b i e , mówi o życiuwiecznym we wspólnocie z Bogiem i Świętymi. Św. Piotrpouczał, że będziemy „uczestnikami Boskiej natury" (2 P1, 4). Św. Jan napisał, że ci, którzy uwierzyli w Chrystusa164 Por. O. A. Jankowski OSB, Eschatologia biblijna Nowego Te-stamentu, Kraków 1987, s. 121-122.Świadkowie Jehowy - 16
  • 119. XVI. ODDAWANIE CZCI OBRAZOM I FIGUROM243 «Piękno i kolor obrazów pobudzają moją modlitwę. Jestto święto dla moich oczu, podobnie jak widok natury pobudzame serce do oddawania chwały Bogu» (św. Jan Damasceń-ski). Kontemplacja świętych obrazów, połączona z medytacjąsłowa Bożego i śpiewem hymnów liturgicznych, należy doharmonii znaków celebracji, aby celebrowanie misteriumXVI. ODDAWANIE CZCI OBRAZOM wycisnęło się w pamięci serca, a następnie znalazło swójwyraz w nowym życiu wiernych" {Katechizm Kościoła Ka- I FIGUROMtolickiego, 1159-1162).On [Jezus] jest obrazem Boga niewidzialnego... (Koi 1, 15). NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY „Święty obraz, ikona liturgiczna, przedstawia przede Słowo Boże sprzeciwia się sporządzaniu wizerunkówwszystkim Chrystusa. Nie może ona przedstawiać niewi-i oddawaniu im czci (Wj 20, 4-5). „ Obraz będący przedmio-dzialnego i niepojętego Boga; dopiero Wcielenie Syna Bo-tem kultu jest bałwanem, czyli bożkiem, obojętnie czy stanowiżego zapoczątkowało ową «ekonomię» obrazów: «Niegdyśpodobiznę wyrzeźbioną czy namalowaną" (P 209). JehowaBóg, który nie ma ani ciała, ani twarzy, nie mógł absolutnieBóg „ nie życzy sobie, żeby Mu oddawać cześć za pomocąbyć przedstawiany na obrazie. Ale teraz, gdy ukazał się namobrazów " (B 45). Jezus uczył, że Boga, którego według Janaw ciele i żył wśród ludzi, mogę przedstawić na obrazie to, conikt nigdy nie widział (J1, 18), należy czcić duchem i prawdązobaczyłem z Boga... Z odsłoniętym obliczem kontemplujemy(J4, 24). Apostoł Paweł zaś napisał: „Przez wiarę chodzimy,chwałę Pana» (św. Jan Damasceński).a nie przez widzenie" (2 Kor 5, 7; B 46). „Cześć należ) od- Ikonografia chrześcijańska za pośrednictwem obrazu wy- dawać tylko Jehowie " (B 46).raża orędzie ewangeliczne, które Pismo św. opisuje za pośred-nictwem słów. Obraz i słowo wyjaśniają się wzajemnie.Wszystkie znaki celebracji liturgicznej odnoszą się doChrystusa; dotyczy to także świętych obrazów Matki Bożej i świętych. Oznaczają one bowiem Chrystusa, który zostałOCENA NAUKIw nich uwielbiony. Ukazują „mnóstwo Świadków" (Hbr 12, 1), którzy nadal uczestniczą w zbawieniu świata i z którymijesteśmy zjednoczeni, zwłaszcza podczas celebracji sakra-A W Piśmie św. istnieje pewna grupa tekstów, które mentalnej. Przez ich wizerunki objawia się naszej wierze z a k a z u j ą sporządzania wizerunków, ale nie brakuje teżczłowiek „na obraz Boga", przemieniony wreszcie „na Jegotekstów świętych, które n a k a z u j ą ich sporządzanie.podobieństwo", a nawet aniołowie włączeni także w dziełoWśród tych ostatnich można wymienić np.: Chrystusa. - Wj 25, 18-20: „dwa też cheruby wykujesz ze złota...";
  • 120. 244 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXVI. ODDAWANIE CZCI OBRAZOM I FIGUROM 245- Lb 21, 8-9: „Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź wizerunków. Ukazywanie chwalebnej postaci Chrystusa i Je- węża i umieść go na wysokim palu..." (por. 2 Krl 18,4; go Świętych jest jedną ze skutecznych form ewangelizacji. wg J 3, 14-15 ów wąż miedziany był wyobrażeniemWizerunki przypominają wiernym o Bogu i wskazują na tych, i zapowiedzią śmierci krzyżowej Jezusa); których należy naśladować w życiu.- / Krl 6, 23-26: „W sanktuarium sporządził [Salomon] Świadkowie Jehowy zakazują chrześcijanom sporządza- dwa cheruby dziesięciołokciowej wysokości z drzewa nia wizerunków i posługiwania się nimi, ale ten zakaz ich oliwkowego" (ok. 5 m wysokości!). Król „umieścił tesamych zdaje się nie dotyczy. W literaturze sekty aż roi się cheruby w głębi wnętrza świątyni" (w. 27), tzn. umieś- od kolorowych wyobrażeń Chrystusa, postaci biblijnych, dia- cił je w najświętszym miejscu świątyni (w „Świętebłów, jak również obrazów posągów pogańskich! (np. B 214). Świętych")!- zob. też: Ez 41, 17-20. 25; 1 Krl 7, 25. 36; 10, 19-20. A Świadkowie Jehowy mylą się, gdy k a ż d y a k t e h r z e ś c i j a n i n a , n p . ukłon przed wizerunkiem, uzna-A Ciekawe, że nauczyciele Świadków Jehowy wskazująją za przejaw bałwochwalstwa. Tymczasem każdy taki akt jestt y l k o na teksty biblijne, które zakazują sporządzaniapewnym znakiem, który powinien być właściwie odczytany.wizerunków, a całkowicie pomijają teksty (np. cyt. wyżej), Pismo św. dostarcza nam w tym względzie wielu przykładów.które nakazują ich sporządzanie. Milczą również o tym, żeCzy np. za akt bałwochwalstwa należy uznać postawę Abra-w Nowym Testamencie nie ma żadnego tekstu, który by za-hama, który trzem nieznajomym gościom oddaje pokłon „dokazywał sporządzania wizerunków (zob. P 209-213). Jeśliziemi" (Rdz 18, 2)1 Albo jak ocenić postawę Jakuba oddają-chodzi o NT, to jest w nim tylko nakaz wystrzegania się cego „siedem razy pokłon" swemu bratu Ezawowi (Rdz 33, 3;bożków (1 Tes 1,9; 7 / 5 , 21). por. Rdz 19, 1; 42, 6; / Krl 2, 19)? Żadna z tych sytuacji nie A Stary Testament z a l e c a w i z e r u n k i wów- została napiętnowana w Biblii jako wyraz bałwochwalstwa,czas, gdy mają one spełniać rolę symboli religijnych (a więcjakkolwiek ten sam akt (pokłon), spełniony przed Bogiemnie rolę czysto artystyczno-dekoracyjną), np. wspomnianejest wyrazem prawdziwej czci względem Niego. A więc niewyżej cherubiny symbolizowały miejsce, gdzie przebywa sam zewnętrzny gest decyduje o akcie czci, ale intencja tego,Bóg. Czytamy o tym np. u Izajasza: „O Panie zastępów, Bo- który go spełnia.że Izraela, który zasiadasz na cherubach..." (37, 16; por. / SmChrześcijanie, oddając cześć wizerunkom Matki Bożej4, 4; Ps 80, 2).i Świętych, w rzeczywistości oddają zawsze na pierwszym Wizerunki są zakazane w sytuacji, gdyby miały posłu- miejscu cześć Bogu, gdyż wszyscy oni osiągnęli swoją chwa-żyć zmaterializowaniu Boga (Pwt 4, 9-20), albo gdyby to łę wyłącznie dzięki Jego łaskawości. Chrześcijanie popeł-miały być bożki, które by adorowano (Wj 20, 3-5). Akt ado-niliby bałwochwalstwo, gdyby czcili np. Maryję jako jakąśracji przysługuje bowiem tylko Bogu.boginię (Maryja jest tylko człowiekiem), a Świętych jakobogów. Kościół wyraźnie odróżnia cześć należną tylko sa- A Chrześcijanie wierzą w B o s k o ś ć C h r y s t u - memu Bogu (cultus latriae) od czci należnej Świętym (cultuss a , czyli że posiada On dwie natury: boską i ludzką (Jedno- duliae; Matce Bożej, z racji Jej wyższej godności, przysługujerodzony Syn Boży narodzony jako człowiek z Dziewicy cultus hyperduliae).Maryi). W naturze ludzkiej Jezus jest „obrazem Boga niewi-dzialnego" (Koi 1, 15; por. 2 Kor 4, 4). I ten fakt usprawie- A Dziwne, że Świadkowie Jehowy, zarzucając chrześci-dliwia, a nawet zmusza do utrwalenia Jego Osoby w postaci janom ł a m a n i e Prawa Bożego (powołując się na Wj 20,
  • 121. 246 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XVI. ODDAWANIE CZCI OBRAZOM I FIGUROM2474-5 z Dekalogu, zob. P 209), uczą jednocześnie, że „chrze- A Oddawanie czci Bogu „w duchu i prawdzie" (J 4, 24)ścijanie nie podlegają Dziesięciorgu Przykazań" (B 206). Jaknie w y k l u c z a istnienia miejsc kultu i liturgicznej je-widać, w nauce Świadków Jehowy panuje spore zamiesza- go oprawy (obrazów, figur, ozdób). Chrystusowi chodziło bo-nie! Jeśli chodzi o przykazania Boże, chrześcijanie pamiętają wiem o kult, który ma być inspirowany przez Ducha Świętegoo ich pierwszorzędnej wadze dla dawania świadectwa wierze {Flp 3, 3). Również Świadkowie Jehowy odmawiają modli-(Ap 12, 17; 14, 12).twy w swoich Salach Królestwa (choć nie należy ich uważaćza miejsca kultu, a jedynie za zwykłe sale zebrań, w którychA Modlący się przed o b r a z a m i i f i g u r a m i się szkolą i studiują „Strażnicę") i posługują się śpiewem chrześcijanie nie wierzą w istnienie w nich jakichś magicz-o treści religijnej i instrumentami . nych mocy, np. uzdrawiających. Jeżeli wierni pielgrzymują do pewnych miejsc (sanktuariów), czynią tak ponieważ wie- A Świadkowie Jehowy oskarżają chrześcijan o b a ł - rzą, że Bóg ze względu na zasługi tego czy innego Świętego,w o c h w a l s t w o , ale najwidoczniej nie wiedzą, co który w tym miejscu żył i trudził się dla Jego chwały, w tym naprawdę mówi na ten temat NT. Otóż NT uważa za bałwo- właśnie miejscu hojniej może obdarzyć modlących się łas- chwalstwo taką postawę, która pojawia się ciągle na nowo, kami. I tak z reguły bywa. Kościół wierzy bowiem w Świę- tyle tylko, że pod różnymi postaciami, np. żądzy pieniędzy tych obcowanie i ich skuteczne wstawiennictwo u tronu(Mt 6, 24), żądzy panowania nad innymi (Koi 3, 5; Ef5, 5), Bożego w niebie. Szczególne miejsce wśród Świętych zaj-władzy politycznej (Ap 13, 8), przyjemności, zazdrości lub muje Matka Boża, którą Kościół - wspólnota wszystkichnienawiści (Rz 6, 19; Tt 3, 3 ), itd. Taka postawa prowadzi wierzących w Chrystusa, uważa za swoją duchową Matkę do śmierci (Rz 6, 21; Flp 3, 19), podczas gdy owocem Du- (por. J 19, 26-27). Stąd wyjątkowa rola sanktuariów maryj- cha jest „uświęcenie" i „życie wieczne" (Rz 6, 22). Bałwo- nych, w których znajdują się obrazy i figury Maryi.chwalstwem w nauczaniu Jezusa jest więc postawa, któraCzy nie po to samo pielgrzymowali Żydzi do świątyni sprzeciwia się woli Bożej, tzn. temu, aby człowiek żyłjerozolimskiej, aby w tym uprzywilejowanym przez Boga w prawdzie i świętości. Bałwochwalstwo kryje w sobie ne- miejscu (Mt 24, 15; / 11, 48) móc zanosić do Niego swoje gację i odrzucenie Boga. modlitwy i prośby i być wysłuchanym? (Mt 21, 13; por. Łk A Czy c z e ś ć należy oddawać „tylko Jehowie"? 18, 10. 14). Po śmierci Jezusa pierwsi chrześcijanie prawdo-(B 46). Nauce tej sprzeciwia się Pismo św. W Ewangelii św.podobnie jeszcze długo chodzili modlić się do świątyni jero-Jana Jezus Chrystus domaga się czci na równi z Ojcem: „abyzolimskiej (Dz 2, 46; 3, 1-11; 21, 26). Mogło tak być aż dowszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu"jej zburzenia przez Rzymian w roku 70 po Chrystusie (był to(J 5, 23; por. 7 17, 5). Oddawaniem czci tylko Jehowiezresztą przepowiedziany przez Jezusa definitywny jej kres,Świadkowie Jehowy jeszcze raz udowadniają, że nie są chrze- który zamykał ostatecznie żydowski kult starotestamentowy;ścijanami (uczniami Chrystusa) i że ich nauka nie ma nic zob. Mt 24, 1-2. 15; 27, 51; Hbr 9, 3. 12; 10, 20; Łk 21,wspólnego z Pismem św. Jest ona raczej owocem tych, któ- 20-24). Z czasem Kościół, niosący zbawienie wszystkimrzy sieją „zamęt i [którzy] chcieliby przekręcić Ewangelię ludom i narodom (Mt 28, 19-20), pobuduje liczne świątynie,Chrystusową" (Ga 1, 7). aby wszyscy wierni mogli się w nich gromadzić i modlićdo Boga.165O czasach, kiedy Świadkowie Jehowy palili swoje instrumentymuzyczne, zob. świadectwo: E. Bagiński, Siewcy kąkolu, dz. cyt,s. 128-135.
  • 122. XVII. SŁUŻBA WOJSKOWA249 swym naśladowcom odłożyć miecz (Mt 26, 52)". Przed „ustanowieniem zboru chrześcijańskiego" Izraelici prowa- dzili z rozkazu Jehowy wojny, ale były to „święte wojny Jehowy", czego „nie można powiedzieć o żadnej wojnie wszczynanej dziś przez narody". Już wkrótce, w Armagedo- nie, Chrystus „wyniesiony do chwały niebiańskiej wytraci XVII. SŁUŻBA WOJSKOWA tych, którzy się sprzeciwiają prawdziwemu Bogu i Jego woli" (P 192-194; por. W 182-184). Weź udział w trudnościach iprze-ciwnościach jako dobry żołnierzChrystusa Jezusa! (2 Tm 2, 3).OCENA NAUKI „Tak długo jednak, jak «będzie istniało niebezpieczeń- A W Piśmie św. nigdzie nie spotykamy się z p o t ę -stwo wojny, a równocześnie brakować będzie międzynarodo- p i e n i e m pełnienia służby wojskowej. Występującywej władzy posiadającej niezbędne kompetencje i wypo-w imieniu Boga św. Jan Chrzciciel, który nawoływał wszyst-sażonej w odpowiednią siłę... rządom nie można odmawiaćkich do nawrócenia, nie nakazywał żołnierzom porzuceniaprawa do koniecznej obrony, byle wyczerpały wpierw wszys-służby wojskowej, lecz jedynie pouczał ich w następującychtkie środki pokojowych rokowań» (Konstytucja duszpasterska słowach: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie,o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, 79).lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie" (Łk 3, 14). Podobnie Ci, którzy poświęcają się sprawie ojczyzny, służąc w woj- Chrystus - nie tylko, że nie potępił żadnego żołnierza, alesku, są sługami bezpieczeństwa i wolności narodów. Jeżelinawet jednego z nich, setnika, postawił jako wzór do naśla-wywiązują się należycie ze swojego zadania, prawdziwie przy- dowania, gdy pochwalił go za „wielką wiarę" (Mt 8, 10).czyniają się do dobra wspólnego narodu i utrwalenia pokoju"W Dziejach Apostolskich czytamy o innym żołnierzu, setniku(Katechizm Kościoła Katolickiego, 2308, 2310). Korneliuszu, który był „pobożny i bojący się Boga" (10, 1 -2). Św. Paweł dosyć często posługuje się (w sensie pozy- tywnym) terminami wojskowymi (np. Ef6, 11-17), co byłoby czymś trudnym do zrozumienia, gdyby Bóg uważał instytucję NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY wojskowości za zło. Apostoł pragnie nawet, aby chrześcijanie byli „dobrymi żołnierzami" Jezusa Chrystusa! (por. 2 Tm 2,3). Świadkowie Jehowy zachowują postawę „ neutralności" A Świadkowie Jehowy, odrzucając pełnienie służby woj-wobec „ wszelkich konfliktów między stronnictwami tego świa- skowej, występują w rzeczywistości przeciwko porządkowita". Odmawiają pełnienia służby wojskowej, ponieważ uwa- Bożemu: „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawują-żają że jest to niezgodne z wolą Chrystusa, który „ kazał
  • 123. 250 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYcym rządy nad innymi (...). Kto więc przeciwstawia się wła-dzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu" (Rz 13, 1-2). A We współczesnym świecie jest właściwie czymśn i e m o ż l i w y m zachowanie pełnej neutralności, którąprzypisują sobie Świadkowie Jehowy. Także i oni, podob-nie zresztą jak wszyscy inni, płacą regularnie jako obywa- XVIII. PRAWDZIWA RELIGIAtele podatki państwu. Powszechnie wiadomo, że znacznyich procent przeznacza się na utrzymanie wojska i zakupnowej broni 166 . Jeden jest Pan, jedna wiara, je-den chrzest (Ef4, 5). A S ł ó w C h r y s t u s a wypowiedzianych do Pio-tra: „Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy zamiecz chwytają, od miecza giną" (Mt 26, 52), nie można„Od wieków, w bardzo wielu językach, kulturach, lu-interpretować jako potępienie służby wojskowej i noszeniedach i narodach, Kościół nie przestaje wyznawać swojejbroni. Zwróćmy uwagę, że Chrystus nie nakazał Piotrowijedynej wiary otrzymanej od jednego Pana, przekazywanejpozbycia się miecza (odrzucenia go), ale kazał mu tylkoprzez jeden chrzest, opartej na przekonaniu, że wszyscy„schować go do pochwy" (J 18, 11). Dla Piotra miało toludzie mają tylko jednego Boga i Ojca. Św. Ireneusz z Lyo-oznaczać, że powinien pogodzić się z zaistniałą sytuacją,tzn. nie przeciwstawiać się pojmaniu Pana, zresztą wcześniejnu [zm. w 202, uczeń św. Polikarpa, którego biskupemzapowiedzianemu (/ 18, 11; Mk 14, 41). Chrystus mówiącSmyrny ustanowił św. Jan Apostoł], świadek tej wiary, tako tych, co za miecz chwytają i od miecza giną, chciał udzielićpisze: «Rzeczywiście, Kościół, chociaż rozproszony po całymnam wszystkim przestrogi, abyśmy w życiu nie posługiwaliświecie, aż po krańce ziemi, otrzymawszy od Apostołów i ichsię gwałtem, gdyż może on łatwo obrócić się przeciwko nam uczniów wiarę... zachowuje troskliwie to przepowiadanie i tęsamym. Św. Paweł uczy, że „mieczem" ma prawo posługi- wiarę, jakby mieszkał w jednym domu; wierzy w nią w takiwać się władza, która może wymierzyć sprawiedliwą karęsam sposób, jakby miał jedną duszę i jedno serce; przepo-„temu, który czyni źle" (Rz 13, 4). wiada wiarę, uczy jej i przekazuje głosem jednomyślnym,jakby miał jedne usta. Chociaż na świecie są różne języki,treść Tradycji jest jedna i ta sama. Ani Kościoły założone w Germanii nie mają innej wiary czy innej Tradycji, ani Kościoły, które są u Iberów, Celtów, na Wschodzie, w Egip- cie, Libii, czy na środku świata... Orędzie Kościoła jest więc wiarygodne i pewne, ponieważ w nim ukazuje się jedyna droga zbawienia, wiodąca przez cały świat. Tę wiarę, którą otrzymaliśmy od Kościoła, zachowujemy troskliwie, ponie- waż nieustannie, pod działaniem Ducha Bożego, odmładza się ona jak cenny depozyt zamknięty we wspaniałym naczy-166 Więcej na temat „neutralności" Świadków Jehowy, zob.: E. Ba-niu i odmładza naczynie, które je zawiera»" (Katechizm Ko-giński, Świadkowie Jehowy od wewnątrz, dz. cyt., s. 195-205. ścioła Katolickiego. 172-175).
  • 124. 252 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWYXVIII. PRAWDZIWA RELIGIA 253 NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY ważymy w nauce Świadków Jehowy. To, że Kościół jest wspólnotą paschalną oznacza, że wierzący żyją świadec-twem zbawczym Chrystusa, i tym świadectwem dzielą się Istnieje kilka kryteriów pozwalających odróżnić prawdzi- z innymi. Tym świadectwem jest odkupieńcza śmierć Chry-wą religię od religii fałszywych. Należą do nich: „ uświęcaniestusa i Jego chwalebne Zmartwychwstanie (Dz 2, 32; 3, 15;imienia Bożego [Jehowy]", „głoszenie Królestwa Bożego", 4, 33; 5, 32; 13, 31). Widać z tego, że misją Kościoła Chry-„ szacunek dla słowa Bożego ", ,, trzymanie się z dala od świa- stusowego od samych jego początków, nie było ogłaszanieta", „wzajemne okazywanie sobie miłości" (B 184-189). „końców świata", Armagedonu i raju na ziemi, lecz staranie,Wszystkie te kryteria, czego „ nie wahamy się powiedzieć, by być „świadkiem" Zmartwychwstałego Pana (Dz 1, 8),wskazują na Świadków Jehowy, jako na jedyną prawdziwą a nie jakimś „świadkiem Jehowy (Jahwe)", Boga ze Staregoreligię " (B 190; por. P 287-295; W160-169).Testamentu. Przypomnijmy, że dla Świadków Jehowy Chry-stus jest tylko jednym z wielu „świadków" (Jehowy) i Jegoprzyjście na ziemię nie miało za cel główny odkupienia ludz-kości z grzechu, lecz „usprawiedliwienie imienia Jehowy" OCENA NAUKI(nauka wymyślona przez prezydenta Rutherforda) i „popie-ranie prawowitego zwierzchnictwa Jehowy" (H 22). Pamię-tamy, że według nauki sekty, Chrystus zdołał „wykupić" AA Kryteria prawdziwości religii. - Kryteria, którez ziemi swoją śmiercią na krzyżu tylko 144 000 ludzi, którzyŚwiadkowie Jehowy wymieniają, potwierdzają tylko sek- będą na zawsze przebywali z Nim w niebie. Gdy zaś chodziciarski charakter ich wyznania. O tym, jak należy rozumiećo pozostałych ludzi, ich los jest niepewny. Najpierw musząuświęcanie imienia Bożego, pisaliśmy wcześniej (zob. rozdz. szczęśliwie przeżyć Armagedon, następnie oczekuje ich je-I, 4). O szacunku dla Pisma św. ze strony kierownictwaszcze jedna próba (druga próba), najgroźniejsza: Jehowasekty, najlepiej świadczy sfałszowanie jego przekładu (zob. wypuści na nich pod koniec tysiącletniego raju na ziemirozdz. VI, 7). Co do „wzajemnie okazywanej sobie miłości",szatana i jego demony. Liczba tych, którzy odstąpią Jehowę,o której tak często czytamy w literaturze Świadków Jehowy,będzie jak „piasek morski"! (B 183). Taki los czeka wszyst-to czy taka samoreklama nie przypomina postawy faryzeuszy?kich ludzi (poza 144 000), którzy mają być wyznawcamiPrzecież faryzeusze też byli głęboko przekonani o swojejjedynej prawdziwej wiary!dobroci i prawowierności, a jednak Chrystus przypominał im,A Apostołowie są fundamentem prawdziwej wiary Ko-kim są naprawdę! (Mt 23, 13-36; por. 1 Kor 4, 3-4). Sekciar-ścioła. - Chrystus tylko Apostołom zlecił dzieło ewangeli-skim kryteriom prawdziwości religii (identyfikującej sięzacji świata (Mt 28, 16-20). Tylko im (i ich następcom)z osobą Jezusa Chrystusa) należy przeciwstawić rzeczywisteobiecuje swoją duchową obecność w tym przedsięwzięciukryteria, które dowodzą prawdziwości wiary Kościoła, zało-(Mt 28, 20; por. Mt 18, 18. 20). Gwarantem wypełnieniażonego przez Chrystusa (Mt 16, 18). Wśród tych kryteriówmisji ewangelizacyjnej Kościoła jest również zesłany Duchnależy wymienić przede wszystkim następujące: Święty, który udziela misjonarzom „mocy z wysoka" (Łk 24,A Kościół jest wspólnotą paschalną. - Tego istotnego49; por. Dz 1, 8; 2, 33).elementu wiary Kościoła Chrystusowego zupełnie nie zau-
  • 125. 254 WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY XVIII. PRAWDZIWA RELIGIA255 A Sukcesja apostolska. - W Nowym Testamencie czy- Również św. Jan pisze w swej Ewangelii, że żadne księ-tamy, jak to Apostołowie przez nakładanie rąk ustanawiali gi (a więc i NT) nie są w stanie opisać tego wszystkiego, coswoich pomocników i następców, którą to procedurę Ko- zdziałał i czego nauczał Chrystus (J 21, 25).ściół stosuje do dzisiaj (7 Tm 4, 14; 2 Tm 1, 6; Dz 14, 23; 20,Tradycja Kościoła jest tak ważna, że tylko z niej możemy28; 77 1, 5). np. dowiedzieć się, które księgi są natchnione i wchodzą do Świadkowie Jehowy nie mogą wykazać się sukcesją apo- kanonu Biblii. Tylko trzymanie się Tradycji apostolskiej (jak tostolską (C.T. Russell przywłaszczył sobie nawet urząd pasto-czyni Kościół) daje gwarancję prawidłowego zrozumienia sło-ra!). Przed rokiem 1931, nikt nigdy nie słyszał o Świadkach wa Bożego, o czym poucza św. Piotr (2 P 3,16)167.Jehowy, stąd nie może być mowy nawet o jakiejś „sukcesjiŚwiadków"! Aby zatrzeć nieco ten istotny brak sukcesorów, 167 O znaczeniu i roli Tradycji pozabiblijnej w Kościele (i jej związ-kierownictwo sekty ukuło mylące określenie: „nowożytneku z Objawieniem Bożym), niezwykle pięknie i głęboko pisał,dzieje (historia) Świadków Jehowy" (od pojawienia się Rus-jeszcze przed Sob. Wat. II, wybitny teolog katolicki Karl Adam:sella). Jeżeli więc istnieje „nowożytna historia", to powinna „Obok Pisma Świętego znajduje się Tradycja pozabi-też być i „starożytna", a więc i „biblijna"! blijna. Sama Ewangelia opiera się na nauce ustnej, na mowach Chrystusa, Jego uczniów, nauczycieli posiadających sukcesjęA Tradycja apostolska. - Przez tradycję apostolską apostolską, która zaczyna się wraz z uczniami Apostołów.rozumiemy ustną naukę, którą Apostołowie przekazali swoimTym samym w chrześcijańskich społecznościach wykształce-następcom, a ci z kolei zadbali o dalsze jej wierne przeka-nie się żywego strumienia tradycji było czymś naturalnym i nie-zywanie, aż do naszych czasów. U swych początków Ko- uniknionym. Nowy Testament bez wątpienia stanowi ważny ściół nie posiadał jeszcze żadnych natchnionych Pism (ksiąg wyraz, lecz w żaden sposób nie jest on wyczerpującym wyra-NT). Tak było przez okres ok. 20 lat istnienia Kościoła, od- zem tej tradycji apostolskiej, która wypełniała i przenikała kąd Chrystus odszedł z ziemi. „Słowo Boże" było więc sło- całą świadomość Kościoła. Tradycja ustna - żywe, przepły- wem głoszonym ustnie przez Apostołów, na wzór Chrystusawające przez gminy słowo apostolskie - jest starsza i bardziej (7 Tes 2, 13). Św. Paweł przypominał Tesaloniczanom, aby pierwotna niż Biblia. To ona poświadcza nam Biblię, tak fakt jejBoskiej inspiracji, jak też jej kanon. Jest także bardziej rozległa trzymali się „tradycji", o której zostali „pouczeni bądź niż Pismo Święte - poświadcza zwłaszcza bogactwo życia kul- żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu" (2 Tes towego, obyczajów religijnych, zwyczajów, reguł, o których 2, 15; por. 3, 6). Jak z tego wynika Apostoł na równi stawia Nowy Testament tylko napomyka. I ma ona coś, czego Bibliato, co przekazał im ustnie, z tym, co im napisał (w 7 Tes jako martwe słowo pisane nie ma i mieć nie może, a co wy- i 2 Tes). znacza najwyższą wartość Tradycji: wyraża się w niej żywyZwróćmy uwagę na tekst z 2 Tm, który wskazuje aż naduch Objawienia, witalność objawionej myśli, ten Instynkt wia- cztery ogniwa tradycji: Paweł, Tymoteusz, osoby „zasługu- ry (instinctus fidei), który znajduje się za każdym zapisanymjące na wiarę" i „inni". Należy zaznaczyć, że List ten (2 Tm)i nie zapisanym słowem, zmysł kościelny (phronema ekklesti-jest już ostatnim listem św. Pawła (w kanonie NT), a jednakkonn). Ten duch Objawienia żyje w bijących sercach wiernych, a nie w martwych dokumentach. Rozbudza go zaś i przekazuje Apostoł kładzie nacisk i przypomina Tymoteuszowi, aby apostolski Urząd Nauczycielski [Kościoła], który jest prowa- strzegł tego wszystkiego, co usłyszał od niego: „co usłysza-dzony przez Ducha Świętego. To ów duch jest najbardziej au- łeś ode mnie..." Tym, czego uczeń św. Pawła ma strzec, jest tentycznym, pierwotnym i cennym dziedzictwem wynikłym „depozyt" (wiary), czyli „dobra nauka" (7 Tm 4, 6; por. 7 Tmz przepowiadania Jezusa i Jego Apostołów. W nim bowiem 6, 20; 2 Tm 1, 12. 14). dopiero całe Objawienie zyskuje swą wewnętrzną jedność,
  • 126. 256WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY Nie można też poznać Tradycji apostolskiej bez sięg- nięcia do jej pierwszych świadków, tj. pisarzy chrześci-jańskich pierwszych wieków chrześcijaństwa, tzw. Ojców Kościoła, których pisma zebrał J.P. Mignę, aż w 380 gru-bych tomach! Kościół nigdy nie ukrywał tych pism, prze-ciwnie, zawsze zachęcał do ich studiowania w celu lepszegozrozumienia wiary chrześcijańskiej. Ciekawe, że u Świad-XIX. „ŚWIADKOWIE JEHOWY"ków Jehowy stało się odwrotnie: pisma ojca założyciela,Charlesa T. Russella, skazano na całkowite zapomnienieJezus rzekł do Apostołów: «Będziecie mo-i usunięto je nawet z własnych bibliotek zborowych. Tenimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei,sam los spotkał pisma jego następców. Głównym powodemi w Samarii, i aż po krańce ziemi» (Dz 1, 8).wycofywania wcześniejszych publikacji jest - zdaniemŚwiadków Jehowy - „nowe światło poznania"! W rzeczywi-stości jest to wygodny sposób „zacierania śladów" chybio-nych nauk i proroctw.„Jezus włącza Apostołów do swego posłania otrzyma-nego od Ojca: jak «Syn nie mógłby niczego czynić sam z się-bie» (J 5, 19. 30), ponieważ otrzymuje wszystko od Ojca,który Go posłał, tak ci, których Jezus posyła, nie mogą nicuczynić bez Niego (por. / 15, 5), od którego otrzymali nakazmisyjny i moc do jego wypełnienia. Apostołowie Chrystusawiedzą więc, że są uznani przez Boga za «sługi NowegoPrzymierza» (2 Kor 3, 6) i «sługi Boga» (2 Kor 6, 4), że w imieniu Chrystusa «spełniają posłannictwo) (2 Kor 5, 20)i są «sługami Chrystusa i szafarzami tajemnic Bożych» (7 Kor 4,1). W misji Apostołów jest pewien element nieprzeka- zywalny: są oni wybranymi świadkami Zmartwychwstania i Fundamentami Kościoła. Jest jednak także pewien element stały ich misji. Chrystus obiecał im, że pozostanie z nimi aż do skończenia świata (por. Mt 28, 20). «Boskie posłannic- two, powierzone przez Chrystusa Apostołom, trwać będzie do końca wieków, ponieważ Ewangelia, którą mają przeka-zywać, jest dla Kościoła po wszystkie czasy źródłem całegojego życia. Dlatego... Apostołowie... zatroszczyli się o to, byustanowić swych następców» (Konstytucja dogmatycznao Kościele Lumen Gentium, 20)" (Katechizm Kościoła Kato- spójność, znaczenie" (Natura katolicyzmu, tłum. Paweł Lisic-lickiego, 859-860). ki, Warszawa 1999, s. 137-138). Świadkowie Jehowy ~ 17
  • 127. 258 WIERZENIA ŚWIADKÓ JEHOWY XIX. „ŚWIADKOWIE JEHOWY259 w wielu punktach nauki Świadków Jehowy?! NAUKA ŚWIADKÓW JEHOWY A Przypomnijmy, że n a j w a ż n i e j s z y m p o -w o d e m przyjęcia w roku 1931 nowej nazwy było prag-nienie odcięcia się od niechlubnej przeszłości Badaczy Pisma „ Według Biblii rodowód Świadków Jehowy ciągnie sięŚwiętego (skompromitowanych głównie z powodu fałszy-od wiernego Abla". Jezus „byl największym świadkiem Je- wych przepowiedni końca świata) i zerwania z nazwą „Ba-howy". „Nowożytna historia Świadków Jehowy" rozpoczęładacze", którą zachowało wiele odłamów sekty po jej rozbiciusię w latach „ siedemdziesiątych ubiegłego stulecia w Alle- w latach głębokiego kryzysu, który nastał po śmierci Russellagheny (stan Pensylwania, USA)". Z „grupy osób studiującychw 1916 r.Biblię" wyłonili się wówczas „Badacze Pisma Świętego",którzy „w roku 1931 przyjęli biblijną nazwę Świadków Je-A W miarę upływu czasu n a z w a „Świadkowiehowy (Iz 43, 10-12)" (P 348-349).Jehowy" zaczęła nabierać coraz bardziej wzniosłego charak- teru. Do jej mistyfikacji najbardziej przyczynił się osiem- dziesięcioletni A.H. Macmillan, który w 1964 r. oznajmił, że Rutherford otrzymał natchnienie z wysoka co do nowej nazwy, tuż przed samym rozpoczęciem kongresu BadaczyOCENA NAUKIw 1931 r. w Ohio (USA). Dokładnie o drugiej godzinie w nocy, kierowany natchnieniem zajrzał do Księgi Izajasza (rozdz. 43) i już wiedział, jaką nową nazwę mają przyjąć A T y 1 k o tzw. „nowożytna historia Świadków Jeho- Badacze. Zaraz też miał przystąpić do sporządzenia schematuwy" jest rzeczywistą historią sekty. Przed rokiem 1931 nikt wystąpienia, w którym będzie mógł poinformować uczestni-na świecie nie słyszał o istnieniu Świadków Jehowy. Nawetków kongresu o nowej nazwie. Że mamy tu do czynienia zepierwszy prezydent sekty, C.T. Russell, byłby zapewne bar-zwykłą mistyfikacją, najlepiej świadczą wydrukowane wcze-dzo zdziwiony, gdyby dowiedział się, że jest „Świadkiemśniej i rozdane na rozpoczęcie kongresu materiały z dwiemaJehowy"! (zawsze uważał się za „badacza" Pisma św.).zagadkowymi (na pierwszej stronie) dużymi literami ,JW". Gdyby rzeczywiście Abel był pierwszym ŚwiadkiemLitery te oznaczają oczywiście angielski skrót nowej nazwyJehowy i Bóg posiadał zawsze „wielki obłok Świadków sekty: „Jehovahs Witnesses", czyli Świadkowie Jehowy.[Jehowy]" (P 348), to wydaje się, że Chrystus nie powinien Za tą pierwszą mistyfikacją, poszły zaraz następne.byl zakładać Kościoła (Mt 16, 18) i Jego prawdziwi ucznio-Imieniu Jehowy nadano charakter wyłączny i jedyny. Czy-wie powinni dalej nazywać się Świadkami Jehowy, a nietamy o tym w książce Prawda, która prowadzi do życiaprzybierać nowej nazwy chrześcijan. Niestety, NT nic niewiecznego (1968): „Prawdziwy Bóg nadał sobie imię, żebywspomina o istnieniu jakichkolwiek Świadków Jehowy. Gdy-się odróżnić od licznych bogów fałszywych" (s. 19). Kolej-by tacy istnieli, to czy Chrystus, „największy świadek Jeho-nym posunięciem było samowolne wprowadzenie imieniawy" (!), nie powołałby do grona Apostołów przynajmniejJehowy do Nowego Testamentu.jednego z nich? Wydaje się, że przy tym upieraniu się Świadków Jehowy co do ich obecności również w czasach A Świadkowie Jehowy w i d z ą w tekście Izajasza: 43, Chrystusa, jest odrobina prawdy. Bo czyż nauka saduce- 10-12 i 44, 7-8, biblijną podstawę własnej nazwy, gdzie uszów, faryzeuszów i uczonych w Piśmie nie przypomina napisano: „moi świadkowie". Widać z tego, że nawet w Sta-
  • 128. 260 WIERZENIA ŚWIADKÓ JEHOWY XIX. „ŚWIADKOWIE JEHOWY"26irym Testamencie nie występuje nazwa „Świadkowie Jeho-wy"! Każdy, kto bez uprzedzenia czyta wspomniane tekstyIzajasza łatwo zauważy, że prorok mówi wyłącznie o Ży-dach jemu współczesnych, i nic nie wskazuje na to, abychciał zapowiedzieć pojawienie się w XX w. nowej i jedynieprawdziwej religii! Zabawnym paradoksem jest, że jeszcze w latach dwu-dziestych tenże sam Rutherford ostro krytykował tych, którzyumieszczają w nazwie wyznania imię Boże, i uważał to zadzieło diabła! (zob. jego książkę Wyzwolenie, s. 35).A W Piśmie św. Bóg nazwany jest t a k s a m o jakczają swej nauki jakimś pomysłom czy marzeniom niespokojnychJezus (Ap 3, 14) „Świadkiem wiernym i prawdomównym"umysłów, nie występują, jak tylu innych, w obronie poglądów(Jr 42, 5). Czyżby Jehowa Bóg był tak samo jak Jezus ludzkich. Mieszkają w miastach helleńskich i barbarzyńskich, jak„Świadkiem Jehowy"?! (por. 1 Sm 12, 5-6; / Tes 2, 10). komu wypadło, stosują się do miejscowych zwyczajów w ubraniu,jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniemChrześcijanie mają również być świadkami, ale nie Świad- uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, ja-kami Jehowy, lecz świadkami Jezusa Chrystusa (Dz 1, 8) . kimi się rządzą. Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przy-168bysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znosząPamiętamy, że Świadkowie Jehowy nauczają, jakoby Kościół wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest ichjuż pod koniec I w. po Chr. popadł w „wielkie odstępstwo" i od-ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. Żenią się jak wszyscy szedł od prawdziwej wiary, którą na nowo - z woli samego Pana - i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą odkrył w czasach „nowożytnych" C.T. Russell, poważny „badacz"jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według Pisma św. (por. H 48-52). Dzięki temu odcięciu się od całego ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają chrześcijaństwa i jego dwutysiącletniej tradycji, Świadkowie stwo- ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. rzyli własną społeczność, tzw. „społeczność nowego świata", która Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapo- zamknęła się w sobie jak jakimś getcie, co jest cechą niemal każ-znani i potępiani, a skazani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, dej sekty. Nie taką jednak drogą poszedł Kościół Chrystusowy.a wzbogacają wielu. Wszystkiego im nie dostaje, a opływają we Chrześcijanie od samego początku dobrze wiedzieli, jaką mająwszystko. Pogardzają nimi, a oni w pogardzie tej znajdują chwałę. przyjąć postawę wobec tego świata, aby być prawdziwymi Spotwarzają ich, a są usprawiedliwieni. Ubliżają im, a oni błogo- „świadkami Jezusa" (por. Dz 1, 8). Dobrze też wiedzieli, jaką cenę sławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią będą musieli zapłacić, aby dochować wierności nauczaniu swojegodobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani radują się jak ci, co Mistrza. Oto jedno z wielu świadectw, które pochodzi z dziełka Dobudzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Hellenowie Diogneta z końca II w. po Chr., a więc już po „odstępstwie" Ko-ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powie- ścioła. Pokazuje ono właściwego ducha ucznia Chrystusa i jegodzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści. niełatwe miejsce w tym świecie: Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie„Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscemchrześcijanie. [...] Tak zaszczytne stanowisko Bóg im wyznaczył,zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem wła- że nie godzi się go opuścić" (Pierwsi świadkowie. Pisma Ojcówsnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich Apostolskich, przekł. A. Świderkówna, oprać. ks. M. Starowiejski,sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. Nie zawdzię-w: Biblioteka Ojców Kościoła nr 10, Kraków 1998, s. 341-343).
  • 129. ŚWIADECTWA 263 2. Myślałam - co za wspaniała wspólnota!* ŚWIADECTWA...Panie Tadeuszu [p. T. Kunda], ja się wciąż jeszcze bojęświadków Jehowy. Przez pewien czas myślałam, że już nie,dopóki ich nie spotkam, a jak dochodzi do jakiejś dyskusji,to bym najchętniej uciekła. Wstyd mi z tego powodu, ale 1. Wkrótce miał być koniec świata* przerażają mnie te ich wyuczone teksty, zawsze jednakowobrzmiące zarzuty, te metody: zakrzyczą mnie, zagadają, nic...Zanim przejdę do rzeczy konkretnej, którą jestem nie zdążę powiedzieć, a oni się cieszą. Zdaję sobie sprawę, zainteresowana, pozwolę sobie opisać to, w jakiej obecnieże to z powodu mojej niewiedzy, w moim przypadku należa-jestem sytuacji, którą „zawdzięczam" świadkom Jehowyłoby się ciągle uczyć, przypominać, być na bieżąco, a tuz Ełku. Otóż w 1984 roku, po dziewięcioletnim stażu pracy życie pędzi mnie w zupełnie odwrotnym kierunku. Przy trój-w jednym z przedsiębiorstw, jako młoda osoba (28 lat) po- ce dzieci, mężu alkoholiku, domu pełnym zajęć i jeszczestanawiam zwolnić się z zakładu za porozumieniem stron, pracy zawodowej (szyję chałupniczo) zupełnie nie mogęgdyż według świadków Jehowy w tym to 94 roku [tj. w 1994] znaleźć czasu na pogłębianie wiedzy w tym właśnie kierun-ma być... koniec świata! A więc posiedzę trochę na zasiłkuku. A może to tylko mój wykręt. Pewnie tak, bo skoro w tymdla bezrobotnych i... będę żyć wiecznie w raju na ziemi.zagonionym życiu znajduję czas na oglądanie czasami tele- Minął rok, nadszedł drugi. Zasiłek skończył się, i co? wizji, to znalazłby się i czas na naukę, by bronić czystościGłębokie zawiedzenie ze strony tych, których tak bardzo nauki Chrystusowej. [...]kochałam... Dziś zbliża się koniec 1999 roku, a ja w dalszym Gdy miałam 15 czy 16 lat, przyśniła mi się Matka Boża.ciągu pozostaję bez prawa do zasiłku. Wraz z trzyletnim Ujrzałam ją na niebie w prześlicznym błękicie, brała spodsynkiem jestem na utrzymaniu Matuli i skromnej jałmużny swoich stóp złote gwiazdy i sypała je na ziemię. Rozumia-z Pomocy Społecznej.łam, że to były łaski dla ludzi. A potem zeszła do mnie W roku 1997, zaraz po chrzcie dziecka, powróciłam do w stroju siostry zakonnej i wypowiedziała moje imię. Wów-Chrystusowej Owczarni. Kiedy przystępowałam do Spowie-czas nic to dla mnie nie znaczyło. Odebrałam to w sposóbdzi Świętej, zalewałam się łzami, nie potrafiłam mówić, głosnajzwyczajniejszy, sen jak sen, jeden dobry, drugi zły. Życiemój drżał, a z wnętrza mego wydobywała się siła zła.i świat porywały mnie wtedy, działo się wokół tyle wspania-Trzęsło mną... Jedno mnie cieszy, że nie byłam ochrzczo-łych spraw. Katoliczką byłam wówczas z tradycji, taką odna w tej sekcie. Ale... siedmiu boleści. Do kościoła chodziłam z przyzwyczajenia [...]. Kocham Kościół! Wróciłam do codziennych modlitw.Później wyszłam za mąż. Mój mąż, choć z rodziny kato-Odmawiam codziennie różaniec. Od 1997 roku słucham tyl- lickiej, mówił otwarcie, że tak naprawdę to wątpi, czy Bógko i wyłącznie Radia Maryja. [...]istnieje. Nie chciał chodzić do kościoła, może czasem. Nad-Szczęść Boże! Ave Maryja! używał alkoholu, kłóciliśmy się. Kochałam męża (i kochamM.Sz. do dziś), ale było mi źle. W tym czasie po raz pierwszy przy-szli do mnie świadkowie Jehowy. Dwie bardzo miłe dziew-* Fragment listu do p. Tadeusza Kundy opublikowany w: ,J*odzinaRadia Maryja" 2/2002, s. 28-29. * T. Kunda, Odnalazłem zagubione owce, dz. cyt., s. 75-80.
  • 130. 264ŚWIADECTWA ŚWIADECTWA265 czyny. Nie rozmawiały ze mną na tematy religijne, ale o życiuW niedługim czasie rozpoczęłam studium biblijne, tzn. codziennym, kłopotach, troskach, radościach, o dzieciach.uczyłam się na pamięć tekstów z „czerwonej książki" [cho- Miałam wtedy jedno dziecko, a z drugim byłam w ciąży.dzi o wspomnianą wyżej książkę Będziesz mógł żyć wiecznieOdchodząc zostawiły mi „Strażnicę" i książeczkę o stworze-w raju na ziemi - p. E.B.]. Cieszyłam się, że już coraz lepiej niu świata. Książkę przeczytałam i bardzo mi się podobałaznam „Pismo św." Odwiedzała mnie moja przyjaciółka i obiejej treść, no a chyba najbardziej podobały mi się obrazki. Ich tłumaczyłyśmy sobie, jaka to piękna droga. Jedna drugą czasopisma są pięknie ilustrowane. Bardzo lubiłam rysowaćutwierdzała w słuszności poznawanej nauki. Brnęłam w głąb, i zachwycałam się tymi ilustracjami, nawet je przerysowy-a w głowie miałam istny mętlik. W tygodniu uczyłam się zewałam. „świadkami", a w niedzielę szłam do kościoła. WierzyłamNa kolejną wizytę dostałam już taką „mądrą" książkę świadkom, a jednoczenie bałam się odejść z Kościoła. Tak „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi". I wtedy za- jak sobie to dziś tłumaczę, że chyba nie chciałam zostać częły się poważne dyskusje. Tu zauważyłam różnicę między świadkiem Jehowy, myślałam że muszę, żeby nie zginąć ich nauką a nauką Kościoła katolickiego. Chciałam bronić w Armagedonie i uratować jeszcze moje dzieci. Bóg mnie swojej religii i wtedy, bodajże pierwszy raz w życiu, sięgnę- jednak do siebie wołał, tak jak matka oddalające się dziecko. łam po Pismo święte. Zaczęłam czytać Ewangelie, żeby im Wołał mnie w sumieniu, w sercu słyszałam Jego głos. zaprzeczyć. Nie mogłam się pogodzić z tym, co głoszą, żeKiedy szłam na święta Pamiątki Śmierci Jezusa - jedyne dusza ludzka nie istnieje, że nie można podać krwi bardzo święto obchodzone przez organizację, musiałam po drodze choremu człowiekowi, aby uratować mu życie. A już naj-minąć kościół. Był to akurat Wielki Piątek. Gdy dochodzi- bardziej nieprawdopodobnym wydał mi się rok 1914 i zda- łam do kościoła, serce zaczęło mi bić mocniej, w głosie roiło rzenia z nim związane, no i oczywiście bałwochwalstwo mi się od skołatanych myśli. Mówiłam sobie - gdzie ja idę,w ich tłumaczeniu. Wtedy „świadkowie" przynosili mi wię- po co? Tu czuwanie przy grobie Pana Jezusa, może tu po- cej „Strażnic" i przychodzili częściej. Lubiłam ich. Bardzo winnam być. Ale jaki grób, co ja gadam? Nie - pójdę, na pochlebnie wypowiadała się o nich moja przyjaciółka, którapewno dobrze robię. Precz myśli szatańskie. Zapragnęłam na miała z nimi już długoletni kontakt. Tym bardziej przyjmo-uspokojenie sumienia usłyszeć w Sali Królestwa jakieś sło- wałam ich serdecznie. wa wzruszające, bez reszty przyciągające. W takie ważneMijał czas, a ja nasiąkałam tą nauką. Już przestałam święto na pewno coś takiego usłyszę. Wzorowałam się na zaprzeczać. Do kościoła chodziłam nadal, ale zaczęłam z wro-dawnych czasach, gdy wzruszałam się na Mszy św. aż do łez. gością patrzeć na kapłanów, widząc w nich uczonych w piś- Lecz niestety, nie usłyszałam nic takiego. Wsłuchiwa- mie z upodobaniem chodzących w powłóczystych szatachłam się uważnie, bo w mojej duszy szalała burza i... nic, i dla pozoru odprawiających długie modlitwy. Zaczęły mnie kompletna pustka. Nie czułam nic, nawet trzymając kielich razić różne obrządki religijne w Kościele. Coraz więcej czy-z winem i chleb [Świadkowie Jehowy na Pamiątce podają tałam literatury „świadków" i zaczęłam chodzić na zebrania, sobie kielich z winem, ale tylko „namaszczeni", tj. z grona tzn. bardzo rzadko, ale chodziłam. Obcy ludzie uściskali mi 144 000, mogąje spożywać - p. E.B.]. Szybko porównywa- dłoń, mile się uśmiechając. Moja pierwsza myśl wtedy, tołam to z przyjmowaniem Eucharystii w Kościele, gdy całą ogromna pochwała ich jedności. Myślałam - co za wspaniała mnie przejmowała radość. Dziś wiem, że to Duch Święty wspólnota!wypełnia tę pustkę i daje ukojenie, a że Go tam nie było, dlatego nie czułam nic i z takim samym, a może jeszcze
  • 131. 266ŚWIADECTWAŚWIADECTWA 267 większym, niepokojem wracałam do domu. Gdy mówiłam [tj. Jezus Chrystus - p. E.B.], wyciąga ręce po zagubionąim później na spotkaniach, że brak mi tej wewnętrznej rado- owcę. Czułam się odnaleziona. ści, tłumaczono mi, że choćby człowiek odczuwał najwięk- szą radość w Kościele katolickim z różnych powodów, to E.S., Lochów i tak pójdzie na zatracenie, a te wszystkie uczucia nasuwa szatan, aby odciągnąć od prawdy. I znów bałam się szatana, był nawet w mojej radości. [...] 3. Jestem wolna, nareszcie wolna*Kiedyś w chwili takiego wewnętrznego rozdarcia prosi- łam Boga o ratunek. Przeczytałam w Ewangelii Jana, jakPiszę do Pana [p. T. Kundy] ten list pełna niepokoju. Jezus powiedział do swoich uczniów, że On jest drogą,Zacznę od tego, że ponad 5 lat miałam kontakt ze świadkami prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jakJehowy. Obecnie mam 28 lat i troje dzieci, w wielu 2,5 roku, tylko przez Jezusa. Błagałam Go wtedy, by mnie poprowa-11 i 12 lat. Dwoje starszych dzieci jest ochrzczonych w Ko- dził do Ojca, wszystko jedno z kim pójdę, czy ze „świadka- ściele katolickim, mam także ślub kościelny. Na początku mi", czy z katolikami, byle mieć pokój w sercu, nie bać się. było wszystko dobrze. Później, jak to już wspomniałam Pan Jezus nie czekał długo z odpowiedzią. Postawił na mojejwcześniej, zawitali do mnie świadkowie Jehowy, i tak się drodze ludzi.[...] zaczęło.Zabrakło mi odwagi, żeby pójść osobiście i zapytać Przestałam chodzić do kościoła. Czytałam bardzo dużo [księdza z parafii na temat pogadanki o tej sekcie, która mia- literatury [Towarzystwa Strażnica - p. E.B.]. Czytałam ła się odbyć - p. E.B.]. Zapytałam wtedy Anię, opowiedzia- i „zgłupiałam". Byłam rozdarta wewnętrznie. Od księdza na- łam jej o swoich problemach. Anka chwyciła mnie za ręceszego dostałam książkę pt. „Pismo św. przeczy nauce świad- i powiedziała: „Już ja Cię nie zostawię". Tłumaczyła mi, żeków Jehowy". Przeczytałam ją kilkakrotnie, lecz i to mniejest taka książka, że jak ją przeczytam, to wszystko zrozu- nie przekonało. I dalej nic, pustka. Co robić, którą drogę wy- miem. Nie miała jej w domu, szukała u znajomych. Kiedy brać? Bardzo dużo modliłam się do Boga o pomoc. I dalej mi ją przyniosła, wstrząsnął mną już sam tytuł - „Pismonic. W końcu mąż mój zdecydował: wracamy do Kościoła. święte przeczy nauce świadków Jehowy" - szok. A autorzy, Dzieci moje nie były u pierwszej Komunii św., a najmłodszy państwo Szczepańscy i pan Kunda, to byli kolejni ludzie Pa-nie był ochrzczony. Mąż nalegał, aby te sakramenty przyję- na Jezusa. ły. Poszliśmy do księdza, a on wyraził zgodę. Zaplanowa-liśmy uroczystość na wrzesień. Dzieci bardzo się cieszą.Gdy zaczęłam czytać książkę, okazało się, że trzeba byłoZ chęcią chodzą do kościoła. Lecz ja nie mogę się przemóc, niewszystko sprawdzić z Pismem św. Nawet jeśli jakiś wersetwiem, może nadal jestem w szponach „Strażnicy"?w mojej Biblii brzmiał nieco inaczej, czytałam dalej. Przezcałą noc, do rana, do końca. Serce waliło mi jak młot. Ranowiedziałam, że nie muszę już zostać świadkiem Jehowy, by(Z kolejnego listu tej samej osoby do p. T. Kundy)ratować siebie i swoje dzieci przed strasznym Armagedo- Po przeczytaniu nadesłanych mi pozycji, tzn. „Wróć...nem. Płakałam tak mocno, jakby ze łzami miał wypłynąć synu, wróć z daleka", „Strzeżcie się fałszywych proroków"z mego serca cały ból narosły przez ten czas udręki. Wzruszył itd., postanowiłam jeszcze raz przeczytać „Pismo św. prze-mnie ogromnie obrazek na końcu książki, jak dobry pasterz czy nauce świadków Jehowy". Czytanie swe poprzedziłam* Tamże, s. 90-91.
  • 132. 268 ŚWIADECTWAŚWIADECTWA 269gorącą modlitwą. Zaczęłam uważnie czytać, krok po kroku, jakimi zasypali mnie świadkowie. Mimo że od nich ode-bardzo dużo rozmyślając.szłam, wciąż jestem zablokowana. Panie Tadeuszu, dziś mogę z całą pewnością powiedzieć:Dopiero kilka dni temu dowiedziałam się, że pod Panatak, to jest jedyna prawda. Dopiero teraz zrozumiałam, żeadresem mogę uzyskać zadowalające mnie książki i artykułypoprzednie czytanie nie było neutralne. Myślałam kategoriami na temat świadków Jehowy. Bardzo, bardzo proszę o przy-.,Strażnicy". Teraz z całą pewnością stwierdzam: jestem wol- słanie mi następujących książek. Jeżeli chodzi o uregulowa-na, nareszcie wolna. A wolność tę w pewnym stopniu za- nie za nie należności, to pomimo że nie jestem zbyt zamożnąwdzięczam Panu. Tak bardzo chciałabym nadrobić straconyosobą, zwrócę pieniądze, gdyż naprawdę potrzebuję tegoczas.typu wiadomości. Chciałam także zaznaczyć, że moja mama przyjęła Oto książki, które by mnie zadowoliły: „Wróć... synu,chrzest u świadków Jehowy w 1992 r. Lecz od dwóch lat niewróć z daleka", „Pismo święte przeczy nauce świadków Jeho-bierze czynnego udziału w ich sekcie. Jest to osoba starsza, wy", „Abyś nie wpadł w sidła złego", „Strzeżcie się fałszy-a oni zrazili ją swym postępowaniem. (Co innego mówią, a cowych proroków", „Spór o Boże Imię", „Prorocy z Brooklynu".innego robią. Dużo byłoby opowiadać). Ona także przeczy- Książki te nie tylko pomogłyby mi zbić argumenty i wie-tała wszystkie Pana książki i także chce wrócić do Kościoła. rzenia świadków Jehowy, lecz na nowo wskrzesić miłość do Szanowny Panie, może treść tego listu wyda się trochę Boga, którego niegdyś czciłam w Kościele katolickim. Bar-chaotyczna, lecz nie sposób przelać na papier tego, co czuję dzo bym chciała czynić to na nowo, ale zbyt wiele jest wew swym sercu. Chciałoby mi się krzyczeć, taką czuję radość.mnie sprzeczności i pokarmu okrutnej „Strażnicy". WłaśniePrzecież ja nie „potrafiłam" się przeżegnać, nie mówiąc jużdlatego potrzebuję dużo czasu i publikacji takiego typu, jakieo modlitwie do Niepokalanej. Dziś czynię to z radością.mogę zdobyć u Pana*.Dziękuję, i jeszcze raz dziękuję. Niech Pan Bóg Pana błogo-Byłam już we wszystkich w moim mieście bibliotekachsławi. Pragnę także serdecznie pozdrowić Panią Józefę orazi księgarniach, lecz na próżno. Z całego serca i duszy proszępodziękować Jej za wspaniałe słowa otuchy.[...]o szczerą pomoc. Bóg jest dla mnie bardzo ważny i jestem u kresu sił, gdyż to, w co dotychczas wierzyłam, okazało sięB. M., Kalisz Pomorski kłamstwem i obłudą. Proszę jeszcze raz o pomoc!(Z następnego listu tej samej osoby dop. Tadeusza Kundy)Zacznę może od tego, jak dostałam się do „Strażnicy". 4. Pomóżmy tym zaślepionym ludziomOtóż w lutym 1995 roku pracowałam w sklepie jako sprze- dawczyni. W tym akurat okresie przechodziłam kryzys w ży- Panie Tadeuszu [p. T. Kunda], niedawno opuściłam sze- ciu uczuciowym, gdy niedawno zerwałam ze swoim chłopa-regi świadków Jehowy i uwolniłam się spod wpływów „Straż-kiem i było mi bardzo ciężko. Do tego jeszcze przyczyniłonicy". W chwili obecnej jestem w rozdarciu psychicznym się to, że od dawna interesowałam się różnymi religiami,i duchowym. Poszukuję prawdziwej drogi do Boga. Z całego parapsychologią itp., a to nasuwało wiele pytań, dotyczącychserca pragnę odnaleźć prawdę, a zarazem zbić argumenty, * Książki wymienione wyżej można zamówić, pisząc na adres:* Tamże, s. 81-84. Tadeusz Kunda, 00-961 Warszawa 42, skr. pocz. 35.
  • 133. 270ŚWIADECTWA ŚWIADECTWA 271świata, ludzi, no i Boga. Jednym słowem poszukiwałam nego (wtedy kończyłam zawodówkę i chciałam zdawać doBoga, lecz jakoś nie potrafiłam go odnaleźć w Kościele technikum), lecz tak naprawdę miałam oblać te egzaminykatolickim, gdyż rzadko chodziłam na Msze, a Biblii, choći iść do technikum zaocznego i zacząć pracować, bo tobyła dla mnie ważną księgą, nie czytałam, gdyż jej nie ro- umożliwiłoby mi utrzymanie się i wyprowadzenie z domuzumiałam. Po prostu byłam nędzną chrześcijanką, a moje (dla religii) i zamieszkanie z pewną siostrą, oczywiście zezachowanie pozostawiało wiele do życzenia. No i właśniezboru „świadków". Na początku było to dla mnie nie dowtedy do mojej pracy przyjęto Basie - świadka Jehowy.pomyślenia, ale wiedziałam, że muszę tak postąpić dla BogaPodobała mi się jej postawa wobec bliźnich, i po pewnym(jaka ślepota!). Przed tymi egzaminami nie widywałam sięczasie sama zaczęłam zadawać jej pytania, dotyczące religii, często ze „świadkami", gdyż rodzicom musiałam pokazać,którą wyznaje. Ona zasypała mnie wersetami z Biblii, a jaże się uczę. Właśnie wtedy postanowiłam, że niech Bóg po-chwytałam je i uważałam, że ma ona rację. Mało tego, pokieruje moim życiem, niech On sam zadecyduje, jaką drogępewnym czasie (już przeczytałam kilka ich książek) uzna- mam wybrać. No i zrobił to.łam, że faktycznie to jest prawdziwa religia. Zaczęto prowa-Bez przygotowania zdałam do technikum! Nawet niedzić ze mną „studium biblijne" i zaczęłam chodzić na ich wiem, jak to się stało. Byłam szczęśliwa, a jednocześnie tro-zebrania, co bardziej utwierdzało mnie w [ich - p. E.B.] chę (już tylko trochę!) załamana, że nasz plan się nie udał.wierze. W domu przechodziłam dosłownie „piekło", zresztą Teraz wiedziałam, że była to ingerencja Boga i że muszę siętego nie da się opisać, każdy dzień był gorszy od drugiego,naprawdę zastanowić i wszystko przemyśleć, a przedea ja coraz częściej myślałam o samobójstwie, gdyż uważałam,wszystkim odpocząć i uspokoić rozstrojone nerwy.że lepiej jest dla mnie umrzeć, niż nie być w organizacji Przestałam się kontaktować ze „świadkami" i starałam„Strażnicy", a tkwić w tzw. Babilonie, czyli Kościele kato-się w ogóle o nich nie myśleć. Schowałam głęboko wszyst-lickim (przepraszam za to wyrażenie, ale właśnie tak wtedy kie publikacje i książki „Strażnicy", schowałam ich zdjęcia,uważałam). Rodzice całkowicie zabronili mi spotykać się ze przestałam czytać Biblię. Po raz pierwszy od 18 miesięcy za-„świadkami" (teraz jestem im za to bardzo wdzięczna) wi- częłam normalnie żyć (co nie było łatwe), lecz miałam całkowitydząc, że zmieniam się nie do poznania, z dnia na dzień staję mętlik w głowie. Nie wiedziałam, co myśleć na temat Bogasię innym człowiekiem, i że potrafię rozmawiać tylko zeżycia, ludzi, religii, i tak powoli stawałam się ateistką.„świadkami" lub tylko o nich i ich religii. W sumie ja sama Przypadkowo w ręce wpadła mi książka J. Ritchiegonie wiedziałam, co się ze mną dzieje, a moja psychika była „Tajemniczy świat sekt i kultów" i zamieszczone w niejna skraju wyczerpania. Smutne, szare dni, nerwy i nie prze- świadectwa ofiar sekt, w tym „świadków Jehowy". W każ-spane, przepłakane noce, robiły swoje. Chciałam iść do psy- dym przeżyciu danej osoby była cząstka tego, co przeżyłamchologa, ale wiedziałam, że to nie pomoże, pomóc może mi ja sama. To było coś niesamowitego, wreszcie przeczytałamtylko zostanie świadkiem Jehowy. 0 nich coś, co nie pochodziło ze „Strażnicy" lub ich publika-Pomimo zakazu rodziców, nadal się z nimi spotykałamcji [tj. wydawanych przez Towarzystwo Strażnica - p. E.B.].po kryjomu i nauczyłam się perfekcyjnie okłamywać rodzi- Powoli otwierały mi się oczy i wiedziałam już, jak bardzoców (czego wcześniej nie robiłam), ale wtedy myślałam, że skrzywdziłam siebie i rodziców. Walczyłam o coś, co nierobię dobrze. Takie ukrywanie się trwało prawie półtorajest takie, jakie myślałam, że jest. Takie stwierdzenie bolałoroku, do czerwca [19]96 r. Pod koniec czerwca miały się 1 to bardzo. Lecz świadectwa ludzi, którzy mieli bardzo po-odbyć egzaminy do pozawodowego technikum ekonomicz-dobne do moich przeżycia, nie wystarczyły mi. Wciąż w gło-
  • 134. 272ŚWIADECTWA ŚWIADECTWA273wie miałam wpojone argumenty, których sama nie potrafi-jedyną nadzieją tylko pan mi pozostał. Jesteśmy rodzinąłam zbić i podważyć. Kiedy więc rozpoczął się rok szkolny,czteroosobową, już w tej chwili tzn. od roku trzyosobową,w pierwsze już dni podążyłam do katechety i ze skruszonymjesteśmy (rodziną) katolicką, z obyczajami i tradycjami, alesercem poprosiłam o pomoc w każdej postaci. niestety moje dzieci porwał szatan. Starszy syn, Grzegorz Niedługo potem pożyczył mi on książki pt. „Wróć... (25 lat), poznał świadków Jehowy. W domu zaczęło się pie-synu, wróć z daleka" Pana autorstwa, Panie Tadeuszu, „Abyśkło, może postąpiliśmy z nim zbyt agresywnie, nie pomogłynie wpadł w sidła złego" i „Byłem świadkiem Jehowy" -prośby, płacz, krzyk i groźby. Odszedł, zamieszkał u rodzinyGunthera Papego. Przeczytałam je w ciągu dwóch dni i to świadków Jehowy.właśnie one całkowicie zbiły niektóre argumenty i pozwoliłyPrzez pół roku patrzyliśmy codziennie, jak nasze dziec-mi poznać tę prawdziwą historię „świadków", która zrobiłako omija dom rodzinny, idzie do innych ludzi (tylko przezna mnie piorunujące wrażenie. [...]ulicę). Została gorycz, ból straszny, że tak mądry chłopiec Kiedy to już czułam się wyleczona ze „Strażnicy", dał się omotać. Pociągnął za sobą swoją dziewczynę, z którązapragnęłam wykorzystać moje doświadczenia, aby pomócsię szybko ożenił i wyprowadzili się do Brzegu Dolnego.innym. W tym samym czasie w Olsztynie - moim rodzinnym Rodzina mojej synowej znalazła się również rozbita i zała-mieście, otworzono „Punkt informacji o sektach". Wybrałammana, ale cóż ja mam robić, przeżywam sama szok, znala-się tam i obecnie pełnię w tej poradni dyżury. Spotykam sięzłam się w szpitalu, jestem pod opieką lekarzy i sama muszęz ludźmi, których rozumiem i którzy mnie rozumieją. Poma-się pilnować. Z mężem tracimy dialog, czujemy do siebie żalgam osobom, które są w jakiejś sekcie, lub wydostali się z niej, i szukamy winy między sobą. Na dodatek, jak by było małoi nie wiedzą, co ze sobą począć. Dopiero teraz wiem, żetego, Grzegorz wciągnął do tej sekty młodszego syna, Kon-wszystko co przeszłam, nie poszło na marne, że tą drogą kie- rada (17 lat). Chodzi do Szkoły Zawodowej, ale czujemy, żerował Bóg - Jezus Chrystus, który wykorzystał świadków, abyczeka tylko do 18-tu lat, a kończy w sierpniu. Stał się agre-uczynić ze mnie dobrą chrześcijankę i abym mogła dobrze Mu sywny, a był miłym chłopcem, cierpimy katorgę, dusimysłużyć: wypełniając Jego wolę, głosić Jego Ewangelię i dzielniew sobie ból, że taki jeszcze pieszczoch, a tak nam odpowia-bronić wiary katolickiej [...].da. Jesteśmy dla niego mili, ale on to wykorzystuje, chodzi Panie Tadeuszu, pomóżmy wspólnie tym zaślepionymna spotkania, ale zabronić nie możemy.ludziom nacisnąć klamkę, aby otwierając drzwi serca, wpuś-Co przeżywamy, to tylko Bóg wie. Tego nie da się opi-cili do niego szczęście, jakim jest Nasz Wspaniały Jezus sać. Napisałam do siostry Zofii do Tymbarka. Przysłała miChrystus!pana książkę i „Effathę" [katolickie pismo poświęcone sek- A.D., Olsztyn tom, głównie Świadkom Jehowy; już nie wychodzi - p. E.B.], ale Konrad nawet nie chce spojrzeć na nie. Żal nam życia, ale żyjemy, bo jesteśmy katolikami. Przegraliśmy życie 5. Moje dzieci porwał szatan* z własnymi dziećmi. Wiemy, że musimy żyć dla Boga, i chy- ba z takim bólem, ale choć trochę pomagamy Mu nieść Szanowny panie [dotyczy p. T. Kundy]. Piszę do pana Krzyż. Jesteśmy prostą rodziną, ale wierzącą, nawet żebyśmyz rozdartym sercem, szukam i pytam wszystkich, ale niestetymieli żyć z tą świadomością, że nigdy dzieci nie odzyskamy, to Ewangelii Naszego Boga nigdy nie zmienimy. Widocznie nie jesteśmy godni, aby być pełną rodziną.* T. Kunda, Wróć... synu, wróć z daleka, dz. cyt., s. 164-166. Świadkowie Jehowy - 18
  • 135. 274ŚWIADECTWAŚWIADECTWA 275Czego oczekuję od pana, nie wiem. Może słowa nadziei.cały dorobek swego życia, a wierzyciele zaczęli ścigać mnie, Wrocław stał się siedliskiem świadków Jehowy. Rozwijają grożąc utratą życia. Byłem załamany psychicznie i moralnie, się w szybkim tempie, przede wszystkim młodzi ludzie. Ciąg- odechciało się żyć. nie kolega kolegę, i tak kolejno. Jeżeli pan będzie prze-Nie mając się gdzie podziać, zamieszkałem u jednegojazdem, proszę wstąpić do Wrocławia. Błagam o rozmowę. z moich rodzonych braci w Gdańsku, notabene świadka Może Bóg pozwoli zatrzymać młodszego syna, chociaż wiem,Jehowy. Bardzo chętnie mnie przyjął, dał mi - jak to samże jest obstawiony świadkami. Nie możemy krzyknąć na określał - „wędkę", tzn. umożliwił mi jakąś pracę. To po- niego, bo grozi sądem, że się znęcamy nad nim. Co mamy zwalało mi egzystować w jakiś sposób i utrzymywać synka robić, kochamy swoje dzieci bardzo. Z Grzegorzem żadnychi żonę, którzy pozostali 400 km ode mnie. kontaktów nie utrzymujemy. On zerwał przyjaźń ze swoimiÓw brat Janusz od samego początku zaczął podsuwać przyjaciółmi dawnymi. My dla niego nie istniejemy, jeste-mi różne periodyki charakterystyczne dla świadków Jehowy. śmy jego najgorszymi wrogami. Czy Bóg Jehowa tak każeZaczął wciągać mnie w różne dyskusje, wręczał różne niszczyć więzy miłości? A może my, rodzice, musimy od- książki, w końcu zaczął zabierać do zboru. Byłem bezkry- powiedzieć tak za swoje grzechy, a mamy to tolerować? To tyczny, słaby psychicznie w tym momencie i można było zejaka moja wiara w Jedynego Boga by była? Nie wiem.mną robić wszystko, jak z plasteliną. Wizja świata, gdzieProszę pana, jeżeli to nie sprawi panu trudności i ma panlwy pasą się z baranami, była wówczas dla mnie bardzo ku-jakieś lekarstwo na to, bardzo proszę o odpowiedź i o radę, jak sząca i ciekawa, cała nauka o Wielkim Babilonie, Kościele, odzyskać chłopców. Przesyłam gorące pozdrowienia.też zaczęła mnie powoli przekonywać.Szczęść BożeI oto nie spostrzegłem się, jak zaczęto pranie mego móz-gu, systemowo i metodycznie. Stawałem się bezwolnym na- Zrozpaczona matka, Wiesława Sz., Wrocław rzędziem w ich rękach, zacząłem uczestniczyć w dreptaniuod drzwi do drzwi, wciskając broszurki, siejąc w umysłachludzkich zamieszanie, niepewność i wątpliwości. A to prze- 6. Bóg sprawił cud i ocalił mnie"cież nie jest takie trudne.(świadectwo Mirosława)Trochę później brat Janusz, poprzez współwyznawcówz Niemiec, załatwił mi tam pracę. Pojechałem, bo cóż mi Kochani! Moja droga powrotu na łono Kościoła, to pozostało, [jak nie to - p. E.B] by pracować na czarno. Za-niemal cudowne ocalenie mnie przed oplataniem mackami mieszkałem u świadków. Tam trwała dalsza moja „eduka-sekty jehowitów. Ale po kolei. Co spowodowało moje skło-cja" i pranie mózgu. Znowu dreptałem od drzwi do drzwi,nienie się do świadków, i jak zostałem ocalony dosłownie za a muszę przyznać, że ta sekta w Niemczech jest bardzo pręż-pięć dwunasta przed przyjęciem ich pogmatwanych nauk? na, bogata i skuteczna w tym dreptaniu od drzwi do drzwi. Rok 1998-99 - to bardzo trudny okres w moim życiu. Pracowałem na budowie. Pewnego razu, wskutek kontroli po-Prowadziłem wówczas różne interesy. Jednak sprawy zaczę-licyjnej w miejscu pracy, wszyscy Polacy tam pracujący nały tak źle iść, że stanąłem w obliczu katastrofy. Rozwaliła czarno wpadli; między innymi i ja. Kłopoty straszliwe, areszt,mi się firma, pozostałem ze strasznymi długami, straciłem kara, deportacja.W tym dla mnie ciężkim momencie zwróciłem się dobraci, u których zamieszkiwałem, w naturalny sposób ocze-* T. Kunda, Wreszcie, synu, wróciłeś... tak czekałem!, dz. cyt, s. 34-36.
  • 136. 276ŚWIADECTWA ŚWIADECTWA277 kując pomocy z ich strony. I tu szok. Oni nie przyznawali sięFranza wiele mi pomogła zrozumieć przewrotność tych nauk do mnie, twierdzili, że to mój problem. Co za przewrotność!, i podstęp, jaki stosują najwyżsi przywódcy tej niebezpiecz- co za okrucieństwo! Pewnie bali się, nie chcieli robić sobie nej sekty - myślę, że szczególnie niebezpiecznej dla nas kłopotu. Ponoć przyjaciół poznaje się w biedzie... A gdzie toPolaków o specyficznej słowiańskiej duszy. wszystko, co głosili, podkreślając, że jedynie oni są praw- Tylko ja i Bóg wie, jaką walkę musiałem stoczyć ze sobą dziwymi chrześcijanami, reszta to Wielki Babilon, który z pew- samym, by z powrotem wrócić do Kościoła rzymskokato- nością będzie spalony i wytępiony w czasie Armagedonu... lickiego.Powróciłem do Gdańska bez grosza przy duszy. BratW końcu przełamałem się i za namową Juliana posze-Janusz zechciał jeszcze mnie przyjąć pod swój dach, zresztą dłem do kościoła, poszedłem na Mszę św., przystąpiłem docałkiem interesownie - miał konkretne cele co do mnie i nadal sakramentu pokuty, tak jak to robiłem ongiś. To była długa indoktrynował mnie, serwując lekturki. Ja nadal byłem bezkry-i straszna walka. Dobry Bóg Ojciec przygarnął mnie jaktyczny i mimo oparzenia, nadal leciałem do światełka które niesyna marnotrawnego. Jestem dziś tu z Wami, Kochani, wie- było niczym innym jak ogniem, w którym bym się spalił. Aleja rzę w to samo co i Wy. To, że tu odnalazłem się, jest cudem. nadal wykonywałem lot w tę stronę, popychany przez brata Biorąc kategoriami ludzkimi, byłoby to niemożliwe, a jed-rodzonego i jego braci sektowych. nak Bóg sprawił cud i ocalił mnie. Może to zasługa mojej Nagle dostałem długi list od mego drugiego brata, Julianadrogiej Matki, już nieżyjącej, która kiedyś z różańcem w ręku [T. Kunda publikuje w swej książce ten list, i jeszcze drugi,wypraszała dla swych dzieci wiarę i to, byśmy byli uczciwipana Juliana do swego brata Mirosława - p. E.B]. Był to piorunw życiu?z jasnego, pięknego nieba roztaczanego nade mną przezjehowitów. List podziałał na mnie piorunująco. Brat Julian Mirosław M., 20 V2000r., Niepokalanówdowiedział się o moich numerach, jakie wyczyniałem, zmie-niając swój światopogląd. Jego argumentacja była rzeczowa i demaskująca to wszystko, czym zacząłem się interesować.Julian jako doświadczony człowiek, o ścisłym umyśle tech- 7. Uwiedli naszą 17 letnią córkę*nicznym, a jednocześnie wielki humanista i znawca różnychreligii i sekt, zaczął metodycznie i z dużą rozwagą usuwać tę ...Pragnę podać do publicznej wiadomości krzywdę,pianę, jaką w moim umyśle zrobili świadkowie. Nie było to jakiej doznała nasza rodzina ze strony świadków Jehowy.dla niego łatwe, bowiem ja ciągle argumentowałem tymiOtóż uwiedli oni naszą 17-letnią córkę jedynaczkę, któraargumentami, których mnie nauczono. A Julian to obalał pouczęszczała na ich zebrania, a nas okłamywała, tając przedkolei, udowadniał mi błędność tych nauk, że to co robię, nami całą rzeczywistość. Świadkowie Jehowy zorganizowaliwcale nie jest dobrem, że nie pochodzi to od Boga, a od jej ucieczkę z domu, meldując ją u siebie czasowo. Nadzorcazłego. Tak więc wskutek wielostronicowych listów Juliana, zboru, do którego przystała - R. M. [podane w pełnymdługich rozmów telefonicznych z nim, moja wiara w nauki brzmieniu nazwisko], powołał się na słowa Pisma Świętegogłoszone przez świadków zaczęła się chwiać, a w końcu cała i kłamał, stawiając nam zarzuty, że «dziecko było bite, mal-ta nauka legła w gruzach. Dużym przyczynkiem były książki p. Tadeusza Kundy, * Fragmenty listów p. Bogumiły B., które były publikowane w piś-które przysłał mi Julian. Także książka „Kryzys sumienia" mie „Effatha" (1993-1994), cyt. za: G. Fels, Świadkowie Jehowybez retuszu, dz. cyt., s. 136-141.
  • 137. 278 ŚWIADECTWA ŚWIADECTWA 279tretowane, a nawet torturowane, i dlatego uciekło z domu». - Dla kogo ona pracuje? Dla brooklyńskiej korporacjiJest to wielkie kłamstwo, bo my naszej córki nigdy nieakcyjnego towarzystwa biznesmenów, którzy cały swój kapitałuderzyliśmy. Dlaczego on nie powiedział jej, widząc mój dzielą pomiędzy 400-osobową ekipę postawioną na szczycieból i męża: «Dziecko, idź do domu z rodzicami»? Czy oni hierarchii tej organizacji.zasługują na szacunek, wyrządzając nam taką krzywdę, po- Modlimy się gorąco, aby obydwoje zobaczyli swój błąddobnie i innym ludziom? i czym prędzej powrócili do Kościoła, którego się wyparli. Córka pod ich wpływem wyrzekła się nas - swoich ro-dziców - i uciekła z domu, w którym wszystko było dla niej. Bogumiła W. B., PoznańZerwała ze szkołą, choć uczyła się bardzo dobrze, i terazbłąka się po obcych kątach świadków. W jej sercu zamiastmiłości jest nienawiść do rodziców i do wszystkich ludzi «ze8. Są godni pożałowania*świata», tj. do nie należących do świadków Jehowy. Niemożemy pojąć, że córka tak nie do poznania się zmieniła. Spędziłem kilkanaście lat u świadków Jehowy. Moja Przez świadków Jehowy straciliśmy naszą jedyną córkę,żona towarzyszyła mi w tej ślepej uliczce. Uwolniliśmy sięktórej zmarnowali w życiu najpiękniejsze lata, możnośćz pęt tej sekty już kilkanaście lat temu. Mimo to, pozostaływykształcenia i zaślepili ją tak, że ona nie widzi rzeczywi-w nas ślady, mniej lub bardziej uświadomione. Pobyt w sek-stości. cie bardziej odcisnął się na mojej żonie, ponieważ jest wraż- Nie sposób opisać tego wszystkiego, co przeżywamy. liwsza ode mnie. Ale nikt nie wychodzi z sekty bez szwanku.Mąż w ciągu trzech dni stał się siwy, a ja coraz bardziejOrganizacja zatrzymuje swoich członków na dwa spo-podupadam na zdrowiu. Dla nas, rodziców, los jedynej córkisoby: za pomocą nieustannie wywieranego nacisku (nadnie jest obojętny. Walczymy o nią różnymi sposobami, aleadeptami roztaczana jest „troskliwa opieka", żeby nie po-na razie bez skutku. [...]wiedzieć kontrola) i przez bardzo dogmatyczny przymusmoralny. Każdy musi być rentowny i zawsze, w taki czy (Z innego, późniejszego listu p. Bogumiły B.)inny sposób, pracować na rzecz Towarzystwa [Strażnica]. Bardzo się cieszę, bo dzięki dobrym ludziom zdobyłam Podstawowym obowiązkiem jest poświęcenie wielu godzinadres mojej córki uwiedzionej przez świadków. Mieszka na głoszenie słowa przy każdej okazji, ale przede wszystkimz mężem w wynajętym pokoju. Jego rodzice są katolikamiw formie chodzenia „od drzwi do drzwi". Trzeba też syste-i też nie mogą się pogodzić z tym, że ich syn stał się świad- matycznie składać dokładne sprawozdania z tej działalności kiem. Cieszy nas to, że oni jako katolicy nie chcą mieć nicu odpowiedzialnych lokalnych. Wymagane jest również wspólnego z jehowitami, tzn. nie chcą przynależeć do nich. regularne uczęszczanie na zebrania do sali Królestwa. Nąj-Po odwiedzeniu jego rodziców, napisałam do córki, leczjednocześnie ona napisała do mnie, wyrażając pragnienie po- * Trzy ostatnie świadectwa (we fragmentach) pochodzą z niedaw-nownego kontaktu z nami - rodzicami. Wkrótce potem poje-no wydanej w języku polskim książki: Cli. Delporte, Świadkowie chałam z mężem i długo rozmawialiśmy.Jehowy. Ofiary mówią, tłum. z franc. A. Leszczyńska, Warszawa - Kim jest moja córka będąc u świadków Jehowy? Otóż2003. Wydawnictwu Księży Marianów należą się słowa uznaniajest ona tanią, a raczej darmową siłą roboczą, zwykłą kolpor- za udostępnienie polskiemu czytelnikowi tej cennej publikacji,która zawiera 43 świadectwa byłych członków sekty. Pierwszeterką kolorowych czasopism «Strażnica» i «Przebudźcie się!»świadectwo (nr 31), s. 192-194.
  • 138. 280 ŚWIADECTWAŚWIADECTWA281mniejszy przejaw opuszczenia się w obowiązkach jest na-- p. E.B.], to i tak są uważani za gorszych od wielkichtychmiast karany upomnieniem przez Starszych. Starszym kaznodziejów... Do tego jeszcze przeżywają depresję na tlemoże być nadzorca zboru, obwodu lub okręgu albo pionierwmówionych obecnych prześladowań, które są jedynie za-(członek pełnoetatowy). Jeżeli „winowajca" nie przejawia powiedzią tego, co ma nastąpić [przed i w czasie Armagedo-oznak poprawy, zostaje przeprowadzone śledztwo i zbieranu - p . E.B.].się rada Starszych, która decyduje o wykluczeniu. Może byćJak nam udało się wyjść z sekty? Otóż kiedy jeszcze niepodany jeden z dwóch powodów: odstępstwo w przypadku byłem kompletnie przez nich otumaniony, w jakimś trudnymzanegowania doktryny, kontaktów z innymi religiami, lub momencie zacząłem porównywać największe religie. Na sku-niezgodnej z jehowistyczną interpretacja Pisma; albo niemo- tek narzuconych mi dyrektyw musiałem odłożyć tę analizę,ralność w przypadku nierządu, cudzołóstwa, alkoholizmu, ale nie zapomniałem o pewnych wnioskach, toteż w stosow-nałogu palenia, zgody na przetoczenie krwi lub służbę woj- nym czasie zdecydowałem się nabrać dystansu do jehowych.skową. Decyzjom o wykluczeniu nadaje się dużo rozgłosu, Wtedy poświęciłem się wyszukiwaniu wszystkiego, co wy-żeby wywrzeć na zgromadzonych jak największe wrażeniedawało mi się błędne lub wątpliwe w ich nauczaniu. Miałemi skutecznie ich przestraszyć.wiele książek wydanych przez Watch Tower Bibie Society of Sekta poddaje swoich członków nieustannemu praniuBrooklyn [tj. Towarzystwa Strażnica w Brooklynie], zawie-mózgu, aby ukierunkować ich na swoje plany i przekonać, żerających teksty, które w nowszych wydaniach zostały usu-tylko ona posiada Prawdę. Trzeba się zgodzić na to, że koniec nięte lub poprawione [zgodnie z tzw. „nowym światłem"świata (Armagedon) jest bliski, że ocaleją wyłącznie świadko- - p. E.B.]. Zaczerpnąłem z nich argumenty, którymi posłuży-wie Jehowy, i znakomita ich większość będzie żyła wyłącznie łem się w czasie tzw. kampanii upominania, zbijając z tropuna ziemi, a 144 tysiące członków duchowych zmartwychwsta- Starszych, którzy przyszli nas „nawracać".nie w niebie; że ludzie spoza organizacji, a przede wszystkimByło moim sukcesem pokonanie ich na ich własnym te-ci, którzy należą do Wielkiego Babilonu, czyli światowego renie, ale trudniej było mi uwolnić się z pęt wewnętrznych.imperium fałszywych religii (to znaczy każdej religii, ale[...]głównie Kościoła katolickiego), są skazani na zagładę. Obecnie uważam, że moje doświadczenie, chociaż było Oczywiście wobec takiej perspektywy każdy czuje się niebezpieczne, przyniosło mi coś dobrego: zmusiło moją wolęzobowiązany moralnie, co jest skuteczniejsze niż jakakol- do poszukiwań, dało mi większą odporność oraz subtelniej-wiek inna motywacja. W sekcie jehowych, tak jak wszędzie, szą intuicję w odróżnianiu prawdy od fałszu. Mimo to niko-są ludzie mocni i twardzi, którzy czerpią przyjemność z roz-mu nie radzę podejmować takiego ryzyka, bo trzeba byćkazywania innym, oraz słabi i delikatni, którzy potrzebująbardzo silnym, żeby nie dać się zwieść ich argumentom i in-pomocy. Wielu z nich cierpi na depresje, zaburzenia zacho-terpretacji Biblii podporządkowanej ich dogmatom (wydająwań i różne inne słabości; zdarzają się nawet tacy, którzywłasne tłumaczenie Pisma Świętego).potrzebowaliby specjalistycznego leczenia zamkniętego. Nic Warto się zastanowić, dlaczego w tej sekcie jest tak małodziwnego, skoro czują się odrzuceni przez swoich dawnychintelektualistów, naukowców, pisarzy, chociaż się zdarzają.przyjaciół i rodzinę, a w pracy koledzy traktują ich jak nie-Jest tam za to cała masa osób zaprogramowanych, fanaty-spełna rozumu! Najgorsze jest dla nich spotykanie się z róż-ków i nawiedzonych. [...]nymi reakcjami ludzi w czasie obowiązkowego głoszenia po Nie oskarżam oczywiście członków sekty. Gdybym todomach! Chociaż zdobywają w ten sposób zasługi [w sekciezrobił, postąpiłbym tak samo jak oni. Uważam, że zaprzęg-
  • 139. 282ŚWIADECTWAŚWIADECTWA 283nieci w swój kierat, są raczej godni pożałowania...giwać ich środkami, to znaczy nękać ich artykułami, bez Państwo Michelwytchnienia ujawniając ich metody zniewalania dusz*, dla9. Teraz zawzięcie walczę przeciwko tej trującej sekcie* których, jak powszechnie wiadomo, duchowość jest jedynieparawanem.Ja też byłem świadkiem Jehowy. Nie będę wdawał się Obywatele, strzeżcie się tych wyrachowanych przepo-w szczegóły, powiem tylko, że mnie stracili. Teraz zawzię-wiadaczy przyszłości, którzy przychodzą do was anonimowo,cie walczę przeciwko tej szczególnie trującej sekcie. Jestjak wilki w jagnięcej skórze.groźna, bo panuje w niej zakłamanie. W moim sąsiedztwie mieszkała pewna pani, której zmarłRazem z żoną i czworgiem dzieci poświęciliśmy sześć mąż. Oczywiście pojawili się u niej świadkowie Jehowymiesięcy na przeanalizowanie ich czynów, gestów i słów. proponując, że jej „pomogą" w nieszczęściu. Ledwie zdąży-Udowodniłem Starszym, że ich filozofia jest utopią z punktu łem ją uprzedzić o smutnym losie, jaki ją czekał ze stronywidzenia biblijnego i obywatelskiego. Niestety, jeden z nas tych sępów. Świadkowie Jehowy przychodzą też często dou nich został, mój najstarszy syn. Zaplątał się w tę sieć jak świątyń. To ich sposób na werbowanie ludzi, co jest tajem-mucha w pajęczynę. Sekta namówiła go, żeby porzucił stu-nicą poliszynela.dia w szkole handlowej, i ożeniła go z jehową, a potem znik- Trzeba położyć tamę ich nachalności: STOP!nął gdzieś w G. Nie znam jego adresu. Zawsze ostatecznie Tu musi wkroczyć prawo".wygrywa czas. Czekam więc, ale moje serce jest smutne,a rozum zbuntowany.Napisałem też taki wiersz. Najwyższy czas, żeby nasi politycy ustanowili prawo Obywatele, nie słuchajcie tych, którzy głoszą,zdolne powstrzymać plagę, jaką są sekty. Świadkowie Jeho-że Armagedonjest tuż, tuż.wy nie głosują, infiltrują administrację, są wszędzie. WysyłająNiech te chimery i niedorzecznościnasze dzieci do więzienia na dziesięć miesięcy [za odmowęnie kierują waszymi krokami,pełnienia służby wojskowej - p. E.B.] (mój syn właśnie z nie-nie rozłączają waszych rąk,go wyszedł) i krytykują istniejący system, zarazem aktywnienie zamieniają waszych serc w kamień.go wykorzystując itd..., ta lista nieprawości jest długa. [...]Kim są ci, którzy dwójkami przemierzają drogi, Oto fragment mojego tekstu na temat sekt, zamieszczo- mącą wam rozum,nego przez pismo „Progres z dnia 14 grudnia 1992 roku, sieją niepokój, przepowiadając wojny i koniec świata?w rubryce „Listy od czytelników" Czy to ludzie żyjący ponad prawem, „Trzeba informować, kim są ci siewcy nieszczęścia,czy przebiegłe lisy,fałszywi magowie, żerujący na ludzkiej naiwności i nie-ci fałszywi świadkowie (...)?szczęściach, ci luminarze, panowie kosmosu, zbrodniarzew białych rękawiczkach, głosiciele radości, dalecy od jej da-Pan Piotwania, za to bogaci w nadmiar wyobraźni. Istnieje próżniaprawna w odniesieniu do tej plagi [Autor ma na myśli pra- W Polsce ukazały się na ten temat w ostatnim czasie dwie zna-wodawstwo francuskie - p. E.B.]. Dlatego trzeba się posłu-komite książki Stevena Hassana (Wydawnictwo „Ravi"): Psycho-manipulacja w sektach (Łódź 1999) i Jak uwolnić się od manipula-cji psychicznej w sekcie. Poradnik dla rodzin i przyjaciół członków* Tamże, świadectwo nr 23, s. 149-151.destrukcyjnych kultów (Łódź 2001).
  • 140. 284 ŚWIADECTWA ŚWIADECTWA 28510. Mój powrót do Kościoła nie był łatwy* dawna przez ostrożność wycofali z obiegu. Były dowodem na to, że od ponad stu lat organizacja ta rozpowszechnia fał- Upłynęło nieco ponad dziesięć lat, od kiedy wróciłemszywe proroctwa, co jest potępione w Biblii; że głosi praw- do Kościoła z jasnością i determinacją, jakich z pewnościądy, które są wytworem fantazji jej jakoby natchnionychnie miałem na wiosnę 19... roku, kiedy po raz pierwszy przywódców. Na szczęście miałem wtedy tyle odwagi, żeby otworzyłem drzwi świadkom Jehowy. Tamtego dnia niewielerozpocząć mozolne sprawdzanie. Wnioski były przytłaczają- wystarczyło, żebym jako nastolatek, jakim byłem, zachwiałce: fałszywe proroctwa, ignorancja, kłamstwa, manipulowanie się w wierze i nabrał przekonania, że ludzie, których wpuści-tekstami biblijnymi. Żadne wierzenie świadków Jehowy nie łem do domu, byli w „prawdzie", że tylko oni rozumieli jest poważnie oparte na Biblii. Biblię, której wówczas prawie nie znałem. Na domiar złegoŻaden z przełożonych organizacji nie potrafił odpowie- przekonali mnie, że ich przesłanie należy traktować poważ-dzieć na moje pytania. Potem przyszły pogróżki, w końcu nie, tym bardziej że, jak zapowiadało Pismo [w ich interpre-moja rezygnacja i wykluczenie jako „odstępcy". Był to okres tacji - p. E.B.], żyjemy w dniach ostatnich tego złego świata. trudny i szczęśliwy zarazem. Koniec był zapowiedziany na 1975 rok.Trudny, bo inni świadkowie, w tym wielu moich przy- Bardzo szybko zaparłem się wiary moich ojców na mocy jaciół, nie odzywali się już do mnie, odebrali mi dobre imię,tak zwanych dowodów biblijnych: Chrystus nie jest Bogiem,uznali za pariasa, nieprzyjaciela Boga. Szczęśliwy, ponieważdusza jest śmiertelna, instytucja Kościoła i państwa pochodząwyjście z sekty jest prawdziwym wyzwoleniem. Odzyska-od szatana, Biblia zakazuje przetaczania krwi, aby zostaćłem wiarę w Boga, wróciłem do Kościoła i do pewności, żezbawionym trzeba zaufać organizacji świadków Jehowy,jest on zbudowany na skale, którym jest Jezus Chrystus i Je-która jest jedynym sługą Boga na ziemi.go słowo. [...]Wyobraźcie sobie reakcję moich bliskich, kiedy prze- W pewnym sensie świadkowie Jehowy oddają przysługęrwałem studia, wierząc że koniec świata jest bliski; odrzuci-chrześcijanom. Ich gorliwość apostolska, chociaż źle ukie-łem święta chrześcijańskie, urodziny i inne uroczystości jakorunkowana, może być dla nas wzorem. [...]pogańskie. Przez ponad dwanaście lat byłem wiernym kol- Jeszcze dzisiaj nie mogę się nadziwić, z jaką łatwościąporterem wszystkiego, co dzisiaj postrzegam jako niebez- dałem się zwerbować w wieku siedemnastu lat! Uczyłem się,pieczne antyprawdy. Zostałem nawet starszym, to znaczy myślałem, że jestem silny i zdolny odeprzeć ich argumenty.przełożonym jednego z ich zgromadzeń zwanych zborami,Byłem praktykującym katolikiem, ale wcale nie znałem Bi-i piastowałem tę funkcję przez pięć lat. Data wyznaczona jakoblii. Uległem ich pewności i twierdzeniom, które wedługkoniec „obecnego systemu rzeczy" na 1975 rok minęła i nicnich były oparte na wersetach biblijnych! [...]się nie zmieniło, ale tak ufaliśmy organizacji, że wcale nas to Trudno jest wyjść z sekty! Człowiek jest jak ślepiec.nie zmartwiło. Byliśmy gotowi wiernie kroczyć za tym fał-Nie ma mowy o zadawaniu pytań. Kiedy M.N. zaczął wątpićszywym prorokiem. Gdzie indziej mogliśmy znaleźć takąw organizację świadków Jehowy, usłyszał: „Albo nie bę-dobrą „strawę duchową"? Mimo to, pewnego dnia pojawiła dziesz sobie więcej zadawał pytań, albo zostaniesz wykluczo-się - Bogu niech będą dzięki - wątpliwość. Przypadek ze- ny!" Mój powrót do Kościoła nie był łatwy. Musiałem zrobićtknął mnie z dawnymi pismami świadków Jehowy, które od „długi objazd", aby go na nowo odkryć i pokochać. Na szczę- ście spotkałem na mojej drodze małą, serdeczną wspólnotę...* Tamże, świadectwo nr 25, s. 153-155.Pan Nojon, prezes trybunału w F.
  • 141. 288BlIil.KKiRAflA BIBLIOGRAFIA 289Jankowski A., OSB, Królestwo Boże w przypowieściach, Nie-Papę G., Byłem Świadkiem Jehowy, Warszawa 1991. pokalanów 1992. Pawłowicz Z., bp. Człowiek a świadkowie Jehowy, Gdańsk Kołodziej R., ks„ Struktury organizacyjne Świadków Jehowy.1991. art. w: Homo Dci 2-3/J 996. PietrzykT., ks.. Kimsąświadkowie Jehowy?, Katowice 1985. Kem H., Świadkowie Jehowy, Bielsko-Biala 1995.Pietrzyk T., ks., Świadkowie Jehowy - kim są?, Wrocław 1992.Kulik G., Ruch Okrzyku Północy, arl. w: „Effalha" 2/1993.Podolski C, Największe oszustwa i proroctwa Świadków Je-Kulik G., Charles Taze Russell art. w: „Effatha" 3/1993. howy, Gdańsk 1996.Kunda T., Abyś nie wpadł w sidła Złego!. Gdynia-Warszawa Połgensek T., Zanim zostaniesz „Świadkiem Jehowy" - prze- 1991. czytaj, Gdańsk 1994.Kunda T., Wróć... synu, wróć z daleka. Gdynia-Warszawa Price E.B., Nieomylność Strażnicy, Podkowa Leśna 1992. 1995. Re del M.C., Nuovi idoli, nuovi dei, Roma 1988.Kunda T., Spór o Boże imię, Ząbki 1996.Reynolds R., Kim są Świadkowie Jehowy?, Gdańsk 1993.Kunda T., Odnalazłem zagubione owce. Ząbki 1999. Ritchie J., Tajemniczy świat sekt i kultów, Warszawa 1994.Kunda T., Bogurodzica zawsze Dziewica, Ząbki 2000. Różanek A., Świadkowie Jehowy - strażnicy prawdy czy fał-Kunda T., Wreszcie, synu, wróciłeś..., tak czekałem!. Ząbkiszu?, Warszawa 1995.2002.Salij J., Królestwo Boże w was jest, Poznań 1980.Kunda T., Kromplewski R., Strzeżcie się fałszywych proro-Salij J., Pytania nieobojętne, Poznań 1988.ków, Ząbki 1996. Salij 1, Szukającym drogi, Poznań 1988.Labreccjue C, Le sette e le gnosi: ima sfida alla Chiesa.Salij J., Poszukiwania w wierze, Poznań 1991.Milano 1987. Sangalli G., Difronte ai Testimoni di Gcova, Torino 1984.I.anzioni G., Testimoni di Geora, w: // Protestantesimo ieri Schnell W.J., Trzydzieści lat w niewoli „Strażnicy", (niee oggi, Roma 1958.podano miejsca i roku wyd.).Majka W., ks., Czy lak uczy Pismo święte? Rozmowa ze Schnell W.J., Ku światłu chrześcijaństwa, Warszawa 1964.świadkiem Jehowy, Warszawa 1975. Siwek P., ks., Wieczory paryskie, Poznań 1960.Manzanares CV., Prekursorzy Nowej Ery, Warszawa 1994.Solak R., Prorocy z Brooklynu - wspomnienia byłego świadkuMarinelli G., ks., / Testimoni di Geova: storia, dottrina, Jenowy, Toruń 1992. 7probierni, prassi, Ferrara 1988. Stefańczak J., Kiedy koniec świata , Koszalin 1994.Marinelli G., ks., Apparenza e realia de i Testimoni di Geova, Szczepańscy H.A., Kunda T., Pismo święte przeczy nam eCarroccio 1985. świadków Jehowy, wyd. 2, 1991 (brak miejsca wyd.).Marzec Z., Służba Boża Świadków Jehowy, Kraków 1998. Tarnowski J., ks., Rozmowy o wierze i życiu. Katowice 1989.Marzec Z., Metody działania i przyczyny sukcesów ŚwiadkówTwisselmann H.J., Od świadka Jehowy do świadka JezusaJehowy, Kraków 2000.Chrystusa, Warszawa 1994.Marzec Z., Andryszczak P., Walka na wersety, Kraków 2003.Ufniarski S., ks., Międzynarodowe Stowarzyszenie BadaczyMcDowell J., Stewart D., Oszukani, Lublin 1994. Pisma Św. (Świadkowie Jehowy), Kraków 1947.Messori V., Umęczon pod Ponckim Piłatem, Kraków-Niepo- Weis C, Testimoni di Geova: testimoni di Dio?, Milano 1986.kalanów 1996.Nowakowski P. T, Sekty. Oblicza werbunku, Tychy 2001.
  • 142. BIBLIOGRAFIA BIBLIOGRAFIA 2912. Pismo Święte- Wielki słownik grecko-polski Nowego Testamentu, ks. R. Popowski, Warszawa 1995,a) Wydania katolickie: - Konkordancja do Biblii Tysiąclecia, ks. J. Flis, War-- Biblia Tysiąclecia, wyd. 2 i 3,szawa 1991,- Biblia Poznańska, wyd. 2,- Podręczna konkordancja biblijna, O. Elizeusz Trze-- Biblia Lubelska, wyd. 1, ciak, Poznań-Warszawa-Lublin 1967,- Nowy Testament, w tłum. ks. E. Dąbrowskiego, wyd. 7, - Konkordancja podręczna Pisma Świętego Nowego- Nowy Testament, w tłum. ks. S. Kowalskiego, wyd. 1,Testamentu, ks. E. Dąbrowski, Poznań-Warszawa-- Nowy Testament, w tłum. ks. K. Romaniuka, wyd. 4,-Lublin 1955.- Grecko-polski Nowy Testament, wyd. interlinearnez kodami gramatycznymi w tłum. ks. R. Popow- 4. Literatura jehowicka:skiego i M. Wojciechowskiego, Warszawa 1994. a) Podręczniki: - B.a., Prawda was wyswobodzi, Brooklyn N. Y., 1943b) Wydania niekatolickie:(wyd. poi. - 1946),- Biblia Gdańska,- B.a., Prawda, która prowadzi do życia wiecznego,- Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata, wyd. 1(wyd. ang. - 1968, nie podano roku wyd. poi.),z 1997 r. (Biblia w tłum. Świadków Jehowy),- B.a., Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, Bro-- Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowegooklyn N. Y. 1982, 1989, 1990 (1 wyd. poi. - 1984),Świata, wyd. 1 - 1994 (Nowy Testament w tłum.- B.a., Świadkowie Jehowy - głosiciele KrólestwaŚwiadków Jehowy). Bożego, Brooklyn N. Y. 1995 (wyd. poi. z tego sa-mego roku),3. Literatura pomocnicza:- B.a., Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego,- Podręczna encyklopedia biblijna, pod red. ks. E. Dą-Brooklyn N. Y. 1995 (wyd. poi. z tego samegobrowskiego, Poznań-Warszawa-Lublin 1959,roku),- Praktyczny słownik biblijny, pod red. A. Grabner- b) Broszury:-Haidera, Warszawa 1994,- Słownik teologii biblijnej, pod red. ks. Leon-Dufoura, - B.a., Imię Boże, które pozostanie na zawsze, BrooklynPoznań-Warszawa 1973,N. Y. 1984 (wyd. poi. - 1987),- Słownik biblijny, O. H. Langkammer OFM, wyd. 3,- B.a., Czy wierzyć w Trójcę?, Brooklyn N. Y. 1989Katowice 1989,(nie podano roku wyd. poi),- Słownik Nowego Testamentu, ks. Leon-Dufour, Po-- B.a., Świadkowie Jehowy zjednoczeni w spełnianiuznań 1993,woli Bożej na całym świecie, Brooklyn N. Y. 1986- Słownik obrazów i symboli biblijnych, M. Lurker,(wyd. poi. - 1988),Poznań 1989, -B.a., Świadkowie Jehowy w dwudziestym wieku, Brook-- Słownik symboli, W. Kopaliński, Warszawa 1991,lyn N. Y. 1989 (nie podano roku wyd. poi.).
  • 143. SPIS TREŚCI293 SPIS TREŚCI CZĘSC DRUGA WIERZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY Wykaz skrótów 95Słowo wstępne do wydania drugiego5Wstęp do wydania pierwszego8 I. Pan Bóg 96 1. Wiara w jednego Boga97CZĘŚĆ PIERWSZA 2. Czy Bóg ma „ciało duchowe"? 97POWSTANIE I HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY 3. Czy Bóg przebywa w „określonym miejscuI. Klimat, który sprzyjał powstaniu sekty 15w niebie"?99 4. Imię Boże101II. C.T. Russcll, założyciel ruchu badackiego 19 II. Jezus Chrystus115 1. Lata dzieciństwa192. Kryzys wiary 20 1. Czy Jezus Chrystus, Syn Boży, został stworzony3. Russell odkrywa adwentyzm22 przez Boga? 116III. Russell i adwentyzm23 2. Czy Jezus Chrystus był archaniołem Michałem? 125 3. Boskość Jezusa Chrystusa 1261. Rys historyczny adwentyzmu 232. Russell i adwentyści 28 4. Zmartwychwstanie Chrystusa 1283. Współpraca Russella z Barbourem29 III. Duch Święty136IV. Działalność pisarska C.T. Russella37 IV. Trójca Święta 1391. Dorobek pisarski 37 V. Maryja - Matka Boża1432. Ocena twórczości pisarskie 38 VI. Biblia149V. Nauka Charlesa T. Russella 44 1. Pismo św. i jego natchnienie 150VI. Powstanie i rozwój organizacyjny sekty53 2. Ile ksiąg świętych zawiera Biblia? 152 3. Sury i Nowy Testament153VII.Procesy sądowe „Pastora" Russella 57 4. Główna treść Biblii1551. Proces o separację (1906-1909) 58 5. Poprawne rozumienie Biblii 1562. Handel „cudowną pszenicą" (1908-1913)60 6. Biblia a wiedza naukowa o ziemi i świecie1593. Proces przeciwko Rossowi (1912-1913) 63 7. Biblia Świadków Jehowy - tzw. Przekład NowegoVIII. Ostatnia podróż „Pastora" 65 Świata161IX. Następcy Charlesa T. Russella 70 VII. Prawo Boże 1711. Joseph F. Rutherford (1869-1942) 70 VIII. Kościół 1742. Nathan H. Knorr (1905-1977)813. Frederick W. Franz (1893-1992) 85 IX. Krzyż 1784. Milton G. Henschel (1920-2003) 88 X. Szatan i „kwestia sporna"1865. Don Adams (ur. 1925) - aktualny prezydent91
  • 144. 294 SPIS TREŚCISPIS TREŚCI295XI. Człowiek i jego los po śmierci 1959. Teraz zawzięcie walczę przeciwko tej trującej sekcie.. 2821. Stworzenie człowieka197 10. Mój powrót do Kościoła nie był łatwy2842. Termin dusza w Piśmie św1973. Czy dusza może umrzeć?198 Bibliografia 2864. Duch, który powraca do Boga 2005. „Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła" (Ez 18,4). 2006. Wiara w przeżycie duszy po śmierci w StarymTestamencie2017. Wiara w życie pośmiertne duszyw Nowym Testamencie2028. Wiara Świadków Jehowy w dalsze życiezaraz po śmierci 2029. Czy piekło jest „powszechnym grobem ludzkości"?. 203XII. Armagedon i koniec świata210XIII. Powrót Pana 217XIV. Raj w niebie czy na ziemi? 223XV. Niebo dla 144 000 wybranych?234XVI. Oddawanie czci obrazom ifigurom242XVII. Służba wojskowa 248XVIII. Prawdziwa religia251XIX. Świadkowie Jehowy" 257Świadectwa -2621. Wkrótce miał być koniec świata 2622. Myślałam - co za wspaniała wspólnota!2633. Jestem wolna, nareszcie wolna2674. Pomóżmy tym zaślepionym ludziom2685. Moje dzieci porwał szatan2726. Bóg sprawił cud i ocalił mnie2747. Uwiedli naszą 17-letnią córkę2778. Sągodni pożałowania 279
  • 145. Uwaga: Plik może zawierać błędy o charakterze interpunkcy-jnym (znaki interpunkcyjne), powstałe podczas procesuskanowania książki. Szczególna uwagę należy zwracać naodsyłacze do odnośników znajdujących się u dołu strony.Witryny internetowe (krytyczne) o tematyce sekty ŚwiadkówJehowy:http://www.katolikos.republika.plhttp://www.warsaw.com.pl/brooklyn/http://www.watchtower.org.pl/
  • Fly UP